Xenogears...Xenosaga...

Mówi Ci coś Chrono Cross, Chrono Trigger? Wszystko o klasyce SE

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Lenneth
Moderator
Moderator
Posty: 2189
Rejestracja: sob 30 paź, 2004 11:53
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Lenneth » pn 06 sie, 2007 22:25

Boni pisze:Właśnie mam takie pytanko my Dear Deer :) Czy orientujesz się jak to jest z filmikiem bo wersje Pal Episode 2 zakupiłem. Jest on szczegółowy? Mam nadzieję, że tak, przynajmniej narazie :)
Ja odpowiem: wystarczająco szczególowy, aczkolwiek pominięto parę fantastyczcnych scen z Juniorem, blah, blah, blah... :] :lol:


Btw, wciaż jeszcze nie przeszłam Episode III. _^_ Jakieś pół roku temu (czasu rzeczywistego) wylądowałam na Michtam i jeszcze nie wyszłam ze statku. XD Zamiast tego zajęłam się nabijaniem wiadomo-komu ataków specjalnych do 25 oraz statystyk do 99/999/9999, co jednak idzie mi dość opornie, bo wiadomo, na dłuższą metę wieje potworną nudą. Ale jestem twarda! :lol: Do podbicia zostały mi już tylko Ether Defense, HP i Storm Waltz. :lol: Mój Juniorek i tak jest już maksymalnie uber, żaden atak go nie rusza i rozwala wszystko ruchem brwi~~~ <3 XD
Anyway, jakoś mi się nie spieszy do posuwania akcji, bo i tak niechcący zaspojlerowałam sobie zakończenie prawie rok temu. YouTube must die!!! :<

Hm, jak już tu jestem, to może skrobnę swoje ogólne wrażenia z I i III...

Jedynka rozkręcała się baaardzo wolno i gdyby nie to, że już z góry wiedziałam, co mam w rękach i jak bosko będzie później ^^, rzuciłabym ją w cholerę po którymś z kolei napadzie emo i/lub egoizmu u Shion. Wkurzało mnie praktycznie to, co w Dwójce - główna bohaterka z jej bezdennymi pokładami głupoty i anty-charyzmy (co niestety nasila się z epu na ep), niekończące się, momentami nudne cutscenki, puste, zbyt oszczędne tła, czasem za bardzo wyciszona muzyka, a przede wszystkim masakrycznie długie walki i ładowanie lokacji. Niestety, podczas zdecydowanej większości encounterów należało używać technik, a te miały koszmarnie długie animacje, których oglądanie przestawało bawić już po dziesiątym razie. *sigh*
Inna rzecz, że XS miała całkiem przyjemny poziom trudności. To nie jakiś tam Final, gdzie wystarczy trzymać palec na X i czytać książkę, ewentualnie ustawić gambity i iść na herbatkę.
Btw, zarabianie kasy w kasynie był całkiem dobrym pomysłem. ^^ Aż żal, że w prawdziwym życiu nie można mieć tyle szczęścia w kartach. ^^

Anyway! O ile tempo walk było (delikatnie mówiąc) beznadziejne w I i II, to naprawdę, ale to naprawdę warto było się męczyć z tymi częściami, żeby wreszcie móc zagrać w wyśmienitą Trójkę. ^__^ IHMO najlepsza część cyklu. Gameplay i zadowolenie z rozrywki wzrosło u mnie o 500%. Zwykłe walki trwają krótko, są dynamiczne i efektowne, techniki ładują się błyskawicznie, a pewien specjal z monetami *coughcough* wygląda świetnie. *__* XD Dodatkowo genialny battle theme, trochę szkoda, że za cichy w stosunku do głosów postaci. Walki z bossami odpowiednio długie z wyważonym poziomem trudności. Miodzio.

Kontynuacja fabuły + sposób jej prezentowania - już nie ma maratonów z cutscenkami - jak najbardziej przypadły mi do gustu. Tylko Shion, cierpiąca na zanik szarych komórek ("Sad being? Kogo Abel może mieć na myśli?"), parrotting syndrome ("Her... sisters...?") uważajaca się za pępek świata i wyładowująca swoje humory na reszcie drużyny (szczególnie na biednym Jinie) wk*rwiała mnie chyba jak żaden inny bohater RPG.

