Strona 14 z 22

: śr 15 cze, 2005 19:09
autor: Ashramus
Nom, moge sobie machac w powietrzu ale wsumie wolalbym sprawdzic na stole. No ale nie wymagajmy zbyt wiel, dzisiaj sie bardzo zdziwilem ze decha z cienka chropowata guma kosztuje gdzies 26 zl, kiedy najtansza paletka kosztuje 3zl (znaczy juz ich nie bylo, ale widzialem cene;P). Troche szkoda ze betonowe stoly (ktorych jest storo na pomorzu) nie maja normalnych rozmiarow (mniejsze sa) bo grasz na blacie i betonie i ci sie celownik psuje (stol sie za szybko konczy:>). A do normalnych stolow to jest wsumie cienki dostep (no dobra, mam dostep do 4 stolow.. ale do wszystkich trzeba dojechac:) )Stol do pingla w kazdej polskiej piwnicy!

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 20:14 ]
To prezent byl? Drogi :D ja w noge lubie grac tylko na hali, a butki.. podrobki Umbro (Diablo:D). Gra sie niezle, ale mi wkladka w bucie sie zagniata.. i az dziwne ze jest wygodnie. Gra na swiezym powietrzu nie dla mnie, nie mam kondycji a na hali.. mozna grac po bandzie i ogolnie.. zwlaszcza ze ja preferuje silowa gre.. malo techniki i gra barkami:D

: śr 15 cze, 2005 19:23
autor: Krzysiek2099
Na hali kondycja gra mniejszą rolę, gdyż... jest tam stojące powietrze (a co za tym idzie uboższe w tlen). Ja dużo zima grałem na hali i jak wyszedłem na świerze powietrze to myslałem, że zawału dostanę. Serce tak nawalało (z nadmiaru tlenu), że poezja. A siłowo to raczej gra sie na boisku. Hala to przede wszystkim technika.

: śr 15 cze, 2005 19:29
autor: Ashramus
Niby prawda, ale na boisku to ja zazwyczaj nie mam sily grac, ewentualnie moge trzymac sie na obronie badz czekac na podanie gdzies z przodu. A na hali i atak i powrot na obrone. A technika.. no niestety w noge gram, bo lubie se pograc a nie dlatego ze jestem dobry (no nawet bym powiedzial raczej slaby jestem:P) Moje bramki padaja po podaniu albo po ladnych strzalkach gdy jest troche miejsca a nie po jakichs wypracowanych dryblingiem sytacjach:)

: pt 16 wrz, 2005 20:12
autor: Wakizashi
A ja od roku skejtuje. Uwiejbiam to! A jak skoczysz, czy jakiegoś trika wytniesz, to masz taką frajdę że
Bugenhagen pisze: HOHOHOOOOOOOOOO!
Gąrąco polecam. SK8 the best!

: pt 16 wrz, 2005 20:15
autor: Boni
Pod warunkiem że ma się gdzie skejtować. Przed spożywczakiem widok jakichś obleśnych bachorów (bez urazy ;) ) mnie irytuje.

: pt 16 wrz, 2005 20:20
autor: Wakizashi
Chłopie! Ja mieszkam na wsi, i mam tylko mały placyk przed szkołą, a do tego w połowie w piachu.
Boni pisze:Przed spożywczakiem widok jakichś obleśnych bachorów (bez urazy ) mnie irytuje.
Nie przesadzaj. Nie widziałeś gorszego...

A tak w ogóle to zbliżająca sie zima stworzy niezłe okazje do poszusowania na nartach. Dobra górka w rodzimej wsi rulezz!

: pt 16 wrz, 2005 20:30
autor: Boni
Wakizashi pisze:Chłopie! Ja mieszkam na wsi, i mam tylko mały placyk przed szkołą, a do tego w połowie w piachu.
No tak. Ale to i tak nie jest skatepark. ;) Z resztą, czego ja wymagam od naszego kraju. lol
Wakizashi pisze: Nie przesadzaj. Nie widziałeś najgorszego...
Oj, może i widziałem, tylko wstyd się przyznać. ;)

: pt 16 wrz, 2005 22:28
autor: Krzysiek2099
Prawdziwi hulacze rolkowi mają po dwadzieścia - dzwadzieścia kilka lat i bawią się w to od kilku- nastu lat. W wieku 10 - 15 lat to jest to zwykła dziecinna zajawka. W twoim wieku to mało wiesz, mało widziałeś i mało przeżyłeś żeby mówić o czymś, że jest takie lub takie. Jest to chwila zajawki (emocji) i czy jest to fajne czy beznadziejne zależy tylko czy przy pierwszym spotkaniu mamy odczucia pozytywne czy negatywne. Czy jest to mega faza to możemy pogadać jak będziesz miał 19-20 lat.

Żeby nie było niedomówień, że niewiem o czym gadam - hulałem na rolkach jak jeszcze w pampersach chodziłeś.

I jeszcze jedno - czy Boni nie widział najgorszego? Ma o 5 lat minimum więcej doświadczenia i przeżyć niż ty. Pomyśl o tym.

