DIABLO - saga...

Bard's Tale, Eye of the Beholder, Ishar, czy z ostatnich lat Gothic albo Baldur's Gate. To wszystko są synonimy dobrego "rolpleja".

Moderator: Moderatorzy

Która część najlepsza?

Diablo (Hellfire)
3
9%
Diablo II (Lord of Destruction)
23
72%
Nie jestem satanistą! >.<'
6
19%
 
Liczba głosów: 32

Awatar użytkownika
kwazi
Redaktorzy
Redaktorzy
Posty: 2062
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005 19:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

DIABLO - saga...

Post autor: kwazi » pn 05 lis, 2007 00:58

Długo nosiłem się z założeniem tego tematu. W związku z pozytywnymi zmianami na Forum postanowiłem w końcu zrealizować mój pomysł. Mimo, że gra to nie czyste RPG tylko hack&slash umieszczam temat tutaj, gdyż uważam, że seria na to zasługuje ;) .

Diablo... czy jest w ogóle ktoś, kto o tej grze nie słyszał? Pierwsza cześć została wydana w 1997 roku i stanowiła jeden z kamieni milowych w dziedzinie komputerowej rozrywki. Niewielkie jak na tamte czasy wymagania sprzętowe, ciekawy pomysł oraz interesująca grafika w połączeniu z niezwykle klimatyczną muzyką i mHrocznymi odgłosami sprawiło, że ta gra firmy Blizzard momentalnie stała się hitem. Jako jedna z pierwszych oferowała rozrywkę online poprzez Battle Net z ludźmi z całego świata. Stała się synonimem słowa Multiplayer. Gra wciągała na długie tygodnie, samoistnie przedłużając swą żywotność olbrzymią liczbą przedmiotów, czarów i innowacyjnym losowo generowanym systemem lochów.

Do naszej dyspozycji oddano 3 postacie: Wojownika (walka wręcz), Maga (magia ognia i błyskawic) oraz Łuczniczkę (walka na dystans). Każda z nich wymagała innego podejścia do tematu, innej strategii oraz innej inwestycji w statystyki, które było nam dane manualnie powiększać 5 pkt na poziom. Przeciwnicy w grze byli dość zróżnicowani - każdy gatunek dzielił się na 4 odmiany, które atakowały nas chordą w miarę zagłębiania się w czeluść Klasztoru w Tristram. Na ostatnim poziomie czekał sam Pan ZUA - Diablo.

Rok po sukcesie wydany został dodatek Hellfire. Oferował on nowe postacie, nowe questy oraz dodatkowe 8 poziomów lochów wypełnionych nowymi potworami. Na końcu Krypty ( :D ) czekała nas potyczka z Baalem. Dodatek nie był już tak popularny wśród graczy jak pierwowzór a to z uwagi na brak możliwości gry przez Battle Net (Hellfire nie był oficjalnym dodatkiem sygnowanym przez Blizzard)
Obrazek
Obrazek

Po niewątpliwym sukcesie pierwszej części Blizzard postanowił wydać kolejne Diablo - tym razem opatrzone jakże pomysłowym numerkiem "II". Firma trafiła w gusta graczy w dziesiątkę ofiarując im produkt, w który po sieci (i nie tylko) gra się do dziś.

Druga część nie była tylko zwykłą kontynuacją. Zawierała elementy, dzięki którym udało jej się popularnością przebić kultową już "jedynkę". Zmieniono system gry - do wyboru oddano graczom 5 różnych postaci (Amazonka, Barbarzyńca, Czarodziejka, Nekromanta, Palladyn), z których każda dysponowała unikalnymi zdolnościami. Po awansie na wyższy poziom doświadczenia gracz wg. własnego uznania rozwijał swojego herosa inwestując punkty zarówno w statystyki jak i we wspomniane powyżej umiejętności.

Wraz ze wzrostem zainteresowania grą, głównie dzięki Battle Net, Blizzard zdecydował się na wypuszczenie kolejnych Patchów modyfikujących rozgrywkę. Doprowadziło to w efekcie do wydania dodatku do Diablo II : Lord of Destruction. Dodano V rozdział, 2 nowe rasy (Druid i Zabójczyni) oraz szereg ulepszeń, które oddano graczom wraz z kolejnymi Patchami.

Końcowy efekt jest powalający i Diablo II: LoD po dzień dzisiejszy cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem graczy na całym świecie. Gra została poprawnie spolszczona, choć mając doświadczenia z obiema wersjami językowymi muszę powiedzieć, że angielska bije polską na głowę ;)
Obrazek
Obrazek

Kto grał - wie o czym się rozpisywałem w tym pierwszym (i mam nadzieję, ze w nie ostatnim) poście... Kto nie grał - niech to zrobi, bo słyszałem, że kilka dni temu przechodził tędy Mroczny Wędrowiec... :]

Awatar użytkownika
Haichi
Cactuar
Cactuar
Posty: 324
Rejestracja: pt 26 maja, 2006 15:06
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Haichi » pn 05 lis, 2007 15:38

Eh ><" ... musiałeś zaczynać temat tej gry? Teraz znowu naszła mnie chęć na granie w nią xD ...

Dobra, teraz na serio xP. Wierzcie lub nie ale Diablo 2 było jedną z moich pierwszych gier w jakie grałem na moim pierwszym PC ^^" ... pierwszy raz grę przeszedłem Nekromantą. Do dzisiaj nie zapomnę jak mi się ręce trzęsły kiedy spoiler>

Kod: Zaznacz cały

odblokowałem tę ostatnią pieczęć i na ekranie pojawiła się wielka czerwona, demoniczna postać Diablo  &#58;shock&#58; 
<po spoilerze. Generalnie gra przynosiła mi wiele emocji ^^. No i co ... znowu mam ochotę w nią zagrać _-_ ... na serio >.>" ...

