Strona 14 z 14

: śr 03 cze, 2009 22:37
autor: mroczna sarna
http://www.youtube.com/watch?v=X6lnu7VJ7h0
Film natury politycznej,kto się nie interesuje - niech nie ogląda.
Bardzo podobało mi się to wystąpienie,szczególnie końcówka-ostatni głos p.Kowalskiego na temat dzieci. "Dzieci są własnością swoich rodziców,a nie państwa" No właśnie...a do czego tak naprawdę dąży Unia Europejska?I co Wy na ten temat sądzicie?Osobiście uważam,że dążenie do odebrania rodzicowi możliwości podejmowania decyzji w sprawie własnych dzieci nie wróży nic dobrego...zresztą sam system emerytalny robi swoje,instytucja rodziny jest dzisiaj coraz słabsza;/
BTW. Pani redaktor od razu musiała przytoczyć jakąś kontrowersyjną wypowiedź JKM,która i tak nie ma większego znaczenia.No ale trzeba przecież postraszyć potencjalnych wyborców.

: śr 03 cze, 2009 23:12
autor: Raven
UPR nie znoszę z całego serca, tym bardziej, że w przeciwieństwie do powszechnie wyśmiewanych PiS czy LPR są przez wielu wykształconych ludzi postrzegni jako sensowna partia. Korwina uważam za nawiedzonego fanatyka, choć nie zaprzeczam, że jest bardzo inteligentny i czasem potrafi powiedzieć coś bardzo mądrego.
mroczna sarna pisze:"Dzieci są własnością swoich rodziców,a nie państwa"
Bzdura. Dzieci nie są niczyją własnością. Ani rodziców, ani tym bardziej państwa. Dziecko jest wolnym człowiekiem, którego, choć ma mniej uprawnień, dotyczą te same prawa człowieka. I tego państwo powinno przestrzegać. Jestem jak najbardziej przeciwny poglądom w stylu "moje dziecko, moja własność - mogę z nim zrobić co mi tylko do głowy przyjdzie". W przeciwnym wypadku dochodzimy do sytuacji tak popularnych na forum amiszów. Jak pisał Dawkins - ilu byłoby amiszów, gdyby mogli oni uczęszczać do normalnej szkoły i poznać normalny świat? Niewielu. Dzieci są przymuszane przez rodziców do kontynuowania ich archaicznego sposobu życia. Albo bardziej brutalny przykład - operacje. Ileż to razy zdarzało się, że rodzice nie zgadzali się na ratujący życie dziecka zabieg ze względu na przekonania religijne? Czy nadal można tu mówić, że dziecko jest własnością rodziców? :roll:

: śr 03 cze, 2009 23:16
autor: qfas
Jak zwykle - łapy opadają. Pan Kowalski tak naprawdę nie wie, jaki program ma partia, ale to nie nowość, poglądy na naszej scenie politycznej zmienne są niczym chorągiewka na wietrze. Wystarczy wspomnieć jak zmieniały się wypowiedzi działaczy PiS, i LPR-u. Szkoda mi jedynie kraju, który jest reprezentowany przez takich ludzi. A co do sprawy dzieci - ja uważam, że przymus szkolny jest czymś słusznym, ba! to właśnie szkoła kształtuje charakter młodego człowieka, uczy życia w społeczeństwie. z chęcią wysłucham opinii innych na ten temat.

: śr 03 cze, 2009 23:20
autor: mroczna sarna
dark_raven pisze:Korwina uważam za nawiedzonego fanatyka
A co ma Korwin do UPR?Był przewodniczącym bardzo dawno temu :]
Co do dzieci - muszę się z Tobą nie zgodzić.Nie wciskaj czegoś,co nie zostało powiedziane.Nie chodzi o to,że mogę z dzieckiem zrobić,co mi się żywnie podoba,tylko o samo wychowanie pociechy.A w tym punkcie państwo zaczyna ingerować coraz głębiej.Moja sprawa,czy poślę dziecko do szkoły prywatnej o powiedzmy surowym rygorze,czy do państwówki,w której nauczyciele są traktowani jak przysłowiowi szmaciarze (vide sytuacja z koszem na śmieci).Dopóki moje(póki co hipotetycznie) dziecko nie osiągnie pełnoletności, to JA jestem za nie ODPOWIEDZIALNY.Dlaczego?Bo je wychowuję i państwo nie powinno mi w tym przeszkadzać.A patologii nie wyeliminujesz tak czy inaczej.
Co do sytuacji,o której piszesz pod koniec - to są przekonania religijne i nic Ci do tego...Jeżeli religia czegoś jasno zabrania,a człowiek jest głęboko wierzący,nie należy ingerować w jego przekonania.To tyle.

