Ivy pisze:"Daliśmy dupy na całej linii, co nie? " - powiedział Ed do Ala >_< - nie wyrobiłam, przecież zwrot "co nie" powinno sie tępić -_-" Może to moje subiektywne odczucie, ale "co nie" to żadna młodziezowa gwara >_<
Ha. Tu mamy stary "dylemat" - tłumaczyć mangę tak, jak się POWINNO mówić, czy tak, jak się MÓWI? Specjalnie dałem cudzysłów przy słowie "dylemat", bo uważam, że odpowiedź jest jasna - manga odzwierciedla język, tak oryginalna, jak i tłumaczenie. Gdybyśmy stwierdzili, że trzeba dać przykład językowy młodzieży, to wszystkie zwroty typu "złazimy!" trzeba by zmienić na "lepiej zejdźmy". Tak więc przepraszam, jeśli to razi czyjąś świadomość językową, ale nie sądzę, żeby ultrapoprawność była dobrym rozwiązaniem.
Tak na marginesie - uśmiałem się nieziemsko, czytając cytowanego posta. Byłem pewien, że autorka oburzy się na "dupę", a tu - zonk

Czujecie ten paradoks? "Co nie" trzeba tępić, ale już "dupę" niekoniecznie

Ivy pisze:Ewentualnie mogę wspomnieć jeszcze o "Speszialowych dzienksach" , które to wyrażenie wywołało u mnie lekką konsternację. Przez klilka minut nie wiedziałam, co to w ogóle ma być i próbowałam rozszyfrować słówko "speszialowe" No coż, zwrot pojawia się na końcu 1 i 2 tomu, więc trzeba się do "dzienksów" przyzwyczaić. Przekombinowane i sztuczne jak w reklamie lodów Koral, ale to wszystko, co mogę wytknąć polskiemu przekładowi.
W oryginale jest "supesharu sankusuu!" - do tego w hiraganie, podczas gdy wyrazy obcego pochodzenia zwyczajowo zapisuje się w katakanie. Brzmi sztucznawo - ale mam pewne podejrzenia, że tak właśnie miało brzmieć, biorąc pod uwagę deklaracje autorki na temat mangi.
Ababeb pisze:ale czy w ogóle można się połapać o tym w mandze? Zawsze można uznać, że praktycznie nie ma płci (skoro umie zmieniać postać) a po prostu woli używać żeńskiego rodzaju.
Faktycznie - w mandze do tej pory (w 60 rozdziałach) NIE ZOSTAŁA wyraźnie określona płeć Zazdrości. Plan był więc taki, żeby jak najdłużej tego unikać w tłumaczeniu, ale - jak widać - w jednym dosłownie miejscu nastąpiło brzemienne w skutki przeoczenie. Niestety. Będziemy tego unikać w przyszłości.
Ivy pisze:Nie wiem, czy pan Paweł wziął sobie do serca narzekania ludzi na tyłki jeża, ale fakt faktem- wyszło znacznie lepiej :] Jeżeli tak dalej pójdzie, to trzeci tom będę jedynie wychwalać.
Nie będę udawał, że nie wziąłem pod uwagę Waszych opinii, bo wziąłem - choć nie wszystkie i nie do końca

. Na "tyłek jeża" narzekano właściwie chyba tylko na tym forum, więc nie kładłem specjalnie nacisku na unikanie tego typu sformułowań, natomiast z sorasów zrezygnowałem - skoro odbiór był, jaki był, nie będę nikogo uszczęśliwiał na siłę
