Strona 11 z 34
: wt 07 cze, 2005 14:41
autor: Nienormalny_PS2
Te cygara dają jakąś konkretną fazę?Czy to tak jak papieroch?
: wt 07 cze, 2005 14:44
autor: Ashramus
Nie daja fazy, daja klime. Zreszta cygarem 90% osob sie nie zaciaga.. inny zapach i w ogole inne doznanie. Zaciaganie sie cygarem jest bardziej krztusne niz papierosem. Zreszta chyba mozna nie uzynac koncowki to nawet nie masz sie jak zaciagnac:P (no dobra, chyba urznac trzeba zeby byl cug:))
: wt 07 cze, 2005 14:46
autor: Nienormalny_PS2
A co jest generalnie z tego,że palisz?Jakaś korzyść istnieje oprócz klimy?Bo podobno papieroch uspokaja,ziele daje odlot.A cygaro?
: wt 07 cze, 2005 14:48
autor: Ashramus
Hmm.. cygara pale raz na ruski rok wiec wsumie nie wiem.. napewno daje frajde i poprawia atmosfere grupy (chociaz ta nigdy zla nie jest;P) Wiesz poza tym to jest tak..
Jesz kaszanke a raz na rok kawior..
Palisz fajki a tu raz na rok cygarko..
Chociaz, z tych ludzi ktorzy palili cyge to hmm fajki pala moze ze 3 osoby a 7 w ogole..
: wt 07 cze, 2005 14:52
autor: Nienormalny_PS2
Ashramus pisze:Chociaz, z tych ludzi ktorzy palili cyge to hmm fajki pala moze ze 3 osoby a 7 w ogole..
Ja znam z kolei dwie osoby,które nie palą papierosów i ich nie dzierżą,ale zielsko bardzo lubią.I czy to w ogóle prawda z tą jaskrą

: wt 07 cze, 2005 14:54
autor: Ashramus
Nienormalny_PS2 pisze:czy to w ogóle prawda z tą jaskrą
E?
Znaczy co.. bo ja slyszalem ze od picia wody z kranu moze ci w zoladku wyrosnac kaktusik.. taki malutki..
: wt 07 cze, 2005 14:56
autor: Erelen_Galakar
bo ja slyszalem ze od picia wody z kranu moze ci w zoladku wyrosnac kaktusik.. taki malutki..
Jeśli wypijesz tą warszawską, to powinieneś się cieszyć jeśli tylko to ci wyrośnie

: wt 07 cze, 2005 14:59
autor: Nienormalny_PS2
Podobno chorzy na jaskrę powinni palić marihuanę (O_o).
Ashramus pisze:Znaczy co.. bo ja slyszalem ze od picia wody z kranu moze ci w zoladku wyrosnac kaktusik.. taki malutki..
Zdaję sobie sprawę,że w naszym kraju jest pięknie.
Erelen_Galakar pisze:Jeśli wypijesz tą warszawską, to powinieneś się cieszyć jeśli tylko to ci wyrośnie
Wy poważnie

: wt 07 cze, 2005 15:44
autor: Erelen_Galakar
He he he, miałem praktyki w oczyszczalni wody dla Wawy :D I co nieco widziałem :D Ale dobra, kończę OT, bo się ktoś przyczepi

Co do palenia maryśki to nie, to co słyszałeś to bujda. Choć z konopii indyjskich wytwarza się leki, ale marichuana do nich się nie zalicza

Ale ja tam nie jestem od niczego uzależniony (no piękne kobiety chyba się nie liczą

).
: wt 07 cze, 2005 17:30
autor: BeeBBo
marihuana....ehhhh...temat dość drażliwy...niszczy organizm...jest nielegalna...i na dłuższą mete zgubna...ale jeśli miałbym wybierać między nią a fajkami to w ogóle bym sie nie zastanawiał...
: wt 07 cze, 2005 17:40
autor: pho3n1x
Ja bym się raczej zastanowił. Znam gościa, kiedyś był z niego bardzo fajny koleś, a teraz po kilkuletnim paleniu taki jakiś przymulony się zrobił. Zanim coś załapie co się do niego mówi to miiiinie czasu troche, ale cóż widać woli "jeździć na desce i jarać blanty" niż normalnie funkcjonować

: wt 07 cze, 2005 18:07
autor: Matomania
BeeBBo pisze:marihuana....ehhhh...temat dość drażliwy...niszczy organizm...jest nielegalna...i na dłuższą mete zgubna...ale jeśli miałbym wybierać między nią a fajkami to w ogóle bym sie nie zastanawiał...
ja też - nic bym nie palił

: wt 07 cze, 2005 22:27
autor: BeeBBo
pho3n1x pisze:Ja bym się raczej zastanowił. Znam gościa, kiedyś był z niego bardzo fajny koleś, a teraz po kilkuletnim paleniu taki jakiś przymulony się zrobił. Zanim coś załapie co się do niego mówi to miiiinie czasu troche, ale cóż widać woli "jeździć na desce i jarać blanty" niż normalnie funkcjonować

nie chce tutaj występowac w roli zwolennika legalizacji tego gówna...ale jeśli kto wie kiedy zaczyna się uzależniać powinien przestać albo sie ograniczyć...Fakt, że im więcej się pali tym gorszy ma to wpływ na zdrowie...
: czw 09 cze, 2005 11:17
autor: Dante
Marihuane tylko raz paliłem i z początku spać mnie się chciało przez 2h a potem napinałem ze znajomym w demko Jedi Outcast przez 6h ^^ Pewnie jakbym spróbował więcej razy to poczułbym o co w tym chodzi, ale to się raczej nie zdarzy... Wolę weekendowe fajki

Mniej śmierdza i nie ma po nich dziór na mózgu (jak ktoś w odpowiedzi chce mi napisać co czynią ze zdrowiem fajki to niech idzie się przebiec albo poczytać gazetę...)
Cygar też nie paliłem ale z pewnością zapalę, spróbować trzeba. Zdarzyło mi się cygaretki smakować ale to zdaje się marna namiastka....
: czw 09 cze, 2005 11:28
autor: Lenneth
Dante pisze:(jak ktoś w odpowiedzi chce mi napisać co czynią ze zdrowiem fajki to niech idzie się przebiec albo poczytać gazetę...)
Heh. Powiem tak: zdarzyło mi się kiedyś uczestniczyć w sekcji zwłok palaczki. Bardzo ciekawe płuca miała.

Takie małe, czarne i pokurczone.

A potem lekarz-asystent wyciął kawałek i zademonstrował, jak takie płuca toną w wodzie.

(Dla wyjaśnienia: zdrowe nie toną.)
*gwiżdżac niewinnie, idzie po gazetę*