: śr 03 cze, 2009 23:31
autor: Raven
mroczna sarna pisze: A co ma Korwin do UPR?Był przewodniczącym bardzo dawno temu :]
My bad. Ale nie zaprzeczysz, że poglądy Korwina raczej pokrywają się z programem UPRu.
mroczna sarna pisze:Co do dzieci - muszę się z Tobą nie zgodzić.Nie wciskaj czegoś,co nie zostało powiedziane.Nie chodzi o to,że mogę z dzieckiem zrobić,co mi się żywnie podoba,tylko o samo wychowanie pociechy.
Zgoda, ale wówczas słowo "własność" jest zdecydowanie zbyt mocne.
mroczna sarna pisze:Moja sprawa,czy poślę dziecko do szkoły prywatnej o powiedzmy surowym rygorze,czy do państwówki,w której nauczyciele są traktowani jak przysłowiowi szmaciarze (vide sytuacja z koszem na śmieci).
Twoja. Ale jeśli nie poślesz go do szkoły w ogóle, a w zamian będziesz mu w domu wpajać zasady narodowego socjalizmu (to skrajna opcja, nie uogólniam), to pojawia się problem.
mroczna sarna pisze:A patologii nie wyeliminujesz tak czy inaczej.
Prawda.
mroczna sarna pisze:Co do sytuacji,o której piszesz pod koniec - to są przekonania religijne i nic Ci do tego...Jeżeli religia czegoś jasno zabrania,a człowiek jest głęboko wierzący,nie należy ingerować w jego przekonania.To tyle.
Absolutnie nie. Jak ktoś wierzy, że jeśli nie będzie się leczył, to pójdzie do nieba - jego sprawa. Ale, cholera jasna, niech nie wciąga do tego dzieci.

: śr 22 lip, 2009 13:17
autor: Sogetsu
Zostawię to tutaj bez komentarza:

http://demotywatory.pl/23098/XXI-wiek

: śr 22 lip, 2009 15:11
autor: Raven
Jeśli zrównujesz paradę gejów z głodem i slumsami, to naprawdę Ci współczuję.

: śr 22 lip, 2009 21:15
autor: Samurize
Ktoś w dość idiotyczny sposób przedstawił niektóre "sprawy" XXI wieku... fakt, że to wszystko ukazał jako jeden wielki problem, jest dość żałosny. "Prawa człowieka" ok... ale co obok robią geje?

Każdy szuka świata idealnego - coś takiego w ogóle będzie istnieć? Ok, nie jest dobrze, ale pamiętajmy, że wcześniej było gorzej...

: czw 23 lip, 2009 00:04
autor: Grzybek Z Octu
Mi tu zabrakło paru zdjęć z kilku ważnych imo kategorii:


Jedzenie:
zafoliowane jabłko na styropianowej tacce

Bezpieczeństwo: Policjanci przyskrzyniający przestępców z 'napisy.org'

Szkolnictwo:
Gagarin z nałożonym na głowę koszem na śmieci

Godność:
Emeryt grzebiący w śmietniku


Pewnie więcej mogłoby tego być, niestety. Cieszę się, że filogeneza homo sapiensa dobiega kresu.

: czw 23 lip, 2009 22:31
autor: Boni
Dobrze, że nikt nie wrzucił Harrego Pottera. Już nie mogę doczekać się seansu :lol:

: sob 08 sie, 2009 09:11
autor: kilmindaro
Boni pisze:Dobrze, że nikt nie wrzucił Harrego Pottera. Już nie mogę doczekać się seansu :lol:
"Religia - zdjęcie okładki Harrego Pottera z wklejonymi w paincie pentagramami" :lol:

Co do demotywatora, to jest on co najmniej stronniczy, pokazuje tylko to co autor uważa za najgorsze problemy trapiące ludzkość, nie pokazał za to pozytywnych stron wymienionych zjawisk. Sądzę jednak, że autor po prostu chciał zwrócić uwagę ludzi na te strony XXI wieku, które uważa za potrzebujące uwagi oraz zmiany. Co nie zmienia faktu że w wielu przypadkach się z nim nie zgadzam i gotów byłbym polemizować.