Strona 13 z 29
: sob 18 cze, 2005 13:51
autor: Ireth
hmm..jak byłam mała to nie widziałam tramwaju ....ani Wisły.. :D
ale jak juz mieszkałam w gdyni to całymi dniami siedziałąm i gapiłam sie w okno ..mama zawsze mi kładła koc na parapecie, zeby mi nie byo zimno ...i liczyłam autobusy ...stare dobre jelcze
jak juz byłam starsza to liczyłam z siostrą garbusy ..tzn, ja liczyłam, bo jej to jeszcze cieżko szło ^^
: sob 18 cze, 2005 17:11
autor: Izrail
Przez okno jak się jedzie to zawsze fajne rejestracje można wypatrzeć

Pif, Paf i inne

: czw 23 cze, 2005 15:59
autor: Eiko
A ja pamiętam jak jeżdżąc samochodem czytałam wszystko co było po drodze

A największy zawód był jak czegoś nie zdążyłam przeczytać, bo auto za szybko jechało

: czw 23 cze, 2005 18:16
autor: Boni
Ja jak jeżdże to nie patrzę w boczne okna za bardzo. Po pierwsze psuje się od tego oczy, a po drugie mam lokomocyjne przypadłości. Heh, nigdy nie zapomnę, jak na jakiejś tam przejżdżce na Toruń wypiłem dwie paczki czegoś tam i byłem niczym na jakimś lekkim haju

Heh, swoją drogą najgorszą rzeczą na świecie jest picie potasowych tabletek podczas jazdy. Trzeba to zagryźć, zapić, i nie wiem co jeszcze, w przeciwnym wypadku silne mdłości gwarantowane <no u mnie przynajmniej

>.
[ Dodano: Czw 23 Cze, 2005 ]
Tam do nawiasu to lepiej wstawić tą emotę:
;]
: pt 24 cze, 2005 22:34
autor: Go Go Yubari
Jak miałam 8 lat rodzice i wujostwo byli w kuchnii, a ja z kuzynem zamiast oglądać Bambi, oglądaliśmy jakiegoś kreskówkowego pornola -_-'
: sob 25 cze, 2005 07:21
autor: Boni
I co, wiedziałaś co tam się dzieje?
: sob 25 cze, 2005 09:24
autor: Go Go Yubari
Myslisz, że pamiętam? Pamiętam, że przyszli rodzice i się zdziwili i puscili nam Bambi
Rin opowiedz o boskich rysunkach u Marcina w pokoju
A w ogóle to kiedyś lubiłam jeździć na takiej "szpanerskiej" deskorolce. Szrokiej, czerwonej z kościotrupem zołnierzem namalowanym pod spodem

Miałam 6 lat wtedy

: sob 25 cze, 2005 09:37
autor: Boni
Ta, i pewnie cannon balla albo kick flipa robiłaś

;]
Go-Go-Yubari pisze:Pamiętam, że przyszli rodzice i się zdziwili i puscili nam Bambi
Ble, Bambi, jak byłem dzieckiem to uważałem to za dziecinadę

: sob 25 cze, 2005 16:43
autor: Cid
Ach, dzieciństwo, cóż to się wtedy wyrabiało. Czasem mam ochotę wrócić do czasów, jak miałem tak około 8 lat. :]
A oto jedna z moich historii:
Kuzyn mi kiedyś opowiadał, że jak byłem u niego na urodzinach (miałem bodajże 3-4 latka), to wszyscy dorośli wyszli z pokoju gościnnego. Ja wtedy tam wszedłem, a na stole były kieliszki z wódką. Niektóre nie były jeszcze puste. Wziąłem więc je, pozlewałem sobie wszystko do jednego kieliszka i... wypiłem to. ^^'
Jak miałem 5 lat, to znalazłem w szafie u dziadka nitroglicerynę w tabletkach. Połknąłem jedną, czy dwie. =] Musieli mnie brać do szpitala na płukanie żołądka. Do dziś pamiętam, jak mi gumową rurkę do gardła wsadzali...
: sob 25 cze, 2005 20:27
autor: Eiko
Widać, że masz same miłe wspomnienie Cid

: ndz 26 cze, 2005 16:22
autor: Faris
Eiko pisze:Widać, że masz same miłe wspomnienie Cid
Nie ma to jak szczęśliwe dzieciństwo
Cid pisze:Wziąłem więc je, pozlewałem sobie wszystko do jednego kieliszka i... wypiłem to. ^^
I może jeszcze powiesz, że to był naturalny odruch ^_^
: ndz 10 lip, 2005 20:04
autor: Nienormalny_PS2
Co znaczy zabawa ciężkimi zabawkami kiedyś się przekonałem z kolegą jak staliśmy pod bramą wjazdową innego kolegi,który się na nas obraził i rzucił cegłówką przez bramę prosto w głowę mojego wspaniałego przyjaciela z dzieciństwa.Zabawne,że koleś zaczął dopiero płakać jak mu powiedziałem,że mu krew "z głowy leci" :D.
: pn 11 lip, 2005 12:42
autor: Eiko
A ja kiedyś miałam zabawę z koleżanką: zbijanie sopli

Pewnego razu kamień poleciał za mocno i szybę wybił

Uciekłyśmy i już się w to nie bawiłyśmy

To było jak chodziłam do klasy 1-3 nie pąmietam, d której dokładnie... Tyle, że z tego budynku nikt nie wyszedł na szczęście

: pn 11 lip, 2005 16:54
autor: Nienormalny_PS2
Heheheh,ja kiedyś wybijałem szyby ale nie przypadkiem

.Stała sobie taka stara fabryka blisko ogrodu kolegi i sobie jabłkami rzucaliśmy w okna - myśleliśmy,ze ona pusta,dopóki jakiś męski głos nie wrzasnął coś w stylu :
"Wy małe SK****************************

"

: pn 11 lip, 2005 18:45
autor: pho3n1x
Przypomina mi się mój mały epizodzik z przeszłości... Chyba już o tym mówiłem, ale co tam

. Jako mały "szkrab" trochę mnie nosiło i wiadomo.... z kolegami wymyśliliśmy (znaczy chyba ja wymyśliłem :F ) że powybijamy szyby w starym baraku. Wszystko było by fajnie, gdyby nie to, że ten barak był naprzeciwko posterunku policji

Wyszedł do nas miły niebieski pan i troche pogadaliśmy
