: pt 20 maja, 2005 16:26
To ciekawostka, ale osobista:) FF7 wplynal na moje zycie duzo bardziej niz mogloby sie wydawac:)
No właśnie...naprawdę mnie to zdenerwowało... Podobnie jak Edea, która nagle złagodniała... Najlepszym wątkiem miłosnym jest chyba miłość pewnego moga do Mogriki (najpiękniejszy mog/ mogrzycaGarnet pisze:whai I mean... hmm..to ze squall pozniej stal sie takim potulnym ...rycerzykiem
Wywal słowo 'lekko' i już wszystko będzie się zgadzać.Ivy pisze:Wątki miłosne w serii FF mają wymiar lekko tandetny i cukierkowy...
To nie do końca tak. Celem głównego złego nie jest rozwalanie związku dwójki głównych bohaterów (...jak to ma miejsce w niektórych komiksach shoujo, żeby daleko nie szukać.) Zły ma zazwyczaj ciekawsze rzeczy do roboty (wyjątek: Seymour). Jeśli już w FF występuje jakiś schemat, to raczej ten: "Kocham cię, ale nie wiem, jak ci to powiedzieć. Poza tym, najpierw muszę uratować świat przed ostateczną zagładą."Ivy pisze:Ona go kocha, on ją takze, a między nimi stoi zły/mroczny...Ona go podrywa, on jest obojętny, a między nimi zły/mroczny...itd.
Bo to 'extension pack', a nie normalny Final.Ivy pisze:Wyjątkiem jest tu FFX2- tutaj całość opiera się na bardzo prostym schemacie, a wątek romantyczny to właściwie główna oś całej historii..
no ttuaj to sie w ogole zawiodlam...juz myslalam takie beauty na evila bedzie...tratatam..a tu...klapaIvy pisze:Podobnie jak Edea, która nagle złagodniała...
tak?Lucrecia pisze:to my te Finale właśnie właśnie m.in. za to kochamy. ^^
Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że to napiszesz!Lucrecia pisze:wyjątek: Seymour
Strzał w dychęLucrecia pisze:"Kocham cię, ale nie wiem, jak ci to powiedzieć. Poza tym, najpierw muszę uratować świat przed ostateczną zagładą."
Nono...Lucrecia pisze:żeby fanfika Squall/Quistis napisać
Tak.Garnet pisze:tak?
Huh? ^^;Lady pisze:Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że to napiszesz!
A tymi? Aprobatę czy dezaprobatę?Lady pisze:Nono...
Że mamy to samo zdanie na temat Seymoura...? ^^"Lucrecia pisze:[Co chciałaś tymi słowami wyrazić? ]
Jak najbardziej aprobate :DLucrecia pisze:A tymi? Aprobatę czy dezaprobatę?
Seymour GayusLady Luck pisze:Że mamy to samo zdanie na temat Seymoura...? ^^"
Aczkolwiek, inaczej historia kupy by się nie trzymała, no chyba że mamy mieć powtórkę z Manekina Skywalkera. Najpierw dobry Jedi - dobra opiekunka, a potem Darth Wiagr..eee.. znaczy WiadroGarnet pisze:no ttuaj to sie w ogole zawiodlam...juz myslalam takie beauty na evila bedzie...tratatam..a tu...klapa
Then I shall hurt you on purpose.Sephiria pisze:(Yes Luci, I did it on purpose ^^)
Jako nieśmiała fanka pary Setzer/Celes nie mogę się z tym zgodzić; dobrze jest, jak jest, czyli z Darill martwą albo zaginioną.Sephiria pisze:uśmiercenie darill lepiej wlywa na przedstawienie charakteru i postaci Setzera, choć nie można wykluczyć, że romans z Darill nie wyciągnąłby więcej z Seztera na światło dzienne.
Chwila, moment - dlaczego zawsze muszą być dwie dziewczyny wokół jednego facetaLucrecia pisze:poza tym brakuje mi zdrowego trójkąta Locke-Celes-Terra
Wiesz, Terrze było sądzone niepokalane macieżyństwoLucrecia pisze:wątki miłosne w FF6 trochę kuleją (Cyan/dziewczyna z Marandy...), poza tym brakuje mi trójkąta Locke-Celes-Terra. Trójkąt taki pojawia się na samym początku gry, a potem magicznie rozpływa się w powietrzu, bo Terra -mimo swoich gadek o miłości- ma w sobie tyle emocji co śnięta ryba. -_-