FFX - HD Remaster

Pierwsza część na nową (w ówczesnych czasach) konsolę Sony - PS2, która doczekała się bezpośredniej kontynuacji przygód bohaterów.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

FFX - HD Remaster

Post autor: Go Go Yubari » wt 25 mar, 2014 18:13

Przyznam szczerze - miałam wątpliwości. Trailery nie bardzo pokazywały zmiany - a zmian jest dużo. Dopiero po odpaleniu gry widać jak bardzo X została poprawiona. A poprawiono ją bardzo najsu. No ok, nie wszystko mnie przekonuje.

Zacznijmy od tego, że nie mamy opcji wyboru języka. Pozostaje nam jedynie inglisz i napisy (lub ich brak). Ja osobiście nie narzekam, bo wrył mi się pod kopułę ten dubbing. No, ale zawsze fajnie jest mieć wybór.

Mamy wszystko to, co do tej pory było poza naszym zasięgiem, tj. FFX: Eternal Calm oraz FFX-2: Last Mission. Do tego Credits & Bonus Audio (opowieść dziewoi pewnej po wydarzeniach w X-2. Z oryginalnych głosów ostała się chyba jedynie Yuna... nie przekonało mnie to, ale cóż.)

Graficznie - wow! Robi różnice i to konkretną. Żywię do FFX pewien sentyment, ale wersji PS2 już nie odpalę. Twarze wyglądają lepiej, główne postacie doczekały się palców, które nie są ze sobą sklejone (jaka podnieta normalnie). Tu i ówdzie dodano ciut do scenek etc. Nowy design menu, nowe arty postaci do Sphere Gridu (też poprawionego wizualnie) oraz przy walkach. Na początku nie mogłam się oswoić (z przyzwyczajenia do wersji starej), ale dało radę.

Przyczepie się do (zwykle) najmocniejszego punktu - muzyki. Po kiego grzyba poprawiać coś, co jest już świetne? S-E chyba doszło do wniosku, że należy poprawić już istniejący soundtrack, a mi osobiście nowe aranżacje nie przypadły do gustu póki co. Muzyczka przy jeździe na chocobo to jakaś masakra. Było prosto i przyjemnie, teraz męczy. Muzyczka przy walce też poprawiona i chyba jedynie Zanarkand pozostał nietknięty... PS: Postać, która dobiła (ostatniego lub nie) wroga już się tym tak nie jara jak kiedyś. W ogóle koniec walki jest szybszy, co uznaję za +, zwłaszcza przy expieniu na Mi'ihen.

W Blitzballu poprawiono czcionkę (zresztą jak wszędzie) i przyznaję, że teraz wszystko wygląda wyraźniej. Ogólnie gra jest śliczna (tylko oczy Yuny są lekko creepy...).

Cycki Lulu są ładniej zaokrąglone, Auron wygląda gorzej (tj. lepiej) niż poprzednio, a jak zobaczyłam Wakkę na początku Besaid to aż się podjarałam. Nawet on jest pretty. Fajna różnicę robią szczegóły poprzednio niedostrzegalne. Jak, np. łuski na ciele lizardów, oczy Rikku widoczne zza gogli etc. ekspresje postaci tez się zmieniają, gdy np. Tidus się zirytuje etc. Drobiazgi robią różnicę. Ah, piórka Valefora...

Szkoda, że nie wycięli sceny "śmiechu" w Luca ; ; A, właśnie! Wciąż nie można przewijać scenek, co imo jest dość irytujące, gdy zna się je na pamięć...

Ogólnie? Polecam. Zdecydowanie. Miło sobie przypomnieć ten tytuł w takiej odsłonie.

Co do porównania grafiki, możecie sobie wygooglić :roll:
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » wt 25 mar, 2014 23:02

Ja dodam tylko, że wersja z PSN waży 23 GB, czyli realnie potrzebuje ponad czterdzieści giga wolnego miejsca (musiałem aż czystkę na dysku przeprowadzić). Może do rana się ściągnie. Ech.
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » wt 25 mar, 2014 23:49

Ja zamówiłam kolekcjonerkę na Amazonie. Kosztowała mnie 150 zł. W czwartek (w dniu premiery) wysłali, dostałam w poniedziałek. Nic dodać, nic ująć. Wolę mieć gry w formie fizycznej jednak. :evilbat: Pudełko 8)
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » wt 25 mar, 2014 23:57

Tyle samo kosztuje na PSN-ie. Cóż, ja się już raczej całkiem na cyfryzację przerzuciłem, a na fizycznych nośnikach to raczej kupuję tylko na konsole-dziadki (od PS2 wstecz). Coś ciekawego w kolekcjonerce?
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » śr 26 mar, 2014 15:49

Pudełko ładne i lol książeczka, ale nie mogłam się powstrzymać... Co do cyfryzacji - żal mi pamięci na konsoli, za dużo darmowych gier mi się wala.
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
DeviousDemon
Kupo!
Kupo!
Posty: 3
Rejestracja: ndz 30 mar, 2014 00:59
Lokalizacja: Nowhere

Post autor: DeviousDemon » ndz 30 mar, 2014 01:33

Na tego rematera czekałem od dawna, prawdę mówiąc to był jeden z głównych powodów, które w końcu zmotywowały mnie do kupienia PS3 półtora miesiąca temu. Napalony byłem jak na mało którą grą, bo za światem FFX stęskniłem się okropnie od czasu jak rok temu padła moja PS2. Więc zakup obowiązkowo w dniu premiery, ten tydzień z kawałkiem temu...Ogólnie to zgodzę się z większością tego co GGY napisała.

