Przygodowki

Zręcznościówki, strzelanki, RTSy, RGPi ; tzw. blockbustery i te mniej znane dla koneserów.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
theodolit
Kupo!
Kupo!
Posty: 156
Rejestracja: pn 02 paź, 2006 12:00

Przygodowki

Post autor: theodolit » sob 06 sty, 2007 09:51

Jest tu duzo ludzi, ktorzy deklaruja ze grafika sie nie liczy ale to 'cos'

Czy jest tu w okolicy ktos tak stary ze dobrze sie bawił przy serii Monkey Island

Wszystkie przygodowki z system sterowanie SCUMM i podobnymi
(znaczy sie mamy lokacje po ktorych chodzimy i na dole liste polecen typu get, put, examne, talk etc

LucasFilm robił naprawde świetne/przełomowe produkcje - przesycone porzadnym humorem ptrzygody Gaybrusha Threpwooda - w 3 klasycznych odslonach - osobiscie czesc 4 tylko rozpoczalem bo jakos duza zmiana interface i nowa grafika to juz nie to samo.

Bardzo ciekawie opowiedziane historie i jak na tamte czasy bardzo ładnie oprawione - muzyczna z Monkey Island raczej tez sie nie zawiedziecie w końcu LucasFilm (czy tam nowe Lucasarty) wprowadzały troche swoich nowych technologii w kwerstjach muzyki/grafiki.

osobiscie polecałbym Monkey Island oraz wiekszosc ich produkcji zaczynajac od Zak MC Craken, Day of the tentacles wraz z Sam and Max.

konczac - musze przyznac ze wg mnie LucasFilm/arts ma na konice mnustwo udanych gier (jakies 80% tego co wydaja - niestety czym nowsze tym gorze ) serie starwarsowe - typu X-win, Tie fighert, XwA, KOTOR-y, Dark forces z kontynuacjami etc

Jedyny chyba problem z nimi polega na tym, ze ciezko je dostac - bo Lucas cały caas zastrzega prawa wiec niestety nie jest to Abandonware

no i khe khe pc-tujemy konsolowcow ;)


edit: oops sorry czasem mi sie zdarza zle wyartukulowac
Ostatnio zmieniony czw 18 sty, 2007 08:54 przez theodolit, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Thompson
Cactuar
Cactuar
Posty: 452
Rejestracja: wt 18 maja, 2004 07:47

Post autor: Thompson » sob 06 sty, 2007 11:51

theodolit pisze:pu X-win, Tie fighert, XwA, KOTOR-y, Dark forces z kontynuacjami etc
Ja się nie zgodzę ;) Grałem w Jedi Outcasta 2, Jedi Academy i KOTORa :]
JA i JO2 nie oceniam po singlu tylko po multiplayerze więc możemy mieć inne zdanie. w JO2 nie grałem w ogóle na singlu - za to na multi ta gra pokazywała pazur. Zakładanie klanów, potyczki :>. W JA tak samo tylko jeszcze lepiej. Pewnie dalej grałbym w te gry. ale z czasem jak dla mnie grywalność po prostu spadała za sprawą coraz to dziwniejszych modyfikacji.
KOTOR jak dla mnie był genialny. Rozbudowana gra, miecze świetlne i dwie ścieżki mocy :>
No i fajna historia oczywiście.
Ech, ja jestem wielbicielem SW. Czekam na jakiegoś next-genowego Star Warsa - z piękną grafiką, fajnym system walki, rozbudowanego, z dobrą fabułą, no i żeby miał multiplayer :D
Gamertag: Szalony Szkot

Awatar użytkownika
theodolit
Kupo!
Kupo!
Posty: 156
Rejestracja: pn 02 paź, 2006 12:00

Post autor: theodolit » sob 06 sty, 2007 12:04

Hmm musze sie troszke obronic ;)

Czasem nieskladnie mi sie cos napisze ;)

kotory itp sa naprawde dobrymi grami

gorsze produkcje - to raczej towar po nowych epizodach SW - typu Naboo Starfighter, czy postfilmowe - EI etc - takie w sumie bazujace na znaku SW gnioty

Awatar użytkownika
Vaan
Cactuar
Cactuar
Posty: 408
Rejestracja: pn 19 lip, 2004 22:38

Post autor: Vaan » sob 06 sty, 2007 12:08

Swojego czasu bardzo lubilem Jedi Knight: Dark Forces 2, ale to byly czasy kiedy jeszcze kręciło mnie FPP. i temu podobne siekaniny. Mozliwe ze gralem jeszcze w Jedi Knight II: Jedi Outcast, ale tylko przez pare minut kiedy to kolega przyniósł bym sobie obcził te gierke i jak mówilem tego typu rozgrywka jakos mi juz nie podchodzi.

