Izrail pisze:Przynajmniej mozna coś kombinować, a nie grać cały czas tak samo, bo komputer-ćwok zawsze daje w te same miejsca ..
Mylisz się. Komputer w TT stosuje różne taktyki, zależnie od panujących zasad. Jeżeli masz bukiet Same/Same Wall/Plus, to komputer raz będzie dążył do Plus innym razem do Same, a czasem w jednym ruchu wywoła obie reguły i wyprowadzi ci takie Combo, że zostanie ci tylko jedna karta. Oprócz tego komputer reaguje adekwatnie do tego jaką kartę i gdzie ją kładziesz. I tu może być to, na czym "żerujesz". Jeżeli ty zaczynasz jako pierwszy i kładziesz karty zawsze wg tego samego schematu, to jest pewne prawdopodobieństwo podobnego zachowania komputera. ALE nie zapominajmy, że ten sam plan rozgrywki może ulec zmianie przy różnych zasadach - komp wykona niby ten sam ruch a jednak się natniesz, gdy wykona ci niespodziewanie Same/Plus i być może Combo jeszcze do tego. TT jest definitywnie na myślenie.
Coco pisze:jasne,ze jest!jak dla mnie w tt wogole nie da sie grac...TM bylo swietne!!!
Moge powiedzieć to samo, tyle że
dokładnie na odwrót. Jak już pisałam TM jest obliczone raczej na przypadek i intuicję, niż racjonalne myślenie. Ja do tej pory znam tylko jedną zasadę TM, tą ze strzałkami. Nawet porządnego tutorialu to badziewie nie ma -_-, a do tego te wszystkie cyferki i literki na kartach są niewyraźne i oczywiście jedynie luźno się wyjaśnia do czego one służą. No i domyślaj się co jest co i jak to
świadomie wykorzystać na własną korzyść. Do tego zgadzam się z Ababebem - TM jest grą na F1, F3, bo inaczej bez rozumienia jej zasad (jakich zasad? O.O) w to "coś" po prostu nie da się przytomnie grać. No i ostatnia rzecz, co też już kilka razy pisałam, nie rozumiem jak gra oblicza dmg podczas bitew tych kart, bo widziałam osobiście taką sytuację, jak zwykły Flan odwrócił kartę Ribbon, ale nie to jest najdziwniejsze. Pomimo wszystkich współczynników, przemawiających na korzyść Ribbon Card, w konfrontacji Flan miał 2x większą liczbę uderzenia... No sorry, ale coś tu nie gra. Rozumiem, że nawet niska karta w sprzyjających okolicznościach może pobić wyższą (w TT nawet licha karta mogła za pomocą Same/Plus itd odwrócić Character Card), ale żeby chociaż to było wyjaśnione w TM, na jakiej zasadzie to się dzieje! A tak te bitwy są rozgrywane chyba losowo, liczby biorą się z kosmosu i generalnie niewiadomo jak to działa (poza strzałkami). TT ma za to klarowne zasady, które idzie opanować i zrozumieć, TM to jeden wielki chaos.