Jedna ogromna wada gry: schrzanili mi ukochanego. _^_ (Nie. Wybaczę.) Odarto go z angstu *sniff* zaś fatalny voice acting zrobił z niego postać komiczną i non-stop podjaranego, sugar-high dzieciaka. Brak tu zresztą konsekwencji... W jednej scenie Jr. skamle jak bezradny przedszkolak "chaaaos, dooo soooomething...!", a zaraz potem Ziggy i Jin nie ruszą się bez jego rozkazu. WTF? >_<

Kod: Zaznacz cały

Również Albedo miał - O ZGROZO - zły głos! Mój ukochany Crispin Freeman tak się przejął odgrywaniem szaleńca, że nie zauważył, że w Trójce Albedo jest już jak najbardziej poczytalny i wolny od U-DO - tak przynajmniej gra go aktor w wersji japońskiej. T_T A tymczasem Crispin tylko niepotrzebnie moduluje głos i wychodzi coś zuego. *waaaaah*
Całe szczęście voice acting większości postaci nie powodował cierpnięcia zębów. W przeciwieństwie np. do kostiumu kąpielowego Ziggiego. What. The. F*ck?! O.O Kreacja ta wygląda szczególnie powalająco w połączeniu z jego atakami specjalnymi.... Penetrate?! Hind? Intruder? Hind Intruder?! Anal Intruder, anyone? :lol: :lol: Jakie tabletki przedawkował chara designer? _^_

Z jaśniejszych akcentów: muzyka do XSIII jest ge-nial-na. Pięknie skomponowana, do wielokrotnego słuchania, idealnie odzwierciedla klimat tej części, wrażenie 'końca świata' i moralnego niepokoju. ^^ Garnie, możesz sobie mówić co chcesz, ale osobiście uważam, że Kajiura wygrywa z Mitsudą. :]

Na koniec jeszcze jedno wrażenie z gry, pewien fragment, dla którego absolutnie warto jest przechodzić dwie poprzednie części Xeno, nawet jeśli kogoś one nie zachwycają. Chodzi o przewspaniałą 'retrospekcję' desantu na Miltię, która swego czasu wcisnęła mnie w podłogę, że aż znalazłam się na skraju hiperwentylacji.

Kod: Zaznacz cały

Najpierw wydarzenia poprzedzające 'ten dzień', czyli pomaganie Virgilowi, spacerowanie po mieście, wyprawa Shion i Allena do Labiryntu, wolno narastające napięcie. Potem samo oczekiwanie na desant, kiedy akcja przyspieszała jak po równi pochyłej i wreszcie atak, stopniowy rozwój sytuacji aż po punkt kulminacyjny. Gołym okiem można było zobaczyć, jak sytuacja pogarsza się z godziny na godzinę - coraz więcej zniszczeń i zabitych, wszyscy walczący ze wszystkimi &#40;UTIC kontra Federacja kontra Zainfekowani Realianie kontra Zainfekowane URTV&#41;, jezuuu.... cudeńko. Zmieniająca się pora dnia i pogoda, potem dźwięki Song of Nephilim, świadomość tego, co się za chwilę stanie... ogromne ciary chodziły mi po plecach i miałam prawie że łzy w oczach. T_T Plus oczywiście TA muzyka &#40;Boże, jeden z moich ulubionych smutnych kawałków w Xeno&#41;. Mistrzostwo świata.
*hiperwentylacja mode off*

AAA, byłabym zapomniała: ja również pragnę podziękować Garnet za zmianę mego życia. ^____^ ( :lol: :lol: ) Garnie, w Xeno II zagrałabym może i bez Ciebie, ale już tylko wyłącznie Tobie zawdzięczam motywację do przeróbki konsoli -> Xeno I i Xeno III w moim życiu.

