Strona 10 z 22

: śr 08 cze, 2005 15:31
autor: Preacher
To ogólnie jest możliwe ale jak na mnie mało realne .. zawsze przecież można przewrócic sie w ten sposób że skronią upadniesz na ten kamieć ale wydaje się to naprawde mało realne ...

Co do topienia się to ja tego osobiście nie pamiętam ale z tego co słyszałem to jak miałem 6 lat i pływałem w kole na jeziorze to nagle głowa zamieniała się miejscami z nogami i było niewesoło :P z tego co słyszałem to na początku wszyscy którzy byli blisko nie wiedizeli zupełnie co zrobić i dopeiro po chwili ktoś wpadł na pomysł zęby mnie odwrócić bo moze mi w sumie powietrza brakować :P

A co do wciagania przez fale to tez miałem keidyś coś takiego że fala podcięła mnie i keidy wstawałem i chciałem nabrac powietrza to nadeszła druga i nagle zaczeło brakowac mi powietrza, ale jakoś nigdy nie maiłem urazu do wody, wręcz ją bardzo lubie bo jak tylko mogłem to zrobiłem kurs zeby nurkowac i jest to chyba mój ulubiony sport :)

: czw 09 cze, 2005 20:34
autor: Rinciaq
co do zalewania przez fale to tez mialam fajna przygode.
Wybralismy sie cala rodzinka do Władyslawowa no i po wejsciu do wody wpadlam z bratem na bomba pomysl: kto zrobi wiecej fikolkow pod woda. Wiadomo, robisz az Ci powietrza zabraknie...no i akurat wtedy kiedy chcialam wyplynac to byla taka duuuuuza fala...i potem nastepna. Zbyt przyjemne to niebylo ; p

: pt 10 cze, 2005 19:24
autor: Ashramus
Nie polecam do plywania i igraszek wodnych - jezior na szybach pokopalnianych. Ma to jakas tam nazwe i glownie w poludniowej Polsce. Mozna sie niezle naciac.. brrr..

: pt 10 cze, 2005 19:25
autor: BeeBBo
Też miałem podobną sytuacje...kilka dobrych lat wstecz...Wpakowałem sie do wody zadowolony ze wszyskiego i wszystkich... Patrze a w odległości ok. 100m od brzegu na sporej mieliźnie rodzinka sie bawi...Więc przedsięwziąłem ekspedycje... Byłem już w połowie drogi, wody do pasa a tu nagle gruntu brak. Reakcja była mniej więcej taka: "?????????" Umiałem pływać, fal nie było więc zbytnio sie nie przestraszyłem. Wynurzyłem sie i podpłynąłem do reszty ...W międzyczasie poszła też niezła wiązanka, a potem opiernicz o d starszego żebym takich słów więcej nie używał...Ehhhh....młody byłem...

: pt 10 cze, 2005 21:11
autor: Rinciaq
Ha! Dostałam 6 z W-F'u na koniec ; p

Ogłoszenia drobne:
Szukam partnera do tańca towarzyskiego z okolic Rumii oO (ale tak zeby chociaz podstawowe kroki znal i sie mniej wiecej orientowal co i jak ; ))

: sob 11 cze, 2005 09:51
autor: Eiko
Rinciaq pisze:Ha! Dostałam 6 z W-F'u na koniec ; p
A mi facet czwórę wstawił i za chiny nie chce mi dać piątki :sad:

: sob 11 cze, 2005 10:13
autor: Ashramus
Rinciaq pisze:Szukam partnera do tańca towarzyskiego
Tanczylem walca na studniowce, wsumie nawet na dwuch.. obra, niewazne;)

: sob 11 cze, 2005 11:53
autor: pho3n1x
Ashramus pisze:Tanczylem walca na studniowce, wsumie nawet na dwuch..
heh a ja i walca i poloneza a w tym roku było wyjątkowo dużo ludzi a sala nie za wielka... ciaaaasno było jak cholera. Były momenty, że w trakcie poloneza trzeba było tupać w miejscu żaby rytmu nie stracić a do przodu nie dało rady :D

: sob 11 cze, 2005 12:18
autor: Ashramus
pho3n1x pisze:poloneza
No poloneza tez, wczesniej byl tydzien cwiczen po zajeciach.. bylismy moze z raz a i tak wyszlo niezle, zreszta wsumie wyszlo super biorac pod uwage ze bylismy napruci jak dzwonki:D Nie ma to jak klasowe pijanstwo przed studniowka:D (a na oczywiscie dobitka, ale nie wiadomo bylo czy kontrola bedzie bo plotki byly ze trzepia przed wejsciem;P A potem i tak wodka poszla na stol :>)

: sob 11 cze, 2005 19:43
autor: Rinciaq
No dobra, standard macie przerobiony...ale co z łaciną/latynoamerykańskimi? ; p

: sob 11 cze, 2005 19:46
autor: Ireth
jee ..wszystkie.... 8)

jaki by taniec nie był majac partnera idiote to zawsze JA prowadziłam ...ehh ....-_-"

najgorsza byłą rumba ...koleś jakoś ni w ząb nie mógł załapać rytmu T_T

: sob 11 cze, 2005 19:50
autor: Krzysiek2099
Ireth pisze:...najgorsza byłą rumba ...koleś jakoś ni w ząb nie mógł załapać rytmu T_T
Co, za szybki był :?: :P Jak w Rumbie niemógł złapać to ciekawe jak sobie radził w np. Foxtrocie.

: sob 11 cze, 2005 19:50
autor: Rinciaq
Tez zawsze musialam prowadzic...a teraz jak mi sie raz udalo zatanczyc z parnerem ktory mnie poprowadzil to sie dowiedzialam, ze mam metalowa rame...nic dziwnego skoro zawsze musialam w jednej pozycji utrzymac swoja reke i reke partnera bo mu co chwile spadała XD

: sob 11 cze, 2005 19:53
autor: Ireth
foxtrot ..lubiłam foxtrot XD to była taka komedia ...wszyscy na siebie wpadali XD ( ale tu sie nalezy pierwszeństwo walcowi wiedeńskiemu ... to przypominało te obijajace sie samochodziki w parkach rozrywki XD)

rumba jest swietna ...pełna gracji i taka zmysłowa 8)

: sob 11 cze, 2005 19:55
autor: Rinciaq
taaaa bardzo zmyslowa, szczegolnie jak ja tanczysz z WYBITNIE zmyslowym Bartkiem M. ; ) najbardziej lubilam jive'a i sambe no i chache ; p