Znienawidzony bohater FF

Tutaj piszemy o rzeczach ogólnie związanych z Final Fantasy.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2966
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » wt 07 sie, 2007 15:58

Gagarin pisze:EDIT:
EPIC!
Dyzio_USSJ pisze:FFX a on do mnie ,,Łe a ja myślałem że to jest dziewczyna i nawet ładna dziewczyna'' xD :lol: .
Wieeeeele lat temu mamcia ma przeglądając PSX Extreme trafiła na ten art i: "Ci japońce to naprawdę ładne kobiety tworzą do gier i anime..." XD
Gagarin pisze:przez nich nie mam ochoty zaliczyć sequela.
Sequel zaliczyć warto. Dla hiperaktywnej Rikku w stringach, Paine z boskim nastawieniem do otoczenia, masy arcade'owej zabawy, świetnych strojów i zobaczenia jaka idiotka zrobiła się z Yunie. I taka idiotka jest znacznie bardziej zjadliwa niż "I must defeat Sin!". Dzięki strojom to gra dla deviantów obowiązkowa 8)
Jestem deviantem, muszę zwracać uwagę na takie szczegóły. :roll:
Gdybym mógł, dałbym Ci tu warna w nagrodę... ^^
Gagarin pisze::lol: chyba kogoś brakuje na forum... :]
Miałaby naprawdę dobry dzień... :]
Gagarin pisze:mnie on drażnił na początku- taki prawy i w ogóle.. sztywniak, ale później się rozkręcił i przekonał mnie do siebie - wtopił się w grupę i nie odstawał jako metalowa pucha hałasująca podczas chodzenia...
Bo był po prostu znośny i dobrze pasujący do reszty. Jako grupa postacie z IX tracą swoje wady. Za to oddzielnie... w sumie tylko Zidane oddzielnie nie broni się dobrze jako postać ;]
Gagarin pisze:ja lubie Viviego i jestem pedofilem, więc i Ty jesteś... zboczeńcu XD taka mała niezdara z niego, ale potężna niezdara ^^
Już jeden zwiał, niedojŻały baranie, bo chciałeś gwałcić - przestań ;> XD
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2002
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » wt 07 sie, 2007 19:34

Jecht Shot pisze:ytat:
Sephiroth w FFVII wygląda jak kupa mhrocznych pikseli- ma wielki łeb i przypomina ludzika Lego, na wstawkach filmowych ma uproszczoną i kanciastą (a raczej spiczastą) twarz i włosy z plasteliny, a jednak mało kto się do tego przyczepi xD

