Strona 13 z 22

: wt 14 cze, 2005 19:54
autor: Ashramus
Rinciaq pisze:szkoda ze po piasku nie da rady
Jak nie da :) A to ze mniej osob jezdzi dechami po piachu to hmm.. wywrotka bardziej boli:)

: wt 14 cze, 2005 20:06
autor: Rinciaq
deska sie strasznie rysuje, pozatym jest wieksza sila tarcia, nie da rady slalomowac i ogolnie tak jakos wolno. Jednym zdaniem jezeli chodzi o snołbord na piachu jestem na nie ; p

: wt 14 cze, 2005 20:32
autor: Lenneth
Podobno jest taki sport jak surfing/snowboard na Saharze. :D I trzeba mocno uważać, żeby się nie wywrócić, bo piasek cholernie parzy, naprawdę można sobie krzywdę zrobić. ^__________^

: wt 14 cze, 2005 23:42
autor: Ashramus
Jest jakis sport ktory chcielibyscie uprawiac?

Dla mnie rewelacja calkowita jest - Kite
Ale nie mam do tego zadnych predyspozycji niestety:>

: śr 15 cze, 2005 05:31
autor: BeeBBo
eeeee....? :? Mógłbyś wytłumaczyć na czym ten sport polega? Sztuka walki jakaś? :wink:

: śr 15 cze, 2005 08:09
autor: Ashramus
Kite = kitesurfing =

plywanie na desce serfingowej zaopatrzonej w latawiec/spadachron
= skaczesz na fali i lecisz w niebo :D

: śr 15 cze, 2005 09:09
autor: pho3n1x
Krzysiek2099 pisze:Ja zdeka na roleczkach na streecie pomykałem. Potem jakoś mi przeszło na kilka lat i jak rok temu założyłem je ponownie to niewiedziałem co jest 5.
No ja nie jeździłem 3 lata :). Ale oliego jeszcze umiem, to zawsze jakiś szpan :wink:

: śr 15 cze, 2005 09:29
autor: Garnet
ja bym chciala na bungee skoczyc tyko ze jakos u nas nie mialam jeszcze okazji ..i pewno nie bedzie :( ..trzeba wypatrywac jak sie jest na roznych wycieczkach :)

: śr 15 cze, 2005 16:46
autor: Nienormalny_PS2
Rinciaq pisze:Ooooooo a ja bym sobie pozjezdzala na snołbordzie....bziuuuuuuuuum...
Tak,to rządzi.Po prostu wypas,wjechać sobie wyciągiem i jazda...... XD.(Miękkie wiązania rlz)

: śr 15 cze, 2005 16:51
autor: Ashramus
Bungee? Jakos zupelnie mnie to nie pociaga.. pewnie bym sie bal, ale to nie zmienia faktu ze nawet by mi sie nie chcialo.. ze spadachronem predzej, ale tez jakos nie czuje motywacji :) van gooug

: śr 15 cze, 2005 16:53
autor: Ireth
"dżambi" O_o ...łojeny ...cóż ..ja tam miłuje swoje zycie, jakie by ono nie było ..raczej nie należe do fanki sportów ekstremalnych w ogóle :/

: śr 15 cze, 2005 17:05
autor: BeeBBo
Nienormalny_PS2 pisze:
Rinciaq pisze:Ooooooo a ja bym sobie pozjezdzala na snołbordzie....bziuuuuuuuuum...
Tak,to rządzi.Po prostu wypas,wjechać sobie wyciągiem i jazda...... XD.(Miękkie wiązania rlz)
eee...tam... :? Ja wole narty... Carving - to jest dopiero szał...Planuje kupić sobie ATOMICI lub HEADY ok 160 cm z promieniem skretu około 12 m....

MIODZIO! :P

: śr 15 cze, 2005 17:14
autor: Nienormalny_PS2
BeeBBo pisze:eee...tam... Confused Ja wole narty...
A próbowałeś chociaż pomęczyć się na snowim :?:.Też wolałem narty,ale potem jak mi się spodobało to się zakochałem 8) .

: śr 15 cze, 2005 18:11
autor: Ashramus
Kupilem se nowa rakietke, Yashimy. Ma cholernie niskie parametry (3 na spin a kontrola i szybkosc nie przekracza 6) ale za to.. mysle ze jest niezle wywazona:) Pozatym byla dosc tania i po 20 minutach wazenia roznych rakietek stwierdzilem ze ma wage optymalna.. mam nadzieje ze ustawienie pod osobisty profil da mi wiecej niz za ciezka rakietka world class:)

Pisze bo sie ciesze i czekam na testy w grze:D

: śr 15 cze, 2005 18:50
autor: Krzysiek2099
Ta... nie musisz mieć super mega drogiej, wielogwiazdkowej rakietki. Najważniejsze żeby była optymalna pod Twoją siłę i dobrze lezała w ręku. Niektórzy mają talent do podkręcania i gdy dodatkowo rakietka mocno podkręca to można stracić kontrolę nad piłeczką. Szkoda, że w większych sklepach niema stołów do testowania modeli rakietek obecnych na stanie sklepu. Przynajmniej nie kupowałoby się w ciemno.

To ja bym się chciał pochwalić inną rzeczą. Mianowicie rok temu 18 czerwca kupiłem nowiutkie buty piłkarskie Adidas Predator Pulse za... bagatela 720zł. Model ten został wydany na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2004 (zaczeły się 1 czerwca). Ja gram w piłkę rekreacyjnie, więc kupiłem je bratu mojej dziewczyny (gra w A klasie) na 18 urodziny (ja nie potrzebuję aż takich butów ale jemu się przydają). Jestem (chyba) pierwszym w Polsce posiadaczem tych butów. Nie biorę pod uwage osób sponsorowanych przez Adidas. Ostatnio sobie je kilka razy pożyczyłem (" szwagier"ma taki sam numer buta jak ja) i mówię wam... poezja. Leciutkie jakbym na boso grał. Ale jest jeden feler. Mam kontuzję kostki (niemogę usztywnić stopy przy strzałach i jak piłka najdzie na palce to boli jakbym skręcił kostkę) i piłka strasznie się podkręca i mam problem z trafieniem z większych odległości w bramkę (spoza 16 metrów).
Pamietam jak "szwagier" pierwszy raz w nich grał. Był rzut wolny i chciał wrzucać. Ale piłka tak się podkręciła, że trafił w... słupek. Szkoda ale młody był w lekkim szoku.