Strona 12 z 23

: ndz 04 gru, 2005 22:17
autor: Boni
Sephiria, TM polega na tym, żeby nie wykorzystywać super kart, np. Meteorów, Holy itp. ale walczyć impami i wygrywać... TM ma to do siebie że można mieć tylko 100 kart i zdobyć każdą można po jednym egzemplarzu, to powoduje że lepiej ryzykować impami którymi notabene tak samo dobrze się gra jak jakimiś eidolonami etc... :P

: wt 31 sty, 2006 18:48
autor: Maju
Dokładnie, poza tym napisałaś (Sephiria), że nie ma konkretnych zasad i że liczby biorą się z kosmosu. Otóż karty te działają troche na tej samej zasadzie co walki, nie wiesz ile zabierze dokładnie cios mieczem i czy wogóle zabierze cokolwiek. Jest co prawda pewien przedział i moża mniej więcej ocenić ile może taki cios zabrać, podobnie z magią. Tak samo jest właśnie w TM, jest magia i jest siła fizyczna, jest też obrona od magii i siły. Rzeczywiście w grze trudno jest się dopatrzeć szczegółowych zasad ( ja musiałem sięgnąć do opisu by załapać z tą magią i siłą) ale wiedząc to możesz wygrać większość partii. Dodatkowo dochodzą strzałki i combosy. Nie zawsze karta która ma wszystkie brzegi usłane strzałkami jest kartą dobrą i nie zawsze karta bez żadnej strzałki jest kartą złą. Możesz stworzyć własne zestawy kart które będą lepsze na różnych wrogów np na zawodach w Treno. TT również było grą fajną i wciągającą (zrobiłem nawet własną papierową talię :D ) ale czasem zbyt przewidywalną. Dlatego wolę zdecydowanie TM bo dłużej się przy tym bawiłem. W sumie myślę, żę obie gry są super ale w ff9 grałem jako pierwszą dlatego wolę może TM. TM jest wg mnie trudniejsza właśnie ze względu na ten czynnik przypadkowości, dlatego trzeba więcej myśleć mimo, że ma się lepsze karty. A tak na marginesie to ogromne brawa dla twórców za wprowadzenie tak doskonałych minigierek, które mogą naprawdę bardzo wydłużyć zabawę z Finalami.

: śr 01 lut, 2006 12:56
autor: Sephiria
Maju pisze:dlatego trzeba więcej mysleć
Raczej liczyć na szczęście albo save state/load state

: pt 03 lut, 2006 18:42
autor: M@rio_16
Najbeznadziejniejszy jest oczywiście FFX-2.Beznadziejna fabuła,beznadziejnie przykre postacie i zero klimatu.Muzyką też nie zadziwia.Postać Rikku czy Brothera nie muszę chyba w ogóle komentować.Chciałbym zauważyć że to jest część robiona już przez Square-Enix :grin:

: sob 04 lut, 2006 00:17
autor: Sephiria
M@rio_16 pisze:Najbeznadziejniejszy jest oczywiście FFX-2.Beznadziejna fabuła,beznadziejnie przykre postacie i zero klimatu.Muzyką też nie zadziwia.Postać Rikku czy Brothera nie muszę chyba w ogóle komentować.Chciałbym zauważyć że to jest część robiona już przez Square-Enix
Aha, czyli idąc twoim tokiem rozumowania Dragon Quest 8 i Kingdom Hearts 2 również są beznadziejne, bo robione przez Square-Enix? Chłopie weź się w garść i wysuń jakieś sensowne argumenty :roll:
M@rio_16 pisze:Najbeznadziejniejszy
Po namyśle, zanim zabierzesz się za wysuwanie jakichkolwiek argumentów, odśwież swoje wiadomości z zakresu polskiej gramatyki. To co napisałeś to masło maślane - najbardziej beznadziejny jak już.
M@rio_16 pisze:Muzyką też nie zadziwia.
I tu się nie zgodzę. Spora część kawałków z OST X-2 jest całkiem udana. Uczniowie Nobuo solidnie przerobili lekcje ze swoim mistrzem.

: pt 24 lut, 2006 18:28
autor: tetra master81
kiedys myslalem ze seria ff to doskonalosc i pewnego pieknego dnia wrzucam na konsolke ff8 i #&^##*#? jak mogli spartaczyc finala moim zdaniem najslabszy final (system walki , magia ,itd...)

: pt 24 lut, 2006 18:31
autor: Jaco
tetra master81 pisze:system walki
Taki sam system (Active Time Bar - o ile się nie mylę) jest w Finalach od 4 do 9 i X-2, a więc nie wiem o co Ci chodzi :roll:

: pt 24 lut, 2006 21:04
autor: Sephiria
Pewnie znowu śpiewka: "nie umiem się zdecydować na to czy chce rzucać zaklęcia, bo mi ich szkoda, bla bla bla".

: ndz 02 kwie, 2006 22:44
autor: squcloud
tetra master81 pisze:moim zdaniem najslabszy final (system walki , magia ,itd...)
system walki jest swietny, magia tak samo. Uargumentuj co ci sie w nim nie podoba. Dla przykładu powiem ci co mi sie w nim podoba. Magie mozna wysysac od potworow, wiec mozesz uzywac tego co maja aktualne monstery nie martwiac sie ze ci szkoda. Mozna w dodatku dowolnie junctionowac, przemyslany system, podwyzszasz staty, nadajesz atrybut, piękne. Jak Jaco zauwazyl, system samej walki nie odbiega od finali 4-9.

A teraz wracając do tematu. Ponarzekać to moge na jedną żecz w FFT. Potwory trenują się tam razem z tobą, więc jak masz wysoki lv a nie rozplanowałeś sobie jeszcze dobrze jobów, to możesz przerżnąć podczas walki na Mandalia Plains :p :p. Dobrze że bosowie mają ograniczony lv bo by już w ogóle się expić nie opłacało, a trenowanie w Finalach to mój żywioł :twisted:

: pn 03 kwie, 2006 11:41
autor: Ababeb
Nie wiem już kto zauważył to dziwne zjawisko i opisał je na forum, ale to dobrze widać - typowy fanboy FF7 nienawidzi FF8. :roll:
squcloud pisze:Potwory trenują się tam razem z tobą, więc jak masz wysoki lv a nie rozplanowałeś sobie jeszcze dobrze jobów, to możesz przerżnąć podczas walki na Mandalia Plains
Z drugiej strony, jeśli znajdziesz sobie taktykę, expowanie staje się aż za łatwe. We wczesnej części gry znajdujesz sobie chocobo, wybijasz towarzyszące mu stwory i otaczasz go tak, by nie mógł uciec. Jeśli masz Mustadia w drużynie to jest jeszcze łatwiej. Kiedy go otoczysz, uderzasz go słabymi atakami, a za słabe i mocne dostaje się o ile pamiętam mniej więcej tyle samo exp/JB. A kurczak co robi? Leczy się. :> W ten sposób byłem blisko mastera Dragoona w jednej walce.

: pn 03 kwie, 2006 14:00
autor: Kimahri
Ababeb pisze:typowy fanboy FF7 nienawidzi FF8. :roll:

ja jestem tym fanboyem FF VII i pewnie ze wole FF VII od FFVIII , ale osemke rowniez kocham wiec nie do konca prawda :)
aha i jesczez jedno ktos kiedys nazekal ze w FF X-2 umiejetnosc Elixir Maxuje sie cala gre. Ja CALEGO Alchemica zrobilem tylko na Calm Land owszem troche czasu to zajmuje, ale bez przesady....... :roll:

: pn 03 kwie, 2006 14:55
autor: squcloud
Ababeb pisze:Kiedy go otoczysz, uderzasz go słabymi atakami, a za słabe i mocne dostaje się o ile pamiętam mniej więcej tyle samo exp/JB. A kurczak co robi? Leczy się. W ten sposób byłem blisko mastera Dragoona w jednej walce.
He he, ja robilem innaczej, duzo lepszy sposob na expienie. Masz racje, nawet za slaby cios dostaje sie tyle samo expa wiec robie tak: komus daje battle skille, komus ying yangi z calculatorem, zabijam wszystkich (sposobe pertify) oprocz jednego potwora. Oczywiscie rozekwipowuje sobie bronie. tegmu jednemu potworowi robie maximum speed breaków, robie mu foxbierda i zmieniam go w kurczaka, potem wszystkim moim postacia robie power break tak zeby z ataku brali 1 dmg, ustawiam sie tak zeby kazdy atakowal swojego kompana albo z tylu albo z boku zeby miec 100%, no i sie bija. Po 1 dmg nic sobie nie zrobie a expia wysmienicie. Podczas jednej walki masteruje 1 job i teram mam all na master, lacznie z zodiaciem i ultima :]. Sorry za offtop ale musialem tu przy tej okazji napisac.

: wt 11 kwie, 2006 15:03
autor: neo rpgomaniak
Wkońcu topic dla mnie. Mogę narzekać na ff8. Bleeee... Fabuła- nie rozumiałem, albo nie chciałem rozumieć. Nic nie, żałuję. Ponieważ nie mam zamiaru już w to grać poczytałem spoilery i... miałem rację, że nie grąłem dalej.

Kod: Zaznacz cały

Eda wychowywała wszystkich w domu opieki społecznej
hehehe.długie dialogi, długie monologi, minigra na pociągu :P i gaz usypiający w pociągach. Dobranoc. No i kurcze z cd 1 to tylko koniec i początek był fajny. I za każdym razem co Squal trochę oberwie to ciemny ekran i leży w łóżku :P geeezz...

Jednak system walki w ff8 był bardzo udany. Ładne animacje summonów czy aeonów jak kto chce. Ciekawy system uczneia się magii. Łatow przegapić summony XD

: wt 11 kwie, 2006 15:19
autor: Ababeb
neo rpgomaniak pisze:Fabuła- nie rozumiałem
Ja jakoś ją ogarniałem. Co prawda pewne wątki sa dziwne, ale ogółem ma dobrą fabułę.
neo rpgomaniak pisze:

Kod: Zaznacz cały

Eda wychowywała wszystkich w domu opieki społecznej
ROTFL!

Kod: Zaznacz cały

Nie przeszkadza ci fakt, że Cloud był kompletnym zboczeńcem? Przecież ubierał się w kiecki, nie wspominając już o tym, w jaki sposób nadrabiał sobie to i owo. (wielkim mieczem :P )

: wt 11 kwie, 2006 15:42
autor: Lenneth
Ab, zapomniałeś jeszcze o tym, że Priscillę molestował, a ona była za młoda nawet na to, żeby ją nazwać nimfetką. :twisted:
neo rpgomaniak pisze:Fabuła- nie rozumiałem, albo nie chciałem rozumieć.
Raczej to drugie, i to już jest Twój problem. :roll: Jak dla mnie fabuła była czytelna.
Naprawdę zaczyna mnie irytować takie 'fanbojowate' podejście.
neo rpgomaniak pisze:hehehe.długie dialogi
No rzeczywiście, rzecz niesłychana w Finalach. Półgodzinna retrospekcja Clouda w Kalm to chyba tylko mi się przyśniła, a niektóre ATE w Treno są tylko moim wymysłem. Geez. Przecież długie dialogi to 'markowy znak' tych gier.
neo rpgomaniak pisze:długie monologi
Tak. Cloud nigdy, przenigdy nie prowadził wewnętrznych monologów na tle czarnego ekranu. Nawet w Junon, kiedy spał w hotelu. To było tylko złudzenie optyczne.
neo rpgomaniak pisze:minigra na pociągu
Oczywiście, przecież w FF7 żadnej takiej akcji nie było. Pociąg w Corel coś mi majaczy, ale nie, to pewnie tylko zły sen. Poza tym w Siódemce nigdy nie wstukiwaliśmy numerków. Ani w Shinra Mansion, ani w żadnej rakiecie, ani nigdzie indziej.

Jakie argumenty, taka moja odpowiedź. :roll: