Jakieś ciekawe wątki? Skoro jestem na Krypcie to o FF chętnie poczytamGo Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 19:25(Piszę to, a wczoraj sobie czytałam wymianę zdań o postaciach w ffx, więc... oh, boy).
Offtopiczalnia część 3
Moderator: Moderatorzy
- Nienormalny_PS2
- Malboro

- Posty: 662
- Rejestracja: śr 04 maja, 2005 03:16
- Lokalizacja: Chronoles
Re: Offtopiczalnia część 3
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Nah, ale działo się, paaaaanie. Walka zacięta o to, czy Yuna była świętojebliwą, bezpłciową mimozą, czy też nie - była zacięta. I tak, Yuna jest świętojebliwą, bezpłciową mimozą po 20 latach nie mniejNienormalny_PS2 pisze: ndz 15 mar, 2026 20:07Jakieś ciekawe wątki? Skoro jestem na Krypcie to o FF chętnie poczytamGo Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 19:25(Piszę to, a wczoraj sobie czytałam wymianę zdań o postaciach w ffx, więc... oh, boy).
![]()
Weszłam, poczytałam, nigdy nie wrócę.
Re: Offtopiczalnia część 3
W punkt. Jedyne co mnie denerwuje to właśnie brak kreatywności i odcinanie kuponów. Jak te Disnejowskie live action rimejki. Albo gwiezdne wojny z fan serwisem. I w sumie nie mam nic przeciwko że to powstaje i ktoś zarabia, ale że być może przez to nie powstało coś ciekawszego I chyba wręcz chciałbym jakieś zupełnie odmienne pokazanie tej samej historii.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 19:25 jak nie lubisz rimejku, to oryginału i tak ci nikt nie odbiera. Proste.
I tak, oczekuję zmian w rimejku względem oryginału, bo po kiego w ogóle robić nową wersję 1:1, wtedy wystarczy remaster.
- Nienormalny_PS2
- Malboro

- Posty: 662
- Rejestracja: śr 04 maja, 2005 03:16
- Lokalizacja: Chronoles
Re: Offtopiczalnia część 3
Miał tę swoją subtelną manierę i delikatny głos, ale do czasu. Później, jak już wyszedł z niego wariat było inaczej. Słynne "TO DESTROOYYYY to heal SPIRA" itd.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:18 I, jprdl, jak wzywanie Seymoura od gejozy się źle zestarzało.
Nie można mu odmówić motywacji, prawdziwy szaleniec z krwi, kości i później z pyreflies. W sumie każda z 4 walk przeciwko niemu mi się podobała, miały w sobie coś ekstra zamiast regularnego podejścia. Może poza Gagazet. To była niejako mocniejsza kopia spod Bevelle. Swoją drogą to zmarzłem na Gagazet od trzepania doświadczenia, Seymour mnie tam zatrzymał na trochę.
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Och, nie zaczynajmy o fanserwisie, bo jak kochałam MCU, tak Endgame ze swoim poziomem fanserwisu mnie dojechało na tyle, że poza jednym seansem w IMAX, do dziś nie widziałam ponownie (choć br posiadam). Nic, ale to nic nie zabija franczyz tak skutecznie, jak fanserwis. Na szczęście Gwiezdno-wojenna nie jestem, ale choćby właśnie MCU, które na domiar złego jest w tak tragicznej sytuacji, że chwyta się najbardziej żenujących nostalgia bait (powrót Capa i RDJ w Doomsday). Rzygać mi się chce. Te postacie miały tak dobrze zamkniętą historię. Multiwersa to nie zło, bo animowany Pajonk jest super, ale na litość boską. *wstaw krzyk frustracji*.Krakers pisze: ndz 15 mar, 2026 20:20W punkt. Jedyne co mnie denerwuje to właśnie brak kreatywności i odcinanie kuponów. Jak te Disnejowskie live action rimejki. Albo gwiezdne wojny z fan serwisem. I w sumie nie mam nic przeciwko że to powstaje i ktoś zarabia, ale że być może przez to nie powstało coś ciekawszego I chyba wręcz chciałbym jakieś zupełnie odmienne pokazanie tej samej historii.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 19:25 jak nie lubisz rimejku, to oryginału i tak ci nikt nie odbiera. Proste.
I tak, oczekuję zmian w rimejku względem oryginału, bo po kiego w ogóle robić nową wersję 1:1, wtedy wystarczy remaster.
Ostatnio zmieniony ndz 15 mar, 2026 21:23 przez Go Go Yubari, łącznie zmieniany 2 razy.
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Seymour powinien Yunę zabić, a nie poślubiać. Idiota.Nienormalny_PS2 pisze: ndz 15 mar, 2026 20:42Miał tę swoją subtelną manierę i delikatny głos, ale do czasu. Później, jak już wyszedł z niego wariat było inaczej. Słynne "TO DESTROOYYYY to heal SPIRA" itd.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:18 I, jprdl, jak wzywanie Seymoura od gejozy się źle zestarzało.![]()
Nie można mu odmówić motywacji, prawdziwy szaleniec z krwi, kości i później z pyreflies. W sumie każda z 4 walk przeciwko niemu mi się podobała, miały w sobie coś ekstra zamiast regularnego podejścia. Może poza Gagazet. To była niejako mocniejsza kopia spod Bevelle. Swoją drogą to zmarzłem na Gagazet od trzepania doświadczenia, Seymour mnie tam zatrzymał na trochę.
- Nienormalny_PS2
- Malboro

