Strona 14 z 29

: pn 11 lip, 2005 18:51
autor: Nienormalny_PS2
pho3n1x pisze:Wyszedł do nas miły niebieski pan i troche pogadaliśmy
Heheheh,oni zawsze są tacy mili XD.
Zapis z pamięci Nienormalnego_PS2 - dzieciństwo,niedaleko domu,wiek bardzo młody:
Nienormalny_PS2 wraz z kolegą rzucali żołędziami w samochody jadące na ulicy.N_PS2 wycelował w Fajtera 125p podczas gdy ten o mały włos nie spowodował zderzenia z karetką.N_PS2 uciekł z miejsca zdarzenia 8) .

: pn 11 lip, 2005 21:32
autor: Boni
Br, wybijanie szyb, aż ciarki mnie przechodzą XD Rogatki, proce, zgniłe jabłka i co nie tylko...

A jestem ciekaw kto z was tamy budował np. na ulicy jak padało? XD

: pn 11 lip, 2005 21:35
autor: pho3n1x
Boni pisze:A jestem ciekaw kto z was tamy budował np. na ulicy jak padało? XD
Tak fajnie być odpowiedzialnym... teraz, ale pamiętaj, że to są historie z lat gówniarstwa.

: pn 11 lip, 2005 22:16
autor: Jaco
Boni pisze:A jestem ciekaw kto z was tamy budował np. na ulicy jak padało? XD

W prawdzie nie na ulicy (a tak się da?) ale na rzeczce u babci na wsi i owszem :D Robiłem tamę a potem już było się gdzie kompać ;)

: wt 12 lip, 2005 08:08
autor: Boni
Heh na ulicy mało uczęszczanej.... Heh ale jak samochód przejechał to była jazda XD

pho3n1x pisze: Tak fajnie być odpowiedzialnym... teraz, ale pamiętaj, że to są historie z lat gówniarstwa.
To co? Erm?

: wt 12 lip, 2005 11:49
autor: pho3n1x
Boni pisze:To co?
No to, że taka gadka "ze to było BE" jest nie potrzebna, bo każdy już dawno zrozumiał że to były szczeniackie wybryki.

: wt 12 lip, 2005 13:02
autor: Boni
pho3n1x pisze:No to, że taka gadka "ze to było BE" jest nie potrzebna, bo każdy już dawno zrozumiał że to były szczeniackie wybryki.
A ja nigdy nie pisałem że coś było "be" ....
.
.
.
.
.
.
chyba...
Raczej nie. ;)

[ Dodano: Wto 12 Lip, 2005 ]
Mi chodziło o to, że z emocji jak ktoś coś robił to te ciarki były, a nie że ja tego nie lubiałem etc... Ale czy to ważne :P

: śr 13 lip, 2005 01:41
autor: Garnet
co do wybijania szyb..pamietam jak znajomy podczas gry w palanta wybil raz szybe u starej wiedzmy na parterze,co u nas mieszkala :] ile szumu bylo,ona to w ogole jakas 'pomylona' cos tylko sie pod jej oknem robilo itp..to idzcie stad itd :D np czesto kolo niej bawilismy sie w namiot :D laczylismy koce i przywizywalismy do balustrad-u mnei ejst tak ze klatka jest jakby z dwoch stron ale teraz ta tylna jest zamurowana :(

buaha...a pamietacia tamagochi? :D zbieranie karteczke :]

poza tym..co tam jeszcze..oo..od dziecka kochalam wszelkie karuzele,dawniej to przyjezdzali czesto kolo kosciola...teraz to juz sie nic nie dzieje,nie zebym miala ochote:P ..ech..brakuje...brakuje u nas porzadnego wesolego miasteczka :) ta disneyland :lol: no :]

: śr 13 lip, 2005 08:23
autor: Boni
Ta, karuzele... Pamiętam jak na parasolkach latałem i Mario Brosa udawałem z Ninteno... XD

Heh, pamiętam jak po raz pierwszy wlazłem do tych samochodów w wesołym mieście. Heh, wszyscy startują a ja w miejscu jestem XD Wszyscy walą we mnie, potem jakiś facuio nadbiega i mówi żebym wciskał pedał to ja wcisnąłem i prosto na niego najechałem XD Heh, to były czasy :wink:

A tak to jeszcze fajne były samoloty jak się latało :lol:

: śr 13 lip, 2005 13:02
autor: Eiko
Garnet pisze:czesto kolo niej bawilismy sie w namiot
W namiot to ja się w domu bawiłam <lol2> Brałam wszystkie kocy, zaczepiałam o biurko i o kanapę od strony okna i jaki fajny domek był :]

: śr 13 lip, 2005 13:05
autor: Erelen_Galakar
W namiot to ja się w domu bawiłam <lol2> Brałam wszystkie kocy, zaczepiałam o biurko i o kanapę od strony okna i jaki fajny domek był :]
Robiłem to samo :) A jak fajnie duszno pod nimi było :) No i do tego zabawa w dom :P

: śr 13 lip, 2005 14:05
autor: Faris
W namiot to ja się w domu bawiłam <lol2> Brałam wszystkie kocy, zaczepiałam o biurko i o kanapę od strony okna i jaki fajny domek był :]
Heh, jak byłam zupełnie mała, to robiłam coś takiego na balkonie. Koce, pościele , strasznie niewygodnie mimo wszystko, ale fajnie było ;) I przy okazji opalać się można było :lol:

: śr 13 lip, 2005 14:45
autor: Garnet
heh zabawa..w dom..ja to mojego kolegi molestowalam:P zeby ze mna lalkami sie bawil..i sie bawil :]

< mialam dosc pokazna kolekcje barbie..heh..z domkiem i basenem :D >

Boni pisze:Heh, pamiętam jak po raz pierwszy wlazłem do tych samochodów w wesołym mieście. Heh, wszyscy startują a ja w miejscu jestem XD Wszyscy walą we mnie, potem jakiś facuio nadbiega i mówi żebym wciskał pedał to ja wcisnąłem i prosto na niego najechałem XD Heh, to były czasy
autka byly fajne do przyszlej wprawy :lol:

: śr 13 lip, 2005 15:17
autor: Kermi
Ta... Namiot to było coś!! :) Zawsze brałam wszystkie krzesła, ustawiałam i koce zawieszałam na nich, a potem brałam laleczki do niego i się bawiłam :D Z kotami tam siedziałam albo coś... A na dwór miałam taki domek Myszki Miki i sobie go składałam i tam siedziałam. Fajnie kiedyś było...

: śr 13 lip, 2005 15:20
autor: Nienormalny_PS2
Hehehheh,młody byłem i głupi (co się niewiele zmieniło XD ) jak założyłem szlafrok,szalik na twarz,rękawiczki i wszedłem wieczorem na dach.Byłem strażnikiem czegoś tam,już nie pamiętam :D.I sobie skakałem po nim.