Schrödinger pisze:Zadziwiająca jest natomiast absolutna wira w tą naukę zwłaszcza, że powiedzmy zaledwie 100 lat temu nikt nie wyobrażał sobie telefonów komórkowych, satelit kosmicznych, nintendo DS czy Tokio Hotel.
Różnica pomiędzy wiarą/religią a nauką polega na tym, że nauka jest otwarta na nowości i na zmiany w tym, co zostało już ustalone. Większość znanych religii na to nie pozwala, racja jest po ich stronie i basta. I ich nieoparte na niczym oprócz swojej wyobraźni (i kilkutysiącletniej księdze) stwierdzenia dawno uznane przez naukę za fałszywe... uważają za ważniejsze i prawdziwsze niż to, co wiemy drogą niezliczonych badań i doświadczeń, a nie metodą spisywania naszych wrażeń po spożyciu grzybków.
Schrödinger pisze:To są pojęcia zupełnie obce dla ludzi BC1900. Dlaczego człowiek BC2000 może być absolutnie pewny i stwierdzić, że boga nie ma?
Nikt nie może być tego pewny na 100%. Tak samo jak nie może być pewny, że po walecznej śmierci trafi do Walhalli czy spotka się z Charonem. Albo zostanie dotknięty przez Makaronową Mackę. Albo że Wielki I Przewspaniały Władca Dusz, Życia, Śmierci i Dewiacji Przepotężny Kilmindaro nie będzie ich po śmierci po wieczność gwałcił w swym ogrodzie rozpusty w wiecznej orgii aż po wieczność a może i dalej. Równie prawdopodobne jak chrześcijańska czy muzułmańska wizja nieba. Tyle że akurat to prawdopodobieństwo jest tak znikome, że... aż szkoda gadać :] Pozostaje też kwestia zdrowego rozsądku i czy wie się, jak bogowie powstają (widziałem gdzieś taką książeczkę dla dzieci o powstaniu boga, świetna :D )
A jeśli ktoś udowodni, ze bóg istnieje i zrobi to na równych zasadach na jakich trzeba udowadniać każdą inną teorię naukową, to czemu ktoś miałby nie wierzyć? Problem polega na tym, że jeszcze nikomu się to nie udało :]
Schrödinger pisze:Bo Einstein nam tak powiedział?
Bo logika temu przeczy. Bo nie ma żadnych dowodów na istnienie jakiejkolwiek siły nadnaturalnej. Etc.
Schrödinger pisze:Jak myślisz co na ten temat ma do powiedzenia człowiek z BC2100?
Pożyjemy, zobaczymy :] Jak już mówiłem, jeśli ktoś to udowodni to spoko. Jeśli nadal ludzie będą trzymać się urojeń, to już nieco gorzej.
Schrödinger pisze:Mógłby zrobić taką kanapkę. Taką, którą nie mógłby zjeść. Poczym zjadłby ją.

Czyli zawiódłby, bo okazało się, że kanapka była możliwa do zjedzenia.
Schrödinger pisze:Wszechmogący znaczy wszechmogący, nie ma to nic wspólnego z logiką, nie?
Dlaczego ma nie mieć? Właśnie że ma, bo okazuje się, że wszechmoc to jedynie pojęcie abstrakcyjne.
Schrödinger pisze:on powinien być ponad logiką.
Bo tak pasuje wierzącym, kiedy wszystko przeczy ich wierze a oni nie potrafią myśleć za siebie _^_
Schrödinger pisze:powinien
Powinien. Ale prawda jest inna, bo bóg jaki jest (a raczej jakiego go nie ma

) to nie wiadomo.
Schrödinger pisze:powinien
Czynisz boga takim jakim chciałbyś go widzieć _^_
Schrödinger pisze:powinien
I czynisz to by dopasować go do otaczającej go rzeczywistości jawnie przeczącej jego istnieniu (a przynajmniej nie potwierdzającej tego w żadnym stopniu) _^_