Strona 96 z 125

: ndz 09 paź, 2005 09:41
autor: Jania
I am Vincent pisze:No co, dochodzimy dedukcją do prawdy:D

Jania, jedno pytanie, czemu ten tekst o inteligentnych jest w spojlerze

Koniec OT,
Testowąłem pisanie spoilerów ;P

[ Dodano: Nie 09 Paź, 2005 10:51 ]

Kod: Zaznacz cały

Zauwarzyłem jedna ciekawą zecz jak oglądąlem 6 raz FF:AC ze jak Nanaki biegnie nie wiadmo jak zrobionym potomstwem dobiega no do Midgar i tu widać zniszczone miasto i jakieś jezioro obok zkąd się tam do cholery wzieła woda no morze ocieplenie klimatu wiadmo 

: ndz 09 paź, 2005 09:56
autor: Dante
500 lat to w sumie jest troszkę długo.

: ndz 09 paź, 2005 10:06
autor: Myr

Kod: Zaznacz cały

tojuz pod koniec ff7 bylo takie zakonczenie wiec napewno to bylo zamierzane, a pozatym przez 500 lat to z antarktydy moze zrobic sie sahara(chyba ;D)
Dante, mam taki sam podpis na innym forum :D

: ndz 09 paź, 2005 12:19
autor: Dante

Kod: Zaznacz cały

Może to ten deszczyk Aeris tak narozrabiał ^^
Myr, Twój obecny opis mnie zinspirował. Każdy dialog z LoK'a nadaje się na niechybioną sentencję.

: ndz 09 paź, 2005 18:41
autor: Ivy
Jania pisze:

Kod: Zaznacz cały

Zauwarzyłem jedna ciekawą zecz jak oglądąlem 6 raz FF:AC ze jak Nanaki biegnie nie wiadmo jak zrobionym potomstwem dobiega no do Midgar i tu widać zniszczone miasto i jakieś jezioro obok zkąd się tam do cholery wzieła woda no morze ocieplenie klimatu wiadmo

Kod: Zaznacz cały

Kompletnie pojąc nie mogę, czemu ludziom  potomstwo Nanakiego wydaje się takie dziwne. Widziałam już recenzję, w której wśród minusów wytykano AC właśnie tę  scenę >_< Pojawia się ona na końcu FF7, akcja dzieje się 500 lat później, a ludziom nadal nie pasuje, że Red ma dzieci- jasne, że mogli pokazać jakieś sceny miłosne &#58;lol&#58;, ale nie wiem, czy akurat taki pairing chciałabym zobaczyć w "akcji". Nanaki miał całe 500 lat na znalezienie sobie kobiety&#40;?&#41; &#58;D  a to,że jest ginącym gatunkiem nie oznacza, że nie ma szans na podryw XD

: ndz 09 paź, 2005 22:58
autor: Myr
tez tego pojac nie moge ;/. Wymierający nie znaczy przeciez totalnie wymarly, ale tak to jest - ktos cos powie, ze sie to nie podoba to w koncu znajda sie nastepni 'czepiacze' :D

: pn 10 paź, 2005 13:27
autor: ZUOTY
a jak zwykle, tylko krypta, i krypta, ehhh :D

: pn 10 paź, 2005 15:46
autor: JCP
no właśnie ... w tej scence chodzi o to że świat wrócił do normy z przed tych wszystkich wojen z sephirothem i niszczeniem planety przez shinrę ... te szczeniaki są tam poto żeby pokazać że wszystko dobrze się skończyło i planeta się 'odbudowała' .. a niby wymarłe gatunki znów istnieją

: pn 10 paź, 2005 18:05
autor: Zeratul
Ale...

Kod: Zaznacz cały

Tsenga w FF7 chyba Sephiroth zabił, nie? W Temple of the Ancients.
Może się mylę, jeszcze nie znam dogłębnie fabuły.

: pn 10 paź, 2005 18:18
autor: Ivy
Zeratul pisze:Ale...

Kod: Zaznacz cały

Tsenga w FF7 chyba Sephiroth zabił, nie? W Temple of the Ancients.
Może się mylę, jeszcze nie znam dogłębnie fabuły.

Kod: Zaznacz cały

Rannego Tsenga widzimy po raz ostatni w świątyni, ale nie jesteśmy świadkami jego śmierci. Jego nieobecność do końca gry mogła sugerować, że zginął, a jednak ... &#58;D

: pn 10 paź, 2005 18:19
autor: Dante

Kod: Zaznacz cały

Też mi się tak zdawało, Rude też dostał wpiernicz na chwilę przed startem rakiety a potem w Midgarze znowu się pojawił.

: pn 10 paź, 2005 18:55
autor: I am Vincent

Kod: Zaznacz cały

Dziwne te wskrzeszenia, według gry to np. Rufus też zginął

: pn 10 paź, 2005 19:02
autor: Ivy
I am Vincent pisze:

Kod: Zaznacz cały

Dziwne te wskrzeszenia, według gry to np. Rufus też zginą
ł

Kod: Zaznacz cały

Nie zginął, bo na dobrą sprawę nie widzimy sceny jego śmierci. Animacja ukazuje jak zasłania się przed wybuchem, ale nie dostajemy wprost odpowiedzi, co się stało. Jasne,że gdyby nie AC to Rufus uznany by był za zimnego trupa, ale to nie do końca wskrzeszenie. Powiedziałabym raczej,że te niedopowiedzenia to furtka, zostawiona przez Square dla ewentualnych powrotów.

: wt 11 paź, 2005 06:37
autor: JCP

Kod: Zaznacz cały

W grze napewno zginęła Scarlet i ten jej gruby kolega ... 
Co do Tesenga o wiadomotylko tyle że został ranny
A Rufus był w buynku który wyleciał w powietrze co wcale nie musi oznaczać że zginął ..... na początku trochę mnie wkóżało że prawie wogóle niejestranny ale potem stwierdziłam że napewno potraktowali go Curagą albo innym czarm leczoncymbo świat FF7 jest przecież pełen magii 

: wt 11 paź, 2005 10:20
autor: Myr
Nie no jakby patrzec przez pryzmat czarow etc. to by mozna rownie dobrze Scralet phoenix downem wskrzesic etc. Cos czasem musi zostac zrobione dla dobra technicznego gry(np. mozliwosc wskrzeszania druzyny), ale nie zawsze musi odnosic sie do jej realiow ;)