Strona 9 z 41
: sob 18 cze, 2005 09:40
autor: Boni
Garnet pisze:oo..nawet mi sie zdarzylo raz podskoczyc na fotelu
Powiedz kiedy! Proszę :D
Hm, strzelam... Jak coś tam z taką na tego szafą było?

: sob 18 cze, 2005 09:56
autor: Garnet
nie z szafa ale scenka pod szafka kuchenna z macocha

< bo szafe to chyba masz inna na mysli ^^>
brrr...amerykanei robia remake...chowajmy sie gdzie sie da

: ndz 19 cze, 2005 10:19
autor: Boni
Garnet pisze:nie z szafa ale scenka pod szafka kuchenna z macocha n

< bo szafe to chyba masz inna na mysli ^^>
Wiem wiem, ale muszę o to spytać.
Garnet, jak myślisz, co to w ogóle za ręka była?
Kod: Zaznacz cały
Potem na końcu motyw z kimś z szafy kiedy macocha sama była w domu.
Jak myślisz, kto to mógł być?
W moim odczuciu jest to
Kod: Zaznacz cały
Suyeon, bo na końcy kiedy Sumi leży w wariatkowie słyszy głosi i ją widzi, tzn. Suyeon i zaraz potem słyszy ją w domu macocha... Tak jakby Suyeon powiedziała dla Sumi "Nie martw się, już ja tę macochę załatwię"
Wg mnie duchem nie jest
Kod: Zaznacz cały
matka dziewczynek... Co prawda mogłoby tak być, bo duch ten tylko macochę napastował, ale czy nie byłoby tak samo gdyby to Suyeon była duchem?
: ndz 19 cze, 2005 11:34
autor: Garnet
Kod: Zaznacz cały
wg mnie to tez bedzie Su-yeon gdyz
-tamta babka co dostala ataku po kolacji mowi ze widziala ducha dziewczynki
-owy duch ma zielone ubranko,czyli takie jak Su-yeon-co mozna zobaczyc na zdjeciu podczas jej zgonu
-macocha nie pomogla Su-yeon wiec w rewanzu ona msci sie na niej
i to jest to co bardzo lubie w azjatyckich filmach....niedomowienia..nie jak w amerykanskich wszystko podane na talerzu
: pn 20 cze, 2005 23:30
autor: The Sorrow
Tak jest azjatyckie kino rządzi moi drodzy.
Polecam dwa kolejne filmy rodem z HK:
- Breaking news - massmedia w walce pomiedzy bandziorami a policją, a gdzieś tam poza kamerami grupka gliniarzy próbuje robić swoje
- Colour of the truth - widział ktoś genialne Infernal Affairs, jak nie to niech zobaczy, bowiem "Kolory prawdy", to kryminał najwyższej próby w podobnym stylu. Oczywiście bezbłędny Anthony Wong w roli gliniarza
Trzeci film z Korei, a kino w tym kraju zaczyna pokazywac pazury:
- Ressurection of the Little Match Girl - koreańska wersja Matrixa, ale nie całkiem. Film daje niezłego kopa, a szczególnie zakończenie.
Wkrótce relacje z innych arcydzieł i tylkodzieł azjatyckiej kinematografii

: wt 21 cze, 2005 12:39
autor: Boni
A może by tak dać oddzielny topic na azjatyckie filmy bo jak na razie tu tylko o tym się pisze... chyba że poprostu inne filmy nie są "dobre"

: wt 21 cze, 2005 15:20
autor: Go Go Yubari
Boni mało masz tematu o filmach? -_-' Zakładaj jak chcesz, radzę się jednak najpierw skonsultować z siłą wyższą.
Dobry film "Piątek 13tego". Śmieszne, bo dopiero teraz obejrzałam ten film. Uśmiałam sie jak dawno się nie śmiałam. Git komedia, ze tak powiem. Heh, może po Ju-on inne "horrory" i w dodatku made in usa są dla mnie niczym komedie? Heh.
: wt 21 cze, 2005 16:00
autor: Sephiria
Boni pisze:A może by tak dać oddzielny topic na azjatyckie filmy bo jak na razie tu tylko o tym się pisze... chyba że poprostu inne filmy nie są "dobre"
A może założyć ci jeszcze osobny wątek, gdzie możesz sadzić off top o filmach i gruchać sobie z "gołąbkami"?

