Strona 16 z 37
: wt 19 lip, 2005 21:32
autor: Kermi
Pers... jak ja zawsze chciałam mieć persa... To sa piękne kotki... lubię też Main Cuny. Też są piękne... No i z tego co słyszałam potrafią pływać... :D Ja też mam bardzo mądrego kota (kocicę...). Zawsze przychodzi do mojego pokoju, pije wodę z akwarium, śpi na parapecie, wygląda przez okno, ogląda ze mną telewizorek, sieda mi na kolanach zawsze i w ogóle koffam swojego kotka... To juz podeszły wiek tej kocicy - 4 lata... nie wyobrażam sobie co będzie jak gdzieś zginie albo coś...

: wt 19 lip, 2005 22:32
autor: Cierń
Kermi pisze:Zawsze przychodzi do mojego pokoju, pije wodę z akwarium...
Pewnie razem z rybkami

: śr 20 lip, 2005 14:56
autor: Go Go Yubari
Kermi pisze:Pers... jak ja zawsze chciałam mieć persa...
Dzięku bogu, to nie jest pers. Z persa ma tylko długa sierść. Nie ma płaskiego pyska ani typowego dla tej rasy charakteru buca.
Kermi pisze:Zawsze przychodzi do mojego pokoju, pije wodę z akwarium, śpi na parapecie, wygląda przez okno, ogląda ze mną telewizorek, sieda mi na kolanach zawsze
1) To niekoniecznie znaczy, ze do Ciebie.
2) bo smakuje rybkami
3) tak, to ma większość kotów, bo zwykle parapet jest nad kaloryferem...
4) Tak, to normalne.
5) Typowe, móje też tak ma.
6) To Cię lubi. Mój lubi kłaść mi sie na ramieniu lub karku głównie.
: pn 25 lip, 2005 08:08
autor: Boni
Zaznacza, co należy do niego poprostu.

: pn 25 lip, 2005 14:06
autor: Kermi
hmm... zaznacza swoje terytorium tak? To miałeś na myśli? No cóż... ja mam 3 kocice, nie mam kocura to nie zaznaczają... Ale qrde jak śmierdzi na wiosnę, bo kocurki przychodzące do moich kociczek "zaznaczają" drzwi...

: śr 27 lip, 2005 10:00
autor: Boni
Nie teren. Przynajmniej nie tylko. Poprostu coś do kogoś należy. I cóż... Kot jest bogiem. Znam takich co (o zgrozo) lubią pokazywać kotom ich (kotów nie ludzi) miejsce.
: śr 27 lip, 2005 13:18
autor: Cierń
Boni pisze:Znam takich co (o zgrozo) lubią pokazywać kotom ich (kotów nie ludzi) miejsce.
Nienawidzę ludzi, którzy krzywdzą zwierzęta. Też drażni mnie to, że np jak jest jakaś powódź, to w wiadomościach, gazetach itd. jest wzmianka TYLKO o ofiarach w ludziach. I wielkie opłakiwanie ofiar. Jednak ja zawsze zastanawiam się nad tym ile zwierząt zginęło podczas takich katastrof. Ogólnie też nienawidzę myśliwych zabijających zwierzęta dla pieniędzy lub co najgorsze "rozrywki". Jednym z najgorszych okrucieństw jest też zastawianie wnyków. Jakbym mógł, to takich ludzi sam bym wpakował do takiej pułapki. Wtedy śmiał bym się z niego, że doświadcza takiego bólu, jaki sam zadawał. Tak byłoby najlepiej. Nie ma to jak oko za oko, ząb za ząb

: śr 27 lip, 2005 13:41
autor: pho3n1x
Cierń pisze:Jednak ja zawsze zastanawiam się nad tym ile zwierząt zginęło podczas takich katastrof. Ogólnie też nienawidzę myśliwych zabijających zwierzęta dla pieniędzy lub co najgorsze "rozrywki".
W obecnym świecie, w którym człowiek zachwiał równowagę w łańcuchu pokarmowym, sezonowe odstrzały są potrzebne. Paradoksalnie, jeśli się nie odstrzeli odpowiedniej liczby np. królików to podczas tzw. echa demograficznego mogą wyginąć i nie tylko one. Dzieje się tak, bo większa ilość królików umożliwia przeżycie większej ilości np. wilków. Wzrost liczby wilków powoduje zmniejszenie liczby królików, a to w konsekwencji prowadzi do ograniczenia wilczej populacji. Zagmatwane, ale co zrobić

Ale nie toleruję kłusowników.
: śr 27 lip, 2005 18:46
autor: Kermi
Ja też nie... Biedne zwierzaczki zabijają...

byłam w Paryżu prawie 2 miechy temu ze szkoły to przewodnik mówił, że powytruwali psy, bo coś tam... Qrde, biedne zwierzaczki... NAjlepsi przyjaciele człowieka normalnie, a je zabijają i tym myśliwym jeszcze to sprawia przyjemność... no ludzie...

Albo najgorsze co moze być - zoofilia... to jest obrzydliwe....

: śr 27 lip, 2005 21:04
autor: Ivy
Albo najgorsze co moze być - zoofilia... to jest obrzydliwe....
W Twoim wieku to nawet nie wypada wiedzieć, co to takiego

Lepiej rodzicom nie mów, bo Ci neta odłączą.
Cierń pisze:Nienawidzę ludzi, którzy krzywdzą zwierzęta
Jestwem ciekawa, czy jesteś wegetarianinem.. Bo jeśli jesz mięso, to sam krzywdzisz zwierzęta.
: śr 27 lip, 2005 21:20
autor: Eiko
Kiedyś mój wujek utopił trzy psiaczki (małe szczeniaki) w studni

A jednago tylko zostawił... Jakby nie można było takich zwierząt np. wypuścić... Od razu powiem, że wujek mieszkała w Olsztynie i miał domek...
: śr 27 lip, 2005 21:29
autor: Boni
W studni? Może jeszcze w tej, z której wodę brał?
: śr 27 lip, 2005 21:33
autor: Ivy
W studni? Może jeszcze w tej, z której wodę brał?
Ostatnią rzeczą jaką widziały te psy był tajemniczy krąg
Ale tak na poważnie - nie zrozumiem takich ludzi - zawsze można wypuścić i nie mieć morderstwa na koncie..
: śr 27 lip, 2005 21:45
autor: Boni
Ivy pisze:Ostatnią rzeczą jaką widziały te psy był tajemniczy krąg
A raczej od tego się zaczęło :] Ktoś odkrył je i od tej pory ktoś dzwoni, słyszysz w telefonie szczekanie a po siedmiu dniach ze studni wychodzą trzy szczeniaki z sierścią zadartą tak mocno do góry, że nie widać ich pysków. Heh -_-'
: śr 27 lip, 2005 21:46
autor: Ivy
Boni pisze:A raczej od tego się zaczęło :] Ktoś odkrył je i od tej pory ktoś dzwoni, słyszysz w telefonie szczekanie a po siedmiu dniach ze studni wychodzą trzy szczeniaki z sierścią zadartą tak mocno do góry, że nie widać ich pysków. Heh -_-'
Boni - ty też widziałeś tę kasetę? Dziś mija 7 dni

Graj w tego Silen Hilla 2 i zdobądź dog ending

Zrozumiesz, o co mi chodzi :]