Strona 13 z 29

: śr 04 maja, 2005 15:01
autor: Ababeb
zbikzbik pisze:w ff8 było beznadziejnie zdobyłeś 100 czarów rzadkich i nie mogłeś ich używać
Jak nie? Poznałem pewien trik - musisz użyć menu "Magic". ;)

Lubiłem magię w FF8 z powodu Junctionu, ale jeśli chodzi o używanie magii, to o wiele lepsza jest część 6. Podobno to był prototyp materii.

: śr 04 maja, 2005 15:04
autor: Erelen_Galakar
Nie magia w 6 mi się wyjątkowo nie podobała. Ale zgadzam się z tobą Ababeb, że junctowanie jest super. Co do używania, bardziej pasuje mi FF 5, czary się kupowało i rzucało, brak filozofii :) Ale juncton i tak najlepszy (można sobie pokombinować, gdzie dać Ulitmę a gdzie Meteor bądź Drain :D).

: śr 04 maja, 2005 15:31
autor: Izrail
Erelen_Galakar pisze:Nie magia w 6 mi się wyjątkowo nie podobała
Całkiem fajna była... Gdyby tylko można było mieć podpięte 2 espery naraz... :> A o junctionie już się wypowiadałem i nie będę się powtarzał :wink:

: śr 04 maja, 2005 18:25
autor: Darios
Zagłosowałem na junction.
Łatwo zrobić wymarzone 255 na statsach. A ja nie lubię długich i męczących maxowań :)

: śr 04 maja, 2005 18:32
autor: Lady Luck
Zastanawiałam się między materiami a sphere gridem..
...i wybrałam patent z FFX. Chociaż oba są kapitalne :)
Możnaby spróbować kiedyś (hehe, może jakiś twórca to czyta :P ) połaczyć oba ;)

: pt 06 maja, 2005 20:14
autor: Maju
Sphere Grid mi nie przypadl do gustu tak jak Junction ale mają tez swoje plusy. Najlepszy uwazam system w FF IX bo jakos tak mi sie najprzyjemniej postaci dopakowywalo i fajnie ze bylo sporo broni i ze postaci uczyly sie z nich, w FF VII system Materii tez byl niezly. W ff 8 natomiast nie podobalo mi sie ze magia sluzyla wlasciwie wylacznie do ulepszania statystyk niz do samej walki (poza kilkoma wyjatkami) i nie rownala sie wlasciwie z moca GFów.

: pt 06 maja, 2005 20:20
autor: White SeeD
Sphere Grid wydał mi się jakiś taki... baardzo ograniczający. Przyznaję od razu że grałem tylko na tym standardowym, lecz i tak nie wydaje mi się aby te "kulki" dawały dużo swobody. No bo teoretycznie wszystkimi da się wymasterować wszystko... i co wtedy? A zresztą, pewnie się nie znam ^^

: pt 06 maja, 2005 20:35
autor: Erelen_Galakar
Maju (boshe, facet z żeńskim imieniem), ja grając w FF 8 używam wszystkich czarów cały czas i tylko niektóry (czyt. Drain, Bio i Pain) zostawiam pod Junctowanie.
White, jedno ale, dzięki Sphere Grid nie da się wszystkich statsów wymasterować :)

: czw 12 maja, 2005 08:29
autor: Lenneth
Wybieram FF8. To był jednak najwydajniejszy system, o wiele skuteczniejszy od MP, przynajmniej w moim odczuciu. MP w innych częściach coś za bardzo ograniczały liczbę rzucanych czarów (w walce z bossami prędzej czy później kończyło się MP, a wysysanie magii od przeciwników było jakieś takie... nieskuteczne/powolne.) Tymczasem w FF8 można było spokojnie dociągnąć do setki Thundrag na bohatera, a potem, po wygranej walce, spokojnie doładować zapasy. Btw, uwielbiałam korzystać z komendy Draw. Ładnie to wyglądało. ^^
Podpinanie czarów pod statystyki też uważam za całkiem dobry pomysł. I proszę mi nie pisać, że to ograniczało/uniemożliwiało korzystanie z magii; w końcu po zużyciu dziesięciu czarów statystyki wcale tak znacząco nie spadały. [Non-stop 'dosysałam' sobie zużyte zaklęcia od wrogów. Już wspomniałam, że lubiłam to robić. ^^]
Aaa, no i jeszcze czar Aura -- moje ulubione zaklęcie we wszystkich Finalach razem wziętych. :)

Teraz pogrywam sobie na nowo w FF6 i panujący tam system uważam za całkiem niezły; można dość szybko nauczyć się nowych czarów, MP mamy całkiem sporo a Osmosis działa jak należy (choć eliksirów, przywracających MP w grze dostajemy jak na lekarstwo -- zawsze mnie do wkurzało.)

