Final Fantasy 7 REMAKE

Tu znajdują się wszystkie nowe dodatki do historii FF VII

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Verkonika
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: wt 02 mar, 2010 15:10
Lokalizacja: Poznań

Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Verkonika » ndz 03 maja, 2020 15:55

Minął już prawie miesiąc od premiery FF7R, a mi dzisiaj wzięło się na wspominki starych czasów, więc jestem. Dobrze jest czasem wrócić, chociaż na moje dziecięce posty boję się spojrzeć. W tym roku minęło 10 lat od kiedy tu jestem ;)
Od ostatniego E3, na którym pokazał się w końcu porządny trailer "rimejku", z niecierpliwością oczekiwałam premiery gry. Często się dziwię, że reaguję na siódemkę aż tak emocjonalnie, ale dzięki temu przyszło mi się cieszyć ze łzami w oczach, gdy oglądałam teasery, kupiłam konsolę i w końcu przyszedł mój preorder deluxe. Steelcase z Sephirothem pięknie prezentuje się na półce.
Od włożenia płyty z grą siedziałam jak zaczarowana przed ekranem, ale tak naprawdę czekałam na 7th Heaven i Tifę. Nie rozczarowałam się. System walki, chociaż na początku irytujący, po zgłębieniu umiejętności poszczególnych postaci stał się intuicyjny. Z poprzednich fajnali znałam już "stagger", więc nie był dla mnie zaskoczeniem. Mam taką przypadłość, że lubię "nawalankę", więc nie używałam za dużo Aerith, która bazuje na magii. To jedyna postać, do której nie przyłożyłam wystarczająco uwagi, by poznać jej mocne strony, ale podczas hard mode zapewne się to zmieni.
Gra ujęła mnie przede wszystkim smaczkami dla fanów oryginału i Crisis Core. Bez wdawania się w szczegóły, fabuła prowadzona jest starym torem wydarzeń, ale dzięki całej grze poświęconej Midgar, poznajemy miasto i jego mieszkańców jak nigdy wcześniej. Nowi NPC i starzy "partnerzy w zbrodni" sprawiają, że naprawdę zależy nam, by kolumna podtrzymująca sektor 7 nie spadła na slumsy, chociaż wiemy z oryginału, że jest to nieuniknione. Reno i Rude genialni, a walka z Rufusem na dachu budynku Shinry to najlepszy pojedynek tej gry.
Pogłębienie relacji między postaciami to jeden z plusów "rozwleczenia" rimejku na kilka części - wreszcie wyraźnie widać jak zaprzyjaźniają się Tifa z Aerith i jak bardzo ważny jest Cloud dla Tify. Dubbing postaci tylko w tym pomógł, choć wielu sceptyków się tego bało. Grałam najpierw po japońsku, ale zmęczyło mnie równoczesne czytanie napisów, więc zmieniłam na angielski. Oba dubbingi brzmią bardzo dobrze, więc to tylko kwestia preferencji.
Trzeba pamiętać, że od początku do końca jest to remake, a nie remaster, któremu najbliżej jest odświeżona wersja na steam czy psstore, więc są tam zawarte elementy dla nowych i dla starych fanów. W moim odczuciu się udało i jestem naprawdę podekscytowana na to co będzie dalej. Zakończenie totalnie mnie rozmiękło i siedziałam zapłakana w otoczeniu obsmarkanych chusteczek, cóż to były za nostalgiczne sceny!
Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, mimo icen krytyków i przebicia wyników sprzedaży poprzednich exclusive gier na PS4 to nie wiem czy moje wypociny coś zmienią. Dla zatwardziałych przeciwników rimejku mam tylko jedną propozycję - włączcie sobie oryginał i możecie udawać, że 10 kwietnia to tylko kolejna rocznica smoleńska (parafrazując Sephii ;)).
Jestem zakochana w tym świecie od małego dzieciaka i nie miałam żadnych oczekiwań w stosunku do tej gry, za to bawiłam się znakomicie i nic mi nie odbierze tego powrotu do przeżywania gier jak wtedy, gdy pierwszy raz widziałam śmierć Aerith.
Miło znowu tu być :)

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2588
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Sephiria » pn 04 maja, 2020 13:34

Tak na marginesie, bo przyznam się, że w ogóle się tym tematem nie interesowałam (przerzuciłam się przede wszystkim na 3 mobilki tj. wygasający w czerwcu Mobius FF, FF Record Keeper i FF Brave Exvius): z tego co pamiętam, to gra miała być jakoś poszatkowana. Więc jak to jest? Widzę, że gra jest podzielona na chaptery, na modłę FF XIII i nowszych produkcji, ale kojarzę, że miała być publikowana w kilku częściach. Prawda li to, czy za te prawie 290 PLN w PSN dostaję od razu pełną wersję gry? Na razie wersji deluxe nie biorę pod uwagę.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Verkonika
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: wt 02 mar, 2010 15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Verkonika » pn 04 maja, 2020 17:05

