Strona 9 z 29

: ndz 12 cze, 2005 19:54
autor: pho3n1x
Ja pochodzę z rodziny raczej mało religijnej i nawet nie wiem jak wygląda takie chodzenie po kolędzie :) Do kościoła zdarzało mi się chodzić. Kiedyś nawet na religie nie chodziłem, bo mi się nie chciało, ochszczony byłem w wieku 8 lat, bo chciałem przyjąć pierwszą komunię. A po komunii ... przez 7 lat nie byłem ani razu w kościele. Potem zacząłem chodzić regularnie przez jakiś czas, a teraz znowu brak mi chęci i wiary (or somethin')

: ndz 12 cze, 2005 23:05
autor: Boni
A ja pochodzę z rodziny religijnej :] Wszystkie skaramenta miałem na czas, i takie tam :roll: Wcale mi to się nie podobało ;)

: pn 13 cze, 2005 09:55
autor: Rinciaq
Ja mam podobnie jak Boni, z ta jednak roznica ze mi sie to podobalo ; p (ale juz nigdy nie dam sie namowic na spiewanie psalmu ==')

: pn 13 cze, 2005 16:27
autor: Ireth
-_-"


jo żem też do kosiosła chodziła ..ale jak byłam mała to strasznie tego nie lubiłam, nudziłam się jak mops ..ale fajnie było na wielkanoc .....ooo .wtedy mogłam chodzić XD w wielki czwartek ksiadz chlebem czestował, a w wielką sobote tak fajnie było jak palili przed kościołem ognisko XD

jakoś tak nie pamietam żadnych przygód z przedstawicielami kleru z mojej młodości :roll:

: pn 13 cze, 2005 16:42
autor: Nienormalny_PS2
Boni pisze:A ja pochodzę z rodziny religijnej :]
Ja też,ale nie mam jako jedyny w rodzinie bierzmowania.I w ogóle jestem pierwszy w rodzinie,który wszystko psuje i nic mi nie wychodzi :D.

: pn 13 cze, 2005 17:25
autor: Zito
To jest kolejne zdarzenie, które mi wszyscy wypominają z mojej młodości (o murzynie było wcześniej). Msza była z udziałem Biskupa. Jako, że jego kolorowy strój natychmiast mi się skojarzył, to ja swoim zwyczajem krzyknąłem co mam na myśli następująco: Mikołaj!!!. Później sie zawiodłem, bo okazało się, że to nie był Mikołaj i co gorsze nie miał prezentów... Ale przynajmniej nie było drętwo.

: pn 13 cze, 2005 18:39
autor: Lady Luck
O rany, Zito! Ale numer z ciebie :lol:

Dzięki tobie przypomniało się mojej siostrze, jak była z ciotką w kościele (ciocia się nią tego dnia piekowała) i cały czas się chichrała (moja siostra :wink: nie ciocia...).
-Jiihihihahaha, a czemu ksiądz to białe trzyma? Hiihaaahahaha, ciociaaaa! Hahaha, on to ZJADŁ!! Hahaaaaaa!!!! ...Ehehehe, ciocia a dleczego- jhihiii- wychodzimy?!! XD

: pn 13 cze, 2005 18:42
autor: Rinciaq
Tak z innej b eczki to opowiem co wyrabial moj brat ; )
Pewnego dnia, mama wchodzi do lazienki i szok!:
-Marcin! Co ty robisz?
-No...sikam po scianie i patrze jak splywa....

: pn 13 cze, 2005 18:48
autor: Lady Luck
:lol:
Ciocia ładnych paę lat temu weszła do łazienki, patrzy, a mój uzyn ...leje do wanny drze się: "Domeeeestooos!!!" :lol:

: pn 13 cze, 2005 22:51
autor: Nienormalny_PS2
Miałem kiedyś ciekawe doświadczenie.Około 11 lat miałem na liczniku,gdy u koleżanki sobie siedziałem a chata była na jakiś czas wolna.Poprosiła,żebym pomógł jej zabrać rzeczy z łazienki.Ja sobie wiecie,ładuję ciuszki na rączki a ona siada na kancie wanny bez majtek :shock: .Nie wiedziałem o co chodzi jakby.I zaczęła sikać.Spytałem tylko dlaczego nie w ubikacji,a ona rzekła:
"I tak zaraz zleję to wodą." . . . :roll:

: pn 13 cze, 2005 22:56
autor: Erelen_Galakar
Kurde, N_PS2 ciekawe doświadczenia w dzieciństwie ;) Ja z siostrą i koleżanką, zrobiliśmy na korytarzu (mieliśmy kratą oddzielony fragment) całe lotnisko. Łącznie było jakieś 40 - 50 papierowych samolotów o najróżniejszych kształtach, wymiarach i sposobie lotu :) Ale była jazda, korytarz zawalony papierami :)

: wt 14 cze, 2005 08:03
autor: pho3n1x
Aaahhh pamiętam czasy gry się w podstawówce robiło zawody, czyj samolot dalej poleci ..ehh

: wt 14 cze, 2005 08:11
autor: Ashramus
Albo eksperymentowalo z aerodynamika:P Znaczy probowalo zrobic inny model co by dalej polecial niz klasyczne;>

Ja tam glownie robilem typ "strzala" ale ojciec mi robil typ "jaskolka". Jaskolka jest supher.. tylko za dlugo sie robi;]

: wt 14 cze, 2005 08:24
autor: pho3n1x
Ja miałem kilka patentów, ale starałem się unikać tych zwykłych samolotów typ "strzała”, bo kiepsko latały w porównaniu do reszty.

: wt 14 cze, 2005 13:22
autor: Izrail
co do samolotów, to się sklecało parenaście z papieru, podpalało i wyrzucało z 9 piętra. A jak fajnie latały... :):