Strona 17 z 29

: pt 01 lip, 2005 11:16
autor: Jenov
Zgadza się, ale ma to (wspomniana wada FF9) także swoją dobrą stronę gdyż znalezienie wszystkich elementów ekwipunku w grze staje sie trudniejsze niż np. w 7-mce. Swoją drogą w poprzednich częściach też występował ten problem, choćby materia MP ABSORB z Wutai (chyba każdy wie o co chodzi). Tego z kolei brakowało 8-mce - kolekcjonowania ekwipunku :D Ups odjechałem troche od tematu :roll:

Moim zdaniem system z FF5 przebijał ten z części szóstej. Był on nieco nielogiczny, bo przecież Terra ( i Celes ale mniejsza z nią) miała być niby taka wyjątkowa ze swoją możliwością władania magią, a system skutecznie z tym kolidował dając tę umiejętność niemal każdemu. Chodź z drugiej strony nauka magii od Esperów była znacznie ciekawsze niż kupowanie jej w sklepach.

Favourite :

1) FF7/FF9
2) FF5
3) FF8

: pt 01 lip, 2005 12:09
autor: CoD
Eee... od kiedy w FF5 czarow uczy sie z przedmiotow a nie kupuje w sklepie? -.-... modkowie zmiencie to bo glosowac sie nie da

: pt 01 lip, 2005 13:00
autor: Sephiria
Już.

: pt 01 lip, 2005 18:32
autor: Jenov
CoD chyba troszke źle zrozumiałeś mojego posta :P Napisałem że nauka magii od Esperów (FF6) jest ciekawsza niż kupowanie jej w sklepach (FF5). Nie rozumiem więc twojego pytania :D

: ndz 18 wrz, 2005 18:59
autor: Grajus
Mi najbardziej się podoba ten system gdzie od przedmiotów nauczaz sie magii

: ndz 18 wrz, 2005 19:15
autor: Boni
Ech, ja tylko wspomnę odnośnie systemu z FFx. Ja grałem na standardzie i tego żałuję. Ludzie, jak kupujecie FFx to od razu bierzcie experta i nie patrzcie na to co tam pisze, że trza znać się na standardach etc. Tam i tak jest tylko różnica w ustawieniu sfer a i szybciej człek osiąga dobre umiejętności. Standard nie daje takich możliwości.... Co prawda ja swoimi typami mam już ponad 90% całego sphere gridu uzupełnionego także mi to już zbytniej różnicy nie robi, ale np. jak walczy się z trudnymi wrogami w fabule to jednak lepiej jest mieć te lepsze umiejętności... Chociażby Full Break i takie tam... Co prawda many to też mało nie kosi... ;)

No mi system z FFx przypadł do gust, ale czasem brakowało mi tych ability sferów, a zwłaszcza power spherów :] Ech, i do tego jeszcze trza czasem aeona podpakować :D Co prawda ja zarzuciłem już przygodę z FFx, zostało mi dwóch potworów do Orginal Areny wsadzić ale nie wiem jakich, których i nie obchodzi mnie to skoro nawet tego Sfere Eatera czy jak mu tam i Nesluga nie mogę pokonać :roll:

A co do innych systemów. Ten z FFix nie był taki zły :P W ff8 to ja tam żadnych ciekawych rzeczy nie uświadczyłem. Niby nowatorskie, ale dla mnie jakieś takie nieszczególne. Ot, wziąść najlepsze czary, podpakować się, dać devoura i spoko. Czarów i tak nie będziemy używać, no przynajmniej ja nie używałem. Limity starczały -_-'

W ff7 było bardzo miło i przyjemnie. W ff6 to ja nie doszedłem nawet do pierwszego espera gdyż mi komp siem wiesza przy rozmowie z

Kod: Zaznacz cały

Ramuhem (?) 

