Final Fantasy Tactics Advance 2

Jeżeli szukasz pomocy z róznymi aspektami FFT i FFTA, wbijaj tutaj.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Oray80
Kupo!
Kupo!
Posty: 125
Rejestracja: sob 05 gru, 2009 20:09

Final Fantasy Tactics Advance 2

Post autor: Oray80 » pn 28 sty, 2013 16:34

Heyho !

Ostatnio pytałem się Jaco jak to jest z tym ffta2 , niestety nasz ekspert od tacticsów nie wie za dużo. Utworzyłem ten topic aby dowiedzieć się czy ktoś z kryptowiczów przeszedł tą grę i ogólnie o wrażenia.

Jestem na samym początku i narazie cieszę się z tego że nie ma tu praw w takiej konstrukcji jak w wersji na gba...
www.ttadvance.ca - let's play

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1495
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » czw 17 lis, 2016 16:37

Oray80 już prawie z 4 lata temu pisze:Ostatnio pytałem się Jaco jak to jest z tym ffta2 , niestety nasz ekspert od tacticsów nie wie za dużo.
Nadrabiam zaległości ;p
Oray80 pisze:Utworzyłem ten topic aby dowiedzieć się czy ktoś z kryptowiczów przeszedł tą grę i ogólnie o wrażenia.
Mam za sobą jakieś 30+ h, fabularnie, o ile progres przedstawia samozapisująca się księga, jestem gdzieś poza połową, a sama fabuła… tak właściwie to wydaje mi się, że jej w ogóle nie ma.

Przy okazji tematu o FFXII wspominałem już, że miałem 2 podejścia do FFTA2, niedługo potem postanowiłem podejść po raz trzeci i, mam nadzieję, ostatni. Ale cofnijmy się nieco w czasie...
Ocaj w 2011 pisze:Swoją drogą, po wielu latach wziąłem się ponownie za FFTA i muszę stwierdzić, że ta gra faktycznie może sprawić radość z samego grania. Gram dość rzadko, od 2 lat chyba (_^_), mam już z 278+ jobów wykonanych i może uda się tym razem zrobić wszystkie :P

(...)

To, że się nie umywa do FFT, to inna para kaloszy, ale mimo wszystko postanowiłem wydać te paredziesiąt złotych i kupiłem sobie FFTA2. Niestety, mój NDS wyzionął ducha z pół roku temu i jakoś nikt nie chce mi go naprawić, więc gra ciągle leży sobie na półce.
Jak widzicie, dość długo na tej półce leżała. Ale, nie to jest najlepsze. W 2011 od 2 lat grałem już (po raz drugi) w FFTA, czyli od 2009. Wiecie, że skończyłem tę grę jakoś na początku 2016? o_O Jakoś obiła mi się o oczy, odpaliłem, zobaczyłem, że mam 298 misji zrobionych... zrobiłem 2 ostatnie + było jeszcze z 10 bonusowych. Także zajęło mi to z 8 lat!!! (przerwy trwały nawet latami, ale wciąż...) Najgorsze jest to, że w sumie nie było warto, aż tak. Mam nadzieję, że z FFTA2 pójdzie szybciej ;p


Co do samej gry, to nie wiązałem z nią jakichś wielkich nadziei. Wiedziałem, że SE podąża tą samą ścieżką, która została wydeptana przy okazji FFTA. Ale jako fan taktycznych rpgów i w sumie z sentymentu do FFów postanowiłem, że i na FFTA2 się skuszę.

Żeby się nie przemęczyć, SE przeniósł 95% jobów, spriteów i umiejętności z FFTA. Dodali trochę nowych jobów, ale większości a nich jeszcze nie mam, bo muszę natrafić na odpowiednie questy w barze… albo nie mam dostępu, bo nie mam odpowiednich broni! Zmienili nieco system sklepów, gdzie teraz trzeba wymieniać loot na bazarze, żeby mieć dostęp do lepszych broni etc. W związku z tym dochodzi do takich przedziwnych sytuacji, gdzie będąc (chyba) w połowie gry, mam dostęp tylko do 1 zdolności dla Animista, a w związku z czym nie mogę odblokować Chocobo Knighta o_O