Awatar użytkownika
Grzybek Z Octu
Moderator
Moderator
Posty: 582
Rejestracja: pt 04 sie, 2006 23:04
Lokalizacja: Z nasienia

Post autor: Grzybek Z Octu » sob 06 sty, 2007 12:27

theodolit pisze:Czy jest tu w okolicy ktos tak stary ze dobrze sie bawił przy serii Monkey Island

Wszystkie przygodowki z system sterowanie SCUMM i podobnymi
(znaczy sie mamy lokacje po ktorych chodzimy i na dole liste polecen typu get, put, examne, talk etc
Jestem fanem Guybrusha i często wypijam jego zdrowie podczas picia wódki :D.

Imo jedna z najzabawniejszych gier, w jakie grałem. I to takich, które mają 'duszę' - w przypadku Monkey Island to dusza nieprzeciętnego trefnisia. Uwielbiam dziwaczny i prosty dowcip Monkey Island, komizmy sytuacyjne, postacie drugoplanowe i epizodyczne, które w kolenych częściach stają się wręcz kultowymi. Momentami humor z Małpiej Wyspy rozwala mnie o wiele bardziej, niż ten z Fallouta. Naprawdę, POTĘGA.

Najbardziej przypadła mi do gustu część druga (Le Chuck's Revenge). Dostatecznie długa, trudna, momentami prerażająca i mroczna. No i ze sporą dawką mego ukochanego żartu. :lol:

Niestety Monkey Island w świecie 3D już nie było tak dobre.. :/ Imo przerost formy nad treścią.
Frankly my dear...I don't give a damn (because you haven't brushed your pubic hair for months) !

Sogetsu
Malboro
Malboro
Posty: 1050
Rejestracja: sob 18 lut, 2006 00:19

Post autor: Sogetsu » sob 06 sty, 2007 14:59

przygodówki point and click to obo jrpg, tekstówek, mordobić i gier z Mega Manem mój ulubiony gatunek. wszystkie części Monkey Island mam zaliczone, łącznie z czwartą częścią, która bardzo mi się podobała. system sterowania był inny, ale to wciąż ten sam stary dobry Monkey Island.
ze swojej strony polecam również Beneath a Steel Sky. pamiętam jak dawno temu zobaczyłem tę grę w jakimś programie na TVP. zachwyciła mnie wtedy niesamowita grafika oraz zapowiedź epickiej, komputerowej baśni. po wielu latach w końcu było mi dane zagrać w BaSS i muszę powiedzieć, że gra się nie zestarzała - wciąż dostarcza niesamowitych wrażeń. dla fanów s-f pozycja obowiązkowa.

Awatar użytkownika
white raven
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006 23:59
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: white raven » sob 06 sty, 2007 20:42

Ja moją przygodę z Monkey Island zacząłem właśnie od części 4tej i uważam, że była przegenialna! Humor, postacie i zadania poprostu rozwalały. Walka na obelgi, niektóre komentarze do przedmiotów i kilka kwestii to dla mnie klasyka :D "mmmmmmm kudu-jerky pretzels" albo "Ahh the middle finger - the most communicative of all fingers".
Kiedyś chciałem zabrc się za starsze części Monkey Island ale jakoś nigdy nie miałem czasu na to ;/ Może w ferie sie za to zabiorę :)

Fajną grą było też Lego Star Wars ale niewiem czy to jest od Lucasa czy od jakiejś innej firmy - poprostu nie pamietam.
Maybe I'm a Lion...

Awatar użytkownika
Ababeb
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1244
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005 15:12
Lokalizacja: Czwórmiasto

Post autor: Ababeb » sob 06 sty, 2007 21:11

white raven pisze:Walka na obelgi
Nie miałem okazji grać w czwartą część, ale ponoć te walki są żywcem zerżnięte z pierwszej części.
The Schrödinger's cat paradox outlines a situation in which a cat in a box must be considered, for all intents and purposes, simultaneously alive and dead. Schrödinger created this paradox as a justification for killing cats

Awatar użytkownika
white raven
Kupo!
Kupo!
Posty: 130
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006 23:59
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: white raven » sob 06 sty, 2007 23:23

Ababeb pisze:Nie miałem okazji grać w czwartą część, ale ponoć te walki są żywcem zerżnięte z pierwszej części.
a ja właśnie nie grałem we wcześniejsze więc niepotrafie Ci odpowiedzieć czy tak jest na prawde. Mysle ze chyba zabbiore sie za te gry, całą serię jedna po 2giej a 4reczke sobie powtorze :D
Maybe I'm a Lion...

