Dzisiaj zabieram się do przejścia KH2 po raz drugi, (ostatnia lokacja, yeeee
Kod: Zaznacz cały
gapienie się na Riku i sekretne zakończenie, yay
)
a więc wypadałoby napisac kilka słów o wrażeniach.
Jedynkę mogłabym opisac krótko - ból, frustracja i męczarnia - o ile początek był w miarę interesujący, o tyle reszta...zdecydowanie za dużo Disneya _^_ Zresztą, już fakt, że na Destiny Islands mamy wątpliwą przyjemnośc poznac Tidusa mnie dobił, lecz Pinokio i Piotruś Pan sprawili, że obudziły się we mnie prawdziwie mordercze instynkty

Denerwowało mnie długie łażenie po lokacjach, których naprawdę nie lubiłam, Agrabah się kłania

Może i byłam pesymistycznie nastawiona do gry, ale w porównaniu z dwójką nie ma ona nic tak ciekawego do zaoferowania : /. Poza Riku, chyba jedyna postac, którą można naprawdę polubic,
ja go pokochałam <3 
Dla mnie jest on największym atutem tej gry,
Kod: Zaznacz cały
pomińmy to, że kręcił z pewną lalką chcącą byc prawdziwym chłopcem i kapitanem Hakiem XD
Kingdom Hearts 2...ma nowa miłośc *__* Ta gra dopiero wciągnęła mnie do tego stopnia, by zagrac po raz drugi na proud mode, (które wcale takie proud nie jest ; p) nawet ten Disney nie kłuje aż tak po oczach...
*spogląda na Mikiego*
...no dobrze, trochę
Simby, Kubusia (die!) i Alladyna też nie lubię. Arielka rlz!
Organizacja XIII - mrau <3. Może nie wszyscy jej członkowie są tacy mrau, ale wystarczy spojrzec na powiedzmy Axela, Roxasa i Demyxa *_______*. Więcej scenek, więcej scenek! >_< I Sorę da się zniesc, ba, nawet mi się chłopak spodobał, ale Riku z pewnością nie przebije. xP Wreszcie mamy kogoś naprawdę ciekawego (tylko na cholerę wpychac tam tę beznadziejną Kairi xP) - byłoby jeszcze cudowniej bez pewnej wiedźmy i jej pomocnika _^_;, jeżeli mieli stanowic element humorystyczny, to autorom się raczej nie udało. Bogu dzięki lokacje uległy skróceniu (chociaż nie narzekałabym, gdyby Twilight Town było ciut większe) i nie trzeba skakac po wszystkim, co ma jakiś kształt.
Chcę zagrac w Final Mix i nowe CoM >_> Przeszłam CoM *prawie* do końca jakieś dwa lata temu, jednak, na szczęście nic z niego teraz nie pamiętam, jedynie drobne szczegóły. _^_'
Koniec wywodów. Trzeba iśc poexpowac, w innym wypadku nie podołam tak trudnemu zajęciu jak rozwieszanie plakatów
