Sephiria pisze:Epic FAIL my dear - przejrzałam specjalnie wszystkie swoje posty (całe 242 strony). Na 10 zaciętych sporów toczonych w latach 2003 - 2009 zaledwie o trzech osobsach napisałam, że są nudne
Ale tylko wpisałaś do wyszukiwarki słowo 'nudny/a', czy czytałaś wszystko uważnie słowo po słowie (wow, szybko w takim razie czytasz)? Bo nazwać kogoś 'nudnym' można i między wierszami, niekoniecznie wprost.
Sephiria pisze:Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale jest już po 22 ^^
Taka pruderia mnie dobija, zwłaszcza w zestawieniu z Twoimi dawnymi wpisami na shoucie... *facepalm*
Sephiria pisze:Seifer w parze z Quistis... lol... Seifer zpostałby pantoflarzem :O). Ja wiem, że Seifer ma silną osobowośc, ale Quis zawsze udawało się go zgasić, więc nie zdziwiłabym się gdyby w takim związku spodnie nosiła Quis.
Oczywiście, tak przecież być powinno. ^^
AUDION pisze:Pleiades pisze:Uch, będzie dziś krótko
Faktycznie, krótko

.
My thoughts, exactly.
AUDION pisze:Ja w swoich wizjach będę (jak zawsze) bardziej przyziemny. Poproszę (koniecznie) scenę w której Edea w swojej długiej, wąskiej sukni i (jak mniemam) szpilkach, popyla po torach do Eshtar (jakoś moja wyobraźnia tego nie ogarnia), następnie dr Kadowaki w sadystycznym szale wstawia jej sztuczne uzębienie, bo niemożliwością jest, by ich sobie nie wybiła.
Rozumiem, że zainspirowała Cię scena w FFX, gdzie drużyna zdjeżdża po linach na ślub Yuny?
AUDION pisze:Dziewczyny, po tym co piszecie, jestem coraz bliżej przekonania, że jesteście FACETAMI

.
Ja mam alibi!
Lenneth pisze:Edea/Seifer to jak związek Foremniak z Maserakiem
Jaki facet wiedziałby cokowiek na temat dawnych romansów par z 'Tańca z Gwiazdami'?

Co do pozostałych dziewczyn, możesz się zastanawiać dalej. Pozato...
AUDION pisze:Dziewczyny, po tym co piszecie, jestem coraz bliżej
przekonania, że jesteście FACETAMI

.
Hm...
AUDION pisze:Dziewczyny, po tym co piszecie, jestem coraz bliżej przekonana, że jesteście FACETAMI

.
XDD
Pleiades pisze:Ja tam generalnie Cida toleruję i sobie może nawet być przy tej swojej Edei do końca ich dni, bardziej się dziwię jej, że po tylu czasie jednak nadal coś w nim widzi ^^
O to właśnie chodzi. Wydają się raczej niedopasowani, a w momencie, w którym trwa akcja gry, ich - korespondencyjny? - związek przechodzi poważny kryzys.
Z Cida jest taki lider i rycerz, jak z koziej rzyci waltornia.

Może i sprawdzałby się na jakimś administracyjnym stanowisku niższego szczebla albo jako dyrektor normalnej szkoły (wygląd Robbiego Williamsa zdaje się to potwierdzać), ale nie jako szef armii zabójców na zlecenie, gdzie trzeba być bezwzględnym, nieomylnym taktykiem. _^_ Tymczasem widmo jakichkolwiek kłopotów sprawia, że Cid podkula ogon pod siebie i ucieka, zostawiając chaos i zdezorientowanych podopiecznych. Nie dziwię się Squallowi, że się wściekł na dziada podczas sceny swojej nominacji w FH.
Te sekrety były potrzebne, żeby fabuła stała się bardziej dramatyczna i zawierała wystarczająco wiele szokujących zwrotów akcji, ale naprawdę nie widzę w jego postępowaniu logiki.
Pleiades pisze:Moje dziecko niedługo skończy 3 lata i jest już bardzo samodzielne. Wpadki mu się już nie zdarzają. Dlatego też uważam, że dzieciaki w wieku 5-6 lat powinny potrafić same się oporządzić, bez pomocy dorosłych. Dzieciom w tym wieku co najwyżej trzeba dawać jeść, wymyślać zabawy i różne prace, czytać opowiadania i bajki (tudzież legendy o rycerzach i czarownicach ;D) i ogólnie są już mniej kłopotliwe
Gratuluję dobrze rozwijającego się dziecka. Nie mów jednak, że małemu dziecku nie robi się takich rzeczy, jak np. sprawdzanie wszy (pójdzie to przedszkola/szkoły i się zacznie

), podcieranie nosa, pomoc w myciu włosów, etc.

Nie uwierzę, że to sama sielanka z czytaniem bajek.