EDIT: A co widziałes najgorszego? Ja widziałem topielca. Reanimowałem go. Prawie mnie obżygał żółcią z alkoholem. Niestety wyciągneliśmy go za późno. Tylko jedna osoba potrafiła nurkować. Ja tylko pływam (ale i tak kiepsko). Wolę trzymać się zielonej murawy i piłki nożnej.

: śr 01 lut, 2006 13:46
autor: BeeBBo
Są tu jacyś narciarze? ;) Jeszcze tylko półtora tygodnia i urlop w górach :D Nie moge sie juz doczekać wypróbowania nowego sprzętu. Jak pomysle ile wyżeczeń mnie to kosztowało by móc sobie sprawić nowe nartki i buty. Mam nadzieje że sie opłaci. :D

: śr 01 lut, 2006 14:36
autor: Lady Luck
BeeBBo pisze:Są tu jacyś narciarze?
Wolę sanki/ dupozjazdy :mrgreen:
BeeBBo pisze:Jak pomysle ile wyżeczeń mnie to kosztowało by móc sobie sprawić nowe nartki i buty
Ale z drugiej strony- ileż to radości :)
Krzysiek2099 pisze: jeszcze jedno - czy Boni nie widział najgorszego? Ma o 5 lat minimum więcej doświadczenia i przeżyć niż ty. Pomyśl o tym.
Zapewniam, że 12-latek jest w stanie widzieć gorsze rzeczy, niż 18-latek :roll: Wiek w tym momencie nie ma znaczenia- co innego doświadczenie w sprawach uprawiania sportu, ale też co innego przeżycia.
IMHO.... :roll:

: śr 01 lut, 2006 14:42
autor: BeeBBo
Lady Luck pisze:Wolę sanki/ dupozjazdy
eee tam. Mniejsza frajda ;)
Lady Luck pisze:Ale z drugiej strony- ileż to radości
dlaczego mnie tak nakręcasz :( Jeszcze tylko ok. 264 godziny do urlopu :P

: śr 01 lut, 2006 14:52
autor: Lenneth
Wyjeżdżam na narty jedenastego i też się nie mogę doczekać. :D
BeeBBo, jaki sprzęt sobie sprawiłeś? [A co tam, dawaj reklamę. :D]

No no, bo on jeszcze beknie za reklamę, a tobie zgotuje taką reklamę pewnego pana, że wybuchniesz ze złości :P

: śr 01 lut, 2006 15:03
autor: BeeBBo
Lucrecia pisze:Wyjeżdżam na narty jedenastego i też się nie mogę doczekać.
Luci a jesli można wiedzieć...Jakie rejony? :wink:

Lucrecia pisze:BeeBBo, jaki sprzęt sobie sprawiłeś? [A co tam, dawaj reklamę. ]
Niedawno jeszcze pomykałem na Rossiniolkach a teraz zmieniłem na Heady Sport Race z technologią Intelligence dla zaawansowanych narciarzy. :P 156 cm przy taliowaniu 115/64/99. Promień skretu 11 metrów. Wiązania Tyrolia SL 11 Railflex na płycie podwyższającej. :D

Nie ma to jak jazda carvingowa :)

: śr 01 lut, 2006 16:18
autor: Lenneth
BeeBBo pisze:Luci a jesli można wiedzieć...Jakie rejony?
Co roku w to samo miejsce: Białka Batrzańska niedaleko Bukowiny. O Zakopane też pewnie zahaczę. :) A Ty gdzie się wybierasz?

[Btw, podczas ferii bożonarodzeniowych rozwalili mnie moi koledzy. Jechali na narty do Włoch, a mnie się zachciało iść na dworzec i pomachać im na pożegnanie. Dwonię i pytam się, który peron, a w odpowiedzi słyszę, że 'nie wiem, ale sprawdź godzinę odjazdu pociągu do Szczecina, około dwunastej...'
WTF? Faktycznie jechali z Warszawy do Włoch przez Szczecin. :lol: Podobno taniej im wychodziło. O.o]

Whoa, BeeBBo, jaki profesjonalizm. :D Gratulacje, oby się świetnie jeździło. :D
Narty masz chyba krótsze pod moich, ale przecież carving rulez. :D

: śr 01 lut, 2006 16:34
autor: BeeBBo
Lucrecia pisze:Co roku w to samo miejsce
no co Ty?
Lucrecia pisze:Białka Batrzańska niedaleko Bukowiny. O Zakopane też pewnie zahaczę.
No to sie nie zobaczymy :wink:
Lucrecia pisze:A Ty gdzie się wybierasz?
Jaworzynka - okolice Wisły i Szczyrku (słyszałem że tam policja na stokach ale złapac nie złapią a tablic i tak nie spiszą :twisted: ). Planuje też odwiedzić Wielką Raczę na Słowacji.
Lucrecia pisze:Gratulacje, oby się świetnie jeździło.
Dzięki.
Lucrecia pisze:carving rulez.
Mów mi tak jeszcze ....już nie moge nie doczekać by sie na śniegu położyć ;)