Strona 9 z 34

: śr 27 kwie, 2005 15:48
autor: Boni
Koki pisze:przyjemności
Znam lepsze formy miłego spędzania wolnego czasu.

Tak, tak... nie mylisz się "wolnego czasu"...

: śr 27 kwie, 2005 17:32
autor: Lady Luck
Bonifacy_i_zdun pisze:Tak, tak... nie mylisz się "wolnego czasu"...
:shock:
A myślałam, że mam zwidy :P

Ivy pisze:Chyba sobie przetestuję płuca...
Ja też :D

: śr 04 maja, 2005 13:25
autor: Ivy
Tu nie chodzi o trucie się, tylko o nie odmawianie sobie przyjemności.
Przyjemnością jest zjedzenie czekolady... papierosy to trucizna, a życie jest tylko jedno... Tak sobie powtarzam od miesięcy i palę coraz rzadziej.. :) Najwyraźniej pomaga.. Gdyby tylko połowa moich znajomych nie kopciła jak smoki, to bym już od conajmniej roku nie paliła..
To jest najgorsze: Idziesz na spotkanie ze znajomymi np z liceum, masz mocne postanowienie, że nie zapalisz,i, co najlepsze, nie masz na to ochoty...a tu nagle każdy wyjmuje na stół paczkę fajek, podpala sobie, a ty po 5 minutach i tak śmierdzisz jak popielniczka...nie mówiąc o biernym paleniu..

: śr 04 maja, 2005 17:23
autor: Lady Luck
Ivy pisze:Przyjemnością jest zjedzenie czekolady...
Taaa....
O MAMUSIU!! PRZECIEŻ JA MAM DWIE CZEKOLADY W TORBIE!! O_o
<wyrywa od biurka, leci do torby, którą rzuciła na łóżko>

Ivy pisze:śmierdzisz jak popielniczka...nie mówiąc o biernym paleniu..
Właśnie. Palacze to często egoiści- zapominają o "zjawisku" jakim jest bierne palenie...

: śr 04 maja, 2005 18:43
autor: Orion
Wczoraj widziałem reklamę(można to tak nazwać?) nt.palenia przy dzieciach.Jakieś dwie kobiety siedzą na ławce i jarają,a w piaskownicy się bawią dzieciaki itd.
W sumie przydało by się więcej takich akcji,bo niektórzy dopiero po czymś takim idą po rozum do głowy.

: śr 04 maja, 2005 18:47
autor: Lenneth
Orion pisze:Wczoraj widziałem reklamę(można to tak nazwać?) nt.palenia przy dzieciach.
To się nazywa: kampania społeczna. :wink:

: śr 04 maja, 2005 18:50
autor: Lady Luck
Ale dobra :D
Nie widziałam jej co prawda, ale jestem za.
Niech matule palą, ale niechże oszczędzą swym dzieciątkom... :/

: sob 14 maja, 2005 16:00
autor: Nienormalny_PS2
Jak ktoś się mnie pyta na ulicy "masz szluga?" a ja mówię " nie palę",to wyłapują bloki,jak by nie znali takiej odpowiedzi.W klasie gimnazjalnej byłem jedyny który nie palił.Jakoś to weszło w nawyk jako "funkcja standardowa" i ludzie palą to cholerstwo.Nie nawidzę tego,a jak ktoś przy mnie pali to się oddalam.Ten piekielny dym.Zawsze się zastanawiałem co w tym tak wciąga.

: sob 14 maja, 2005 16:09
autor: Lady Luck
Moja ukochana sytuacja: idę sobie na autobus tunelem, a przede mną ktoś pali sobie papieroska i cały dym pozostawia za sobą tak, że cały smród leci na mnie... podobnie, kiedy idzie się chodnikiem... Coś okropnego... :/

: sob 14 maja, 2005 16:23
autor: Nienormalny_PS2
Wrzucasz trójkę i wyprzedzasz :D.Mnie też to denerwuje.Pamietam jak kiedyś znajomi chcieli mnie nauczyć palenia.Zaciągali się i dmuchali mi w twarz.Efekt był...odwrotny..eh? :?

: sob 14 maja, 2005 16:28
autor: Lady Luck
Właśnie tak dziadek wybił mi z głowy pomysł palenia, kiedy miałam 4 lata... tylko kiedy dmuchanie nic nie zdziałało dał mi spróbować... od tamtej pory nie przeszło mi nawet przez myśl, żeby zapalić.. brrr!

: sob 14 maja, 2005 16:35
autor: Nienormalny_PS2
Lady Luck pisze:Właśnie tak dziadek wybił mi z głowy pomysł palenia, kiedy miałam 4 lata...
Dobrze,że jak byłaś taka mała,bo za małolata nic z takich rzeczy nie pasuje generalnie.Ja kiedyś nie nawidziłem piwa... XD Powiedzmy,że teraz mi smakuje :D Ale papierosów czy dragów never 4 ever.

: sob 14 maja, 2005 17:38
autor: Eiko
Ja też nienawidzę papierosów :). Chwyta mnie jak widzę kogoś palącego tymbardziej w moim wieku... Raz mnie chciała taka dziołcha w to wciągnąć bleeh... Moi rodzice też palą i zawsze, ale to zawsze palą przy mnie, a ja już nie umiem tego znieść. Tak samo babcia. Nie rozumiem jak można takie cholerstwo nawet do buźi wkładać...

: sob 14 maja, 2005 21:56
autor: Sephiria
Nałóg Eiko, nałóg, a potem jak przyjdzie opamiętanie to rzucić jest trudno. Poczekaj cioerpliwie, aż rodzice odczują skutki palenia - spadek kondycji, kaszelek, duszności i jak lekarz im postawi diagnozę wycieńczenia organizmu, to się opamietają. A wtedy będziesz im mogla spokojnie prosto w oczy, z rozbrajającą szczerością powiedzieć: "A nie mówiłam, że tak będzie?"

: ndz 15 maja, 2005 00:16
autor: Nienormalny_PS2
Poczekaj cioerpliwie, aż rodzice odczują skutki palenia - spadek kondycji, kaszelek, duszności i jak lekarz im postawi diagnozę wycieńczenia organizmu, to się opamietają. A wtedy będziesz im mogla spokojnie prosto w oczy, z rozbrajającą szczerością powiedzieć: "A nie mówiłam, że tak będzie?"
Co racja to racja.Lepiej by było wytłumaczyć to im już teraz,zaoszczędzić im zdrowia.Ale oczywiście nie posłuchają.A mówią,że to młodzi są głupi i uparci.Prawda,ale starsi widać też :D.Moi starzy poszli na jakąś kurację i już nie palą(Yay!! :D ) ;) .