Strona 17 z 37

: śr 27 lip, 2005 21:54
autor: Boni
Ivy pisze: Boni - ty też widziałeś tę kasetę? Dziś mija 7 dni XD
Jeszcze mamy czas do 00.00. Wtedy będziemy się trzymać wirtualnymi więzami w nadziei że przetrzymają one napastowanie śmierci O_O

Ivy pisze: Graj w tego Silen Hilla 2 i zdobądź dog ending n Zrozumiesz, o co mi chodzi :]
Ha, ciekaw jak co i jak ;] Ale po co ten popęd... Mam wrażenie że Szpital będzie intrygujący, aż strach zaczynać w nim przygodę XD

: czw 28 lip, 2005 11:19
autor: Cierń
Ivy pisze:Jestwem ciekawa, czy jesteś wegetarianinem.. Bo jeśli jesz mięso, to sam krzywdzisz zwierzęta.
Jem tylko ludzkie mięso (joke, chicoaż nie do końca ;) ) Tak Ivy jestem wegeterianinema ale od czasu, kiedy mogłem decydować co będę jadł.

: czw 28 lip, 2005 12:18
autor: Erelen_Galakar
Tak Ivy jestem wegeterianinema ale od czasu, kiedy mogłem decydować co będę jadł.
No to witaj w klubie Cierń :D Co do znęcania się nad zwierzaczkami, to moje rozmowy z N_PS2 świadczą dobitnie o tym, żeśmy pacyfiści. Dajemy się gryźć komarom, bo one też mają prawo żyć, ratujemy mrówki, koniki polne, ćmy i komary :D My jesteśmy gorsi niż Grren Peace :D

: pt 29 lip, 2005 12:13
autor: Kermi
Ivy - ja wiem dużo rzeczy... :P Moi rodzice zawsze topią małe kotki... :( zostawiają ze 2 albo 1, a jak jest ich za dużo w naszym domciu to topią wszystkie... :(

: pt 29 lip, 2005 12:21
autor: pho3n1x
A nie lepiej wysterylizować starsze koty, niż później ZABIJAĆ mleństwa?

: pt 29 lip, 2005 12:40
autor: Kermi
Już tak mówiłam do rodziców, ale oni nie chcą wydawać na to pieniedzy, bo im szkoda... :/ Biedne kotki... najchętniej bym założyła hodowlę kotów, ale - rodzice... :/

: wt 02 sie, 2005 22:01
autor: Jaco
Widze że lubicie koty ;) Te nie sa moje, ale byłem u kumpla i nie mogłem ich nie sfotografować :D

Obrazek

: śr 03 sie, 2005 11:12
autor: Kermi
Jakie ładniusie!!! :grin: Nigdy nie miałam burego kote, chyba tylko raz, ale to jak byłam mała, ze 12 lat temu... Teraz mam tylko czarne i czarno-białe (co się rzadko zdarza...) :D Ale chciałabym mieć kiedyś persa, albo jakiegoś kotka rasowego...

: czw 04 sie, 2005 00:33
autor: BeeBBo
Moi rodzice zawsze topią małe kotki... zostawiają ze 2 albo 1, a jak jest ich za dużo w naszym domciu to topią wszystkie...
To najbardziej chora rzecz jaką słyszałem!!! Kur***!!! Jak można coś takiego robić?! Gdzie tu szacunek dla innego życia?! Przepraszam Kermi ale takich ludzi sam bym najlepiej wpakował w worek i wrzucił do wody... :533:

Rozumiem że nie każdy ma pieniądze by utrzymac taką kocią rodzinę ale przecież można robić to w inny sposób. Kumpel na przykład zabijał je siekierą. też dość brutalne ale chociaż się zwierze nie męczy...

: czw 04 sie, 2005 06:00
autor: Boni
Podobno śmierć przez utopienie jest bardzo przyjemna.

[ Dodano: Czw 04 Sie, 2005 ]
BeeBBo pisze:zabijał je siekierą
Wzbudziło to we mnie mieszane uczucia. Od smutku po..... erm ;)

: czw 04 sie, 2005 08:19
autor: pho3n1x
Boni pisze:Podobno śmierć przez utopienie jest bardzo przyjemna.
Niestety nie. Najpierw dusisz się a jak dostatecznie dużo wody dostanie się do płuc, to będziesz czuł jakby ci miało rozwalić klatkę piersiową.
BeeBBo pisze:zabijał je siekierą.
O Geez... Do tego to trzeba być walniętym... ja tam kurczakowi głowy obciąć nie mogłem a tu jakiś śliczny kotek...grrr nie do pomyślenia. Ale żeby nie było, topienia też nie popieram.

: czw 04 sie, 2005 09:52
autor: Kermi
W ogóle zabijanie w jakikolwiek sposób małych zwierzątek jest okropne... Jeszcze kurę - rozumiem, ale nie takiego ładnego kotka... BeeBBo - popieram to co napisałeś w zupełności... ale... no nie wiem co powiedzieć... Szkoda mi tych wszystkich kotków, bo koty to najpiękniejsze zwięrzątka na świecie... Ale co zrobić, jak masz 3 kocice w domu i każda rodzi ze 2 razy w roku??? to daje 6 poródów po conajmniej 3 kotki... razem - 18 kotów małych... Nie chodzi o to, że ja popieram to co robią moi rodzice, bo nie i sama nigdy bym tego nie zrobiła, ale trochę ich też rozumiem...

: czw 04 sie, 2005 10:39
autor: Go Go Yubari
Kermi pisze:Jeszcze kurę - rozumiem, ale nie takiego ładnego kotka...
Bez różnicy. Żywe zwierzę, to zywe zwierzę. Czy to mały, śliczny kotek czy kura, ma takie samo prawo do życia.

: czw 04 sie, 2005 10:48
autor: Kermi
Tak, masz rację GGY, ale kurę się zabija na rosół, a kota, bo się nie chce mieć dużo kotów - czyli praktycznie bez powodu... Co jest gorsze? Kot...

: czw 04 sie, 2005 10:49
autor: Vaan
Go Go Yubari pisze:Czy to mały, śliczny kotek czy kura, ma takie samo prawo do życia.
Wietnamczykom to tam raczej bez różnicy. :roll: czy to mały śliczny kotek, czy kura smakuje jak mięso :twisted: