Strona 97 z 125

: wt 11 paź, 2005 12:12
autor: Gokulo
Tak samo mozna by i Aeris gdyby nie fakt, ze sto razy bylo tlumaczone! Padniecie w walce =/= smierc ! To jest poprostu utrata przytomnosci, upadek z wyczerpania itd.

: wt 11 paź, 2005 12:18
autor: Myr
z Aeris to slyszalem, ze podobniez masamune ma takie wlasciwosci, ze osoba przez nią zabita nie moze zostac wskrzeszona. Ale to tylko gdybania ;)

: wt 11 paź, 2005 19:35
autor: JCP

Kod: Zaznacz cały

Ale o Aerith powiedzieli i pokazali że umarła.. a co do Rufusa to tylko pokazali jak budynaek wybuchał ... 

: wt 11 paź, 2005 20:32
autor: I am Vincent

Kod: Zaznacz cały

Tak spoko, ale ile osób przeżywa promień Weapona o  ataku 9999, potem zawalenie pomieszczenia w którym się przebywało itd., ja skromnie uważam że Rufus powinien zginąć w FF7, co nie zmienia faktu że się ucieszyłem jak go zobaczyłem w AC, a co do Aeris, to ona po śmierci stała się pewnego rodzaju symbolem nadziei i dlatego nie powinna być ożywiona...

: śr 12 paź, 2005 00:08
autor: Myr
o tym wlasnie mowie trzeba umiec rozrozniac strone techniczną od fabularnej ;P

: śr 12 paź, 2005 12:56
autor: JCP

Kod: Zaznacz cały

 Rufus był zasprytny że by tak poprostu zginąć ... mnie tam od początku kiedy pierwszy raz przeszłam FF7 wydawało się że jak by był jakiś ciąg dalszy to akórat on by przeżył... 

: wt 18 paź, 2005 19:41
autor: Garnet
rozwiazano sprawe helmu jenovy! :] dzieki bonusowej plytce przedawiajacej making of

Kod: Zaznacz cały

MADE IN HONG KONG
ALL RIGHTS RESERVED 1996
SQUER COMPANY LIMITED

oczywiscie chodizi tu o wersje w 7

w ac inskrypcja brzmi
| µ | —Era 19591010 Discovered
| µ | —Era 19670702 Sealed

czyli 10.10 1959 i 2.7 1967

jakby co jeszzcze wersja z last order
STRICT SECRECY
SCIENTIFIC INQUIRY SECTION
SHIN-RA COMPANY LIMITED

: wt 18 paź, 2005 21:19
autor: Boni
Czyli słowem dalej nic nie wiadomo.

: śr 19 paź, 2005 00:49
autor: Garnet
jak to nic nie wiadomo??

: śr 19 paź, 2005 01:23
autor: Lenneth
No dobra, dopiszę się wreszcie w tym temacie.... :D

Pierwsze wrażenie po obejrzeniu filmu: ".............................." (szczęka na biurku, w garle sucho, niemożność mówienia, w głowie telepie się jedna myśl: Reno! XD)

Drugie wrażenie po obejrzeniu filmu: omg, kicz straszny, przegięli z tymi efekciarskimi walkami, ale i tak będę te walki oglądać jeszcze 100+ razy do znudzenia.

Trzecie wrażenie po obejrzeniu filmu: NO TO CO U SQUALLA!???!?

:lol:
...Kiedyś tam rozwinę moją wypowiedź. Zastrzeżeń do filmu mam masę, ale i tak mi się podobało. ^____^

ff

: śr 19 paź, 2005 12:45
autor: blaza89
gadasz głupoty

[ Dodano: Sro 19 Paź, 2005 13:46 ]
gadacie o filmie ff advent children

: śr 19 paź, 2005 12:47
autor: Myr
Lucrecia pisze:Drugie wrażenie po obejrzeniu filmu: omg, kicz straszny, przegięli z tymi efekciarskimi walkami, ale i tak będę te walki oglądać jeszcze 100+ razy do znudzenia.
jedyna nie-glupota :D

: śr 19 paź, 2005 12:52
autor: Ivy
Blaza- zakładam ,że czytałeś CAŁY ten topic, żeby wyrazić swoje jakże zdecydowane zdanie :lol: Jak spamować, to z klasą- napisz coś więcej.
Myr- to samo tyczy się Ciebie (choć akurat topic trochę znasz, trochę się tu udzielasz ;) )
Ja wiem, że to z przymrużeniem oka, ale pamiętajcie, że każdy ma swoje zdanie. O_o
Lucrecia pisze:kicz straszny, przegięli z tymi efekciarskimi walkami, ale i tak będę te walki oglądać jeszcze 100+ razy do znudzenia.
Hehe, to jasne, że nie można się było spodziewać kina ambitnego, offowego :lol: Advent miał się podobać fanom i nie-fanom, ale przede wszystkim- miał się dobrze sprzedać. Ja bym kiczem go nie nazwała, bo za mocne słowo.
Lucrecia pisze: Pierwsze wrażenie po obejrzeniu filmu: ".............................." (szczęka na biurku, w garle sucho, niemożność mówienia, w głowie telepie się jedna myśl: Reno! XD)
U mnie ta lista do wymienienia byłaby trochę dłuższa :smile:
Lucrecia pisze:Trzecie wrażenie po obejrzeniu filmu: NO TO CO U SQUALLA!???!?
Przekopałaś się przez te wszystkie posty :D

: śr 19 paź, 2005 12:58
autor: Myr
Ivy pisze: Myr- to samo tyczy się Ciebie (choć akurat topic trochę znasz, trochę się tu udzielasz ;) )
luz ;), po prostu czytajac po raz kolejny "opadla mi szczena" etc. po prostu nie wytrzymalem :D.
Choc tez uwazam, ze kicz nieco za mocne slowo, ale napewno nie jest to wielce ambitny film z glebokim przeslaniem ;).

