Strona 12 z 30

: śr 06 kwie, 2005 17:02
autor: TomajS
Ireth pisze:bo miesta były takie klimatyczne, lekko średniowieczne, i ogólnie śliczne i baśniowe
I za to bardzo mi sie podobają lokacje z IX,w VIII były takie...zimne...nie podobały mi sie za bardzo.

: ndz 10 kwie, 2005 19:03
autor: Gildor Laavel
TomajS pisze:w VIII były takie...zimne...nie podobały mi sie za bardzo
Nie powiem żeby mi się podobały, ale zważ że w FF8 był zupełnie inny klimat niż w FF9, tu ukłon w stronę kwadratowych za udane połączenie nowoczesności z magią...

: ndz 10 kwie, 2005 19:23
autor: Lenneth
Jak dla mnie FF8 rządzi niepodzielnie, jeśli chodzi o lokacje -- uwielbiam właśnie takie połączenie techniki i magii, żadnego tam cyberpunka, żadnego wydumanego science fiction (choć tak naprawdę kocham też i to)... po prostu quasi-normalny świat z elementami 'nadnaturalnymi'. Takie low fantasy, czyli zwyczajne, współczesne realia (samochody, TV) + fantastyka (np. potwory, anielskie skrzydła, etc).

W FF8 najbardziej urzekły mnie te zwykłe miasta i wioski -- Winhill, Dollet, Deling City, Fisherman's Horizon... taka alternatywna rzeczywistość. Btw, kiedyś czytałam amatorski esej, w którym jakaś dziewczyna starała się udowodnić (całkiem zgrabnie jej to szło, nie powiem; miała ciekawe argumenty), że Galbadia to taka pseudo-Francja, Trabia podobna do Rosji, Balamb to wykapane Niemcy, etc, etc. [Bogu dzięki nie doszukała się na mapie FF8 Ameryki! :D]

A jeśli mowa o zapachu ryb w FH -- heh, co kto lubi. Jeśli o mnie chodzi, to -rodowitą warszawianką będąc- od dziecka chciałam przeprowadzić się do Gdyni. :D Tudzież na Wyspy Brytyjskie. A gdybym żyła w świecie Finala, Fisherman's Horizon jak najbardziej wchodziłoby w rachubę.

: ndz 10 kwie, 2005 19:43
autor: Erelen_Galakar
Luci pisze:A jeśli mowa o zapachu ryb w FH -- heh, co kto lubi. Jeśli o mnie chodzi, to -rodowitą warszawianką będąc- od dziecka chciałam przeprowadzić się do Gdyni. Tudzież na Wyspy Brytyjskie. A gdybym żyła w świecie Finala, Fisherman's Horizon jak najbardziej wchodziłoby w rachubę.
Zgadzam się, w Warszawie nie czuć pięknego zapachu morza (choć nie przeczę, Warszawę kocham najbardziej z polskich miast [Ja kocham te miasto zmęczone jak ja, gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje, gdzie wiosna spaliną oddycha]), dlatego też bardzo chciałbym mieszkać w Fisherman Horizon, cisza, spokój, brak samochodów i spalin, można sobie rybki połowić, cisza i spokój, wręcz błogość życia.
Tak ostatnio grając w FF 8, uznałem, że Balamb Garden tak po części przypomina mi Starówkę, takie połączenie zieleni ze zwykłymi budynkami i współczesnością. A więc najbardziej chciałbym mieszkać (podsumowanie):
1) W Ragnaroku (po prostu czysty czad) - FF 8
2) Balamb Garden (przypomina mi starówkę) - FF 8
3) Zanarkand (przypomina mi Wawę, też aby gdziekolwiek dojechać, najlepiej pójść piechotą :D ) - FF X
4) - Fisherman Horizon (wywód powyżej) - FF 8