- Posty: 662
- Rejestracja: śr 04 maja, 2005 03:16
- Lokalizacja: Chronoles
Re: Offtopiczalnia część 3
Tak jak każdy bandzior zabić protagonistę, zamiast tłumaczyć mu jak go złapał, co go zdradziło, jakie ma przemyślenia i żegnać się z nim jednocześnie kupując czas na jego oswobodzenie lub ratunek. Ale wtedy nie byłoby wielu gier czy filmów.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:59Seymour powinien Yunę zabić, a nie poślubiać. Idiota.Nienormalny_PS2 pisze: ndz 15 mar, 2026 20:42Miał tę swoją subtelną manierę i delikatny głos, ale do czasu. Później, jak już wyszedł z niego wariat było inaczej. Słynne "TO DESTROOYYYY to heal SPIRA" itd.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:18 I, jprdl, jak wzywanie Seymoura od gejozy się źle zestarzało.![]()
Nie można mu odmówić motywacji, prawdziwy szaleniec z krwi, kości i później z pyreflies. W sumie każda z 4 walk przeciwko niemu mi się podobała, miały w sobie coś ekstra zamiast regularnego podejścia. Może poza Gagazet. To była niejako mocniejsza kopia spod Bevelle. Swoją drogą to zmarzłem na Gagazet od trzepania doświadczenia, Seymour mnie tam zatrzymał na trochę.
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Cóż, znam wybitny przykład, ale nie chcę ludziom spoilerować. Można, nawet trzeba.Nienormalny_PS2 pisze: ndz 15 mar, 2026 21:07Tak jak każdy bandzior zabić protagonistę, zamiast tłumaczyć mu jak go złapał, co go zdradziło, jakie ma przemyślenia i żegnać się z nim jednocześnie kupując czas na jego oswobodzenie lub ratunek. Ale wtedy nie byłoby wielu gier czy filmów.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:59Seymour powinien Yunę zabić, a nie poślubiać. Idiota.Nienormalny_PS2 pisze: ndz 15 mar, 2026 20:42
Miał tę swoją subtelną manierę i delikatny głos, ale do czasu. Później, jak już wyszedł z niego wariat było inaczej. Słynne "TO DESTROOYYYY to heal SPIRA" itd.![]()
Nie można mu odmówić motywacji, prawdziwy szaleniec z krwi, kości i później z pyreflies. W sumie każda z 4 walk przeciwko niemu mi się podobała, miały w sobie coś ekstra zamiast regularnego podejścia. Może poza Gagazet. To była niejako mocniejsza kopia spod Bevelle. Swoją drogą to zmarzłem na Gagazet od trzepania doświadczenia, Seymour mnie tam zatrzymał na trochę.
- Nienormalny_PS2
- Malboro

- Posty: 662
- Rejestracja: śr 04 maja, 2005 03:16
- Lokalizacja: Chronoles
Re: Offtopiczalnia część 3
Szepnij mi na ucho 
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
GOTY z któregoś tam roku. 