O systemie Materii nic nie napiszę, bo go po prostu nie pamiętam. :D Fajny był chyba; tyle tylko, że limitowane sloty (i Materia All) ograniczały użycie wszystkich czarów na wszystkie potwory [...poprawcie mnie, jeśli się mylę.] A, i jeszcze jedno -- niektóre Materie cholernie ciężko było ulepszyć/rozmnożyć, zawsze mi się to wydawało frustrujące. :P

W Dziesiątce wkurzało mnie przewijanie paska na sam dół, żeby się dobrać do Holy czy Ultimy. I potwornie długie animacje. W praktyce w ogóle nie korzystałam z magii (no, chyba że nie było innego wyjścia), bo groziło to zanudzeniem się na śmierć. No, ale za to dzięki jednej Sphere Grid można było ze wszystkich bohaterów zrobić bogów magii... choć od momentu zdobycia dwóch czy trzech Celestiali przestawało to mieć jakieś większe znaczenie. :lol:

Natomiast system z FF9 kompletnie nie przypadł mi do gustu; każda postać miała przypisany własny komplet czarów, brakowało mi wszechstronności bohaterów (w sumie ten brak wszechstronności dobrze pasował do fabuły gry, ale ja uważałam go za niewygodny. :x) W końcu miło jest mieć Cure u każdej postaci, nie tylko u Garnet/Eiko. A substytuty leczenia u innych herosów (Freya czy Amarant mieli coś takiego, nie pamiętam zbyt dobrze) to jednak nie to samo.
...Nie wspominając już o tym, że nauczenie się poszczególnych zaklęć/umiejętności zajmowało cholernie dużo czasu. I nie podobała mi się ta żonglerka przedmiotami; ciągle musiałam robić sobie notatki odnośnie tego, co który bohater już umie, a czego nie (i co należy mu wstawić do ekwipunku w następnej kolejności.)
Sephiria pisze:System FF 9 ma wg mnie jedną, ale za to znaczącą wadę - jak się raz za-pomni kupić przedmiotu ze specyficzną Active Ability, to potem cholera może człowieka strzelić na myśl, że trzeba cofnąć się o 1 czy 2 płyty do tyłu, bo danego przedmiotu nie można już później kupić, a żaden inny danej zdolności już nie uczy - u mnie tak było z jednym z Br-ake'ów Steinera.
Miałam dokładnie ten sam problem. :x

: czw 12 maja, 2005 13:53
autor: Eiko
Lucrecia pisze:ciągle musiałam robić sobie notatki odnośnie tego, co który bohater już umie, a czego nie (i co należy mu wstawić do ekwipunku w następnej kolejności.)
Z tego przecież nie trzeba robić notatek... To widać w grze ;)
Lucrecia pisze: I potwornie długie animacje
To chyba można zmienić w config ;)

: czw 12 maja, 2005 17:20
autor: Lenneth
Eiko pisze:Z tego przecież nie trzeba robić notatek... To widać w grze
Gdzie widać, jak nic nie widać. -_- Jestem pedantką. Musiałam sobie na papierze rozpisywać, kto normalnie nosi jaki przemiot (konfiguracja optymalna do walki z bossami), a z jakich przedmiotów powinien się jeszcze czegoś nauczyć, i w jakiej kolejności. Wiem, wiem... to skomplikowane. -_- Dziwna jestem. -_-
Eiko pisze:To chyba można zmienić w config
Animację przywania Aeonów... owszem, ale magię? Czy ja o czymś nie wiem? :roll:

: czw 12 maja, 2005 18:25
autor: Boni
Lucrecia pisze:...Nie wspominając już o tym, że nauczenie się poszczególnych zaklęć/umiejętności zajmowało cholernie dużo czasu. I nie podobała mi się ta żonglerka przedmiotami; ciągle musiałam robić sobie notatki odnośnie tego, co który bohater już umie, a czego nie (i co należy mu wstawić do ekwipunku w następnej kolejności.)
Od czego jest okno "status" ... -_-

: czw 12 maja, 2005 18:29
autor: Lenneth
OMG, przecież wiem. ...Coś czuję, że nie bardzo rozumiecie, o co mi chodzi... może tak to zostawmy, bo naprawdę nie potrafię wyjaśnić. -_-

: sob 14 maja, 2005 00:39
autor: TomajS
Lucrecia pisze:Gdzie widać, jak nic nie widać. -_- Jestem pedantką. Musiałam sobie na papierze rozpisywać, kto normalnie nosi jaki przemiot (konfiguracja optymalna do walki z bossami), a z jakich przedmiotów powinien się jeszcze czegoś nauczyć, i w jakiej kolejności. Wiem, wiem... to skomplikowane. -_- Dziwna jestem. -_-
Luci ja cie dobrze rozumie,to jest mania tabelek i wukersów,po swojemu wszystko uporzątkowane,też tak często robie.

: sob 14 maja, 2005 08:39
autor: Matomania
Zagłosowałem na FF7. Najlepszy system. Najwięcej możliwych kombinacji i ustawień.

FF8 - nie podobał mi się wogle. W tamtym Finalu praktycznie magii nie używałem, bo mi było szkoda. Zostawały tylko GF (nie chciało mi się tracić czasu na oglądanie suumonów w zwykłych walkach) i ataki fizyczne.

Czary do kupienia średnio mi się podobały, bo trzeba było mieć dużo kasy (i trzeba wybrać czy kupić broń czy czar). Stałeś przed miastem i tylko walka i walka, żeby zarobić te 100 gili na jakiś czar. Nudne to.

Czaru uczone z przedmiotów - w FF9 średnio mi się podobało (za mało tam własnych taktyk do ustawiania) bo liczy się tylko AP. Natomiast w FFTA świetnie się to sprawdza, bo tam główną esencją są walki, więc dla tych kilku głupich AP można powalczyć.

Spheres - podobał mi się. Jedyny minus, że potem postacie praktycznie się od siebie nie różniły :( i dochodziło do takich paradoksów, że Yuna zadawała większe obrażenia fizycznymi atakami niż Kimari :) Z tego systemu podobał mi się najbardziej rozwój statsów postaci.

Mój wymażony system to byłyby materie(magia) + spheres(rozwój postaci).