Która??

Tu rozmawiamy o dwóch pierwszych generacjach części Final Fantasy: 1-3 wydanych na NES i poczciwego Pegazusa oraz 4-6 na SNESa

Moderator: Moderatorzy

Który ze starych finalków lubisz najbardziej?

1
18
9%
2
7
4%
3
6
3%
4
13
7%
5
64
33%
6
86
44%
 
Liczba głosów: 194

Zjadacz

Post autor: Zjadacz » śr 01 cze, 2005 08:14

Sephiria pisze:Guzik prawda, tylko pewnie trafiłeś na fatalne tłumaczenie.
Chyba masz rację bo sprawdziłem w waszym dziale różnice między tłumaczeniami. Sorry, Sephiria, my fault :oops: . Jak załatwię sobie to tłumaczenie od fanów to ocenię jeszcze raz.

Awatar użytkownika
Ashramus
Cactuar
Cactuar
Posty: 449
Rejestracja: pn 09 maja, 2005 21:06
Lokalizacja: Kaedwen 3C.

Post autor: Ashramus » śr 01 cze, 2005 19:04

Izrail pisze:w porównaniu do FF5 jest pojawienie się gęb postaci w Menu
W FF4 tez byly, wiec to nie nowum a co najwyzej powrot. A ubranka.. no przeciez po ubrankach bylo widac profesje i to bylo cute:)
~~~<< piesek preriowy >>~~~

Koszał

Post autor: Koszał » ndz 19 cze, 2005 13:55

FF6 jest najlepszą z tych części bez dwóch zdań: ja sie przy niej nawet zaśmiałem, jak ta drobna ośmiornica próbowała zepchnąć na scenę tonowy obciążnik i mówiła "Skąd miałem wiedzieć ze będzie tyle ważył" :D

Awatar użytkownika
Faris
Malboro
Malboro
Posty: 1028
Rejestracja: wt 18 sty, 2005 20:31
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Faris » ndz 19 cze, 2005 15:04

Piątka rządzi i tyle. Ale mam mocne argumenty :razz: Podobał mi się system jobów, fajni bohaterowie, wszystko oprócz czarnego charakteru który trochę nie wypalił... W szóstce jest trochę inaczej - główne postacie czasami denerwują(szczególnie Terra - nie mogę znieść tej dziewczyny) ale za to ma świetnego Kefke i chwała jej za to :lol: Jakoś czwórka jest u mnie na ostatnim miejscu, bo właściwie nic się nie wybija, ale i tak jest bardzo dobra.
Ashramus pisze:W FF4 tez byly
Były jako brudne, ogromne piksele udające twarz - jednak w szóstce czasami portrety wyglądają lepiej :P

Zjadacz

Post autor: Zjadacz » pn 20 cze, 2005 11:04

Koszał pisze:ja sie przy niej nawet zaśmiałem, jak ta drobna ośmiornica próbowała zepchnąć na scenę tonowy obciążnik
Ja też się wtedy brechtałem :D , ale bardziej gdy przed Doma Castle Leo musiał wyjechać i mówił Kefce by nie ważył się robić czegokolwiek mieszkańcom. Na to Kefka: "Zajmę się tym bez zwłoki...zwłoki? Zwłoki, zwłoki" Jejku, ten gość jest psychiczny... :D

Awatar użytkownika
Faris
Malboro
Malboro
Posty: 1028
Rejestracja: wt 18 sty, 2005 20:31
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Faris » pn 20 cze, 2005 12:43

Zjadacz pisze:"Zajmę się tym bez zwłoki...zwłoki? Zwłoki, zwłoki" Jejku, ten gość jest psychiczny...
Uwielbiam psycholi... Tylko takich, co mają inteligencję i urok, nie tylko mwahahaha...
Widzę, że też grałeś w przetłumaczoną wersję. :D Po angielsku ten tekst inaczej brzmiał, bo sprawdzałam osobiście....
Muszę jeszcze raz przejść po angielsku, bo tłumaczenie wszystkiego nie wychwyci, np. muszę sprawdzić jak brzmiały teksty Gau'a..(w operze mi się podobało :"fajny piosenka" :lol: )

AnDuR1L

Post autor: AnDuR1L » wt 21 cze, 2005 15:53

Final Fantasy 5 jest bez wątpienia najlepszą częścią sagi oprócz Finala 9.


Ten klimat jest THE BEST!! :D

Jenov

Post autor: Jenov » czw 23 cze, 2005 15:04