: śr 19 paź, 2005 16:44
autor: Lenneth
[ Dodano: Sro 19 Paź, 2005 ]
Ivy pisze:Hehe, to jasne, że nie można się było spodziewać kina ambitnego, offowego Advent miał się podobać fanom i nie-fanom, ale przede wszystkim- miał się dobrze sprzedać. Ja bym kiczem go nie nazwała, bo za mocne słowo.
Heh. AC na dziesięć kilometrów trąci Matrixem, ale w Matrixie nadnaturalne wyczyny bohaterów miały swoje uzasadnienie. W AC już nie do końca. Scena, w której

Kod: Zaznacz cały

drużyna Clouda pomaga naszemu herosowi "podlecieć" do Bahamuta, albo moment, w którym Cloud skacze po drzewie, tudzież spektakularne przepychanki w tunelu,
to wg. mnie kwintesencja przegięcia i kiczu.

Kod: Zaznacz cały

Że już o tych wszystkich biednych, chorych dzieciach nie wspomnę. Kiedy Kadaj pomachał ręką, a one rzuciły się pod motor Clouda... -__-
Im dłużej jednak oglądam te akrobatyczne wyczyny bohaterów, tym mniej mnie one drażną. To chyba kwestia przyzwyczajenia.
Lucrecia pisze:U mnie ta lista do wymienienia byłaby trochę dłuższa
Już napisałam w shoutboxie, że nie podobali mi się Kadaj, Yazoo i Loz. Ten pierwszy był w sumie kochany i w ogóle, ale tembr głosu coś nie taki, osobowości w sumie też mało. -_-; Sam wygląd nie wystarczy. ^^ [A Yazoo i Loz to nawet wyglądem mi nie imponowali. Co innego taki np. Cid. ^_____^]
Heh, generalnie podobały mi się te postacie, które lubiłam już w Siódemce,

Kod: Zaznacz cały

czyli przede wszystkim Reno. Sephirotha (po przeczytaniu miliarda fanfików), przywykłam traktować jako skrzywdzone przez los biedactwo, więc jego "szorstka i męska" wersja z AC stanowiła dla mnie miłą odmianę. XD Heh, na plus filmu zaliczę, że prawie udało mi się polubić Clouda i Tifę. :]
Ogólnie żal mi strasznie, że większość istotych - w FF7 - bohaterów dostała w tym filmie zaledwie dwuminutowe role. Niemal kompletnego braku Tsenga i Eleny NIGDY im nie wybaczę. T_T
Ivy pisze:Przekopałaś się przez te wszystkie posty
Przez większość. :D Nie chciałam zabierać głosu przed prześledzeniem całego tematu, ale przede wszystkim szukałam tych słynnych polskich napisów Kraka, bo na razie AC oglądałam w wersji RAW, a po zaledwie pięciu semestrach nauki moja znajomość japońskiego lekko ogracznona... tzn. rozumiem, o co chodzi w filmie, baa, momentami nawet całe zdania [sarkazm mode on: waah, niesamowite :lol:], ale wolałabym nieco bardziej zagłębić się w wypowiedzi poszczególnych bohaterów. :wink: [Ależ to poprzednie zdanie było długie. :shock:] Anyway, rzecz w tym, że link Kraka już nie działa. Chyba jednak poczekam sobie do naszej premiery (...a do tego czasu będę już idealnie znała japoński. XDD)
...Natomiast wracając do samego tekstu "co u Squalla?", to nie ukrywam, że faktycznie mnie to intryguje. :lol: Ósemka zawsze była moją ulubioną częścią, żadne AC tego nie zmieni (...choć Cloud, po zdjęciu fioletowego dresu, nawet zaczął mi się podobać jako głowny bohater. To jemu, nie Kadajowi, kibicowałam w ich ostatniej walce.) O wiele bardziej wolałabym remake FF8, Squalla w 3D.... *zasysa się*

Blaza, miło mi, cała przyjemność po mojej stronie. :lol: :twisted:
blaza89 pisze:gadacie o filmie ff advent children
Jak fajnie, że nas uświadomiłeś. :]
Myr pisze:luz , po prostu czytajac po raz kolejny "opadla mi szczena" etc. po prostu nie wytrzymalem. Choc tez uwazam, ze kicz nieco za mocne slowo, ale napewno nie jest to wielce ambitny film z glebokim przeslaniem
Widać wszystkim opada szczęka. ;) Mnie tam w pierwszym odruchu opadła. Potem przyszło wielkie rozczarowanie, bo film ma jednak dużo wad. A teraz na nowo "zakochuję się" (też za mocne słowo) w AC.
Ok, może i "kicz" nie do końca oddaje wartość tego filmu, ale odrzućcie na moment swoje fanowskie fascynacje Siódemką i porównajcie AC do TSW. Który lepszy?