(Boni, to po ile się składamy na pomnik? Z marmuru ma być, a jak! :lol: :lol: )

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1500
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » wt 07 sie, 2007 13:30

Lenneth pisze:Zamiast tego zajęłam się nabijaniem wiadomo-komu ataków specjalnych do 25 oraz statystyk do 99/999/9999
Crazy, ya? Ja rozumiem.... nie, nie rozumiem _^_ Tzn. u mnie taka KOS-MOS była ekspl... eksplo... damn... częsciej walczyła od innych, przez co zwykle była najsilniejsza, ale to co Ty robisz O__O Troche psujesz sobie rozgrywkę ;]
Lenneth pisze:edynka rozkręcała się baaardzo wolno i gdyby nie to, że już z góry wiedziałam, co mam w rękach i jak bosko będzie później ^^, rzuciłabym ją w cholerę po którymś z kolei napadzie emo i/lub egoizmu u Shion.
Ja miałem w sumie tego trochę dość, ale dopiero w ep 3 _^_ Ale tak poza tym to bardzo lubię Shion :] Szczególnie w ramionach KOS-MOS XD *cough*
Lenneth pisze:Niestety, podczas zdecydowanej większości encounterów należało używać technik, a te miały koszmarnie długie animacje, których oglądanie przestawało bawić już po dziesiątym razie. *sigh*
A to dziwne. Mi akurat system z X1 najbardziej się podobał z całej trylogii. Walki były bardzo efektowne, można było dobierać te ataki, które zadają najwięcej obrażeń (a mieliśmy z góry powiedzian, co działa dobrze na Gnosis, co na Mechy... nie było więc próbowania tego czy tamtego, jak w pozostałch częściach), odkładanie AP by zadać jakiś lepszy cios... no i genialny battle theme ^^ Poobnie jak w X3, aż miło się przy takim walczyło i mi się w ogóle nie nudziło :] Jedynie wykorzystanie A.G.W.S. było nieprzemyślane imo... jak dla mnie mogło by ich w ogóle nie być... nic by się nie stało.
Lenneth pisze:Zwykłe walki trwają krótko, są dynamiczne i efektowne, techniki ładują się błyskawicznie
Ale nie tak efektowne jak w X1 :> Jedynie ataki specjalne zasługują na pochwałę. Bo te wybierane z podmenu... w sumie nie różniły się między sobą zbytnio...
Lenneth pisze:Dodatkowo genialny battle theme,
*____*
Lenneth pisze:Walki z bossami odpowiednio długie z wyważonym poziomem trudności.
Tja... teraz to raczej będą za łatwe, dzięki nakoksowanemu Rubedo :>
Lenneth pisze:Garnie, możesz sobie mówić co chcesz, ale osobiście uważam, że Kajiura wygrywa z Mitsudą. :]
Nie znacie się, Nobuo jest najlepsiejszy :> :lol:
Lenneth pisze:(Boni, to po ile się składamy na pomnik? Z marmuru ma być, a jak! :lol: :lol: )
No to jest nas trzech _^_

Awatar użytkownika
Boni
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 2376
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003 21:08
Lokalizacja: Z róży.
Kontakt:

Post autor: Boni » wt 07 sie, 2007 19:57

Oh rozumiem... W takim razie jeszcze zakupię ep. I. Mamy sposoby mamy sposoby :) Nie chciałem z początku kupować, bo te perypetie z prawem... ekhm :wink:

[ Dodano: Czw 09 Sie, 2007 22:57 ]
Episode I już zakupiony, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zagrać w drugą część xD

Początek był trochę dziwny, szczerze powiedziawszy moje pierwsze pytanie: "Ale o co chodzi?" XD Potem było już tylko coraz lepiej ^_^

Może za dużo nie przeszedłem, ale zdążyłem już poczuć wartką akcję i się pośmiać xD

System walki jest trochę niejasny z początku, dopiero po zrozumieniu funkcji R1 zdołałem zrobić Double Combo... a bez tego głupi pierwszy boss był nieco namolny :)

A filmik faktycznie składa się ze zlepku scen z pierwszej części :/ Nie zostaje nic jak czekać na kolejnego listonosza ^^