OMG to już jest rasizm graficzny, on tak wyglądał bo na tamte czasy to był szczyt grafiki. W FF9 świadome zaburzyli proporcje takiej Garnet np.
Obie gry wyszły na te samą platformę, obie są stworzone w stylistyce super deformed, obie są Finalami robionymi przez tę samą grupę ludzi- a sam fakt że dzieli je kilka lat nie ma tu nic do rzeczy. Nie psioczę na niską rozdzielczość grafiki, ani na brak rąk u postaci. Chodzi o to ,że Seph wygląda jak nieforemna kukiełka, bo takie było zamierzenie twórców i na tym polega super deformed ( http://en.wikipedia.org/wiki/Super_deformed ) Do tego facet ma nieciekawa twarz i smieszna fryzure. To samo zastosowano w FFIX- nieproporcjonalna Garnet nie wygląda gorzej niż Tifa i jej wielkie balony, przyczepione do małego ciałka xD
Jecht Shot pisze:I o tym właśnie mówiłem, nie otrzymamy od Ciebie obiektywnej oceny, bo jesteś dziewczyną i oceny dokonujesz na zasadzie "ten mnie kręci a ten nie". Może mają dać do fajnala samych playboy'ów, czułych i przystojnych? Bleeeeh :/ A tak to jest zróżnicowanie.
ROTFL, a to prawdziwa perełka xD Przecież każdy szuka w jrpg-ach swojej drugiej połówki: dziewczyny patrzą tylko na męskie tyłki, a faceci na cycki. Po co w ogóle zaprzątać sobie głowę czymś tak zbędnym jak charakter postaci.. _^_
Nie ma jednego schematu "bohatera idealnego". Można polubić nawet największego buca, albo kretyna, o ile ma ciekawą osobowość i posiada to bliżej nieokreślone "COŚ" co przyciąga gracza. Taki chociażby Squall poszedłby w zapomnienie, gdyby go twórcy zaopatrzyli w mózg Tidusa i postawili u boku Yunę. Na nic by się nie zdał fakt, że tak ładnie wygląda w krótkiej kurteczce i ma takie "seksi ciało" :lol:
Gveir pisze:IVY! IVY! Widzisz i nie grzmisz?
Na razie turlam sie po podłodze xD
Jecht Shot pisze:Dlatego nie oceniam babich postaci, a pozatym widzisz żebym argumentował Jechta takimi cechami jak "ale on ma klatę, też chce taką" ? No właśnie nie.
Kompletnie bez sensu..
Żadna postać nie zasługuje na skreślenie z powodu wyglądu, jeśli tylko daje sie lubić. Do czegos tak dziwnego i brzydkiego jak np Quina trudno czuć pociag fizyczny, ale jako postać świetnie się broni- choćby swoimi niegramatycznymi tekstami. Cid z FFVII nie jest bishem, ani nie posiada mhrocznej przeszłości, czy romantycznej natury. Jest po prostu interesujący i, że się tak wyrażę, dobrze zrobiony xD A Tidus? Wyblakły i mdły- klei się do dziewczyny, która jest równie przezroczysta jak on sam. Goła, pomarańczowa klata i tandetny strój tylko dopełniają całości. Btw kiedy grałam w FFX-2 jakoś ta niechęć do Tidusa nie przeniosła się automatycznie na Shuyin'a, mimo że są do siebie łudząco podobni. "Fabuła" w tym finalu nie pozwalała na większy rozwój postaci, ale odniosłam wrażenie, że z tych dwojga to Shuyin miał większe szanse na stworzenie jakiejś ciekawej postaci. Wątek romantyczny nie był szczególnie odkrywczy, ale strawiłam go lepiej, niż rozterki cnotliwej Yuny. Po prostu zmarnowany potencjał.
Vincent Valenti pisze:moj znienawidzony down z serii FF to STEINER bo ma morde sprzedawcy szynki,
W moim sklepie szynkę podaje taka miła pani- ani trochę mi Steinera nie przypomina O_o
Vincent Valenti pisze:po co mam ci dawac bardziej przekonujace argumenty? napisalem czemu :evil: MNIE :evil: denerwuje nie musze pisac takich argumentow jakie by tobie spasily... bez jaj....
Jesli potrafisz wypisywać tylko takie bzdury, to lepiej oszczędź klawiaturę.
kwazi pisze:na miejscu Kimahri'ego odrąbałbym mu głowę przy pierwszym spotkaniu
Kimahri musiałby sobie ubrudzić ręce. Jest całkiem do rzeczy- jak na niebieskiego pluszaka, nie odzywającego się przez wiekszość gry. Tylko do kitu w walce.
Gagarin pisze:Jecht Shot napisał/a:
Mi chodzi tylko o to że Ivy ocenia Jechta jakby był na fotka.pl głównie wizualnie

jego nie trzeba oceniać wizualnie... tak może oceniać go tylko osoba, która nie grała w FFX, koleś jest IMO mało inteligentny, gada bzdury, słodki aż mdli, jest drażniący jak dziadowski bicz.
Domyślam się że o Tidusa, a nie Jechta chodzi _^_ Nawet gdyby wyglądał jak Depp i ubierał się w fajne ciuchy, to nadal byłby nudny jak flaki z olejem.

