: czw 17 lut, 2005 22:09
Czemu zaraz: niedobrze? Niektóre są całkiem-całkiem. Wprawdzie ta idea magicznych przemian a'la Sailor Moon jest do... kitu, ale od strony wizualnej wsio wypada zgrabnie, przynajmniej IMO.
Zanim zdobyłam Mascota, moja Paine występowała prawie zawsze jako Black Mage. Do tych ciuchów zdążyłam się przyzwyczaić. Kapelusz jest w porządku.
Nieźle prezentuje się Gunner, Trainer (ładny ptaszek) i Samurai. Lady Luck zresztą też, mimo golizny.
Za to Thief jest... no, taki... że brak mi słów. A to okrągłe rozcięcie na dekolcie Gun Mage (czy jak się ta sukienka nazywała) doprowadza mnie do szału.
Już bardziej 'subtelni' być nie mogli.
Zanim zdobyłam Mascota, moja Paine występowała prawie zawsze jako Black Mage. Do tych ciuchów zdążyłam się przyzwyczaić. Kapelusz jest w porządku.
Za to Thief jest... no, taki... że brak mi słów. A to okrągłe rozcięcie na dekolcie Gun Mage (czy jak się ta sukienka nazywała) doprowadza mnie do szału.