Pozyskiwanie nowych postaci jest teraz nieco męczące, bo trzeba trafić na odpowiedni quest, rok/miesiąc, chociaż zdarza się, że ktoś tam dołączy do nas po drodze. Tylko że ciągle mam tylko 1 Vierę, a one mają tyle fajnych jobów…

Ogólnie, gra jest mega nudna. Jak FFTA zresztą, chociaż pamiętam, że przy drugim, tym mega długim podejściu, była bardziej znośna. Fakt, w FFTA2 mamy większą różnorodność misji, w porównaniu do FFTA (i FFT), bo zamiast typowych, „kill em all” czy „save the npc”, mamy także „dotknij wszystkich świecących rzeczy na planszy”, „znajdź wśród 10 świecących rzeczy na planszy tą jedną” (która zawsze jest gdzieś najdalej od nas), „przetrwaj x rund”, czy „pokonaj wszystkich w ciągu x rund” (czyli „ha, nie dałeś rady? To od nowa!” -_-), to w momencie, gdzie czeka nas znowu co najmniej 300 misji do wykonania, koniec końców robimy w kółko jedno i to samo. Mamy w sumie jeszcze możliwość zdobywania nowych przywilejów, które pomagają nam w walce (większa siła, więcej expa, silniejsze moogle itp.), ale wszystko sprowadza się do wykonywania powyższych czynności. Mamy w grze też jakieś aukcje, dzięki którym zdobywamy terytorium i przez to zniżki w sklepach i może coś tam jeszcze, ale brałem w nich udział tylko raz, bo następnym razem je przespałem (dosłownie :P ).

Cieszy mnie nieco zmodyfikowany system praw. Nie ma już żółtych i czerwonych kartek, ani więzienia. Nie ma kart z prawami. Na początku planszy dowiadujemy się, co jest zakazane oraz wybieramy sobie jakiś przywilej dla naszego teamu. Jak złamiemy prawo, to przywilej znika, a my nie możemy wskrzeszać naszych postaci. Ciekawe, czy jak wszyscy zginą, to będzie game over...

Podobnie jak to miało miejsce z FFTA, nie do końca wiadomo, za co się zabrać. I nie chodzi tu o różnorodność, jaką oferuje gra, co psucie sobie zabawy. Jak robię questy poboczne, to potem walki fabularne przechodzę z palcem w uchu. Jak nie robię questów, to mam mało broni, kasy, ludzi, a przez to nie uczę się nowych skilli etc. Uczenie się skillów jest tym razem nieco sprawniejsze, bo AP dostają wszyscy, nawet ci co nie biorą udziału w walce.

Grafika już nie wali po oczach jaskrawymi kolorami jak w przypadku FFTA, ale też z drugiej strony po NDSie spodziewałbym się lepszej grafiki. Muzyka… Sakimoto i Iwata tworzyli cudowne soundtracki do FFT, Tactics Ogre czy Vargant Story. W FFTA ścieżka dźwiękowa prezentowała podobny poziom, co sama gra… w FFXII w ucho wpadł mi może z 1 kawałek, a w FFTA2 mamy trochę muzyki z FFTA, trochę z FFXII i trochę nowych kawałków. Ogólnie rzecz biorąc, bez rewelacji.


Gra nie powala. Jest masa lepszych, ciekawszych, ale, szczerze mówiąc, wygodnie mi się gra na handheldzie, tuż przed spraniem. Bo tak to średnio kiedy mam czas na granie. Mojej PS3 z pół roku nie odpalałem, a na laptopie w łóżku gra się średnio wygodnie ;p Poza tym, jak już wydałem kasę to warto jednak przejść. I przejdę. Tak jak kiedyś pewnie wrócę do FFXIII ;p I Dissidie ze 2 jeszcze czekają... Niemniej jednak jak SE wpadnie na pomysł zrobienia FFTA3, to już podziękuję.

---------
Ogólnie to burdel w dziale FFT na forum jest…

Temat FF Tactics to nic innego jak help i powinien iść do odpowiedniego działu. Ogólny temat dot. FFT istnieje pod nazwą Final Fantasy Tactics i FFT Advance. Natomiast ten temat jest w dziale HELP, a nie powinien...

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » śr 23 lis, 2016 18:01

Och, też akurat zacząłem grać w FFT2, i opinie mam zgoła inne niż Jaco.

