Your location in world of FF

Tutaj piszemy o rzeczach ogólnie związanych z Final Fantasy.

Moderator: Moderatorzy

s-master

Post autor: s-master »

Ech chciałbym nie tyle zamieszkać co mieć możliwość uczenia się w takim Gardenie :smile: Zamiast w tym nudnym 14 LO :P A zamieszkać to hmm.. miasto Balamb myślę, że było by dobre, ew. Costa del Sol (coś położonego nad morzem najlepiej) A na starość to bym zamieszkał w Winhill :grin: Spokojna i cicha wiocha...
Darios

Post autor: Darios »

jak chcesz nad wodę to sio do edea's house :D
s-master

Post autor: s-master »

Heh myślałem o Edea House, ale stwierdziłem, że za mało tam ludności :) Wolę więc jakieś małe miasteczko 8)
Darios

Post autor: Darios »

mażna zawsze se koleżkow sprowadzić albo miec to jako domek letni
s-master

Post autor: s-master »

Też prawda :D
LiZaRd

Post autor: LiZaRd »

Najlepsza lokacja to:

-----

Wszystkie są dobre. Producenci tak sie postarali żeby każda z nich nam sie spodobała. :)
Awatar użytkownika
Lenneth
Moderator
Moderator
Posty: 2189
Rejestracja: sob 30 paź, 2004 11:53
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Lenneth »

Na pewno nigdzie w FF7... a jeśli już, to tylko w Midgar - na Górnej Płycie, oczywiście! :)

Jeśli chodzi o FF8, to zastanawiam się nad Winhill albo Dollet, bo to takie śliczne miasteczka z knajpkami i/lub masą kwiatów.

FF9 - zdecydowanie Treno. Kocham Treno!!! :lol: ...Ewentualnie Desert Palace.

FFX - Guadosalam i basta! (Choć Kilika też ładna... hmm, trudny wybór... :P)
LiZaRd

Post autor: LiZaRd »

Nie rozumiem Was!
Według mnie każda lokacja jest dopieszczona na max'a!
Awatar użytkownika
Lenneth
Moderator
Moderator
Posty: 2189
Rejestracja: sob 30 paź, 2004 11:53
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Lenneth »

Pytanie nie brzmiało 'która lokacja najładniej wygląda', tylko 'gdzie chcielibyście mieszkać'. :) ....Czyli możesz wybierać miedzy miastem/wioską, lasem/pustynią, ciepłym/zimnym klimatem, itd. Nie wierzę, że wszystkie miejsca w Finalach podobały Ci się jednakowo! :P W końcu każdy ma jakieś preferencje. :grin:
LiZaRd

Post autor: LiZaRd »

No dobra Balamb Garden przypadł mi chyba najbardziej (spokojna muzyczka nic sie nie dzieje , zasnąć można:))
Awatar użytkownika
Izrail
Malboro
Malboro
Posty: 757
Rejestracja: pt 02 lip, 2004 14:20
Lokalizacja: Tartaros

Post autor: Izrail »

a mnie to właśnie wnerwiało w FF8. Te lokacje są o wiele za duże! W niektórych miastach sie można zgubić :twisted:
Foolish brother... If you wish to kill me, hate me, detest me and survive in some unsightly way...

Run and run and cling to life...
Spewak

Post autor: Spewak »

Eshtar jest przykladem takiego miasta, wiem ze jak spojrzec na mapke na Krypcie to ta lokacja wyglada banalnie ale podczas gry jest inaczej wszystko wyglasda zupelnie inaczej i nie moge zapamietac nigdy ktoredy sie dochodzi dokad :D Akurat w Balamb Garden to sie trudno zgubic - dosc przyjemne miejsce, silowni tylko nie widzialem :P
LiZaRd

Post autor: LiZaRd »

A mnie cieszy jak ogrom miasta wpędza mnie w zakłopotanie, chyba lepiej się gubić niż włóczyć się bez sensu po dwóch alejkach na krzyz:))
Awatar użytkownika
Lenneth
Moderator
Moderator
Posty: 2189
Rejestracja: sob 30 paź, 2004 11:53
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Lenneth »

Ja też lubię wielkie lokacje w FF (czytaj: dziesieć ulic zamiast trzech :lol:), choć muszę przyznać, że wioski są sto razy bardziej klimatyczne/urocze (Kalm, Winhill, Kilika, Black Mage Village, etc. :) )

W Esthar nigdy nie zabłądziłam, za to na Mt. Gazazet owszem - i to co najmniej kilka razy. :x

Ale FF to i tak mały pikuś. Przypomina mi się pewna 'niewinna' lokacja w VP, gdzie przez cztery bite godziny miotałam się w kółko, nie mogąc znaleźć wyjścia. :evil:
Awatar użytkownika
Dante
Cactuar
Cactuar
Posty: 433
Rejestracja: wt 25 maja, 2004 20:17
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Dante »

A propos szukania wyjścia... Grał ktoś w Morrowinda? :) Chyba z 30 pkt atletyki zdobyłem zanim dotarłem do miasta :):

Wioski jak Winhill - tragedia - strasznie tam nudno i żal mnie się Laguny zrobiło kiedy go na 2 Cd zobaczyłem w tak opłakanym stanie. Lądując w takim miejscu skazujesz sam/a siebie na dożywotnią zwałe i brak jakiegokolwiek urozmaicenia w życiu codziennym - jak dla mnie "stay away". Juz chyba Midgar wolę :P .

Mnie osobiście Gardeny do gustu przypadły - szczególnie Balamb - świetna sprawa, szkoda że taki sprzet nie istnieje ...
"Beneath this mask there is more then a flesh... beneath this mask there is an idea... and ideas are bulletproof!"

V.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie Final Fantasy”