Final Fantasy XIII

Dział poświęcony wszystkim elementom XIIItek.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2966
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Re: Final Fantasy XIII

Post autor: Gveir » pn 28 paź, 2019 23:38

Tak sobie zaczałem od nowa XIII chwilę temu (żeby zrobic platyne - przy pierwszym przejsciu te prawie 10 lat temu nie zebralem calego sprzetu, brakowalo chyba z dwoch sztuk) i musze przyznac, ze gra sie naprawde dobrze zestarzala. Ba, uwazam ze zestarzala sie naprawde niezbyt mocno. Grafika wciaz bardzo ladna, system walki podoba mi sie tak mocno jak kiedys, znajac specyfike te czesci naprawde nie mam sie do czego przyczepic po tak dlugim czasie. Obecnie musze juz tylko ubic niecnego Orphana, zrobic druga polowe huntow i wygrindowac sprzet. I bawie sie doskonale. I co wstyd przyznac - XII-2 i Lightning Returns nie grałem, wiec czekaja juz obie na swoja kolej, zaraz po XIII i Death Strandidng nadrobie zaleglosci.
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2571
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Re: Final Fantasy XIII

Post autor: Sephiria » sob 02 lis, 2019 23:48

Gveir pisze:
pn 28 paź, 2019 23:38
Grafika wciaz bardzo ladna, system walki podoba mi sie tak mocno jak kiedys, znajac specyfike te czesci naprawde nie mam sie do czego przyczepic po tak dlugim czasie. Obecnie musze juz tylko ubic niecnego Orphana, zrobic druga polowe huntow i wygrindowac sprzet. I bawie sie doskonale.
Przeszłam dokładnie tę samą drogę co Arxel, wiec wiem, o czym mówisz. No to wskaźnic nawróconych skoczył mi do 3 dusz: Jaco, Arxel i Ty :twisted:
Gveir pisze:
pn 28 paź, 2019 23:38
I co wstyd przyznac - XII-2 i Lightning Returns nie grałem
Lightning returns nie zrobiło na mnie jak dotąd jakiegoś piorunującego wrażenia, dlatego też grę szybko rzuciłam. Ostatnio z ciekawości odpaliłam jakiś save zaraz w pierwszym dniu. Nadal nie bardzo mogę się przekonać.

FF XIII-2 jest całkiem niezłe, choć nie zaszłam daleko i tnę to na "wolno spłacane raty". W przypadku FFX-2 zatrzymałam się na długi czas krótko przed aktywacją pierwszego gate'a z New Bodhum 3AF do Lake Bresha Ruins. Potem było ładowanie statystyk - ten element uważam za mało fajny, choć są poradniki jak to maksymalnie wykorzystać. Potem było przejście do Lake Bresha Ruins i tam ręka Atlasa mnie zmasakrowała. Grę porzuciłam. Jakiś czas później cofnęłam się do New Bodhum i nastąpił WOW w postaci zarobienia kryształów, w których zaklęte są bestie. Pobawiłam się z tym i przebrnęłam Atlasa. Potem zaczęła się eksploracja ruin. Gra ma swoije dobre momenty. Pewnie dalej będzie lepiej, jak to do końca opanuję. Na razie mam tyle innych gier, że jakoś mi się nie spieszy.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2966
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Re: Final Fantasy XIII

Post autor: Gveir » pn 11 lis, 2019 14:42

Przeszłam dokładnie tę samą drogę co Arxel, wiec wiem, o czym mówisz. No to wskaźnic nawróconych skoczył mi do 3 dusz: Jaco, Arxel i Ty
Bardzo zacnie ;) W każdym razie - skończone, w 92h; platyna zrobiona. Specyfika gry taka, ze po zrobieniu sprzętu miałem tylko brak 5* Vercy'ego, ubitego Long Gui i 5* u Orphana - żeby mieć "idealny" save; zatem w godzinkę to zrobiłem. W sumie wiec było to przejście znów ze zrobieniem wszystkiego. I nie żałuje.
Pewnie dalej będzie lepiej, jak to do końca opanuję. Na razie mam tyle innych gier, że jakoś mi się nie spieszy.
Rozumiem, rozumiem. Teraz właśnie jadę Death Stranding, zaraz po nim XIII-2, jakaś inna gierka (żeby było urozmaicenie) i LR. Będę zdawał wrażenia na bieżąco.

Musze po raz kolejny podkreślić, że XIII zestarzała się z wielką gracją.
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Final Fantasy XIII i XIII-2”