Strona 17 z 23

: pt 02 mar, 2007 20:53
autor: UNOisMAD
Fakt Vanish i Doom to troche takie nieprzemyslane (imo SS nie zauwazyl tego drobnego ' ustroju'). Przylot do Vector to tylko jeden z niewielu momentow gdzie sie przydawal (tutaj powiedzieli ci wprost "weź airsheepa i tam leć") ale w pozniejszych momentach tez byl potrzebny do przelotu między wyspami.

: ndz 04 mar, 2007 15:49
autor: niedzwiedz
czemu w final fantasy x-2 nie ma tidusa błeeeeeeeeeeeee ;((( tak sie strasznie do niego przyzwyczailem. ale jedno szczescie ze jest yuna i rikku. tak samo bylo z ff8 byl squal i rinoa a w 9 slad sie urywa. square soft jeszcze raz taki numer a łeb urwe :evil:

: ndz 04 mar, 2007 15:53
autor: Eiko
niedzwiedz pisze: tak samo bylo z ff8 byl squal i rinoa a w 9 slad sie urywa.
Erm, ale to dwa różne FF :roll: A FFX-2 najwidoczniej nie przeszedłeś tak jak należy hmmm XD

: ndz 04 mar, 2007 17:25
autor: kay350
niedzwiedz pisze:czemu w final fantasy x-2 nie ma tidusa błeeeeeeeeeeeee ;(((
Bo chciał za dużo za występ... normalnie nie mogę :D Jak się przyzwyczaiłeś to zagraj jeszcze raz w X ;)
tak samo bylo z ff8 byl squal i rinoa a w 9 slad sie urywa
No pewnie, bardzo niecne ze strony Square, że tak zrobili :D Ja do dzisiaj nie śpię po nocach jak się dowiedziałem, że w XII nie będzie Galufa ;) A tak serio to kto by dzisiaj jeszcze grał w kilkunastoodcinkowego tasiemca z tymi samymi postaciami i tylko dalszymi częściami fabuły? moda na sukces by się zrobiła, toż to zgroza :roll:

: ndz 04 mar, 2007 18:23
autor: UNOisMAD
dzięki tobie niedzwiedz, wreszcie wiem że w VIII Squall to był Squall a nie przebrany Klałd .. Respekt !

: wt 06 mar, 2007 11:02
autor: Książę Aikka
Oto życie airshipu Setzera (spoilery)
1.Poleciał do Albrook (my sie sami bawimy w Magitek Factory)
2.Po zwiedzeniu fabryki airship zostaje zniszczony przez działa Vector i rozbija sie przy Marandzie
3.My płyniemy statkiem do Thamasy a po wykonaniu zadania statek jest nareperowany
4.Przelatujemy na Floating Island
5.Airship sie rozrywa.


I taka to gra airshipa Setzera w FFVI :roll:

: wt 06 mar, 2007 15:00
autor: niedzwiedz
jest moze ff11 na ps2

[ Dodano: Wto 06 Mar, 2007 15:03 ]
doslownie fajna jest ta krypta.... idzie pogadac o finalu i nikt nie patrzy na ciebie jak na mutanta

: wt 06 mar, 2007 15:10
autor: Książę Aikka
Przez monitor nie zauważysz mutanta bo by był zmniejszony i na mutanta by nie wyglądał przynajmniej wielkościowo. Nazwe FFXI pisz rzymskimi cyframi a pozatym nie wiem bo nie grałem i nie jestem zoorientowany. A co do tematu to chciałbym ponarzekać na FFV, ponieważ gra w III świecie nie jest już jak fabuła tylko możesz robić to co chcesz albo zbierasz tabliczki albo odrazu idziesz siekać Exdeatha.

: wt 06 mar, 2007 15:16
autor: Ababeb
Książę Aikka pisze:A co do tematu to chciałbym ponarzekać na FFV, ponieważ gra w III świecie nie jest już jak fabuła tylko możesz robić to co chcesz albo zbierasz tabliczki albo odrazu idziesz siekać Exdeatha.
W FF VI też technicznie możesz od razu w świecie ruiny iść do wieży Kefki (chociaż raczej nie będzie to łatwa walka), w FF VII możesz powypełniać masę questów przed ubiciem Sephirotha, i.t.d. To zaleta, a nie wada, że ma się swobodę działania. :roll: No i co się tak uczepiłeś tego statku Setzera?

: wt 06 mar, 2007 15:43
autor: Gveir
No właśnie... to jest tradycją w całej serii, że pod sam koniec ma się całkowitą swobodę poruszania się po świecie i eksploracji go - i to na dodatek statkiem powietrznym. Tradycja, a i jak największa swoboda w jRPG jest na wagę złota. Jeśli nie zrobiłeś czegoś przez całą grę, to możesz to zrobić, podpakować się, pozdobywać co się da i co zostało, połazić chociażby - normalna sprawa. A i statek Setzer'a nie wydaje mi się jakoś zły, żeby był jakikolwiek powód do narzekania nań.

: wt 06 mar, 2007 15:57
autor: Książę Aikka
Statek Setzera nie odgrywa praktycznie żadnej roli w grze tylko przewozi do Albrook i na Floating Island.Pozatym mi taka swoboda działania w przeciwieństwie do was nie pasuje. Lubie robić wszystko z ustaloną fabułą co nie znaczy, że gry nie lubie tylko taki jeden minusik.

: wt 06 mar, 2007 16:04
autor: Gveir
Pff... fabułę ustaloną masz jak najbardziej - masz pokonać Kefkę/Sepha/Ultimecię, a że możesz a nie musisz robić zadań pobocznych to już wybór, którego sam dokonujesz. Jeżeli nie lubisz swobody to po prostu wystarczy polecieć do ostatniej lokacji i pójść dalej jak po sznurku. Aleś się tego statku uczepił. Co Ci złego zrobił? Był potrzebny fabularnie to i się pojawił, nic innego. Btw. proponuję pograć w symulatory pociągów - tam się jedzie jak po szynach :wink:

: wt 06 mar, 2007 16:57
autor: UNOisMAD
Książę Aikka, a nie zapomnialas o ten males wysepce kolo miasta gdzie musisz zbierac corale ?

: wt 06 mar, 2007 17:38
autor: Książę Aikka
... Na tą wyspę trzeba przelecieć Falconem czyli statkiem Daryla. Nauczcie sie odróżniać te 2 statki i ich właścicieli a miasto to Thamasa.
"...ałaś" - to boli :roll:
Chciałbym narzeknąć na to, że podczas finałowej walki te fazy są lepsze od Kefki. Kefka jakiś słaby wtedy zero technik tylko fallen one a później to nic. Myślałem że sie natrudze nad Kefką a mi trudniej było pokonać wcześniejsze fazy esperów.

: wt 06 mar, 2007 18:09
autor: Ababeb
Książę Aikka pisze:Daryla
Daryl to jest "ona". ;P
Książę Aikka pisze:Statek Setzera nie odgrywa praktycznie żadnej roli w grze tylko przewozi do Albrook i na Floating Island.
Boco w FFV też nie ma za dużej roli w fabule, tylko Butz na początku nim jeździ, potem raz w III świecie i raz opcjonalnie, tego się jakoś nie uczepiłeś, w przeciwieństwie do BlackJacka. Do czego to doszło, antyfanboizm airshipów, a nie postaci.