Sogetsu
Malboro
Malboro
Posty: 1050
Rejestracja: sob 18 lut, 2006 00:19

Post autor: Sogetsu » czw 18 sty, 2007 00:45

Ababeb pisze:Nie miałem okazji grać w czwartą część, ale ponoć te walki są żywcem zerżnięte z pierwszej części.
z tym, że w pierwszej części masz tylko insult sword fighting, w czwóreczce natomiast obelgi stały się tak popularne, że przeniknęły do wszelkiej maści zawodów: siłowanie się na rękę z obelgami, dart z obelgami, szachy z obelgami, itd. zresztą, obelgi są tylko na początku gry, jako nawiązanie do poprzednich części (bo w trójce też były). potem jest Monkey Kombat - to jest M :D C!

[ Dodano: Sob 06 Sty, 2007 23:26 ]
jeśli natomiast chodziło Ci, Abe o wykorzystane obelgi, to fakt są one wzięte z poprzednich części. ale to dobrze - w końcu Guybrush już jest piratem i bez sensu byłoby, gdyby musiał się wszystkiego od początku uczyć - pamiętaj, że umiejętność pojedynkowania się z obelgami była jednym z wymogów aby zostać piratem. nie mówiąc już o tym, że taka nauka od początku byłaby wtórna.

[ Dodano: Czw 18 Sty, 2007 00:44 ]
a to zapowiada się ciekawie. przygodówka point and click w klimatach siedemnastowiecznej Japonii.

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » czw 18 sty, 2007 08:44

Tylko małe pytanie- czy ktoś się tu bardzo obrazi, gdy zmienię tytuł topicu na "Przygodówki"? XD Sama uwielbiam ten typ gier i już raz startowałam z tym tematem, lecz przepadł w czeluściach krypty. Gry przygodowe to nie tylko LucasFilm, ale choćby Sierra, Quantic Dream czy Funcom :]

Awatar użytkownika
theodolit
Kupo!
Kupo!
Posty: 156
Rejestracja: pn 02 paź, 2006 12:00

Post autor: theodolit » czw 18 sty, 2007 08:51

Zmien spokojnie - przynajmniej w ta strone topic sie obraca ;)

osobiscie bardziej jestem fanem produkcji LucasFilmu (no i czesci Lucasartu) - jakos tylko nowe rzeczy czasem zalamuja - jako z e firma stracila swoje pionierkie podejscie ;)

ale na jakis kawalku trzeba sie sqpic wiec niech beda przygodowki jako-takie ;)


a grał ktos w 'Legend of Kyrandia' ?

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » czw 18 sty, 2007 09:32

Sogetsu pisze:a to zapowiada się ciekawie. przygodówka point and click w klimatach siedemnastowiecznej Japonii.
*_* Kocham stare dobre point'n'click, jak to dobrze,że nadal wychodzą. Ciekawe co powstanie z tych planów.

Przygodówkami wszechczasów pozostaną dla mnie "The Longest Journey" i "Gabriel Knight 3"
Pierwsza to właśnie klasyczne point'n'click z niesamowitą fabułą i piękna grafiką. TLJ do dziś jest u mnie punktem odniesienia do wielu innych gier, bo do dziś mozna ją odpalić i nadal się zachwycać. Poza tym wydana u nas wersja PL jest jednym z niewielu przykładów, że nawet u nas mozna zrobić przyzwoity dubbing. Może i wersja angielska prezentuje się lepiej, ale polska nie ustępuje jej aż tak bardzo. "Historia podróży między światami" nie brzmi oryginalnie, ale April Ryan wcale nie jest standardową bohaterką standardowej opowieści fantasy. Docenić trzeba fakt,że fabuła nie jest cukierkowa i sielankowa, bo to raczej gra dla starszych graczy (Fakt,że oznaczono ją "18+" to jednak gruba przesada, bo znajdziemy tam najwyżej niecenzuralne słowa i seksualne zwierzenia koleżanki April xD ) Gra jest stosunkowo długa, zagadki średnio wymagajace, ale pomysłowe- jak dla mnie były dobrze wyważone i nie musiałam używać wszystkiego na wszystkim :D. Polecam nawet tym, którzy z takimi grami nie mieli styczności- jak już zaczynać, to od klasyka ;)
W tamtym roku zachwycałam się drugą częścią, "TLJ- Dreamfall". Chociaż to juz trójwymiar i nowa główna bohaterka, to w TLJ zakochałam się na nowo. Wszelkie niedopowiedzenia z TLJ zostały tylko zwielokrotnione i pozostaje czekać na trzecia częśc, zamykającą serię. Grafika moze nie powala jakościa tekstur, ale jest sliczna i kolorowa, natomiast fabuła ustępuje nieco tej z jedynki (taki to już urok środkowych częsci) ale nadal nie mogę tu powiedzieć złego słowa. Angielska wersja jest absolutnie genialna, polska tym razem jedynie poprawna. Nadal mogę polecić wydanie PL, bo mamy możliwosć wyboru języka, a do gry dołączona jest płyta z soundtrackiem (bez piosenek Magnet, ale nadal jest czego posłuchać, bo muzyka w Dreamfallu jest przepiękna)