: ndz 10 kwie, 2005 19:55
autor: TomajS
Gildor Laavel pisze:Nie powiem żeby mi się podobały, ale zważ że w FF8 był zupełnie inny klimat niż w FF9, tu ukłon w stronę kwadratowych za udane połączenie nowoczesności z magią...
To prawda połączenie jest dobre,ale nie są to moje kilmaty.
Lucrecia pisze:od dziecka chciałam przeprowadzić się do Gdyni
No to mi sie podoba :) Zapraszam serdecznie :)

: ndz 10 kwie, 2005 20:09
autor: Lenneth
Erelen pisze:Zgadzam się, w Warszawie nie czuć pięknego zapachu morza (...), dlatego też bardzo chciałbym mieszkać w Fisherman Horizon, cisza, spokój, brak samochodów i spalin, można sobie rybki połowić, cisza i spokój, wręcz błogość życia.
Heh, racja. :D [Choć tak na dłuższą metę pewnie nie wyrobiłabym zbyt długo tylko w towarzystwie ryb i skrzynki z przynentą. Tą Gdynię w realu wybrałam sobie dlatego, że to jednak miasto... kwestia przyzwyczajenia i takie tam.]
TomajS pisze:No to mi sie podoba Zapraszam serdecznie
Z miłą chęcią kiedyś skorzystam. :) [gdybym nie urodziła się dziewczyną, pewnie już dawno kształciłabym się tam na marynarza... :lol:]

Btw, FH kojarzy mi się z takim jednym miastem z Wolf's Rain (odcinek piąty, chyba) -- wszystko szare, z metalu/betonu, identyczna lokalizacja (tylko morze dookoła), jedyne połączenie z lądem za pomocą mostu, środkiem którego biegną tory kolejowe... ach, klimacik. ^___^
Erelen pisze:choć nie przeczę, Warszawę kocham najbardziej z polskich miast [Ja kocham te miasto zmęczone jak ja, gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje, gdzie wiosna spaliną oddycha]
Kontrowersyjne poglądy. ;) Hm, właściwie powinnam nabrać wody w usta i się nie wypowiadać (w końcu nikt nie kocha warszawiaków, zwłaszcza tych zakochanych w W-wie)... ale też napiszę, że lubię to miasto. ^^ [tylko tego morza brak :) ...i czystszych ulic]
Erelen pisze:Tak ostatnio grając w FF 8, uznałem, że Balamb Garden tak po części przypomina mi Starówkę, takie połączenie zieleni ze zwykłymi budynkami i współczesnością.
Huh...? No mi już raczej przypomina krakowskie Planty czy coś... :D Bo Starówka to ma taki trochę inny styl -- mniej zieleni, więcej budynków. :wink:
Erelen pisze:W Ragnaroku (po prostu czysty czad)
Eee.... i spałbyś non-stop w fotelu...? :wink:
Erelen pisze:Zanarkand (przypomina mi Wawę, też aby gdziekolwiek dojechać, najlepiej pójść piechotą)
Zanarkand przypomina mi Sydney... a tam też chciałabym się kiedyś wybrać na dłużej. :D [btw, czy Tidus mieszkał na zacumowanym w porcie jachcie, czy tylko mi się wydaje...?]

: ndz 10 kwie, 2005 20:19
autor: Eiko
ja tam nigdy nie przepadałam za Fisherman Horizont nie wiem dlaczego za spokojne te miasto jak na mnie a z osemki to bym chciala mieszkac w...hmmm... chyba Dollet albo Timber :roll: Timber bo Rinnie :D a Dollet takie jakiś ładne...
Lucrecia pisze:Zanarkand przypomina mi Sydney
a które Sydney?? :694:
mi to chyba przypomina Nowy York