A wpadki, jak sama nazwa wskazuje, to właśnie sytuacje, które teoretycznie nie powinny już mieć miejsca, a jednak się dzieciom zdarzają - po to im się daje zapasową parę rajstopek do przedszkola. XDD
Dobra, nie pouczam już matki, jak 'działają' dzieci.
Pleiades pisze:Jakichś książek to się z pewnością naczytał Ta opowieść musi być dość znana, bo nawet Laguna brał udział we filmie i grał rycerza broniącego swoją czarownicę przed smokiem.
Rycerz i czarownica to w świecie FFVIII archetypy, również filmowe/literackie, pewnie porównywalne z naszymi opowieściami o greckich bogach czy Romeo i Julii, wszechobecne też w kulturze masowej.
Pleiades pisze:Być może właśnie o to chodzi w przypowieści, jest to legenda o związku, jaki łączy czarownicę i jej rycerza. Być może rycerz nie ma być tylko obrońcą, protektorem, głosem rozsądku, ale również, khm, kochankiem swojej pani ?
Jasne, że tak. Bo nigdzie w grze nie ma mowy o tym, że 'rycerzem' mogłaby być kobieta, najlepsza przyjaciółka czarownicy, jej siostra, etc. Najwyrażniej to musi być związek pary hetero.
Pleiades pisze:Nie sądzę. Ten dom jest zniszczony, jak by był naprawdę masę lat temu opuszczony. Edea poddała się Ultimecji, tamta przejęła nad nią kontrolę, myślę więc, że opuściła ten dom i pojechała właśnie do Galbadii, gdzie zaczęła się piąć po szczeblach politycznej kariery (po cholerę Ultimecji było to stanowisko ambasador, to do dzisiaj nie wiem..)
Wydaje mi się, że Edea, dopóki mogła, broniła się przed całkowitym opętaniem przez Ultimecię, a jednocześnie stroniła od ludzi, nie chcąc przypadkiem zrobić im krzywdy. Mozolne wspinanie się po szczeblach kariery jakoś nie pasuje mi ani do Matron, ani do Ultimecii. IMHO nie spędziła dziesięciu lat w Galbadii, powoli przebijając się przez 'szklany sufit' (może raczej 'bambusowy', skoro to azjatycka gra ^^) i robiąc kawę prezesowi, tylko długo walczyła o zachowanie zmysłów, tkwiac gdzieś na zadupiu i kontaktując się od czasu do czasu z mężem. Kiedy tylko Ultimecia zyskała pełną konktrolę, pojechała do Galbadii i szybko wskoczyła na wysokie stanowisko (może zwolniło się z powodu nagłej tracheotomii u poprzedniego ambasadora?

), a ciąg dalszy już znamy.
Zastanawia mnie tylko, czemu Cid nie trzymał żony blisko. Czy Ultimecia naprawdę byłaby bardziej niebezpieczna u jego boku, gdzie mógł obserwować jej poczynania, niż wolna gdzieś na drugim końcu kontynentu, z zakładniczką w postaci ciała jego żony?
Pleiades pisze:Mogłabyś mi podać linki tych opowiadań z Cidem/Edeą?
Spoko. Weszłam do działu FFVIII, zawęziłam wyszukiwanie do Cid/Edea, wszystkie ratingi i gatunki, i wyskoczył ten mały zbiór:
http://www.fanfiction.net/game/Final_Fa ... 615/0/0/1/
Seifer i Edea:
http://www.fanfiction.net/game/Final_Fa ... 615/0/0/1/ - z czego dwa w katergorii 'romance'. (To jest kategoria, którą we wszystkich fandomach omijam szerokim łukiem.

)
Co do zawartości i poziomu literackiego (a.k.a. - czy w ogóle warto) się nie wypowiadam, bo nawet jeśli cokolwiek z tego czytałam, to musiało być wieki temu.
Pleiades pisze:Słuchajcie, nie można się tak ciągle ściśle trzymać tematu, bo by trzeba było na każdy meander zakładać osobny wątek...
Pleiades w innym wątku pisze:i robi nam się kolejny offtop, odnośnie tłumaczenia, ale ja mam nadzieje, że za to nie banują z Krypty
Tu już banowano za drobniejsze przewinienia.

Anyway, też uważam, że dobry i kontruktywny offtop nie jest zły, ale Nem ma inną opinię, dlatego dobrze, że siedzi daleko stąd.
Pleiades pisze:A Seifer (...) w Edei widział raczej czarownicę niż bliską rodzinę (chociaż jednak coś z przeszłości pamiętał, gdyż nazywa ją 'Matron')
Jestem fanką incestu, więc nawet gdyby byli spokrewnieni biologicznie, postrzeganie jej przez niego jako 'Matron' by mi nie przeszkało.

Przeszkadza mi jednak różnica wieku (tj. inna mentalność) i opisywana wyżej wizja podcierania pupy. XDD
Pleiades pisze:Poza tym, trzeba to przyznać, ma całkiem całkiem amortyzatory z przodu, więc by sobie tej ładnej buzi o podłoże nie rozwaliła...
A z tyłu ma kołyskę.
