Mischi pisze:A dokładnie "Born from a Wish"
Już po więzieniu biegam, czuję, że finał nie tak daleko (tylko mi nie mówcie kiedy)

Za Marię wezmę się od razu po skończeniu gry, bo mnie klimat wciągnął na amen... A przy dodatkowym scenariuszu wyraźnie jest napisane, żeby zagrać po przejściu głównego.
Zaczynam tylko trochę żałować, że akcje mam na beginner. Nie chciałam się za bardzo przemęczać, bo nie przepadam za elementami zręcznościowymi, ale ułatwienie na tym poziomie to gruba przesada... Potwory czekaja grzecznie, aż się do nich zbliże, postoję sobie jeszcze i poprzyglądam się, po czym cierpliwie czekają, aż im z drąga przyłożę..Dopiero w więzieniu zaczęłam używać handguna, mam 400 sztuk amunicji, a potwory i tak giną po jednym strzale.. Nie powiem ,żeby to był taki wielki minus, bo to miła odmiana po Residentach, gdzie zombie atakowali grupami... SH kładzie nacisk na fabułę i zagadki i to się chwali.. W gruncie rzeczy mogę mieć pretensje tylko do siebie...
Zagadki okazały się na poziomie Hard dobrze wyważone. No chyba że to moje doświadczenie w przygodówkach pomogło.. Żadna nie doprowadziłą mnie do szału i nie zabrała dłużej niż 15 minut...nawet z monetami okazało się, że nie taki diabeł straszny..
[ Dodano: Czw 05 Maj, 2005 ]
The Sorrow pisze:"Deadman, deadman swingin on the three,
how many deadman do you see...."
Była zagadka z wisielcami, ale na hard takiego uroczego wierszyka rzeczywiście nie ma...
[ Dodano: Czw 05 Maj, 2005 ]
Teraz jestem w hotelu nad jeziorem.. i teraz to już na pewno koniec się zbliza