: ndz 10 kwie, 2005 20:29
autor: Lenneth
Eiko pisze:Timber bo Rinnie
Nowa obsesja, widzę. ;) Heh, ale przecież Rinoa pochodziła z Deling City. A Timber było znane tylko z powodu lasów i lokalnej gazety. ;)
Eiko pisze:a Dollet takie jakiś ładne...
Dollet takie jakieś francuskie.... ^^
Eiko pisze:a które Sydney??
A-ale o s-szo chodzi....?
Jak myślisz, które Sydney? ;)
Eiko pisze:mi to chyba przypomina Nowy York
Ech, nieprawda... tylko Sydney ma taki pólkolisto-moski klimacik... (bez komentarza, proszę! :lol:)

: ndz 10 kwie, 2005 20:33
autor: Eiko
Lucrecia pisze:Nowa obsesja, widzę.
nie czemu?? ja zawsze lubiłam bardzo Rinoe
Lucrecia pisze:Heh, ale przecież Rinoa pochodziła z Deling City
wiem ale to Timber mi się z nią kojarzy może dlatego że tam się przyłącza
Lucrecia pisze:Dollet takie jakieś francuskie.... ^^
a ja uwielbiem Francję :)
Lucrecia pisze:Jak myślisz, które Sydney?
nie wiem chyba te w Australii ale jest jeszcze w USA :D
Lucrecia pisze:Ech, nieprawda... tylko Sydney ma taki pólkolisto-moski klimacik
każdy uważa jak uważa ;)

: ndz 10 kwie, 2005 20:43
autor: Lenneth
Eiko pisze:nie czemu?? ja zawsze lubiłam bardzo Rinoe
Dopiero teraz masz ją na avku. :grin:
Eiko pisze:a ja uwielbiem Francję
[...a kto nie?] Anyway, w takim razie Winhill też powinno Ci się podobać; według eseju, o którym wspomniałam kilka postów temu, W. to takie typowe, senne francuskie miasteczko.
Eiko pisze:nie wiem chyba te w Australii ale jest jeszcze w USA
W swej ignoracji nawet o tym nie wiedziałam. :P [ale w sumie... skoro mają kilka Warszaw, to i co najmniej jedno Sydney się znajdzie :D] A chodziło oczywiście o Australię; Buszlandia jak dla mnie odpada. ^^
Eiko pisze:każdy uważa jak uważa
Po prosu Zanarkand jakoś nie kojarzy mi się z tym, co z reguły widzę na amerykańskich filmach o Nowym Yorku (same taksówki, ulice tylko pod kątem prostym - nie licząc pewnych specyficznych dzielnic, of course ;) - etc, etc) ;)


PS: No i jak będzie z tym jachtem Tidusa? Ktoś pamięta?

: ndz 10 kwie, 2005 20:47
autor: Eiko
Lucrecia pisze:Dopiero teraz masz ją na avku.
mój nick to Eiko to ją dałam pierwszą a właściwie to ty chyba nigdy nie miałaś jej na avku no nie??
Lucrecia pisze:Winhill też powinno Ci się podobać
a jednak nie podoba kojarzy mi się z Laguną którego nie lubię
Lucrecia pisze:W swej ignoracji nawet o tym nie wiedziałam
heh

: ndz 10 kwie, 2005 20:55
autor: Lenneth
Eiko pisze:a właściwie to ty chyba nigdy nie miałaś jej na avku no nie??
Kogo!? Eiko, Rinoy czy mamusi Sephirotha? :P
Eiko pisze:a jednak nie podoba kojarzy mi się z Laguną którego nie lubię
:shock: ...Och... okeeeej......

: pn 11 kwie, 2005 11:52
autor: TomajS
Drogie panie spokojnie,zakończcie tą dyskusje bo odbiegacie od tematu :!:

: pn 11 kwie, 2005 12:13
autor: Lenneth
Dyskusja, jak widać, zakończyła się sama. :wink:

: pn 11 kwie, 2005 18:27
autor: Kairi-chan
PS: No i jak będzie z tym jachtem Tidusa? Ktoś pamięta?
też odniosłam wrażnie że to jakiś jacht jest czy coś, ale całe Zanarkeend było jakieś dziwne wiec już sama nie wiem