[center]Ok, jak SPOJLERY, to SPOJLERY.[/center]
Kairi-chan pisze:no są dwie wersje (...) kwestia sporna, zalezny jak zinterpretować ending, ja bynajmniej należę do tych drugich
Tak, temat był wałkowany m.in. na starym forum Krypty, a przeglądając angielskojęzyczne fora, natknęłam się na niego chyba dziesiątki razy...
...tyle że ja
naprawdę nie rozumiem, dlaczego ktoś mógłby myśleć, że Squall nie żyje.

Kiedy Rinoa znajduje go leżącego bez ruchu, faktycznie wygląda, jakby umarł. Dziewczyna dotyka jego twarzy (czyżby była zimna?) i natychmiast zaczyna płakać. Szkopuł w tym, że kiedy tylko rzuca się na 'ciało' ukochanego, następuje nagła zmiana krajobrazu. I już nie jest mroczno, tylko optymistycznie. Rinoa patrzy w dół, na Squalla. A potem
się uśmiecha.
Z nadzieją i niedowierzaniem. Po co miałaby to robić, ja się pytam, jeśli Squall wciąż był trupem?

Moja własna teoria brzmi - Rinny zobaczyła, że Squall drgnął, zaczął otwierać oczy, whatever.
A potem mamy scenę na balkonie, której komentować nie muszę. Wszyscy świetnie się bawią, od Selphie poczynając, na Cidzie kończąc. A Squall jak na 'ducha' uśmiecha się wcale realnie.
Myślę, że gdyby Square chciało nam zasugerować: "o, patrzcie, Squall umarł!", scenarzyści inaczej by się zabrali do dzieła. Pokazaliby graczom, bo ja wiem, grób? Płaczącą Rinoę? Wszystkich członków paczki
poza Squallem?
Rany, człowiek by się spodziewał, że taki np. Seifer wyciągnie kopyta - a tymczasem nikt mi nie wmówi, że scena z łowieniem ryb to tylko zlot duchów.
PS:
Go-Go, z niecierpliwością oczekuję momentu, kiedy zaczniesz poprawiać moje posty (...bez sarkazmu). :D