Co do Gabriela Knighta 3: odgrzewanie starej legendy o Templariuszach, Świętym Graalu i księdzu Sauniere w całkiem nowej formie. Dodano do tego moce nadprzyrodzone i ziemską intrygę, do rozwiazania zagadki zatrudniono dwójkę świetnych bohaterów i powstała cudowna gra xD Plus za poczucie humoru i zakręconą fabułę- można wybaczyć nawet grafikę ( gra powstała w czasach, gdy "3D" było nowością xD), bo rozwiązanie zagadki świętego Graala daje sporo frajdy :]

Standardowe pytanie: grał ktoś? Wiem że Isia, Abe i Gveir znają TLJ- ktoś jeszcze? :D

Awatar użytkownika
Faka
Kupo!
Kupo!
Posty: 131
Rejestracja: wt 08 sie, 2006 10:20
Lokalizacja: Ostrów Maz.

Post autor: Faka » czw 18 sty, 2007 12:14

Chyba macie nierowno pod sufitami, ya? Jak tak mozna zapomniec tez o kozackim point'n'click Syberii...

Grafika bardzo ladna, dzwieki przebogate, fajny klimat (te mechaniczne zabawki i pociag :) ), snieg! :P, w miare sensowne i imo trudne zagadki. Grajac w ang wersje syberie, mialem troche klopoty z rozwiazywaniem niektorych trudnosci-zagadek (mimo, ze angola dobrze znam O_O). Jak wyszlo po PL (imo dobre tlumaczenie im wyszlo...), to juz tak ciezko nie bylo. Glowna bohaterka jest lasencja - Kate Walker, ktora przybywa do miejscowosci zwanej Valadilene (czy jakos tak), aby sfinalizowac jakies kupno fabryki zabawek mechanicznych. Na miejscu okazuje sie, ze Anna Voralberg nie zyje, ktora miala podpisac akt sprzedazy, a jedynym spadkobierca mechanicznych zabawek jest Hans Voralberg, ktory przebywa gdzies na zadupiu w Syberii... Dodam, ze autorem Syberii jest Benoît Sokal tworca przezajebistego L'Amerzone.

Jak dla mnie Syberia jest ostatnia gra point'n'click zamykajacy pewien rodzaj w historii gier przygodowek. Bo w 3d przygodowki, to juz nie jest to, co kiedys - patrz badziewiasty najnowszy Broken Sword 3 - no po prostu nie moge w to shit grac...

Heh, ile to ja juz tych przygodowek sie nagralem... Tego jest w cholere - Kajko i Kokosz, seria Atlantis, Aztec, Wacki - kosmiczna rozgrywka, Glupki z kosmosu (gra kosmos jesli chodzi o humor :D), seria Larry, Myst... Skaut Kwatermaster, Teenagent.

Szkoda, ze juz nie wydawaja Polskie firmy gier, bo naprawde point'n'clicki polskich gier byly bardzo dobre...
Ostatnio zmieniony czw 18 sty, 2007 12:45 przez Faka, łącznie zmieniany 3 razy.
... thug life ...

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » czw 18 sty, 2007 12:32

Faka, czy do Ciebie docierają prośby o stosowanie kulturalnego języka, czy naprawdę tęsknisz za zakazem pisania? Geez, nie lubię pouczac, ale to już jest drażniące. Po raz setny to przerabiamy, prawda?
Faka pisze:Chyba macie nierowno pod sufitami, ya?
To się nazywa "inny gust"
W Syberię grałam, jedynka była niezła, dwójka mnie znudziła i odłożyłam. Ogólnie gra jest dobra, ale jak dla mnie bez duszy i jakiejś genialnej fabuły. Po prostu porządna pozycja, ale zabrakło tego ..."czegoś".

"Głupki z kosmosu"- toaletowy humor i chamski dowcip. Genialna polska wersja i zakręcona fabuła- świetny sposób na odprężenie xD

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne gatunki gier”