[ Dodano: Czw 09 Sie, 2007 23:08 ]
Lenneth pisze:Boni, to po ile się składamy na pomnik? Z marmuru ma być, a jak!
lol xD Bazaltowy z jadeitami :razz: Potem tylko butelką szampana go ochrzcimy :wink:
glamorous vamp

Awatar użytkownika
Garnet
Ifrit
Ifrit
Posty: 3000
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 12:33

Post autor: Garnet » pt 10 sie, 2007 13:10

Lenneth pisze:Btw, wciaż jeszcze nie przeszłam Episode III. _^_ Jakieś pół roku temu (czasu rzeczywistego) wylądowałam na Michtam i jeszcze nie wyszłam ze statku. XD Zamiast tego zajęłam się nabijaniem wiadomo-komu ataków specjalnych do 25 oraz statystyk do 99/999/9999, co jednak idzie mi dość opornie, bo wiadomo, na dłuższą metę wieje potworną nudą. Ale jestem twarda! :lol: Do podbicia zostały mi już tylko Ether Defense, HP i Storm Waltz. :lol: Mój Juniorek i tak jest już maksymalnie uber, żaden atak go nie rusza i rozwala wszystko ruchem brwi~~~ <3 XD
Anyway, jakoś mi się nie spieszy do posuwania akcji, bo i tak niechcący zaspojlerowałam sobie zakończenie prawie rok temu. YouTube must die!!!
w.o.w. xDD a kto winien tego zespojlerowania;P
..Luci...respect :lol:
Lenneth pisze:Kontynuacja fabuły + sposób jej prezentowania - już nie ma maratonów z cutscenkami - jak najbardziej przypadły mi do gustu.
o tak...szkoda, że dopiero w III zastosowali typowe jrpogowe ramki...
Lenneth pisze:muzyka do XSIII jest ge-nial-na. Pięknie skomponowana, do wielokrotnego słuchania, idealnie odzwierciedla klimat tej części, wrażenie 'końca świata' i moralnego niepokoju. ^^ Garnie, możesz sobie mówić co chcesz, ale osobiście uważam, że Kajiura wygrywa z Mitsudą. :]
jest genialny, bo tak przypomina OSTa z I xD ;) uściślając, nie przeczę, że OST z III nie jest genialny <bo jest;P>...aż trudno uwierzyć, że Kajiura tak zmieniła styl po plumkaniach z II;p
...ale widać właśnie, że czerpała inspiracje z kawałków z I (np Ormus) i jak przyznałam wyszło to genialnie (godsiib, hepatica win)
Tak czy siak, jeśli chodzi o całokształt w ramach OST do gier i tak wygrywa Mitsuda;P <pomijając ofkoz Yamokę> [imho:]]
Jaco pisze:Nie znacie się, Nobuo jest najlepsiejszy
jak to mówią tHruu devianci..WĄ ;)
Lenneth pisze:byłabym zapomniała: ja również pragnę podziękować Garnet za zmianę mego życia. ^____^ ( :lol: :lol: ) Garnie, w Xeno II zagrałabym może i bez Ciebie, ale już tylko wyłącznie Tobie zawdzięczam motywację do przeróbki konsoli -> Xeno I i Xeno III w moim życiu.
(Boni, to po ile się składamy na pomnik? Z marmuru ma być, a jak! :lol: :lol: )
Jaco pisze:No to jest nas trzech _^_
Boni pisze:lol xD Bazaltowy z jadeitami :razz: Potem tylko butelką szampana go ochrzcimy :wink:
w00t! xDD na placu w Alexandrii stanie pełen chwału i uwielbienia :lol:
Boni pisze:Nie chciałem z początku kupować, bo te perypetie z prawem... ekhm
przerobiona konsola i org. gra NTSC nie jest żadną kolizją z prawem:)
Kiri kiri kiri kiri kiri kiri!