Graficznie - cud, miód i orzeszki. Trailerów mnie nie przekonywały, ale już po odpaleniu u siebie to zupełnie co innego. Widać zdecydowaną różnicę, wszystko dokładniejsze, piękniejsze. Krople wody podczas animacji, u postaci też widać różnicę Lulu, Wakka, Rikku, Auron ładnie dopracowani. Kimahri trochę gorzej, ale też coś widać. Tylko para głównych bohaterów tak samo płaska i bezwymiarowa jak zapamiętałem...

Poza tym to najwięcej wiadomo - Przy przemierzaniu lokacji, zniszczony Zanarkand przy zejściu z Gagazet - Magia. Największe zmiany rzuciły mi się w oczy przy Aeonach. Ixion wręcz srebrzysty, płomienie Ifrita bardziej wyraziste, Shiva wciąż (A nawet bardziej) lodowo piękna. Tylko z momentu w Luca zawiodła mnie Anima, najbardziej na nią czekałem, a nie zauważyłem zmian...Może dopiero po zdobyciu zauważę, zobaczymy.

Muzyka - Zmieniona prawie wszędzie. Tylko w Zanarkand, na Airship'ie i podczas przechodzenia Mt.Gagazet nie usłyszałem zmian. Ogólnie to nie jest źle, niektórym melodiom dodano pazur(Np. podczas walk), ale niektóre zepsute. Przy Chocobo, Blitzball, czy Mi'ihen było słabo. Spokojne melodyjki zmienili zbyt mocno. Zmiana w muzyce zauważalna od razu

W walce niewiele, jedynie co to miniatury i podczas celebracji wygranej usunięto napisy gdy postać wypowiada kwestię, ale to lepiej. Ja i tak znam je na pamięć :P. Menu też zmienione na jaśniejsze i miniatury na sphere grid. To akurat mi się nie podoba, mogłoby zostać klasycznie. Nie umiem się do tego przyzwyczaić. Brak przewijania scenek też boli, bo raz że zna się je na pamięć, a dwa że czasami już nie mogę patrzeć na Yunę i Tidusa. Scenki z ich udziałem zawsze mnie drażniły. Aktualnie jestem po ubiciu Yunalesci i zabieram się z Celestiale, Aeony i Dark Aeony ( Zwłaszcza ich wyglądu jestem bardzo ciekaw). Zobaczymy jak będzie dalej, ale grę warto kupić zdecydowanie

Edit: Aaa, jeszcze nie mogę pozbyć się wrażenia, że w niektórych momentach dodano po kilka zdań w dialogach

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » ndz 30 mar, 2014 15:32

DeviousDemon pisze: Tylko para głównych bohaterów tak samo płaska i bezwymiarowa jak zapamiętałem...
Z charakteru owszem, ale wizualnie jest masakryczna różnica IMO. Gęba Tidusa już mnie tak nie irytuje.
Obrazek
DeviousDemon pisze:Luca zawiodła mnie Anima
Nie zauważyłam w ogóle w filmikach jakiś konkretniejszych (o ile w ogóle są....pewnie minimalnie podrasowali) zmian. Na mnie one robiły wrażenie 12 lat temu i wciąż są ładne.
DeviousDemon pisze: To akurat mi się nie podoba
Mi się w ogóle nowy Sphere Grid nie podoba. Linie u Aurona wyglądają wyjątkowo tragicznie, niektóre ikony po aktywowaniu mają praktycznie ten sam kolor, co te nie aktywowane. Miniatura Rikku mnie przeraża, wygląda jak jakaś psychopatka.
DeviousDemon pisze:Aaa, jeszcze nie mogę pozbyć się wrażenia, że w niektórych momentach dodano po kilka zdań w dialogach
Bo dodano. Kilku sekundowe sekwencje też powstawiano tu i tam. No i nie pamiętam, żeby Tidus narzekal w trakcie walki "fight, fight, fight", co ostatnio mi się przytrafiło. Ja jestem na początku Mt. Gagazet. Yojimbo mi się tanio sprzedał po długich negocjacjach, gdzie od początku dawałam mu cały swój majątek XD

I o dziwo, zdobyłam trofeum blitzballa bez Jecht Shota (którego nie zdobyłam od razu po raz pierwszy, wtf) 2:0 :D

Grać, grać, grać, bo mimo zmian mniej lub bardziej korzystnych, to wciąż stara, dobra Dziesiątka.
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
DeviousDemon
Kupo!
Kupo!
Posty: 3
Rejestracja: ndz 30 mar, 2014 00:59
Lokalizacja: Nowhere

Post autor: DeviousDemon » pn 31 mar, 2014 01:25

Go Go Yubari pisze:Gęba Tidusa już mnie tak nie irytuje.
Dla mnie bez zmian. Tak Tidus jak i Yuna. Może po prostu fale zniesmaczenia nimi mnie zalały tak, że nie widzę różnicy.