Tylko do wyjścia z Midgar. Wiem, brzmi to jak najgorszy scam, ale moim zdaniem wcale tak nie jest. Slumsy w porównaniu do pojedynczych ekranów to pełnoprawne, duże lokacje. Dom Elmyry zrobili naprawdę pięknie. Oprócz tego są podziemia Wall Market i laboratorium Hojo. Trochę mam niedosyt co do budynku Shinry, w sensie samych pięter. Mam wrażenie, że potraktowali je po macoszemu. Niektórych materii ubyło i dodano nowe. Przyznam szczerze, że z magii nie korzystałam prawie wcale, nawet w walkach z bossami, ale grałam na najniższym poziomie trudności ;) Ukończyłam fabułę w 35 godzin, pominęłam trochę zadań pobocznych, jest kilka miejsc, gdzie rozwiązań jest wiele, więc wszystkich nie widziałam. Po ukończeniu jest Hard Mode i robienie platyny, znajdźki, maksowanie levelu postaci i broni (wszystkie są do ulepszania w orbitach, jak postacie w XIII). Z recenzji obliczyłam, że średnio wymaksowanie wszystkiego zajmuje ok. 80 godzin. Ja już na następną część nie mogę się doczekać i zapłacę za kolejną edycję deluxe i pewnie kolejną i możliwe, że jeszcze kolejną. W Ultimanii FFVIIR przyznali się, że nie wiedzą w ilu częściach się zamkną.

O nie, mobius wygasa w czerwcu? :'( lubiłam sobie co jakiś czas włączyć na steamie.

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2588
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Sephiria » pn 04 maja, 2020 19:26

Verkonika pisze:
pn 04 maja, 2020 17:05
O nie, mobius wygasa w czerwcu? :'( lubiłam sobie co jakiś czas włączyć na steamie.
No to dawno nie wchodziłaś. Jak pamiętam to około 15.01.2020 r. dali informację, że serwery wersji Global będą czynne do 30.06.2020 - wersja JPN została zamknięta 31.12.2019 r. Około marca oddali drugą część Chapter 10 aktu 2 do użytku. Jestem już po wątku głównym i smakuję ponownie rarytaski.Na łabędzią pieśń dali możliwość ponownego zagrania we wszystkie najpopularniejsze kolaboracje. Jest więc powrót dwóch kolaboracji FF VII, kolaboracja FF VIII, kolaboracja FFX i kolaboracja FF XIII. Powróciły też lochy typu anniversary. Na raz jest tyle Summon Tickets do zgarnięcia, jak nigdy, a do końca aktualne są summony na karty supreme, EX jobs, EX abilities i legend jobs. Po Aeris, na której supreme card długo polowałam przedwczoraj wpadł mi Zeromus dla monka.
Może uda mi się skusić na mała, ostatnią sesję Mobiusa? Czasu masz jeszcze niecałe 2 miesiące. Powtórzę: impreza kończy się 30.06.2020.

Jest jeden plus - jak Mobius FF zejdzie mi z grafiku, to znajdzie się więcej miejsca dla FF XIII. Od jakiegoś czasu i tak pracuję nad nowymi materiałami do niej - jeden nawet po cichu już opublikowałam bez newsa - ale Mobius i Brave Exvius bardzo rezerwowały mi dostępny czas na grę.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1518
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Jaco » sob 09 maja, 2020 12:26

Ver pisze: Miło znowu tu być :)
Miło Cię znowu "widzieć"! A czytanie swoich pierwszych postów to jak czytanie pracy licencjackiej... nigdy tego nie zrobię, by nie wiedzieć, ile baboli tam nasadziłem ;p Na K-ff to dodatkowo człowiek głupoty pisał. I bez argumentów!

Ver, a dużo rzeczy powycinali? (Wiem, że jest pewnie milion recenzji i artykułów na necie na ten temat, ale nigdy takowych nie czytałem i teraz też nie zamierzam. Wolę już się z pierwszej ręki dowiedzieć od kogoś z Krypty :) ). Chodzi mi np. o wyścig motocyklowy albo wchodzenie po schodach w budynku Shinry. W ogóle fajnie by było, jakby w Gold Saucer na automatach udostępniliby te same mini gierki, które były w oryginalnym FFVII. Jak już tam dojdą z produkcją...

No to mnie najbardziej "boli" chyba, ze SE spędziło kilka dobrych lat, by wypuścić remake FFVII, który kończy się na wyjściu z Midgar. Jeżeli faktycznie uda im się wypuścić całość, to przecież zajmie to z 20+ lat i kilka generacji konsol. Może zbyt ambitnie do tego podeszli? Wystarczyło przecież zrobić to, co np. zrobił Activision z Crashem. I każdy fan byłby bardziej niż zadowolony.