Tak tylko przypomne, że w kinowych nowościach bardzo często też gadacie sobie o dobrych filmach, stąd nie dziw się, że tu zaczynają dominować azjatyckie. Skoro dobre europejsie i amerykańskie omawiacie w nowościach, to tu już brakuje materiałów i kino azjatyckie zapoełnia lukę.
: wt 21 cze, 2005 17:32
autor: Lady Luck
A kto powiedział, że kino azjatyckie jest złę. W końcu toczą się tutaj rozmowy o nim, więc...

o czymś to chyba świadczy

: wt 21 cze, 2005 18:04
autor: Ivy
Lady Luck pisze:A kto powiedział, że kino azjatyckie jest złę.
Nikt tak nie twierdzi, po prostu zdominowały wątek i powstała dyskusja, czy nie otworzyć nowego tematu.. Przy zaleiwe amerykańskiego kina nie dziwię się ,że azjatyckie ma tutaj takie powodzenie..
: śr 22 cze, 2005 12:15
autor: Garnet
ja bym byla za utowrzeniem,bo sama zauwazylam ze zaczelo Wam przeszkadzac rozmowy o tym samym

no ale jesli nie to nie...whatever
wczoraj obejrzalam czlowiek ktory plakal...choc Johhny wypwoiedzial raptem pare zdan to i tak rox :D ...a film milo sie ogladalo..
: śr 22 cze, 2005 16:25
autor: Lady Luck
Jako że mówiliście o tym w "Kinowych Nowościach" napiszę tutaj, bo jak dla mnie to BARDZO dobry film

A mowa o "Karolu". Byłam dzis na tym w kinie i po prostu nie mogłam się oderwać. Gorąco polecam. Naprawdę. Niektórym może się nie spodobać, ale ja uważam ten film za po prostu piękny. W kilku momentach się popłakałam, nawet nie dlatego, że sceny były smutne/wzruszające/co tam jeszcze, ale Wojtyła został momentami tak ukazany, że za serce i garło ściskało, bo tego człowieka już nie ma...
Ale co ja będę...
Trzeba samemu zobaczyć

: śr 22 cze, 2005 16:33
autor: Ireth
A ja się obawiam ikonizacji naszego papy
papieża kochałam za to, ze nie był iedałem, potrafił być człowiekiem

...ja ide jutro , to sie sama przekonam

: śr 22 cze, 2005 19:30
autor: The Sorrow
Kolejny film rodem z HK
- Slim till dead - kolejny kryminał z Anthonym Wongiem i znowu w roli gliniarza. Tym razem na tropie seryjnego mordercy modelek. Film nie jest tak dobry jak IA czy Color... ale też niexły ipotrafi utrzymać całyczas przed ekranem
Oraz kolejny film z Korei, czyli:
- Once upon time in the highscool - kolejne mordobicie w realiach szkoły średniej. Fajny, wcale nie lekki, łatwy i przyjemny. ostatni fajt na dachu :D - nunczakiu rządzi
: pt 24 cze, 2005 10:33
autor: Boni
Jestem po SinCity... Cóż, film ciekawy, powiewa nowością, w stosunku do Pulpa nic nie piszę bo Pulpa nie uświadczyłem jeszcze. Sam wątek fabularny w filmie nie jest jakiś tam wspaniały, można go uświadczyć w każdym romansidle czy telenoweli. Jedynie charakterystyczne poczucie humoru i efektowne wykonanie dają temu filmowi niezłego kopa wzwyż. Niemniej jednak mi film wydał się średni. Mimo to jak ktoś chce to niech se ogląda.
Mnie rozwaili motyw żótego pana, szczegółów nie zdradzę. (:D :D :D )
Aha, motywy w filmie pozornie luźno związane są ze sobą, ale jak się przyżeć to nawet coś jest w tej całości.
A omal bym zapomniał, postać Eljaha Wooda jest poprostu debeściacka

Szkoda że khem... Nie ważne ;]