W filmikach zmiany faktycznie głównie kosmetyczne, ale mi się rzuciło w niektórych momentach coś w oczy.
Go Go Yubrai pisze:No i nie pamiętam, żeby Tidus narzekal w trakcie walki "fight, fight, fight", co ostatnio mi się przytrafiło.
Tego jeszcze nie miałem, ale na pewno nie było w zwykłej wersji
Go Go Yubari pisze: I o dziwo, zdobyłam trofeum blitzballa bez Jecht Shota (którego nie zdobyłam od razu po raz pierwszy, wtf)
Lol, to tak się da? Zawsze myślałem, że jak już się nie zdobędzie na statku to potem stracone

Ogólnie wydaje mi się, że jakieś łatwiejsze to jest wszystko teraz. Jedynym momentem, w którym miałem problemy było Thunder Plains, gdzie potwory potrafią już przywalić mocniej, a nigdy nie chce mi się wcześniej expić

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » pn 31 mar, 2014 14:26

Nah, poziom ten sam. Tyle, że jako nie nooby zwykle ekspujemy więcej i szybciej (wymęczyłam Mi'ihen i ogólnie potem wszystko jest zbyt banalne). Jeszcze Zanarkand mi został i wreszcie moje ukochane Omega Ruins <3 Kasa i exp *-*

Blitzball nie był wcale łatwiejszy. Jak mi strzelili gola w pierwszej minucie to wczytałam sejwa i jakoś się udało. Grunt to dużo podawania.

No i nie wymagajmy od tej gry nie wiadomo czego. To jest poprawienie plastyczne, a nie całkowita rekonstrukcja (która byłaby potrzebna przy robieniu FFVII). Powygładzali, wyostrzyli i gra wygląda bardzo elegancko na telewizorach, których 12 lat temu nie było.

Tylko te zmiany w muzyce... >>

PS: Przeraża mnie wizja 200 błyskawic, wygrania wyścigu z trenerką i otwarcia 5 skrzyń + wygrania wyścigu w Remiem... To będą najbardziej upierdliwe trofea do zdobycia. Ah, i motylki Kimahriego.
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » pn 31 mar, 2014 14:39

Ja nawet nie planuję platynować... przejść fabułę, zebrać aeony, to moje cele. Może kiedyś machnę te sto procent,, ale nie w najbliższej przyszłości. Xenoblade woła :D
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
DeviousDemon
Kupo!
Kupo!
Posty: 3
Rejestracja: ndz 30 mar, 2014 00:59
Lokalizacja: Nowhere

Post autor: DeviousDemon » pn 31 mar, 2014 14:47

Ja mam ambicje w końcu zaliczyć quest ze skrzynkami w Omega, zawsze się poddawałem ostatecznie. Bliztball, ujdzie tylko przy tej muzyce nie jestem w stanie więcej niż 4 mecze pod rząd zaliczyć.

Wyścig z trenerką przeszedłem chyba za 5 razem. 15 balonów i 0 ptaków. Wtedy wydało mi się, że to wszystko łatwiejsze jest. Motylki lubię, więc będzie spoko. Przy błyskawicach pewnie pad wyląduje na ścianie, bo nie wytrzymam...
Go Go Yubari pisze:No i nie wymagajmy od tej gry nie wiadomo czego. To jest poprawienie plastyczne, a nie całkowita rekonstrukcja (która byłaby potrzebna przy robieniu FFVII). Powygładzali, wyostrzyli i gra wygląda bardzo elegancko na telewizorach, których 12 lat temu nie było.
Ja nie wymagam, raczej zwracam uwagę na to co mi się rzuca w oczy .Jestem mega zadowolony, że wypuścili. Nawet gdyby skopiowali bez poprawiania też bym kupił. No i w końcu przejdę sobie X-2, bo na nią samą szkoda mi było kasy

BTW. Jest bardziej spieprzona muzyka niż przy Chocobo i Blitzie...Na Airshipie. Szlag mnie trafia jak na nim jestem. A teraz powrót do łapania monsterów na arenę ;_;

amanis
Kupo!
Kupo!
Posty: 6
Rejestracja: pt 26 gru, 2008 18:49

Post autor: amanis » wt 09 wrz, 2014 19:55

Błyskawice są banalne....-w jednym miejscu. 15 min i po sprawie.

Nienawiść milion natomiast do całego treningu chocobo. NIGDY więcej.

dadada
Kupo!
Kupo!
Posty: 2
Rejestracja: pn 03 sie, 2015 20:13

Post autor: dadada » śr 12 sie, 2015 22:26

dla mnie super, wieza bonusowa w x-2, mozliwosc przylaczenia do druzyny Nooja itd., tylko Tidus cos pobladl w tym HD, na filmikach czasem wyglada jakby byl albinosem...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Final Fantasy X i X-2”