Dawno się tak nie ubawiłam podczas dyskusji o FF xD

Awatar użytkownika
Dyzio_USSJ
Kupo!
Kupo!
Posty: 162
Rejestracja: wt 22 sie, 2006 16:04
Lokalizacja: Leszno

Post autor: Dyzio_USSJ » wt 07 sie, 2007 19:52

Czyli mówiąc w skrócie można robić bohaterów wesołych i towarzyskich bez robienia z nich idiotów. Nie grałem w FFX ale w sumie jak tak czytam to Yuna ma przynajmniej jedną zalete, że przynajmniej nie jest żadną szarą myszką czy też cichą wodą że nagle z super dobrej kobiety (nie znam ich wieku to nie wiem czy napisać dziewczyna czy cokolwiek) zmienia się w Bóg wie kogo. Niech już lepiej zostanie tak jak jest i niech to zostanie niewypałem niż mieli by coś w przyszłości zmieniać :o :lol:
Btw. Fajnie że w Japonii przynajmniej jest takie określenie jak bishounen (dobrze napisałem?) i ogólnie panuje moda że jak facet chce sie podobać kobiecie to musi być tak zadbany żeby sam wyglądał jak dziewczyna xD (stąd te wszystkie kosmiczne fryzury i większość długowłosych facetów) bo u nas jakby ktoś zobaczył Tidusa to już by go uznali za geja, pedała, zabić go itd.

Steiner

Post autor: Steiner » wt 07 sie, 2007 20:18

NO COMENT! co wy chcecie od steinera?! najlepsza postac z serii FF jak mozna go nielubic??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do czegos tak dziwnego i brzydkiego jak np Quina trudno czuć pociag fizyczny, ale jako postać świetnie się broni- choćby swoimi niegramatycznymi tekstami.
Ivy! musisz przyznac ze jak widzisz steinera to kielkuja ci genitalia w gaciach, ja tak mam...... moim zdaniem steiner jest bardziej dziarski od takiego jechta aurona czy sepha, Stejner ma muscle jak pudzian! a taki cloud to co chudy cycus z pąklami na ramionach.... FF IX ROX!!! bo STEINER ROX!!!

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2002
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » wt 07 sie, 2007 20:29

ROTFL Steiner- jeszcze kilka minut temu nazywałeś się Vincent Valenti _^_ Usunęłabym posta, ale jest tak uroczo idiotyczny, że nie potrafię. Mogłabym zaakceptować to rozdwojenie osobowości, gdyby choć jedno z Twoich wcieleń potrafiło pisać z sensem :]
Dyzio_USSJ pisze:Nie grałem w FFX ale w sumie jak tak czytam to Yuna ma przynajmniej jedną zalete, że przynajmniej nie jest żadną szarą myszką czy też cichą wodą
Wręcz przeciwnie- jest miła, cicha i słodka- aż do FFX-2 w którym traci mózg. Ale skoro nie grałeś to lepiej się tym nie sugeruj i sam się z nią zapoznaj xDD W końcu dziewczyna ma sporo fanów, którzy zapewne jakieś pozytywy w niej widzą.

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2966
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » wt 07 sie, 2007 21:01

Ivy pisze:Na razie turlam sie po podłodze xD
I nic dziwnego XD
Dyzio_USSJ pisze:Czyli mówiąc w skrócie można robić bohaterów wesołych i towarzyskich bez robienia z nich idiotów.
Możliwe, możliwe - ale trudne. Dla Square prawie niemożliwe - Irvine i Zell to jedni z niewielu wyjątków. No i Wakka, ale on jest wieśniakiem...
Dyzio_USSJ pisze:Nie grałem w FFX ale w sumie jak tak czytam to Yuna ma przynajmniej jedną zalete, że przynajmniej nie jest żadną szarą myszką czy też cichą wodą
Jest i szarą myszką i cichą, bojającą się postacią. I bezbarwną do tego. Paradoksalnie dopiero jej wersja z X-2 - idiotka do kwadratu nadaje się do czegokolwiek i można w końcu ją jakkolwiek ocenić wtedy.
Dyzio_USSJ pisze:Btw. Fajnie że w Japonii przynajmniej jest takie określenie jak bishounen (dobrze napisałem?) i ogólnie panuje moda że jak facet chce sie podobać kobiecie to musi być tak zadbany żeby sam wyglądał jak dziewczyna xD
Bo Japonia to normalny kraj. Ale niech na Odyna będą przy tym to interesujące postacie, z ciekawych charakterem, a nie Tidus'y kolejne.
Steiner pisze:Ivy! musisz przyznac ze jak widzisz steinera to kielkuja ci genitalia w gaciach, ja tak mam......
Proszę państwa. Przeczytałem i aż musiałem wstać i zrobić kółko. Salut! CHAJDUK! Gdyby chociaż pomyślał że to raczej tylko stwardnienie sutków jest w tym przypadku możliwe... _^_ It's true, Ivy? :>
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Bahamut
Kupo!
Kupo!
Posty: 94
Rejestracja: czw 21 gru, 2006 18:37
Lokalizacja: 3 years ago

Post autor: Bahamut » czw 09 sie, 2007 09:03

Steiner pisze:Ivy! musisz przyznac ze jak widzisz steinera to kielkuja ci genitalia w gaciach, ja tak mam
Czyli że eee wolisz chłopców ^^

Co do ryja Steiner'a zawsze mnie rozśmieszał bo taki płaski ^^ jak by mu kiedyś Garnet z cegłówki przywaliła.
Gveir pisze:Gdyby chociaż pomyślał że to raczej tylko stwardnienie sutków jest w tym przypadku możliwe... _^_ It's true, Ivy? :>
Ty wychodzi na to że on uważa że dziewczyny mają to samo co chłopacy :P

Awatar użytkownika
Ivy
Moderator
Moderator
Posty: 2002
Rejestracja: śr 20 paź, 2004 13:29
Kontakt:

Post autor: Ivy » czw 09 sie, 2007 15:26

Gveir pisze:Dyzio_USSJ napisał/a:
Czyli mówiąc w skrócie można robić bohaterów wesołych i towarzyskich bez robienia z nich idiotów.

Możliwe, możliwe - ale trudne. Dla Square prawie niemożliwe - Irvine i Zell to jedni z niewielu wyjątków. No i Wakka, ale on jest wieśniakiem...
Square potrafi, ale niekoniecznie w FF xD W takim Kingdom Hearts jakoś żaden z wesołków mnie nie denerwował, choc "puszczali" się z Disneyem i bywali przesłodzeni do granic :]
Btw Wakka to bardzo fajny wieśniak :> Znacznie bardziej sympatyczny i przyjazny w odbiorze niż boski Tidus.
Gveir pisze:I bezbarwną do tego. Paradoksalnie dopiero jej wersja z X-2 - idiotka do kwadratu nadaje się do czegokolwiek i można w końcu ją jakkolwiek ocenić wtedy.
Taak, wtedy dopiero można się zacząć z niej nabijać- dopóki przynudza o swoim powołaniu w FFX to mozna uznać że jest niewidzialna. Ja wiem, że jej historia i poświęcenie dla ludzi są wzruszające i ujmujące, ale można by oczekiwać po niej jakiejś iskry, charakteru, czegokolwiek co by ją odróżniało od innych miłych panienek. Żeby tak nie jechać po bidulce całkowicie: dziewczyna jest nawet ładna, lubię jej kieckę, czarne kalosze i kolczyk w uchu, tak więc przynamniej nieźle się prezentuje na filmowych wstawkach :]
Co do FFX-2 - tutaj nawet "mhroczna" Paine w tych swoich skórzanych ciuszkach nie jest wcale wcieleniem zua- ona tylko nie podskakuje i nie klaszcze w dłonie z taką częstotliwością jak jej koleżanki xP Trochę szkoda, bo przy lepiej skonstruowanej historii mozna by z niej zrobić całkiem niezły czarny charakter- wątek zdrady w słodkim trio byłby całkiem niezły.

Gveir: Gdyby chociaż pomyślał że to raczej tylko stwardnienie sutków jest w tym przypadku możliwe... _^_ It's true, Ivy? :>

Mnie twardnieje w padzie gałka na widok Klałda *_*

PączekzPiekieł
Kupo!
Kupo!
Posty: 50
Rejestracja: pt 15 gru, 2006 16:08

Post autor: PączekzPiekieł » czw 09 sie, 2007 17:04

I dlatego Paine jest jedną z gorszych postaci. Brak wyraźnej osobowości, bo ona jedynie stoi na uboczu i mało mówi. Do tego w żadnym stroju, oprócz wojownika nie wygląda dobrze.

Awatar użytkownika
Haichi
Cactuar
Cactuar
Posty: 324
Rejestracja: pt 26 maja, 2006 15:06
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Haichi » czw 09 sie, 2007 21:38

PączekzPiekieł pisze:I dlatego Paine jest jedną z gorszych postaci. Brak wyraźnej osobowości, bo ona jedynie stoi na uboczu i mało mówi. Do tego w żadnym stroju, oprócz wojownika nie wygląda dobrze.
Co do strojów się zgadzam ale co do osobowości to tak trochę nie bardzo. Nie rozumiem dlaczego każda postać która mało mówi ma "brak wyraźnej osobowości" ... czasami czyny są bardziej wymowne niż słowa ... tak imo.

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2966
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » pt 10 sie, 2007 07:48

Bahamut pisze:Ty wychodzi na to że on uważa że dziewczyny mają to samo co chłopacy :P
Po jego wypowiedziach jestem w stanie uwierzyć we wszystko XD
Ivy pisze:Square potrafi, ale niekoniecznie w FF xD W takim Kingdom Hearts jakoś żaden z wesołków mnie nie denerwował, choc "puszczali" się z Disneyem i bywali przesłodzeni do granic :]
Btw Wakka to bardzo fajny wieśniak :> Znacznie bardziej sympatyczny i przyjazny w odbiorze niż boski Tidus.
Bo FF co najgorsze schodzi na coraz niższy, infantylny poziom, a im bardzie zaawansowana technicznie gra, która ma dobrą fabułę, rozmach i system, tym bardziej widać w niej takie bezsensowne postacie z kilometra - rażą niesamowicie _^_ W takim razie muszę pograć w KH - Disney'a przeżyję, jak są takie postacie XD
Nie odmawiam Wacce fajności - scena kiedy sprzedaje piąchę przed walką z Sin'em i jednoczesne dojrzałe podejście w rozmowie z tą samą postacią zaraz po tym udowadniają, że jest over the 9000k lepszy i ciekawszy niż Tidus.
Ivy pisze:Taak, wtedy dopiero można się zacząć z niej nabijać- dopóki przynudza o swoim powołaniu w FFX to mozna uznać że jest niewidzialna.
W X-2 była tak głupia, że aż mi się jej aż autentycznie polubiłem ten jej zdziecinniały i naiwny charakterek. Bo w końcu jakiś miała, zamiast jednej myśli plączącej się po mózgu - "I must defeat Sin!" _^_
Ivy pisze:Żeby tak nie jechać po bidulce całkowicie: dziewczyna jest nawet ładna, lubię jej kieckę, czarne kalosze i kolczyk w uchu, tak więc przynamniej nieźle się prezentuje na filmowych wstawkach :]
E tam, nie będę się czepiał że kiecka jest jak dla zakonnicy, ale wygląda jak worek chwilami ;] Ale w X-2 wygląda lepiej - przeszła lifting twarzy, ładne przerobienie jej modelu 3D sprawiło, że ma znacznie 'zgrabniejszą' twarz. No i pominę fajną koszulę, bo ile można :lol:
Ivy pisze:Co do FFX-2 - tutaj nawet "mhroczna" Paine w tych swoich skórzanych ciuszkach nie jest wcale wcieleniem zua- ona tylko nie podskakuje i nie klaszcze w dłonie z taką częstotliwością jak jej koleżanki xP
Chyba to przez kontrast wydaje się że jest taka zua - najgorsze co robi to obniża punkty XD Ale samo to wystarczy, żeby jakoś obie koleżanki z ADHD złagodzić w odbiorze. I charakterek ma - po prostu podchodzi do wszystkiego spokojnie, widać niektórzy nie potrafią docenić takich cech ;>

