Strona 15 z 34
: sob 11 cze, 2005 19:13
autor: Ashramus
Erelen_Galakar pisze:Picie coli i jedzenie w McDonaldzie też wyniszcza organizm
Noo.. no i z tym sie zgadzam:D Co do reszty, khem.. w stosunku do alko sie nie zrozumiemy. Na Twoje zle, moge tylko odpowiedziec "dobre". Ok, jest pare gatunkow alko uwazanych za wyzsza klase trunkow ktore mi po prostu nie smakuja, ale jak ktos szkaluje krupnik, to jakby mi naplul na monitor!
Erelen_Galakar pisze:to już sok winogronowy jest lepszy
Sok winogronowy jest smaczny:) W tej chwili pije sok winogronowy Hoopa, ktory niestety daleko od winogron lezy.. ale i tak mi smakuje bo ma winogronowy smak:)
: sob 11 cze, 2005 19:18
autor: Erelen_Galakar
Ten sok to było porównanie do wina

Które chciałbym pić, ale jak można pić coś tak kwaśnego (cytryna przy tym jest słodka ^^). Poza tym, tak naprawdę wio nie jest takim zwykłym alkocholem.
: sob 11 cze, 2005 19:24
autor: Ashramus
Erelen_Galakar pisze:le jak można pić coś tak kwaśnego
Khem, moj panie.. to co ty za wino piles? Niesmialo nadmienie ze.. wino ma rozne melty, smakow wina jest jak psow..
Jak napiles sie wina wytrawnego to khem, ono wlasnie ma tak smakowac..
Tez nie lubie wytrawnego wina, najlepiej polslodkie. Pozatym w winie masz ogromne roznice jakosci, od alpagi, przez Sophie czy Kadarke (ostatnio to mi smakuje) po wina za setki zlotych. Umiarkowanej ceny wina renskie etc.. Po prostu poprzez sporadyczne degustacje musisz wyczuc co ci smakuje. Jakby kazde wino bylo mocno wytrawne, to nie pilbym wina..
: sob 11 cze, 2005 19:29
autor: Erelen_Galakar
Piłem tylko wytrawne, i to było chyba jakieś Bordo, ale się na tym dobrze nie znam. I było kwaśne jak cholera, aż musiałem colą popić :D
: sob 11 cze, 2005 19:31
autor: Ireth
grzaniec rządzi ..grzańca nic nie pobije .....taa ..tęsknię za tym ...płatki śniegu za oknem, nocka idzie, płomyczki w kominku i lampka grzanego winka ..mmmmmmm......

: sob 11 cze, 2005 19:35
autor: Lenneth
...Albo podczas przerwy w jeździe na nartach.

OMG, do końca życia będę sobie wyrzucać, że tej zimy potrąciłam jakieś dziecko 'po pijaku'.

Już więcej nie będę... chyba.

: ndz 12 cze, 2005 14:04
autor: Ashramus
Piłem tylko wytrawne,
No to jak bedziesz mial okazje sprobowania wina i to nie bedzie wino do obiadu (bo duza szansa na wytrawne;P) to sprobuj.. Wytrawne wino pija osoby ktore a)czuja sie smakoszami b)sa snobistyczne c)costam.. chociaz ok, ja tam wina bronil nie bede, pijam glownie wlasnej produkcji a tak to inne alkochole (no moze Kadarka.. albo wina z raichu)
: ndz 12 cze, 2005 14:57
autor: Erelen_Galakar
Luci już obiecała, że mnie rozpije

Ale tak na serio, może jeszcze raz spróbuję :] W końcu wino w przeciwieństwie do innych alkocholi jest dużo zdrowsze (zdaniem naukowców należy wypijać do 3 lapmek tygodniowo :]).
: ndz 12 cze, 2005 15:15
autor: BeeBBo
nie każde wino jest zdrowe...mój kumpel robił strasznie słodkie wino...Fakt w smaku wyśmienite ale biedna wątroba...

Najzdrowsze jest właśnie wino wytrawne...Mój starszy takie robi...W smaku ochydne ale kładzie na kolana dość szybko...No i kac po nim jest okropny...
Lucrecia pisze:...Albo podczas przerwy w jeździe na nartach.
Świetna sport....planuje kupić sobie nowe narty na przyszły rok bo maje Elany już troche stare...
: ndz 12 cze, 2005 18:56
autor: Rinciaq
mialam ostatnio do wyboru: narty i snowboard...jakos to drugie bardziej mi do gustu przypadlo ; p
co do alkoholi jakich kolwiek jestem stanowczo przeciw...tak jakos ; )
: ndz 12 cze, 2005 19:00
autor: Ashramus
Rinciaq pisze:co do alkoholi jakich kolwiek jestem stanowczo przeciw
I slusznie, a jak zobacze ze kupujesz, to zwroce uwage sklepikarzowi ;D Ja jestem calkowicie przeciw zabawie lalkami barbie w wieku 20+ !

: ndz 12 cze, 2005 20:01
autor: pho3n1x
Ashramus pisze:Tez nie lubie wytrawnego wina, najlepiej polslodkie.
Ja tam się wychowałem na winach, że tak powiem ... innych

cena różna, ale raczej 8 zł nie przekraczała. Jeszcze dzisiaj, chociaż już baardzo rzadko jakieś winko za 4,20 się wypije z przyjaciółmi, co zrobić jak się kasy nie ma

. Teraz wyszedłem na menela, ale cóż

dobre wino nie jest złe

.
: pn 13 cze, 2005 18:48
autor: Dante
Od razu menela

Piło się nie raz i takie. Cholerny siarkowiec. Raz byłem na tyle głupi żeby wydać większe pokłady finansów na Martini - taka marka kojarzy się z niebywale subtelnym smakiem, dekadencją itp. - mnie już teraz nie... Syf taki że głowa boli, pysk skręca bezlitośnie a i na żołądku z rańca nieciekawie (a wyposażony w owy narząd znośny jestem).
Cóż Erelenie, nie mówimy o zachlewaniu się do nieprzytomności - jak chcesz sobie czegoś nieszkodliwego spróbować proponuję nieco tradycyjnie przyrządzonej Tequli, wypitej oczywiście zgodnie z kanonem. Szczególnie polecam czynić obrządek w towarzystwie kobiety - wersja deluxe dla dwojga.
: pn 13 cze, 2005 22:47
autor: Nienormalny_PS2
Dante pisze:Cóż Erelenie, nie mówimy o zachlewaniu się do nieprzytomności
Hmmm....Ja nie kryję,ja piję :D.Do nieprzytomności

Bywało tak,bywało.Ale to najlepiej w "pewnych" miejscach,czyli domowa impreza.
: pn 13 cze, 2005 22:57
autor: BeeBBo
Picie do nieprzytomności w temacie?! Hmmm....kiedyś jak troche młodszy byłem zdażało sie...Teraz jednak jest już troche inaczej...Nie musze chować przed rodzicami faktu że na imprezie wypiłem pięć czy sześć piw...To swego rodzaju standard...Ostatnio np. siedzieliśmy z ziomami u córki kolegi mojego ojca...Gdy przyszedł z pracy wypił z nami kilka kolejek i poszedł spać...a nazajutrz ojciec wypominał mi że zamiast pić z jego kumplem mogliśmy przyjść do niego... :D