W kwestii "starych" finali bezapelacyjnie wygrywa u mnie FF6. Dużo szumu jest koło FF5 ale poza systemem (jobs) niewiele mnie w niej urzekło. W 6-tce fabuła jest znakomita i stanowiłaby doskonały trzon pod finala nowej generacji (wypadałoby ją tylko troszkę rozbudować,wiadomo). System w 6-tce też zły nie był, aczkolwiek całkiem przeciętny. Najbardziej irytujący był rzekomy fakt, iż jedynie Terra (i Celes ale mniejsza z tym) posiadała niesamowity dar władania magią co czyniło z nią osobę tak wyjątkową, a jednak wystarczyło popodpinać summony i już każdy (nie licząc wyjątków) był w stanie czarować. Troche to naciągane było :? Mimo wszystko podczas gdy w 5-tce akcja toczy się ślamazarnie i z góry wiadomo co się wydarzy (im dalej w grze tym gorzej :sad: ) w części 6-tej śledziłem rozwój wydarzeń z zapartym (troszkę wygórowane słowo lecz nie mogę znaleść łagodniejszego) tchem. No i Kefka bije Exdeatha na łeb na szyje :P

Matomania

Post autor: Matomania » sob 09 lip, 2005 15:15

Mam zamiar pograć w Down of Souls (tak to się zwie?) - która część lepsza ? 1 czy 2 ? Za którą się wziąć ?

Awatar użytkownika
Faris
Malboro
Malboro
Posty: 1028
Rejestracja: wt 18 sty, 2005 20:31
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Faris » sob 09 lip, 2005 16:13

Matomania pisze:Down of Souls
Dawn of Souls chyba :lol:

Ja jescze się za żadną poważnie nie wzięłam(na GBA), w obie trochę "trudno" się gra, (bo to już w końcu stara gra, tylko przeróbka) ale chyba się też niedługo skuszę. Chyba FF1 i FF2 w tej wersji mają mniej więcej podobną do siebie grafikę, więc nie wiem. W FF1 pograłam jakiś czas na jNesie, zdobyłam statek jakiś i mi się odechciało (w miarę trudna ta gra :D )

Najbardziej rozśmieszyło mnie, że na samym początku FF2 występuje Hilda - od razu nasuwają się skojarzenia z FF9. I ma fajny portret :lol: .

Matomania

Post autor: Matomania » sob 09 lip, 2005 16:18

Łups :) Dawn się znaczy :)

Rocket

Post autor: Rocket » wt 11 paź, 2005 16:14

Dla mnie najlepszą częścią jest III(jp, czuje do niej sentymen i jako nieliczny w Europie nie mówiąc o świecie posiadam kartdridż z angielskim tłumaczeniem tej gry) i V.

PS. Macie tutaj link z albumem zdjęć jak tworzony bł mój cart http://photobucket.com/albums/a69/rocketzapdos/

Lord Gorg
Kupo!
Kupo!
Posty: 26
Rejestracja: pt 10 mar, 2006 15:20

Post autor: Lord Gorg » śr 07 cze, 2006 10:30

AnDuR1L pisze:Final Fantasy 5 jest bez wątpienia najlepszą częścią sagi oprócz Finala 9.

Final 9 to **** Złe zakończenie przygody finali ma PSone. Ale piątka jest spoko.

Ja głosowałem na FF6, bo ma klimat który rywalizuje nawet z FF7.

garnie-radze sie stosownie wyrażac :roll:
Ostatnio zmieniony śr 07 cze, 2006 13:45 przez Lord Gorg, łącznie zmieniany 3 razy.

BokoV

Post autor: BokoV » śr 26 lip, 2006 17:56

Nie będę ukrywał, że moją ulubioną częścią z tych starszych (hehe stare, ale jare) jest piątka. Podoba mi się system zdobywania umiejętności (czyli tzw. Jobs), fabuła (bo lubie w finalach ten klimat, świat krółów i księżniczek) oraz to, że czary można było sobie po prostu kupić ( ale od razu mówie- to mi sie najbardziej podobało w starszych wersjach, bo bardziej mi się podobały VII, VIII i IX. Chociaż trzeba przyznać, że szóstka też nie była całkiem najgorsza to jednak V bardziej przypadła mi do gustu.

Awatar użytkownika
KAIN
Kupo!
Kupo!
Posty: 174
Rejestracja: śr 20 wrz, 2006 18:34
Lokalizacja: Baron

Post autor: KAIN » sob 30 wrz, 2006 11:25

Dla mnie najlepsza jest czwórka podoba mi sie fabuła i w ogóle jest fajna. Szkoda tylko ze nie odnowią jej tak jak trójeczki, bym sobie pograł w 3D.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Final Fantasy I-VI”