: pt 20 kwie, 2007 22:51
Znowu nie chce mi się walić w klawiaturę, ale muszę coś skrobnąć na temat 'Darker than Black', nowej produkcji mojego ulubionego studia BONES. Nie ulega wątpliwości, że seria zapowiada się na Hit przez duże H. Na razie wyszły dopiero dwa odcinki, a mnie już wessało.
'Darker than Black', jak już wspominałam w quizie anime, to połączenie SF, dramatu i suspensu - przy czym nie jest to SF z gatunku 'naparzanka wielkich mechów w kosmosie', tylko (przynajmniej na razie) kryminał rozgrywający się w dużej, futurystycznej metropolii. Oczywiście trudno jest przewidzieć, w którą stronę potoczy się akcja, ale fanom 'Ergo Proxy' polecam w ciemno - występują tu podobne motywy, aczkolwiek zupełnie inaczej rozwiązane. Mamy tu m.in. roboty-zabójców w ciałach ludzi (tzw. Contractors, dziwnie powiąznych z gwiazdami), kontrolę społeczeństwa przez kasowanie wspomnień, a także miasto odcięte od świata olbrzymią, imitującą horyzont barierą. Jeśli pierwsze dwa epy są jakąś wskazówką, to na pewno nie zabraknie tu moralnych dylematów, pytań o istotę człowieczeństwa i ciekawych zwrotów akcji, że już o ładnych scenach mordu nie wspomnę.
Główny bohater przedstawia się jako Li, student z Chin, aktualnie na wymianie w Japonii. Mówi miękkim, łagodnym głosem (już kocham seiyuu -- Ivy, marsz do słuchania! *__*
) i ogólnie sprawia wrażenie bardzo sympatycznego, idealnego faceta (przy czym absolutnie nie jest pierdołą!). W rzeczwistości na imię ma... inaczej ^^ i jest Contractorem, wypraną z emocji maszyną do zabijania - jego oczy/mimika/ruchy kompletnie się zmieniają, kiedy sięga po broń.
Czy naprawdę nie ma emocji i własnej osobowości - heh, zobaczymy (riiiight).
Osobiście ubóstwiam takich dwuwarstwowych bohaterów, a ten na dodatek wygląda wypisz-wymaluj jak Roy Mustang (no tak, w końcu to BONES......) i nosi białą koszulę + czarny trencz .... podwójna ekstaza.
Główna postać żeńska jak na razie (nie chodzi mi o dziewczynę, którą ratuje Li, tylko o panią policjant) przypomina mi Cher z 'Wolf's Rain' i są to jak najbardziej pozytywne skojarzenia. Lubię równouprawnienie w anime - czyli kobiece kobiety, czasem delikatne i wymagające przytulenia, ale jednocześnie zaradne, stanowcze, inteligentne.
Animacja, jak to u tego studia, stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie ukrywam, że właśnie taką kreskę lubię najbardziej; zostało mi tak od czasów FMA. Muzyka również dobra - nie tylko udało mi się ją zauważyć, ale jeszcze mi się spodobała.
Mam też dobre wieści dla fanów Shinsen-Subs - zajęli się subami.
Heh. Tak więc raz jeszcze polecam 'Darker than Black' wszystkim miłośnikom studia BONES i dobrego anime w ogóle. ^__^ Na zachętę bardzo, bardzo fajny opening do serii:
Now I've lost it.
I know I can kill.
The truth is just beyond the Gates...
http://www.youtube.com/watch?v=FP4vjiynJaw
'Darker than Black', jak już wspominałam w quizie anime, to połączenie SF, dramatu i suspensu - przy czym nie jest to SF z gatunku 'naparzanka wielkich mechów w kosmosie', tylko (przynajmniej na razie) kryminał rozgrywający się w dużej, futurystycznej metropolii. Oczywiście trudno jest przewidzieć, w którą stronę potoczy się akcja, ale fanom 'Ergo Proxy' polecam w ciemno - występują tu podobne motywy, aczkolwiek zupełnie inaczej rozwiązane. Mamy tu m.in. roboty-zabójców w ciałach ludzi (tzw. Contractors, dziwnie powiąznych z gwiazdami), kontrolę społeczeństwa przez kasowanie wspomnień, a także miasto odcięte od świata olbrzymią, imitującą horyzont barierą. Jeśli pierwsze dwa epy są jakąś wskazówką, to na pewno nie zabraknie tu moralnych dylematów, pytań o istotę człowieczeństwa i ciekawych zwrotów akcji, że już o ładnych scenach mordu nie wspomnę.
Główny bohater przedstawia się jako Li, student z Chin, aktualnie na wymianie w Japonii. Mówi miękkim, łagodnym głosem (już kocham seiyuu -- Ivy, marsz do słuchania! *__*
Czy naprawdę nie ma emocji i własnej osobowości - heh, zobaczymy (riiiight).
Osobiście ubóstwiam takich dwuwarstwowych bohaterów, a ten na dodatek wygląda wypisz-wymaluj jak Roy Mustang (no tak, w końcu to BONES......) i nosi białą koszulę + czarny trencz .... podwójna ekstaza.
Główna postać żeńska jak na razie (nie chodzi mi o dziewczynę, którą ratuje Li, tylko o panią policjant) przypomina mi Cher z 'Wolf's Rain' i są to jak najbardziej pozytywne skojarzenia. Lubię równouprawnienie w anime - czyli kobiece kobiety, czasem delikatne i wymagające przytulenia, ale jednocześnie zaradne, stanowcze, inteligentne.
Animacja, jak to u tego studia, stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie ukrywam, że właśnie taką kreskę lubię najbardziej; zostało mi tak od czasów FMA. Muzyka również dobra - nie tylko udało mi się ją zauważyć, ale jeszcze mi się spodobała.
Mam też dobre wieści dla fanów Shinsen-Subs - zajęli się subami.
Heh. Tak więc raz jeszcze polecam 'Darker than Black' wszystkim miłośnikom studia BONES i dobrego anime w ogóle. ^__^ Na zachętę bardzo, bardzo fajny opening do serii:
Now I've lost it.
I know I can kill.
The truth is just beyond the Gates...
http://www.youtube.com/watch?v=FP4vjiynJaw