: ndz 18 wrz, 2005 22:12
autor: Ababeb
Boni pisze:W ff6 to ja nie doszedłem nawet do pierwszego espera gdyż mi komp siem wiesza przy (...)
Żałuj. To świetny system nauki magii - ponosisz Espera, wygrywasz walkę i jak dostaniesz dość AP, masz ten czar na stałe. :) Jednak niektórym może przeszkadzać to że przy odpowiednim treningu każda z postaci może być praktycznie chodzącym czołgiem który zna wszystkie rodzaje magii, ergo za łatwo się gra. :P

: pn 19 wrz, 2005 13:11
autor: Izrail
Tak, tylko wkurzające jest to, żę można mieć tylko jednego Espera... Za mało. Poza tym chyba wszystkie czary są dostępne, bo nawet tej zafajdanej Ultimy się można później z Paladin Shielda nauczyć... :/

: pn 19 wrz, 2005 13:39
autor: Faris
Nie przepadam za systemem z FF6. Nie jest zagmatwany, ale nie ma według mnie "tego czegoś" :/ Każda postac musiała wkuwac takie same umiejętności.. Już lepsze były Joby - trochę kombinacji i większa zabawa ;)

: pn 19 wrz, 2005 18:46
autor: SeVeR
Eee masterowanie materii w ff7 bylo najlepsze :P Nie ma to jak radosne bieganie w kolko tylko po to zeby w koncu ten glupi fire upnal na fire 2 ;]

: pn 19 wrz, 2005 23:44
autor: Ivy
SeVeR pisze:Eee masterowanie materii w ff7 bylo najlepsze n Nie ma to jak radosne bieganie w kolko tylko po to zeby w koncu ten glupi fire upnal na fire 2 ;]
Ech, a mnie teraz została materia Shield, jako ostatnia z Magic - tak blisko Master Materii, ale jeszcze mały spacer po Gelnice i na dno krateru. Materie są świetnym, prostym i przejrzystym systemem, choć podczas zmiany członków drużyny trzeba je na nowo układać i obmyślać kombinacje, ze względu na inne ustawienie slotów :/

Powszechnie nielubiane junctiony miały za to przydatną umiejętność przekazywania sobie dołączanej magii :D Nie wiem, czemu tak się ten system nie przyjął - ja go sobie chwalę, bo dawał niezłe kombinacje i spore możliwości.

: wt 20 wrz, 2005 07:37
autor: Izrail
Ivy pisze:dawał niezłe kombinacje i spore możliwości.
Każdy system daje spore możliwośći :> Dzięki materiom możesz zrobić bardzo dobrą postać, a o wspomnianym przez ciebie Shieldzie to nawet nie wspomnę :wink: Z tym można było walczyć i walczyć... :]

: wt 20 wrz, 2005 11:39
autor: Ivy
Izrail pisze:Każdy system daje spore możliwość
Nie - ten z FF5, czy 6 nie był tak spektakularny, jak te, które wspomniałam. Wolę więcej kombinowania, zamiast zakładania przedmiotu, podpinania Espera, albo noszenia stroju. Tak więc i FF9 sie tutaj kłania. Kwestia gustu - wolę już zabawę w junctiony.

: pt 23 wrz, 2005 21:59
autor: Boni
Po dłuższej analizie uznałem że duży wpływ na to wywarła jakby to rzec nieciekawa wizja graficza. Szare tło, same nazwy i liczby... Ludzie są wzrokowcami a co za tym idzie gdyby były jakieś strzałki, wykresiki etc. Heh, a tu jakiś rządek statów który początkującym graczom niewiele co mówi, a wątpię, ażeby gracze mieli jeszcze rozgryzać co i jak.... bo przeważnie gracze chcą po prostu się zrelaksować a nie jeszcze więcej wysilać mózgownicę :lol:

: sob 24 wrz, 2005 20:27
autor: Ababeb
Ukończyłem już części od III do IX i I, obecnie męczę II, więc myślę że to dość by co nieco napisać. :roll:

I i III: Czary poziomowane. Świetne rozwiązanie. :) White Mage może spokojnie zużyć wszyskie Cure, a kiedy się skończą, może rzucić Cure2. :) Kupowane? OK, i tak przy nabijaniu poziomów w I miałem tak z pół miliona Gil, a w III w Forbidden Land Eureka łatwo jest zdobyć kasę (powerne potwory i uleczające źródełko) tak że już można mieć cztery Bahamuty. :P Wady? Początkującym graczom będzie przeszkadzać to że limity są dość ostre, ale na szczęście czary nie są słabe. :P

II: Skojarzenie po latach? Toż to prototyp materii! :D Będzie krótko. Perspektywa zaklęć rozwijanych jest całkiem ciekawa, dość silne kosztują mało MP, ale... Trochę głupio, że przy awansowaniu czaru na wyższy poziom tracimy możliwość rzucenia jego słabszej (czyt. oszczędnej w MP) wersji. :neutral: Nie jest głupi pomysł wzmacniania czarów poprzez samo ich rzucanie, ale niektórych to rozwiązanie może - przynajmniej na początku - wnerwiać. Wrażenia Ababeba? Gdyby nie bugi z poprzedniej części (systemu walki, nie magii) to bym bardziej to lubił. :roll:

IV: Proste, łatwe i nudne. Może łatwo zrozumieć sam system, ale za z góry narzucone czary to ja dziękuję. :/ No i w początkowych fazach gry cholernie łatwo jest stracić MP, ergo może to nieco zniechęcić początkujących. :| Ale przynajmniej Rydia kosi Meteo (prawie, bo z wyjątkiem Dark Bahamuta) zawsze 9999 damage'u, więc... :P

V: Proste ale trudne? Powiedzmy. Proste - kupujesz czar, każdy kto ma odpowiednią umiejętność może go rzucić. Trudne - MP nie jest nie skończone, nauka pewnych umiejętności męczy. :P W każdym razie, rozwiązanie proste jak konstrukcja cepa, tak że większość nowych będzie sobie radzić bez kłopotu. Ja sobie radziłem, to mój pierwszy Final. :P Przy okazji, przypominam sobie o tym że musiałem mieć w drużynie Błękitnego Maga, po prostu musiałem! :D Świetna profesja, uniwersalna, ale zużywa dużo MP. :|

VI: Dość łatwo jest się połapać o co chodzi. Podpinasz postaci Espera(l :P), zaliczasz kilka walk w celu zdobycia AP, a po uzyskaniu odpowiedniej ilości punktów umiejętności masz nowy czar. Prościutkie, a genialne. :) Jakie ma wady? Nie miałbym nic do zarzucenia, gdyby nie ograniczenia narzucane przez system punktów magii. Co prawda MP szybko się kończy, a Tincture i inne takie duperele są powszechnie dostępne, nie zawsze można sobie pozwolić na wydanie tych kilku tysięcy Gil. :P Jest jeszcze jeden mankament, ale wymienię go w następnym punkcie. System Esperów - dobra inwestycja! :D

VII: Materie to łatwa do zrozumienia forma nauki (nie tylko) magii. :roll: Level up materii to całkiem dobre rozwiązanie, ale starzy wyjadacze, którzy grali od pierwszej części mieli pewnie deja vu, gdy to zobaczyli. ;) System nie jest trudny, ale niestety nie jest również doskonały. Takim, którzy uważają że gry powinny być łatwe będzie przeszkadzać to że gdy zdejmiemy materię, nie będziemy mogli rzucać czaru jej przypisanego. Sam na to narzekałem na początku, ale patrząc na to teraz uważam że to by było znaczne zaniżenie i tak już niskiego poziomu trudności gry. :roll: System MP uniemozliwia nawet najprostsze zaklęcie, kiedy zużyje się wszystkie punkty magii na silniejsze zaklęcia, nie to co w FF I, III czy VIII. ;) Materie - 2nd price!

VIII: Trudne. I za to lubimy junction. :D Wymaga on planowania, niekiedy żmudnych "wyrzeczeń" i Draw-owania. Jakie by tu wymienić zalety...? Dam przykład, który pojawił się już w jednym z moich wcześniejszych postów. Wyobraź sobie, że wykorzystałeś/aś mnóstwo Blizzar na Bomby i troszkę od nich oberwałeś/aś. I co robisz? Używasz Cure, których podczas atakowania czarami ofensywnymi ci nie ubyło jak w innych częściach. :) A jeśli Cure się skończą? Sięgasz po Cury i Curagi! :D I to jest największa zaleta systemu z VIII. :) Kolejnym jego atutem jest to że przy odpowiednich przygotowaniach łatwo jest sobie na bierząco odnawiać czary. Kontynuujmy poprzedni przykład. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie masz już żadnych czarów leczniczych. Co więc robisz? Używasz L Mag-RF na Tent i już 10 Curag. Czyli łatwo jest sobie odnawiać czary z przedmiotów. Jak dla mnie ten system ma jeden mankament. Większość czarów nie zadaje zbyt dużych obrażeń, a zwiększanie Mag do 255 jest dość trudne, gratuluję tym którzy byli dość zapaleni by to zrobić. :P Tak więc, IMHO najlepszy system! :one:

IX: Tu nieco gorzej, napisze też krótko. Teoretycznie jest dość prosty, ale i tu większość postaci ma narzucone własne "czary/umiejętności". :| Na dodatek MP, wiec... Powiedzmy że początkującym graczom nie sprawi to większych problemów. (ale się wykpiłem :P) :roll: