*Czy swój post*
King nie lubisz FFX, ok, nie Ty jeden, ale przestań pleść 3 po 3, że FFX był znakiem, ze się zaczęło źle dziać.
*raz jeszcze*
Nie pisałem, że go nie lubię. Jakbym go nie lubił to by dawno już poleciał do kogoś na allegro. Fabuła? Była przewidywalna, zależy co rozumiesz przez słowo "sensowna". Postaci? Auron i Lulu tak, zgadzam się. Kobieta ta była imo najbardziej wyrazistą postacią damską w FF.
Czyli jkażdy Final ma byc jak FFVII czy FFVIII, whatever? No mnie by nudziło granie ciągle w podobna fabularnie i mechanicznie grę.
Źle mnie zrozumiałaś. Chodzi o te, że każdy FF imo był bardzo podobny do siebie... może jest to specyfika serii, nie wiem.
Rozumiałabym, gdybys pisał o FFX-2, ale to co pleciesz o FFX... aż nie chce mi się tego dogłębniej komentować...
Napisałem, że FFX-2 nie chce mi się za bardzo komentować. Wybacz, ale jakby w FFX zmieniono by parę rzecz, byłoby bosko (Tidus, Yunie, Kleszcz, dialogi, dosyć toporna fabuła).
Szanuję Twoje "omg I hate FFX"
Bez przesady.
[ Dodano: Sob 03 Mar, 2007 18:51 ]
ale walka np. jak w X-2
Przynajmniej jest szybciej, bardziej dynamicznie...