Po pierwsze - gra wypada zdecydowanie lepiej niż FFT. Fabularnie (bo brak fabuły w porównaniu z historyjką z 1 to postęp), graficznie (śliczniutkie sprajty) i gameplayowo. Łączenie i miksowanie zdolności wypada zdecydowanie lepiej, widać że ktoś przysiadł nad synergią jobów - kolejne zawody fajnie się uzupełniają, oferując proste acz skuteczne skonstruowanie uberzawodnika siejącego zniszczenie na planszy.

Owszem, grindując kolejne zlecenia można bardzo szybko wyprzedzić zakładany level misji, jednak nie jest dla mnie to kłopotem - oferujących wyzwanie (także taktyczne) questów jest sporo, łatwiejsze załatwia się w trzy minuty, nad trudniejszymi spędza się za to zdecydowanie więcej czasu.

Co do monotonii zaś... tutaj muszę się zgodzić, misje są powtarzalne, jednak różnorodność w kwalifikacjach członków naszego klanu pozwalają na naprawdę urozmaicone podejście do misji, pozwalając się bawić systemem (ekipa geomantów - łuczników dziabiąca na truciznę i obserwująca wesoło, jak przeciwnicy schodzą od zatrucia, nim doczłapią do naszych linii? Czemu nie!). Formuła gry jednak wpisuje się w charakter gry na konsolę przenośną - dwie potyczki w drodze do pracy/posiedzeniu w wc i robimy sobie kilka godzin przerwy - znużenie można poczuć przy dłuższych sesjach.

FFT2 cenie sobie zdecydowanie wyżej niż takie Disgaea ze względu na przyjazny i elastyczny system rozwou postaci, szeroki wachlarza możliwości taktycznych i luźny, wakacyjny klimacik.
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1495
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » śr 23 lis, 2016 20:40

qfas pisze:Po pierwsze - gra wypada zdecydowanie lepiej niż FFT.
... FFTA, right?
qfas pisze:Co do monotonii zaś... tutaj muszę się zgodzić, misje są powtarzalne, jednak różnorodność w kwalifikacjach członków naszego klanu pozwalają na naprawdę urozmaicone podejście do misji, pozwalając się bawić systemem
Dlatego w FFTA2 stawiam na różnorodność i mnogość. Nie zadowalam się grupką ~10 postaci, tylko korzystam z wszystkich 24 dostępnych miejsc. Oczywiście joby nie mogą się powtarzać (no chyba że na chwilę, żeby się jakiegoś skilla nauczyć, czy móc zmienić profesję). Tyle mam chociaż radochy i w ten sposób walczę z nudą ;]
qfas pisze:FFT2 cenie sobie zdecydowanie wyżej niż takie Disgaea ze względu na przyjazny i elastyczny system rozwou postaci, szeroki wachlarza możliwości taktycznych i luźny, wakacyjny klimacik.
Serio? Bardzo lubię Disgaea'y (heh), chociaż grałem tylko w 1 i 2. Historia, humor, pingwiny... fakt faktem nigdy nie chciało mi się robić pobocznych misji (tzn. max osiągałem z 250 level, potem już dawałem sobie spokój. A niektórych żeby pokonać to z 4000 lvl trzeba mieć...), ale akurat tam każda potyczka wymagała trochę kombinowania (zwłaszcza w D2), ze względu na geopanele, i daleko było od nudy. No ale system rozwoju postaci... za dużego pola popisu to tam nie było, ale chociaż różnorodność spora. Jak dla mnie Disgaea > lata świetlne > FFTA/FFTA2 ;]

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » pn 28 lis, 2016 17:03

Jaco pisze:
qfas pisze:Po pierwsze - gra wypada zdecydowanie lepiej niż FFT.
... FFTA, right?
...Right :D

co do Disgaeaeaeaeaeaeaeaea. Może i wbrew porzekadłu gustabilis są bardzo disputnatum, ale weź kogoś przekonaj do swojej racji :D. FFTA2 > Disgaea, takie moje zdanie, bo w tym drugim humor raczej niż bawić, bardziej męczył i zniechęcał. Ale to takie moje widzimisię, niewarte w sumie uwagi.

A w ogle to Tactics Ogre z PSP > wszystkie inne taktycznie (no może poza oryginalnym FFT).
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1495
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » wt 29 lis, 2016 10:33

qfas pisze:FFTA2 > Disgaea, takie moje zdanie, bo w tym drugim humor raczej niż bawić, bardziej męczył i zniechęcał. Ale to takie moje widzimisię, niewarte w sumie uwagi.
Btw. grałeś z JP, czy EN lektorem? Text się wprawdzie nie zmienia, wiem, ale mnie ten angielski strasznie odrzucał. Lektora można było chyba tylko na PSP zmieniać... Swoją drogą, mam na półce jeszcze trzecią część (a wyszło już chyba z 5 kolejnych), ale nie spieszno mi na razie do niej.
qfas pisze:A w ogle to Tactics Ogre z PSP > wszystkie inne taktycznie (no może poza oryginalnym FFT).
Oj tak. Znając życie, gdybym zagrał w TO przed FFT to pewnie Ogry uważałbym za lepsze. Mam jednak przeogromny sentyment do FFT. Z drugiej strony system level-upowania postaci w TO jest strasznie toporny - dochodzi do tego, że zamiast się cieszyć z nowych postaci/jobów, łapiesz się tylko za głowę. No i w sumie nie ma aż takiego rozróżnienia miedzy jobami jak w FFT. Mimo wszystko, TO rox as hell!

Btw., ciągnąć dalej off-top, przeszedłeś Tactics Ogre na ~100%? Ja gdzieś na 29% (tylko chaos route, ale też nie zdobyłem np. nekromanki), a na liczniku mam pewnie ponad 100 h! (nie pamiętam już). Masakra - kupujesz grę za jakieś 50 zł (obecnie), a mam grania na 5 lat minimum! (przy moim obecnym tempie) Pod tym względem akurat FFT wypada słabo, bo jest stosunkowo krótka.

Awatar użytkownika
qfas
Cactuar
Cactuar
Posty: 212
Rejestracja: czw 07 maja, 2009 08:15

Post autor: qfas » sob 03 gru, 2016 13:53

Uff, W TO mam nabite chyba z 40%, a i tak czuję takie przemielenie materiału, że nie potrafię do tej gry wrócić. Mam nabite chyba z 150h, i szczerze mówiąc nie jestem już w stanie wykrzesać zsiebie więcej. W chwili obecnej przechodzę detoks, do gry planuję wrócić w przyszłym roku (TO odłożyłem na półkę rok temu), może uda mi się do tych 80% dobić.
Teksty w podpisach zazwyczaj trącą sztampą.

Awatar użytkownika
Jaco
Dark Flan
Dark Flan
Posty: 1495
Rejestracja: pt 26 lis, 2004 13:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jaco » wt 17 sty, 2017 15:11

Zapomnialem sie w sumie pochwalic, ze jeszcze w starym roku udalo mi sie skonczyc FF:TA2! I nie mowie tu o watku fabularnym, tylko tych 300+ misjach. Dalem sobie tylko spokoj z ostatnia misja (kilka walk z przeciwnikami na 99 lvlu). Moje postacie maja ok 60 lvlu a tam musialym troche jednak podpakowac, chociazby dlatego, ze oni robia ze 3 ruchy zanim ja zrobie jakikolwiek. A pakowac juz mi sie nie chce. qfas wspomnial, ze sidequesty w Wiedzminie sa ciekawsze od glownego watku i w sumie w FFTA2 mamy analogiczna sytuacje: sidequesty tak napawde powinny robic za glowna linie fabularna, zwlaszcza historia z Duel Horn czy pewna dama zombie.

Opinii jako tako o grze nie zmienie. Gralem dosc sporo po nocach tylko po to, zeby jak najszybciej miec juz ja za soba. Jakos tak nie lubie nie konczyc tego, co juz zaczalem ;p


W ten sposob moj NDS chyba odejdzie w zapomnienie, bo przeszedlem juz wszystko co mialem (cale 3 gry: FFIII, IV i TA2), a nowych (starych) gier raczej kupowac nie bede - nie dosc, ze nie specjalnie spadaja ich ceny, to po co teraz wydawac kase na nowe gry, gdzie mam jeszcze starych z milion...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Help - fabuła, przejście, techniczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość