Strona 12 z 55
: sob 14 maja, 2005 19:44
autor: Eiko
Erelen_Galakar pisze:- pizze
- zapiekanki
Kupić i odgrzać też umiem

: sob 14 maja, 2005 19:48
autor: Erelen_Galakar
A nie samemu zrobić, tylko blat należy kupić i robisz pizzę jaką chcesz (z czosnkiem, papryczką chili i pieprzem, mniam).
: sob 14 maja, 2005 19:52
autor: Eiko
Erelen_Galakar pisze:tylko blat należy kupić
Knor rządzi

Ostatnio robiłam na technice pizzę. Poprzynosiłaśmy z dziewczynami pełno dodatków, że aż się nie mieściły, ale sama pizza była znakomita

. Za to ciasto robiła koleżanka i było niczego sobie.
: sob 14 maja, 2005 20:56
autor: Boni
Dyzio pisze:Łe to kiepscy z was kucharze. Ja całkiem co innego. Zamierzam mieszkać sam więc uczę sie gotować no to co umiem :
A będziesz miał czas na to? :]
[ Dodano: Nie 15 Maj, 2005 ]
Eiko pisze:Knor rządzi Laughing
Ostatnio robiłam na technice pizzę. Poprzynosiłaśmy z dziewczynami pełno dodatków, że aż się nie mieściły, ale sama pizza była znakomita n. Za to ciasto robiła koleżanka i było niczego sobie.
Pamiętam te czasy ^^ Ech, te pierwsze kanapki... Sałatki z czerwonej kapusty z koleżanką z ławki

: sob 14 maja, 2005 21:13
autor: Lady Luck
Moja siostra po zrobieniu ostatnio obiadu powiedziała: "Nie ma bata, mój mąż będzie musiał umieć gotować albo zdechnie z głodu"

Poza tym, to jeśli już kucharzę, to razem z siostra właśnie, chociaż, kiedy same w domu jesteśmy, a ja wracam wcześniej do domu, to obiadek do przygotowania zostaje dla mnie.
: sob 14 maja, 2005 21:18
autor: Eiko
U mnie to największe pole do popisu ma mój tata :D. Były kucharz więc zawsze musi się czymś pochwalić.
: sob 14 maja, 2005 22:07
autor: Sephiria
Nie chce cie martwić Dyzio, ale to są STANDARDY, natomiast wymyśleć coś z niczego ot takl sam sobie to już inna sprawa. Ostatnio zrobiłam pewien eksperyment i wyszedł mi całkiem niezle. No ale nie zamierzam się licytować, bo temat nie jest od tego.
Dyzio pisze:gulasz z wołowiną lub karkówką
Szkoda karkówki - lepsza na kotlety albo grilla w polewie piwnej.
Eiko pisze:Nie ma to jak przechwalanie się n
Brawo Eiko, jestem dokładnie tego samego zdania. No i Dyzio kolejny raz się naciął - wyskoczył z tym gotowaniem jak Filip z konopi, no i znowu uczy "ojców oraz matki dzieci robić".
Eiko pisze:U mnie to największe pole do popisu ma mój tata
Faceci
na ogół, choć nie wszyscy, lubią działać w kuchi i eksperymentować.I trzeba przyznać, że potrafią być w tym świetni.
: sob 14 maja, 2005 22:36
autor: Nienormalny_PS2
Faceci na ogół, choć nie wszyscy, lubią działać w kuchi i eksperymentować.I trzeba przyznać, że potrafią być w tym świetni.
Właśnie.Nie ma tak,że tylko kobiety do kuchni.My też potrafimy się w te klocki bawić

: ndz 15 maja, 2005 09:18
autor: Dyzio
Sephiria pisze:Nie chce cie martwić Dyzio, ale to są STANDARDY, natomiast wymyśleć coś z niczego ot takl sam sobie to już inna sprawa. Ostatnio zrobiłam pewien eksperyment i wyszedł mi całkiem niezle. No ale nie zamierzam się licytować, bo temat nie jest od tego.
Łe tam. Ważne że umiem coś sobie ugotować.
Eiko pisze:Nie ma to jak przechwalanie się n
Brawo Eiko, jestem dokładnie tego samego zdania. No i Dyzio kolejny raz się naciął - wyskoczył z tym gotowaniem jak Filip z konopi, no i znowu uczy "ojców oraz matki dzieci robić''.[/quote] - coś sie źle scytowało.
eeeeeeeheheheeheheheheheehehe

: ndz 15 maja, 2005 14:20
autor: Go Go Yubari
Dyzio masz 13 lat. Kiedy się wyprowadzasz? Za 5-7 lat?
Co do przechwalania, to znów się zgadzam Sephi. Przypomina mi sie Patryk i jego kupowanie dla przyjaciółek gitar etc. Co za duzo to nie zdrowo (jedzenia i przechwałek).
Wracając do tematu.
Szpinak jest zdrowy. Szpinak z czosnkiem w omlecie (może mnie, bo cholesterol), szpinak z sezamem, szpinak surowy, szpinak gotowany. Szpinak rlz, ale oczywiscie musi być odpowiednio przygotowany. Niedobry szpinak potrafi zrazić. Mnie kiedyś zraził (na koloniach), ale kochana mamusia przekonała mnie na nowo ^_^.
: ndz 15 maja, 2005 14:22
autor: Sephiria
I NIGDY, PRZENIGDY nie jedzcie Szpinaku z mrożonki - to NIE szpinak, ale tandetny szajs-podróba. Tylko świeży dom spożycia na surowo lub gotowania.
: ndz 15 maja, 2005 14:31
autor: Lenneth
Heh, akurat 'przechwalanie się' Dyzia razi mnie o wiele mniej niż gadki Patryka. Ba, powiem więcej: mi tam nawet zaimponowałeś, Dyzio! Taki młody, a już się kształci na męża-kucharza. :D
Sama nie umiem gotować... tzn. poznaję sporo przepisów (i nawet coś mi tam wychodzi), ale w błyskawicznym tempie zapominam, co i jak. Przykładowo, po trzymiesięcznej przerwie w kuchni miałabym problemy z usmażeniem naleśnika albo zwykłym sernikiem. -_- Hm, ewidentnie za rzadko robię coś w tej dziedzinie. Ale co począć -- nie mam ani czasu, ani ochoty, ani głębokiej, wewnętrznej potrzeby, żeby bawić się garnkami. Wystarczy mi, że umiem przyrządzić swoje dwa ulubione dania: jajecznicę i krewetki w czosnku. ^___^
A propos facetów w kuchni -- popieram, są najlepsi. A zielone jabłka są lepsze od czerwonych. A szpinak sux. -_- Podobnie jak zupa szczawiowa, ponoć zdrowa, którą katowano mnie w przedszkolu.

: ndz 15 maja, 2005 15:47
autor: Dyzio
Czy ja napisałem że już jutro sie wyprowadzam ?? NIE !!!. Napisałem tylko że będe mieszkał sam. Czyli wtedy kiedy będe miał odpowiednią ilość pieniędzy by sobie kupić dom i mieszkać. A to nie wcześniej niż za 15-17 lat.
: ndz 15 maja, 2005 16:57
autor: Sephiria
Lucrecia pisze:A szpinak sux. -_-
Bluźnisz

- za mało Popeye'a w młodości oglądałaś
Lucrecia pisze:A zielone jabłka są lepsze od czerwonych
Pod warunkiem, że są słodkie, chrupiące i świeże - najbardziej nienawidzę miękkich i mączkowatych jabłuszek. Kwaśnie mogą być, byle nie za kwaśne, ot z odrobinką słodyczy.
Lucrecia pisze:Sama nie umiem gotować...
Sephi liczy: Garnet, Go-Go, Luci, Eiko, to już 4 - co jest siostry? Tylko ja jestem w stanie się wyżywić w kuchni czy co

?
: ndz 15 maja, 2005 18:00
autor: Mati-San
Sephiria pisze:Lucrecia napisał/a:
A zielone jabłka są lepsze od czerwonych
Pod warunkiem, że są słodkie, chrupiące i świeże - najbardziej nienawidzę miękkich i mączkowatych jabłuszek. Kwaśnie mogą być, byle nie za kwaśne, ot z odrobinką słodyczy.
Polecam takie :
