Strona 17 z 34

: sob 27 sie, 2005 00:37
autor: pho3n1x
Właśnie nie chodzi o samo palenie. Intensywność nie ma znaczenia. Psychiatra tłumaczył, że to wynika z tego iż trzeba się zmienić aby umieć się odpowiednio przestawić. Pojawia się też poczucie winy. Walka z ogólnie panującymi zasadami. Nie pamiętam co on dokładnie mówił, ale chodziło właśnie o to, że podczas palenia trzeba zapomnieć o wielu ograniczeniach i czasami to wymaga ostrych zmian w psychice.

: sob 27 sie, 2005 00:45
autor: BeeBBo
Sczerze...pierwszy raz o tym słyszę :lol: Kolo palił a potem zastanawiał się czy dobrze robi i przez to miał problemy z psychiką?! :roll: :lol:

: sob 27 sie, 2005 00:50
autor: pho3n1x
Ja w to też średni wierzyłem jak mieliśmy na zajęciach policjantów z wydziału narkotyków (jak to brzmi XD) Ale po mniej więcej roku okazuje się nagle, że kumpel który palił nagle ma rozdwojenie jaźni.... więcej komantarza nie trzeba.

: sob 27 sie, 2005 01:00
autor: BeeBBo
U mnie było cos podobnego ale nie w szkole...tylko na ogólnym spotkaniu dla młodzieży....Niebieski wyciąga fotę zielonego i mówi o złych skutkach palenia...Na to kumpel: daj zapalić to powiem czy dobre....Ale sie uśmiałem...Komedia! :lol: Ech...nie bede tego oceniał... :roll:

: ndz 28 sie, 2005 15:11
autor: Dante
Czuje w tym podstep z cyklu "papierosy marki "xxx" zabiły już 8 młodych ludzi"
:? Zdaje się że to nie wymaga komentarza

: ndz 28 sie, 2005 17:28
autor: pho3n1x
Dante pisze:"papierosy marki "xxx" zabiły już 8 młodych ludzi"
R&W ale ja słyszałem że 6 osób. Pierwsza wersja tych papierosów zawierała jakieś związki wydzielające tlenet węgla.

: pt 16 wrz, 2005 19:58
autor: Boni
Korekta merytoryczna.

Wszystkie papierosy wydzielają tlenek węgla. Inna sprawa to ich stężenie. :wink:

: sob 17 wrz, 2005 22:12
autor: Eiko
Fajnie ostatnio w telewizji mówili, że pierwszy styk z narkotykami ma młodzież w wieku 12-14 lat bodajże :shock: Nie no spoko... Ten świat wariuje...

: ndz 18 wrz, 2005 12:13
autor: Izrail
Ja słyszałem że od połowy podstawówki już podobno biorą. Czuje, że za pare lat to już w przedszkolu beda brać. O piciu i paleniu nie wspomne, bo to jeszcze wcześniej niż narkotyki...

: ndz 18 wrz, 2005 13:03
autor: pho3n1x
Izrail pisze:paleniu nie wspomne
No, pamiętam jak parę lat temu, podszedł do mnie jakiś szczyl, który nawet jeszcze wyraźnie nie mówił i zapytał czy mam papierosa :shock: Na szczęście z niektórych rzeczy się wyrasta.

: ndz 18 wrz, 2005 15:21
autor: Eiko
Mnie kiedyś namawiała dziewczyna o rok ode mnie starsza do palenia... Odmówiłam oczywiście (chodziłam może do 4 klasy, a ona do 5 :roll:) I na dodatek potem mówiła, że połowa jej klasy pali...

: ndz 18 wrz, 2005 18:59
autor: targaroth
taaak.. i teraz poslil swoje dziecko do przedszkola w tym kraju.. mysle ze w innych krajach jest inaczej.. ja nie wiem co zrobie za 10 lat jesli dalej tak to bedzie.. jedynym ratunkiem dla moich dzieci to chyba to ze ich nie splodze.. apropos tych szczyli.. w tamtym roku do 3 gimnazjalnej chodzilem to na prawde ciekawe rzeczy sie widzialo.... no comment

: śr 05 paź, 2005 16:48
autor: 356Warlock
targaroth pisze:taaak.. i teraz poslil swoje dziecko do przedszkola w tym kraju.. mysle ze w innych krajach jest inaczej.. ja nie wiem co zrobie za 10 lat jesli dalej tak to bedzie.. jedynym ratunkiem dla moich dzieci to chyba to ze ich nie splodze.. apropos tych szczyli.. w tamtym roku do 3 gimnazjalnej chodzilem to na prawde ciekawe rzeczy sie widzialo.... no comment
- kwestją rozstrzygającą dla ciebie będzie to czy uda ci się upilnowac dziecko.Bedziesz musiał je dobrze przeczulić że są na świecie rzeczy okropne i straszne - które są bez sensu.Otoczenie może być sobie jakie chce - ważna jest kwestja wychowania - mnie moji rodzice tak wywchowali że pomimo tego iż wychowałem się na podwórku gdzie 6latki biegały z blanatami ,ja ani razu nie wziołem ani śluga ,ani wyżej wspomnianego blanta do ust - mozna takze powiedzieć "Ucz dzieci asertywności" a nie musisz sie martwić że coś złego im się przydaży.

: śr 05 paź, 2005 17:24
autor: Luna
Nie rozumiem papierosów :|
Nigdy nie próbowałam i nie mam zamiaru... Po prostu nie jest mi to potrzebne... A pozatym czuję, że jakbym spróbowała się zaciągnąć papierosowym dymem, to zaraz bym się zakrztusiła, udusiła i to by było na tyle :P No i żal mi kasy :lol:
Jak pierwszy raz wąchałam tabakę, to dawkę która miała być na dwie dziurki wciągnęłam do jednej... więcej nie chciałam :mrgreen: ale kiedy ma się szczególnie uciążliwy katar, to takie coś by się przydało... Kawę lubię, ale raczej słabą, z mlekiem i cukrem... I nie jestem od niej uzależniona.
A i wracając do soli... Chyba ja naprawdę jestem od niej uzależniona :D Jak mam 'głód' to porafię ją palcem z solniczki wyżerać XDDD Myślicie, że powinnam chodzić na jakąś terapię odwykową? :lol:

: czw 06 paź, 2005 12:03
autor: Go Go Yubari
Luna pisze:Nie rozumiem papierosów
Ja też nie. Bardziej rozumiem ludzi, którzy je palą, ale tez niewiele.

Podziałka jest taka:
- Palę od czasu do czasu, bo mnie to odstresowuje.
- Palę ciągle, bo lubię. Nie nie jestem nałogowcem, zawsze mogę rzucić. (jak alkoholicy)
- Palę, bo inni palą.

To taka podstawowa podziałka na palaczy by GGY.
a) Moja mama. Pali 3 papierosy wieczorem i to jej wystarcza.
b) Mój ojciec. Rzuca od 8 lat chyba i dalej nie rzucił. (ale on sobie zdaje sprawę z tego, ze to nałóg).
c) Większość małolatów.

Palenie utrudnia oddychanie i może powodować raka płuc, zabija (to na opakowaniach jest napisane, ale co z tego). Po co sobie życie utrudniać? -_- IMO głównie ludzie słabi psychicznie palą. Dlaczego?. Żeby odstresować (jest tyle innych metod). Małolaty głównie dla szpanu ( "patrzcie jestem cool i trendy, bo palę fajki" -_-'). No i Ci co rzucają i nie mogą. (wszystko się zdoła osiągnąć, tylko nikt nie powiedział, ze to będzie łatwe). O.