Mwahahaha!!! I'll rule the world - best villain :]

Tutaj piszemy o rzeczach ogólnie związanych z Final Fantasy.

Moderator: Moderatorzy

Twój ulubiony badass?

Zeromus
0
Brak głosów
'ziom w zbroi' Golbez
0
Brak głosów
'Ent ale nie z LOTRa' Exdeath
0
Brak głosów
'król clownów i psycholi' Kefka
6
26%
'omg co za boska klata' Sephiroth
7
30%
'jej gotyckość' Ultimecja
3
13%
'jego sadystyczność' Kuja
5
22%
'jego jajecznicowatość' Seymour
1
4%
'uber maniak' Vayne
1
4%
'the loser' Judges z FF XII
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 23

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Post autor: Go Go Yubari » sob 11 lip, 2009 17:56

Warto posłuchac jego oryginalnego głosu, wtedy angielski tyra i wkurza jeszcze bardziej.
http://www.youtube.com/watch?v=hkW0ewPH ... re=related

No, ale Lenn się cieszy już.
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

One-Winged-Ange

Post autor: One-Winged-Ange » śr 15 lip, 2009 20:35

Mój głos wędruje na Sephiego. Tajemniczy, bezwzględny i... żal mi go :) jego historia mnie na tyle zafascynowała że na prawdę mu współczuję i zawsze będę po jego stronie :D. Z drugiej strony - Kefka. Ten to jest pogięty na maksa xD i właśnie dlatego że uwielbiam psycholi - Kefka na 2 miejscu :P

Awatar użytkownika
Uleq_w_Sztyfcie
Kupo!
Kupo!
Posty: 56
Rejestracja: sob 25 kwie, 2009 11:52

Post autor: Uleq_w_Sztyfcie » czw 16 lip, 2009 06:15

Dobrze ujęte: "król clownów i psycholi" Kefka.
Wziąłem się za FF6, oglądam intro, a tu clown...
Zastanawiam się czy można nim grać czy mam go skopać. I tu jak grom z jasnego nieba *Ten je**** clown to final boss?? Mwahahaha*
Lubię go za charakter, bo nie ma to jak wyśmiać kogoś w twarz... Za wygląd chyba go własna matka nie kocha, ale mi to nie przeszkadza. Mocą tak ogromną, pochwalić to się on nie może, ale tylko do pewnego momentu.
Dla tego swój głos oddaję na Kefkę.

CookieMonster

Post autor: CookieMonster » czw 16 lip, 2009 12:16

Sephiroth i Kefka - oni chyba wyrządzili największe szkody.

Sephiroth: pomijając klatę ( :P ), mieczyk czy płaszcz jest to naprawdę niezła postać. Co chwilę się dowiadujesz o nim czegoś nowego. Zanim dorwałam Crisis Core'a to uważałam go za największego sk*******a w historii FF :) (na zasadzie 'a zabiję se tego, tego i tamtego... a jeszcze se meteora przywołam żeby im dosrać' :P ) i za to go polubiłam :D. Dopiero po CC mój szacun do niego wzrósł jeszcze bardziej ze względu na to jaki był przedtem. Zwyczajny, skryty facet, który tak naprawdę nic o sobie nie wiedział. Z czasem dowiadywał się różnych rzeczy związanych z jego osobą i najzwyczajniej zwariował. Z dobrego kolesia przerodził się w bezlitosną maszynę, która nagle wszystko znienawidziła. I właśnie ta metamorfoza w nim jest piękna.

Kefka: ktoś wcześniej go bardzo trafnie porównał do Jokera z Batmana. Jak go zobaczyłam pierwszy raz to se pomyślałam: "o ja pi****ę, co za pajaca mi tu dają". Jak się później okazało myliłam się co do niego. Uwielbiam go za to, że jest połączeniem bezlitosnego tyrana żądnego władzy z totalnym psychopatą :). Wszystko dosłownie go bawi: zatrucie wody w Doma Castle - ubaw po pachy, zlikwidowanie Gestahla - boki zrywać... po prostu maksymalnie pokrzywiony i bardzo szczery koleś :D (przez co świetny).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie Final Fantasy”