: śr 03 gru, 2008 08:45
GGY:
Bo facet byłby idealny do tej roli, ale oczywiście moim subiektywnym zdaniem. Ale ok, zanim zaczniecie wbijać pinezki w mapę Indii, zabieram swoje sari i idę, bo nie ma co Wam do głów tłuc.
Gveir:
Inna sprawa, że właściwie nie wiadomo, do czego służy ten wątek. Jeśli mają w nim być same merytoryczne informacje, to należałoby go zamknąć na wstępie, bo jedyna merytoryczna informacja, jaka się tu pojawia, to taka, że filmu nie będzie.
Anime mi za cholerę do FF8 nie pasuje. Wolałabym już film w stylu AC, choć to by było dość standardowe. Ale i tak lepsze niż ludziki bez nosów
FF8 dlatego jest tak wspaniałą i uniwersalną grą, bo odstąpiono w niej od mangowych klimatów. Po siódemce, w której kierowaliśmy dziwacznym chłopkiem z wielkimi gałami i sterczącym włosiem, mamy bohaterów, którzy wyglądają i ruszają się znacznie bardziej po ludzku. Zresztą, wystarczy popatrzeć na filmiki - przecież ta gra ma prawie 10 lat, a one nadal są ładne. Psuć niepowtarzalny klimat FF8, sprowadzając go do typowej japońskiej bajeczki, gdzie wszyscy piszczą i machają rączkami, to byłaby czysta głupota. To ja już wolę jednak Hollywood 
W takim razie poproszę o błogosławieństwoWolę już Jandę jako Ultimecię, aniżeli tego kolesia, który pasuje na Lagunę jak ja do roli JP2
Gveir:
Masz jakiś gorszy dzień, czy co? Poprzednio, jak się dopisywałeś, to Ci to wszystko nie przeszkadzało. I kto tu oftopujeMoi drodzy, kto was spłodził? Pomszczę was...
Anime mi za cholerę do FF8 nie pasuje. Wolałabym już film w stylu AC, choć to by było dość standardowe. Ale i tak lepsze niż ludziki bez nosów