Awatar użytkownika
Boni
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 2376
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003 21:08
Lokalizacja: Z róży.
Kontakt:

Post autor: Boni » pt 10 sie, 2007 14:47

Garnet pisze:w00t! xDD na placu w Alexandrii stanie pełen chwału i uwielbienia
Nie zapytasz co będzie sobą przedstawiał? :> Tak z czystej ciekawości chociażby :smile:
glamorous vamp

Awatar użytkownika
Garnet
Ifrit
Ifrit
Posty: 3000
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 12:33

Post autor: Garnet » pt 10 sie, 2007 16:05

...toż to oczywiste - musi przede wszystkim bić od niego pełen majestat xD ..reszte zostawiam Waszej inwencji:]


zamiast offtopować, idź lepiej pograć Boniczek:)
Kiri kiri kiri kiri kiri kiri!

Awatar użytkownika
Boni
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 2376
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003 21:08
Lokalizacja: Z róży.
Kontakt:

Post autor: Boni » sob 11 sie, 2007 07:51

Garnet pisze:
zamiast offtopować, idź lepiej pograć Boniczek:)
Mam problem z bossem. Nie czaję do końca tego systemu. Żemy kogoś znokautować (?) to musze ciągle uderzać w tę samą strefę ciała. Np. ciągle trójkąt, trójkąt... ale żeby więcej było tych uderzeń to mam brać boosta i wtedy ciąg uderzeń będzie kontynuowany jako combo a potem ze stocków walić kółkiem ??

[ Dodano: Sob 11 Sie, 2007 23:02 ]
już jestem na 2cd... czy ta gra nie jest eee... zbyt krótka? i po co ten drugi dvd skoro na jednym by się to wszystko zapewne zmieściło :cry:
glamorous vamp

speed3r

Post autor: speed3r » wt 14 sie, 2007 08:30

moze mi ktos pomoc z Xenogears? Mianowicie, czy moze ktos mi wytlumaczyc system walki? W ogole go nie rozumiem :/ Jestem w pierwszej podziemnej Jaskinii (STALACTITE CAVERN) i walcze z jakims robotem, ktoremu moje ataki fizyczne nie zadaja obrazen (total dmg 0) :/ Ki takze na niego nie dziala :/ jaki okres czasu utrzymuje sie wild smile? Od razu mowie, ze nie rozumiem tych deathblows. Skad ja mam wiedziec jak sie ich nauczyc?

Prosze o pomoc.

DarkHeart

Post autor: DarkHeart » śr 22 sie, 2007 14:12

:grin: Witam jestem tu nowy... Uwielbiam Xenogears no i całą sagę... hehe :D
speed3r pisze:Jestem w pierwszej podziemnej Jaskinii (STALACTITE CAVERN) i walcze z jakims robotem, ktoremu moje ataki fizyczne nie zadaja obrazen (total dmg 0) Ki takze na niego nie dziala
No cóż, aby zadać mu jakiekolwiek obrażenia musiałbyś się nieźle podpakować, a deathblowy powinny zadawać w miarę sensowne obrazenia (ale to dla pakowaczy statystyk - jak ja... hehe) Jednak w twoim wypadku jedynym wyjściem jest po prostu użycie GEAR'ów, w sumie tę lokację nie ukończysz bez ich pomocy więc wskakuj w GEAR'a i po sprawie. Możesz to robić w trakcie walki opcja Get in GEAR lub w fieldzie wciskając równocześnie L1 i R1 lub L2 i R2 (nie pamiętam). W menu też jest chyba opcja. Powodzenia w tej niespotykanej i najlepszej grze jRPG.

Awatar użytkownika
mroczna sarna
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: ndz 31 maja, 2009 23:50

Post autor: mroczna sarna » śr 28 gru, 2011 20:02

Temat odkopuję, bo wiem skądinąd, że na krypcie jest sporo fanów mojej kochanej Xenosagi. Podrzucam wszystkim zainteresowanym dzieło wypracowane w pocie czoła przez moją bliską znajomą. Życzę miłego oglądania (sam byłem pod wrażeniem) :")

http://www.youtube.com/watch?v=WQzBYiazF7o

Nie wiem ile tygodni/miesięcy to renderowała, ale trochę jej to zajęło (zważając na niezbyt mocny komputer).

Yakuza 0 (PS4)
, World of Final Fantasy (PS4), Tales of Berseria (PC)&(PS4)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne tytuły S-E”