: pt 25 mar, 2005 20:17
a co to nie tylko ja go nie widze?? sory ale nie wiem jak to zrobic a czemu ci tak zalezy??
Najlepszy Polski Poradnik Final Fantasy
https://k-ff.com/phpBB3/
"Sore wa Himitsu Desu"Eiko pisze:a czemu ci tak zalezy
Nope, Kuja to(jakby Garnet to określiła) klasa sama w sobie, inny styl bycia, zachowanie, aura. Cóż plan ma, ale musisz zagrać by się dowiedzieć, chyba, że chcesz spoilerów. Na początku też Kuję do Sepha porównywałam, ale ich się porównać nie da - po Sephie widać, że facet, a jak Luci zaznaczyła przy typowo kobiecych biodrach Kujy można mieć wątpliwości co do płci.Haker pisze:Czy jest on w zachowaniu podobny do sepha?? jaki ma plan?? dla mnie kuja i Sephioth z wygądu są podobni,
Jeden mój kumpel do dnia dzisiejszgo ma co do tego wielkie wątpliwości, na moje słowa że to facet, stwierdza nieodmiennie "Jaja sobie robisz".Sephiria pisze:przy typowo kobiecych biodrach Kujy można mieć wątpliwości co do płci
Dokładnie tego słowa brakowało: klasa, Sephi tego nie posiada...Sephiria pisze:Kuja to(jakby Garnet to określiła) klasa sama w sobie
dla mnie tylko w takim sensie ze obaj ubrani na bialo i tyleHaker pisze: dla mnie kuja i Sephioth z wygądu są podobni
tego nie zdradze sam zobaczHaker pisze: jaki ma plan??
hehe ja tez kiedys myslalam ze to baba ale juz zmienilam zdanie chyba wczesniej w tym topicu mnie do tego przekonali :DGildor Laavel pisze:Jeden mój kumpel do dnia dzisiejszgo ma co do tego wielkie wątpliwości, na moje słowa że to facet, stwierdza nieodmiennie "Jaja sobie robisz".
Na białoEiko pisze:dla mnie tylko w takim sensie ze obaj ubrani na bialo i tyle
pomylilo mi sie chodzilo mi o wlosyEiko pisze:Eiko napisał/a:
dla mnie tylko w takim sensie ze obaj ubrani na bialo i tyle
Na biało A mi się wydawałao, że Seph ma czarny płaszcz...
aaa Hojo... zupełnie o nim zapomniałam ^^Na prawdę proszę zacznijcie doceniać te szare eminencje jakimi są Garland i Hojo na spółę z Gastem
The Sorrow pisze:Uuuuuuuufffff.. przeczytałem całego topa i o mało nie spadłem z krzesła. Fajnie że macie problem który jest większy madafaka Sephirot czy Kuja. Ale moi drody to tylko marionetki. Sztuczne twory, mimo że Sephiro tylko częściowo, innych większych i bardziej wrednych osób. Pytanie czy Sephirot by by tym kim się stał gdyby nie "tatuś" Hojo i prof. Gast?
Co do Kuji gościu ma klimat, ale... Właśnie ,ale jest DZIEŁEM Garlanda i nie ma to znaczenia ,że go zabija. To podobnie jak Sephiro tylko pomyłka. W ich przypadku prawdziwymi bad guyami są ich twórcy.
Szkoda że nie doceniacie tego drobnego gestu ze strony Square.
Dlatego też oddałem swój skromny głos na Kefkę. Doskonały przykład szaleńca-megalomana. "Lepiej być pierwszym w piekle niż drugim w niebie" cały Kefka.
Na prawdę proszę zacznijcie doceniać te szare eminencje jakimi są Garland i Hojo na spółę z Gastem
"Gratulujemy odkrycia Ameryki. *klap, klap, klap* Nagrodę Krzysztofa Kolumba przyślemy pocztą."The Sorrow pisze:Ale moi drody to tylko marionetki. Sztuczne twory, mimo że Sephiro tylko częściowo, innych większych i bardziej wrednych osób. Pytanie czy Sephirot by by tym kim się stał gdyby nie "tatuś" Hojo i prof. Gast? Co do Kuji gościu ma klimat, ale... Właśnie ,ale jest DZIEŁEM Garlanda i nie ma to znaczenia ,że go zabija. To podobnie jak Sephiro tylko pomyłka. W ich przypadku prawdziwymi bad guyami są ich twórcy.
Kto nie docenia, ten nie docenia.The Sorrow pisze:Szkoda że nie doceniacie tego drobnego gestu ze strony Square.
Podtrzymuję to, co już wsześniej napisałam -- Kefka jest zbyt śmieszny jak na bad guy'a; taki z niego 'mroczny zły' jak z koziej rzyci waltornia. Szaleństwa mu nie brak, a jakoś nie widzę charyzmy. Poza tym... jako typowa baba, lubię się czasem powzruszać. Sephi i Kuja mnie wzruszali, Seymour też mnie wzruszał... baaa, nawet Hojo mnie wzruszał, i to nawet bardzo.The Sorrow pisze:Dlatego też oddałem swój skromny głos na Kefkę. Doskonały przykład szaleńca-megalomana.
Owszem, miał ciekawe poglądy, tu się zgodzę. :D Typowy arogancki, zapatrzony w siebie megaloman 'made in Square'.The Sorrow pisze:"Lepiej być pierwszym w piekle niż drugim w niebie" cały Kefka.
Ich znaczenia dla fabuły doceniam, nie musisz mi tu takich rzeczy pisać. Ale nie zgodze się, żeby Garland i Gast byli 'złoczyńcami'. Gast miał zbyt cieplutki charakter, Square pokazało go nam jako ojca rodziny i naukowca, który niechcący popełnił serię błędów, za które zresztą ostatecznie zapłacił własnym życiem. Nie mówiąc już o tym, że z Gastem ani razu nie mamy okazji powalczyć, co zdecydowanie wyklucza go z grona 'złych' (w porządku, ze starym Prezydentem też ani razu nie walczymy, ale to już zupełnie inna para kaloszy.) Co do Garlanda - wystarczy uważnie przeczytać jego teksty w Memorii, żeby dostrzec w nim po prostu człowieka z misją. [Ot, taki dobrotliwy dziadek, co chciał dobrze.The Sorrow pisze:Na prawdę proszę zacznijcie doceniać te szare eminencje jakimi są Garland i Hojo na spółę z Gastem
i wcześniejżeby dostrzec w nim po prostu człowieka z misją
to samo mówiono o dr. Mengele.pokazało go nam jako ojca rodziny i naukowca,