Jezusicku! Ivy! Mam to samo! XD
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

PączekzPiekieł
Kupo!
Kupo!
Posty: 50
Rejestracja: pt 15 gru, 2006 16:08

Post autor: PączekzPiekieł » pt 10 sie, 2007 10:58

Haichi- nie wmawiaj mi czegoś, czego nie powiedziałem. Moja wypowiedź dotyczyła Paine i nikogo więcej.

Awatar użytkownika
Bahamut
Kupo!
Kupo!
Posty: 94
Rejestracja: czw 21 gru, 2006 18:37
Lokalizacja: 3 years ago

Post autor: Bahamut » pt 10 sie, 2007 14:29

Gveir pisze:Bo w końcu jakiś miała, zamiast jednej myśli plączącej się po mózgu - "I must defeat Sin!" _^_

LOl ^^ właśnie wyobraziłem sobie taką pustkę jaką jest mózg Yuny a w środku takie I must defeat Sin :lol: o lol zła myśl o lol to się rozprzestrzenia w moim mózgu aaaaaaa <zgon>


A mi nic nie twardnieje :(

Awatar użytkownika
Jacek
Kupo!
Kupo!
Posty: 109
Rejestracja: sob 08 kwie, 2006 21:21
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Jacek » pt 10 sie, 2007 21:40

Bahamut pisze:LOl ^^ właśnie wyobraziłem sobie taką pustkę jaką jest mózg Yuny a w środku takie I must defeat Sin o lol zła myśl o lol to się rozprzestrzenia w moim mózgu aaaaaaa <zgon>
Co prawda zniszczenie Sina stało się niemałą OBSESJĄ Yuny.

WG mnie (UWAGA FILOZOFIA) zniszczona tą myślą Yuna popadła w pewne schorzenie psychiczne polegające na kompletnym przygnębieniu i sztywniactwu do czasu uporania się z tą myślą. Później (FFX-2) nastąpiło zbyt gwałtowne uwolnienie się z więzów "I must defeat Sin" i jednocześnie również gwałtowny powrót radości życia i szczęścia (tłumiony przez tę myśl), co spowodowało następne schorzenie, równie odwrotne do poprzedniego (nadpobudliwość i niesamowita energia życiowa). Diagnoza: chroba przejdzie sama po bliżej nieokreślonej ilości lat. (KONIEC FILOZOFII) XD

Chcieliście się dowiedzieć czegoś o umyśle Yuny? Macie ^^^^^!!! I możecie zakończyć ten temat. XDDDDDDDD

P.S. Chyba będę filozofem. XD :D :D :D

Mi też nic nie twardnieje.

Awatar użytkownika
Haichi
Cactuar
Cactuar
Posty: 324
Rejestracja: pt 26 maja, 2006 15:06
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Haichi » pt 10 sie, 2007 23:19

PączekzPiekieł pisze:Haichi- nie wmawiaj mi czegoś, czego nie powiedziałem. Moja wypowiedź dotyczyła Paine i nikogo więcej.
_^_ ... nie wmawiam ci niczego. Zogólnikowałem "postacie mało mówiące" ale nie miałem na myśli że masz takie zdanie wobec ich wszystkich. Po prostu stwierdziłem, że generalnie ludzie mają taki tok myślenia o nich "bo mało mówią" (przynajmniej ja w moim otoczeniu się z takim zdaniem często spotykam) ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie Final Fantasy”