BTW. Ale off top, Sephi! :D

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2588
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Sephiria » sob 09 maja, 2020 20:07

Dzisiaj mało kto takim offtopem się przejmuje, poza tym w tym wieku wiemy, kiedy skończyć, a za młodzika się nie umiało. :D
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Verkonika
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: wt 02 mar, 2010 15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Verkonika » ndz 10 maja, 2020 00:34

Jaco pisze:
sob 09 maja, 2020 12:26
Ver, a dużo rzeczy powycinali?
Wycięty jest moment, w którym w windzie w Shinra HQ ekipa zostaje pojmana i siedzą w celach. Nie ma też zjazdu do tajnego pomieszczenia Avalanche w 7th Heaven.
Z rzeczy zrobionych ciut inaczej przychodzi mi na myśl tylko sposób pozyskania przebrania dla Clouda. Cała reszta jest albo taka sama albo rozwinięta, wytłumaczona tak, że teraz ma większy sens, niż wtedy.
Dodanych zostało duuuużo rzeczy, są nowe i stare mini gry, poboczne zadania w slumsach nr. 7 i nr. 6 oraz w Wall Market. Zbieranie znajdziek w postaci płyt z przeróbkami soundtracku, których można słuchać w jukeboxie. Arena w Wall Market i arena VR, podobna do Battle Square z GS z nagrodami za ukończenie etapów. Biggs, Jessie i Wedge są teraz na tyle ważnymi NPC, że gdybym nie grała w oryginał, myślałabym, że będą postaciami grywalnymi. Jessie jest nową waifu, bo jest mega zjarana na Clouda, aż czasem mnie brało zażenowanie.
Najważniejsze są koty, które są wszędzie, dosłownie. Nawet side quest z kotami jest. Są czarne i białe i rude i takie w ciapki...

Jestem mega sentymentalna, nawet mam Tifę na udzie wytatuowaną. Siódemka zawsze była moja najulubieńszą grą, nawet jak się przez chwilę zajarałam czymś innym. Żałuję, że nie mogę zapomnieć i zagrać w remake znów pierwszy raz. Serio, serio. Niech Square Enix bierze całą moją kasę.

Awatar użytkownika
Dagger
Kupo!
Kupo!
Posty: 55
Rejestracja: ndz 16 lis, 2008 15:00
Lokalizacja: Kołobrzeg

Final Fantasy VII Remake

Post autor: Dagger » ndz 21 cze, 2020 22:17

Final Fantasy VII Remake to pierwsza gra, którą kupiłam sobie przedpremierowo i niemalże wykreślałam w kalendarzu dni kiedy w końcu kurier zapuka do mych drzwi i mi ją wręczy. Gdy już tak się stało, położyłam ją na półce i grzecznie czekałam na moment, w którym ją sobie włączę ( czyli po 21 kiedy moje dzieci, w tym jedno wówczas 4 miesięczne będą już ułożone do spania). O 21:01 zorientowałam się, że zawartość jednej płyty musi być zainstalowana na konsoli więc tego wieczora załamana nie zdołałam jeszcze zagrać. Oficjalne odpalenie gry oraz ciarki na skórze przy nutach menu głównego odczułam w dzień kolejny. Grę skończyłam dwa dni temu, miałam dwie przerwy w graniu, nawet zrobiłam sobie kanał na youtube i transmitowałam moją żałosną walkę, a raczej żałosną porażkę... :573: :053:

Grałam w trybie "normal" i skończyłam w 44 godziny z jakimś tam hakiem.

Nie grałam w pierwowzór. Jestem pod ogromnym wrażeniem, zarówno ze strony technicznej, gdyż to co prezentują gra dla oka jest moim zdaniem majstersztykiem (pozwala puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie remake mojej ukochanej ósemki, czy dziewiątki, a nawet szóstki... marzenia) jak i sama gra pod względem świata, fabuły naprawdę mnie mocno wciągnęła. Jedyne moje doświadczenie z siódemką to animacja Advent Children. Nigdy nie mogłam zrozumieć tego dlaczego siódemka ma taką rzeszę fanów i co w niej jest takiego nadzwyczajnego. Teraz już to poniekąd rozumiem oraz mam ochotę zgłębiać dalej więc chyba kupię oryginał i będę nadrabiać.

Tyle tytułem wstępu. Ktoś grał ? Skończył ? :?: :?: :?:
You mustn't allow yourself to be chained to fate, to be ruled by your genes.

Awatar użytkownika
Verkonika
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: wt 02 mar, 2010 15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy 7 REMAKE

Post autor: Verkonika » czw 09 lip, 2020 19:20

Cieszę się, z pozytywnej opinii kogoś, kto nie grał w oryginał. Samej zdarzyło mi się grać od tyłu w Mass Effect i nie czuję, by to doświadczenie odjęło grze zabawy. Powiem Ci, Dag, że ja teraz też mam ochotę znowu zagrać w oryginał, ale zwyczajnie nie mam czasu, bo to jest wchłonięcie na 50 godzin :D W kazdym razie jeśli uda Ci się zabrać za pierwowzór to życzę odkrycia jak najwięcej smaczków, które łączą stare. Sama zastanawiam się nad kupieniem nowelek, bo okazuje się, że "nowe" postacie, o które był raban, wcale nie są takie nowe i pojawił się właśnie w oficjalnych książkach z uniwersum FFVII.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kompilacja FF VII i spin offy (AC, BC, CC, LO, DoC)”