: ndz 03 lip, 2005 14:30
Wątpię, by temat czytały osoby, które nie grały w FF7, więc SPOJLERÓW dla Siódemki nie zaznaczam.
Ja tylko dorzucę swoje trzy grosze: coś mi się nie widzi, żeby Seph zmartchychwstał ponownie (a już na pewno nie sam, bez niczyjej pomocy.) Za pierszym razem, kiedy wpadł do Reaktora, uratowały go komórki Jenovy, ale kiedy Cloud zabija go ponownie, w Northern Crater, widzimy, jak te komórki opuszczają jego ciało. A wraz z nimi opuszcza go naturalna [nadnaturalna
] zdolność regeneracji. 
Heh, nasuwają mi się dwie myśli: albo Sephi wystąpi tylko w roli flashbacków, albo ktoś z ShinRy maczał palce w stworzeniu idealnego klona, stuprocentowo przypominającego oryginał, w przeciwieństwie do Kadaja i spółki.
Szczerze mówiąc, nie obraziłabym się, gdyby to drugie było prawdą. I gdyby Profesor Hojo jeszcze żył. *____* :D
To, że to nie Seph całuje Zakapturzonego w rękę, już zostało Ci wyjaśnione.CoD pisze:Kod: Zaznacz cały
Jak seph zmartchwywstal nie pytac, bo nie wiem jak i wy -.- ale skoro odzyl po tym jak go cloud wrzucil w otchlan reaktora na gorze to czemu teraz mialo by mu sie nie udac, zwlaszcza, ze znowu mogl miec pomoc, tym razem w postaci shinry (to by w pewien sposob wyjasnialo tez czemu jest wdzieczny i caluje raczki)
Heh, nasuwają mi się dwie myśli: albo Sephi wystąpi tylko w roli flashbacków, albo ktoś z ShinRy maczał palce w stworzeniu idealnego klona, stuprocentowo przypominającego oryginał, w przeciwieństwie do Kadaja i spółki.