Nasze kochane zwierzaczki

Idealne miejsce by dowiedzieć się czegoś o innych, a dla Nowych by się przywitać.

Moderator: Moderatorzy

Najlepszy przyjaciel człowieka

pies
42
37%
kot
35
31%
królik
2
2%
rybka
2
2%
krokodyl (hahaha)
13
11%
inne
20
18%
 
Liczba głosów: 114

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » ndz 18 lis, 2007 21:48

Chalce nie psuj nam tematu o naszych milusińskich tematem zapładniania koni i krów -_-

Sterylizacja to normalna rzecz. Auron nie ma jajek i dzięki temu nie zaznacza terenu gdzie popadnie i mocz mu nie śmierdzi :D
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
chalcedon
Kupo!
Kupo!
Posty: 77
Rejestracja: sob 21 lip, 2007 12:08

Post autor: chalcedon » pn 19 lis, 2007 14:16

Niestety sterylizacja nie jest normalną rzeczą, tylko brutalną ingerencją w działanie organizmu. Dlatego jeśli ktoś nie chce okaleczać zwierzęcia nie robi tego. Sterylizacja jest po prostu wygodniejsza
Po zdjęciach widzę, że Auron ma spore gabaryty nawet jak na kocura (no chyba, że to taka odmiana persa ;), pewnie właśnie z powodu wysterelizowania /chociaż mogę się mylić/

A no i cały czas mówiliśmy o sterylizacji płci żeńskiej. Kot nie urodzi młodych :)
Mieć milion, a nie mieć miliona to już są dwa miliony

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » pn 19 lis, 2007 15:05

chalcedon pisze:Niestety sterylizacja nie jest normalną rzeczą, tylko brutalną ingerencją w działanie organizmu.
Bzdury pleciesz. Mój kot jest dokładnie taki sam teraz, jak przed kastracją (psychika bez zmian). Mojej matki psy i koty sa po sterylizacji i tez wszystko z nimi w porządku. Suka, która jej nie przeszła zachorowała na raka narządów rodnych i nie przeżyła. Sam teraz zdecyduj, co jest ważniejsze i lepsze dla zwierzęcia.
chalcedon pisze:Dlatego jeśli ktoś nie chce okaleczać zwierzęcia nie robi tego
I potem ma ruje kotki, zasikane zasłony i ściany przez kota, który oznacza teren i masę innych rzeczy.
chalcedon pisze:Po zdjęciach widzę, że Auron ma spore gabaryty nawet jak na kocura
To źle widzisz, bo ja czasem mam wrażenie, ze jest zbyt chudy. Wygląda potężnie przez sierść, ale lekki jest jak piórko. Co zresztą Lenn i Ivy chętnie potwierdzą.
chalcedon pisze:Kot nie urodzi młodych
Kotka tez nie, jeśli się jej nie wypuści z domu :roll:

I tak można w kółko...
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
Gagarin
Malboro
Malboro
Posty: 631
Rejestracja: śr 28 gru, 2005 18:44
Lokalizacja: się znamy?

Post autor: Gagarin » pn 19 lis, 2007 16:10

chalcedon pisze:Niestety sterylizacja nie jest normalną rzeczą, tylko brutalną ingerencją w działanie organizmu.
:roll:
chalcedon pisze:Sam metody nie stosowałem ( kotka po sterylizacji)
TY BARBARZYŃCO! XD
i o czym my tu rozmawiamy? :>

tak a propos... moja kotka ma znowu ruję!! suuuuper -_-
Umierając zawsze miej przy sobie prezerwatywę... nawet po śmierci możesz zarazić się HIV albo jakimiś innymi fajnymi wenerami.

Awatar użytkownika
kilmindaro
Cactuar
Cactuar
Posty: 528
Rejestracja: pn 18 cze, 2007 21:39
Lokalizacja: Terra

Post autor: kilmindaro » pn 19 lis, 2007 16:19

Gagarin pisze: tak a propos... moja kotka ma znowu ruję!! suuuuper -_-
Fajnie masz. Mojej się rozwija jakiś nowotwór pod skórą :?

Awatar użytkownika
Gagarin
Malboro
Malboro
Posty: 631
Rejestracja: śr 28 gru, 2005 18:44
Lokalizacja: się znamy?

Post autor: Gagarin » pn 19 lis, 2007 16:38

kilmindaro pisze:Fajnie masz.
też się niezwykle cieszę -_-
kilmindaro pisze:Mojej się rozwija jakiś nowotwór pod skórą :?
o kurcze... przesrane, słyszałem, że hormony podawane kotkom (to chyba cos w stylu naszych ludzkich tabletek antykoncepcyjnych), a żeby nie rozmnażały się i żeby ruja mijała szybko albo nawet w ogóle się nie pojawiała... podobno po czymś takim dosyc sporo kotek choruje na raka i inne schorzenia :/ między innymi dlatego zdecydowałem się na sterylizację. Też podobno kotki pozostawione bez żadnych środków hormonalnych, nie dopuszczone do kota w celu zapłodnienia i powicia kociąt, czy bez sterylki często chorują na schorzenia układu rozrodczego. Kotka podobno co najmniej kilka razy powinna być zapłodniona w życiu, żeby być zdrowa... im częściej tym lepiej. Nie wiem czy to prawda, ale powiedziały mi to osoby dosyć godne zaufania, w tym weterynarz...
Umierając zawsze miej przy sobie prezerwatywę... nawet po śmierci możesz zarazić się HIV albo jakimiś innymi fajnymi wenerami.

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » pn 19 lis, 2007 16:45

kilmindaro pisze:Mojej się rozwija jakiś nowotwór pod skórą
Nasza kocica też tak miała. Z tyłu na kręgosłupie przy ogonie. Mógł jej weterynarz amputować łapę tylną (kocica 14 lat), ale nowotwór i tak by powrócił, więc sobie darowaliśmy przedłużanie kocicy życia o kilka miesięcy za cenę nogi. Jak już było z nią naprawdę źle, to została uśpiona, żeby nie cierpiała.
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
chalcedon
Kupo!
Kupo!
Posty: 77
Rejestracja: sob 21 lip, 2007 12:08

Post autor: chalcedon » pn 19 lis, 2007 17:06

Go Go Yubari pisze:potem ma ruje kotki, zasikane zasłony i ściany przez kota, który oznacza teren i masę innych rzeczy.
Gagarin pisze:TY BARBARZYŃCO! XD
i o czym my tu rozmawiamy? :>
przecież pisałem, że sterylizacja jest wygodniejsza. Nie pisałem, żeby nie sterylizować tylko, że można stosować metody mniej inwazyjne i tyle.
Go Go Yubari pisze:Bzdury pleciesz. Mój kot jest dokładnie taki sam teraz, jak przed kastracją
Faceta jak wykastrujesz też jest niby taki sam tylko jakoś tak cienko śpiewa. Sama pisałaś, że po kastracji kot nie obsikuje terenu więc jakaś zmiana w zachowaniu chyba jednak jest, hmm??
Usuwając jeden z organów produkujących hormony musi się to jakoś odbić na organiźmie ( wykastruj kota/psa zbyt wcześnie to jego rozwój, proces dorastania będzie bardzo mocno zaburzony) i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Zmiany mogą być nie widoczne i/lub nie znaczące lub efekt operacji może objawić się dopiero na etapie starzenia.
I masz rację można tak w kółko
Mieć milion, a nie mieć miliona to już są dwa miliony

Awatar użytkownika
Schrödinger
Cactuar
Cactuar
Posty: 514
Rejestracja: czw 16 lis, 2006 14:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Schrödinger » ndz 02 gru, 2007 14:37

Gveir, bądź dobry dla swojego pieska i kup mu pod choinke zbroje :lol: http://www.organicarmor.com/Products/Pets/index.htm

[ Dodano: Nie 02 Gru, 2007 14:38 ]
albo takie http://www.pitbullarmory.com/dog-armor.html
"Jestem pączkiem"
J.F. Kennedy 1963 Berlin

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2961
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » pt 11 sty, 2008 17:31

Szred, ciekawe co na taką zbroję powiedziałby przedstawiony poniżej drapieżny Pimpek, syn Mai, przedstawianej wielokrotnie :lol:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

:evilbat:
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

LiZaRd

Post autor: LiZaRd » ndz 13 sty, 2008 08:31

ojejejeje jaki slodki psiak *.* xD Gveir widze, ze mu nawet swoje zabawki odstapiles xD najtrudniej chyba bylo z Ken'em sie rozstac :D ;)

btw. co to za rasa, bo z lapek i pyszczka tak troche na Husky syberiana albo malamuta - marze o takim psiaku :razz:

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2961
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » pn 14 sty, 2008 18:39

Odpowiadam w próżnię, ale... XD

Zabawki nie moje, bo moje zjadły już inne psy - wierz mi, sporo tego mam XD A rasa... Mamcia jego jest po rasowej husky i rasowym wilczurze, a on do tego po owczarku podhalańskim... Ale wyszedł bardzo husky z ryjka i wyglądu :]
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Dyzio_USSJ
Kupo!
Kupo!
Posty: 162
Rejestracja: wt 22 sie, 2006 16:04
Lokalizacja: Leszno

Post autor: Dyzio_USSJ » ndz 10 lut, 2008 22:33

Gveir pisze:Odpowiadam w próżnię, ale... XD

Zabawki nie moje, bo moje zjadły już inne psy - wierz mi, sporo tego mam XD A rasa... Mamcia jego jest po rasowej husky i rasowym wilczurze, a on do tego po owczarku podhalańskim... Ale wyszedł bardzo husky z ryjka i wyglądu :]
:O XD :O No to niezły mix, ciekawe co z niego wyrośnie. Początkowo myślałem, że to Berneński Pies Pasterski, ale ogólnie fajny i ładny psiak.

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2961
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » sob 16 lut, 2008 19:48

Dyzio_USSJ pisze:No to niezły mix, ciekawe co z niego wyrośnie.
Wyrósł na razi mały wojownik z ADHD, nieustępliwy w spaniu na głowie (właściciela), laniu gdzie popadnie, gryzieniu (dzisiaj wpierdzielił mi notes), wiecznym szczekaniu (zaczyna szczekać jak się tylko sekundę na niego uwagi nie zwraca) i biegły w spaniu na każdych dostępnych płytkach (system zewnętrznego chłodzenia)...

A o to on i mamusia ;>

Obrazek

'A mnie głaszczą po brzuchu, pokazuję ząb i mam was gdzieś!"

Obrazek

'Głaskać, k***a!"

Obrazek

'Sp.... adaj.'

Obrazek

'I obejmuję ten fotel we władanie i na nim sypiać będę!'

Obrazek

'No!'

Obrazek

'A mi na fotel wejść nie da...'

Obrazek

'Co to, k***a jest?!'
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1500
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » sob 16 lut, 2008 20:00

wulgarny ten Twój czworonóg XD

Odsłoniłbyś se te rolety, bo masz okropny mhrok w pokoju :>


A pisna fajna ^^

(fajna dla Ocaja:
- NIE jamnik
- sięga gdzieś w okolice kolan, lub wyżej
- ....
- profit?? _^_


w sumie nie jestem wymagający XD )

ODPOWIEDZ

Wróć do „Krypta Caffee”