Re: Offtopiczalnia część 3
W dużej części polityka, odrobina fascynacji pochodzeniem Yuny. On mieszaniec (guado-człowiek), ona mieszaniec (człowiek-Al Bhed), on syn Maester Jyscala ona córka High Summoner Braska. Politycznie to nie mogło nie wypalić: "świecie łączmy się, nie dzielmy, miłość, pokój" i takie tam. 100% Selphie w Selphie. C o by nie powiedzieć Yuna brzydka nie była, do tego prawa i sprawiedliwa, więc Seymour mógł zawiesić na niej oko.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Opieranie na niej planu było czystą głupotą. Dobry złol ma plan awaryjny i polega głównie na sobie. Jeżeli już, to powinien był zacząć budować swoją relację z Yuną dużo wcześniej. Yevon tak jej wyprał mózg, że jakby ją pourabiał konkretniej, to mogłoby mu się udać, zwłaszcza, że jest od niej trochę starszy.Sephiria pisze: ndz 15 mar, 2026 23:27W dużej części polityka, odrobina fascynacji pochodzeniem Yuny. On mieszaniec (guado-człowiek), ona mieszaniec (człowiek-Al Bhed), on syn Maester Jyscala ona córka High Summoner Braska. Politycznie to nie mogło nie wypalić: "świecie łączmy się, nie dzielmy, miłość, pokój" i takie tam. 100% Selphie w Selphie. C o by nie powiedzieć Yuna brzydka nie była, do tego prawa i sprawiedliwa, więc Seymour mógł zawiesić na niej oko.
Re: Offtopiczalnia część 3
Mam nadzieję ze Marvelowski slop z ostatnich lat na zawsze pogrzebie pomysł na "cinematic universe". Oni naprawdę liczyli na to że fani będą latami chodzić na kiepskie filmy żeby być "na bieżąco".Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 20:58Och, nie zaczynajmy o fanserwisie, bo jak kochałam MCU, tak Endgame ze swoim poziomem fanserwisu mnie dojechało na tyle, że poza jednym seansem w IMAX, do dziś nie widziałam ponownie (choć br posiadam). Nic, ale to nic nie zabija franczyz tak skutecznie, jak fanserwis. Na szczęście Gwiezdno-wojenna nie jestem, ale choćby właśnie MCU, które na domiar złego jest w tak tragicznej sytuacji, że chwyta się najbardziej żenujących nostalgia bait (powrót Capa i RDJ w Doomsday). Rzygać mi się chce. Te postacie miały tak dobrze zamkniętą historię. Multiwersa to nie zło, bo animowany Pajonk jest super, ale na litość boską. *wstaw krzyk frustracji*.Krakers pisze: ndz 15 mar, 2026 20:20W punkt. Jedyne co mnie denerwuje to właśnie brak kreatywności i odcinanie kuponów. Jak te Disnejowskie live action rimejki. Albo gwiezdne wojny z fan serwisem. I w sumie nie mam nic przeciwko że to powstaje i ktoś zarabia, ale że być może przez to nie powstało coś ciekawszego I chyba wręcz chciałbym jakieś zupełnie odmienne pokazanie tej samej historii.Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 19:25 jak nie lubisz rimejku, to oryginału i tak ci nikt nie odbiera. Proste.
I tak, oczekuję zmian w rimejku względem oryginału, bo po kiego w ogóle robić nową wersję 1:1, wtedy wystarczy remaster.
A propos dziesiątki - od dawna noszę się z zamiarem przejścia FFX i mam przeczucie że hejt na Yunę mi się ulotnił i chyba się polubimy. To taki post rzucam tutaj żeby wrócić za 100 lat i zobaczyć czy tak taktycznie się stało.
- Go Go Yubari
- Ifrit

- Posty: 4655
- Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
- Lokalizacja: Gotham
Re: Offtopiczalnia część 3
Twój optymizm względem Yuny jest godny podziwu. Powodzenia, bejba.
Mnie zniechęca myśl o Tidusie i scenie z heheszkami *ciary żenady 4ever*.
Czakam na Crimson Desert zaś.
Mnie zniechęca myśl o Tidusie i scenie z heheszkami *ciary żenady 4ever*.
Czakam na Crimson Desert zaś.
Re: Offtopiczalnia część 3
Doszłam kiedyś do tej sceny w FFX HD i się zdziwiłam że nie zadziałała mi na nerwy.
Wracacie kiedyś to klasyka i wasze opinie zmieniają się o180 stopni?
Wracacie kiedyś to klasyka i wasze opinie zmieniają się o180 stopni?