Awatar użytkownika
Yuna
Kupo!
Kupo!
Posty: 135
Rejestracja: pt 15 cze, 2007 12:29

Post autor: Yuna » pn 05 lis, 2007 16:19

Diablo II jest wspaniałą grą, a to z powodu wspaniałcyh lokacji np. Tajemne Sanktuarium, Góra Areat lub z strasznych momentów w grze. O jednym przykładzie już Haichi mówił i dzięki ciekawym postaciom: Anya, Tyrael, Kain, Ormus, Drognan. W Diablo II zawsze grałam czarodziejką, ale czasami też innymi postaciami. Najlepsze było to, że zmieniał się wygląd postaci podczas zmiany rynsztunku.

Awatar użytkownika
Haichi
Cactuar
Cactuar
Posty: 324
Rejestracja: pt 26 maja, 2006 15:06
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Haichi » pn 05 lis, 2007 16:22

Yuna pisze:Diablo II jest wspaniałą grą, a to z powodu wspaniałcyh lokacji np. Tajemne Sanktuarium, Góra Areat lub z strasznych momentów w grze. O jednym przykładzie już Haichi mówił i dzięki ciekawym postaciom: Anya, Tyrael, Kain, Ormus, Drognan. W Diablo II zawsze grałam czarodziejką, ale czasami też innymi postaciami. Najlepsze było to, że zmieniał się wygląd postaci podczas zmiany rynsztunku.
To ostatnie *O* ... uwielbiałem znajdować nowy ekwipunek bo wiedziałem, że zawsze wpłynie to w jakiś sposób na wygląd postaci ( a to jest dla mnie bardzo ważne w tego typu grach xD ... nie wiem dlaczego ^^" ). Poza tym dobrze, że wspomniałaś o postaciach, Tyrael jest moją ulubioną ^^. Można by o tym pisać w nieskończoność *_*

Gość

Re: DIABLO - saga...

Post autor: Gość » pn 05 lis, 2007 16:52

by Tiglatpilesar
kwazi pisze: Na końcu Krypty ( :D ) czekała nas potyczka z Baalem.
Nie z Baalem tylko z Na-Krulem (wiem, czepiam się).

A co do tematu: swego czasu zagrywałem się w pierwszego diabełka i zaiste była to gra zacna. Dzięki dodatkowi możliwe było granie na poziomach koszmar i piekło na singlu - dzięki temu rozgrywka była o wiele ciekawsza. No i można było naprawdę nabić level (moja najlepsza postać - wojownik - miała 45 poziom. Maksymalny jest 50, ale współczuję każdemu, kto ten poziom osiągnął, bo musiała to być męka).

D2 + LoD zakupiłem stosunkowo niedawno i wciągnąłem się. Co prawda nie przeszedłem gry wszystkimi postaciami, ale i tak poświęciłem na nią długie godziny. No i tutaj piekło to naprawdę piekło, a największym wyzwaniem jest zbudowanie takiej postaci, która przejdzie samodzielnie ten poziom trudności. Grałem trochę na battle.net i w sumie trochę się rozczarowałem. Gra osiągnęła już taki etap, że wymiatają tam rutyniarze-zawodowcy i trudno znaleźć dla siebie miejsce. Rzadkie są sytuacje wspólnego wypełniania questów, czy wykańczania potworów, bo wszystko kręci się wokół baalrunów, tristrunów i ewentualnie pojedynków. No i oczywiście kupowanie przedmiotów, bo wiadomo, że bez najlepszego (czytaj: najdroższego) ekwipunku nie ma czego tu szukać. A ja nie lubię sytuacji, kiedy zamiast normalnie grać muszę biegać na magic find albo czekać nie wiadomo ile czasu na grze w stylu "N cośtam O cośtam".
Ale sama gra jest naprawdę świetna, szczególnie lubię grać zabójczynią (imo bardzo dobrze zrobiona i ciekawa postać) oraz druidem wilkołakiem, ewentualnie czarodziejką (jak mam ochotę na masową rzeź) lub barbarzyńcą (choć nim potrafi iść bardzo żmudnie). Reszta postaci jest ok, ale jakoś nie trawię paladyna - nie wiem dlaczego, jakoś jego umiejętności nie trafiają mi do przekonania. Tyle.
Ostatnio zmieniony pn 05 lis, 2007 17:06 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Yuna
Kupo!
Kupo!
Posty: 135
Rejestracja: pt 15 cze, 2007 12:29

Post autor: Yuna » pn 05 lis, 2007 16:54

Ciekawą rzeczą w Diablo II są też umiejętności. Szkoda tylko, że nie można wszystkich podszkolić do 20. Moimi ulubionymi umiejętnościami są: Hydra, Pożoga (:P), Zamieć, a najlepiej jest gdy wrogowie mają te umiejętności. Bardzo z potworów lubię Akolity (nie wiem czemu, ot tak).

Awatar użytkownika
kwazi
Redaktorzy
Redaktorzy
Posty: 2062
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005 19:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: kwazi » pn 05 lis, 2007 17:51

Gość pisze:Nie z Baalem tylko z Na-Krulem (wiem, czepiam się).
:lol: racja - macki mi się nie tak jak trzeba skojarzyły :D

Najlepsza postać - Druid elementalista *___* Boże święty - jak to to miecie - i ma chyba najprostszy bulid ze wszystkich postaci :> Naprawdę mocarz - nawet na piekle wrogowie maja niewiele do pozwiedzania...

Zabójczyni nie trawie - za skomplikowana jak dla mnie - i ciężko znaleźć jakieś dobre kuthary dla niej:/ Trap-aaski nie próbowałem robić....

Ostatnio szkole nową czarodziejkę - błyskotke :D Całkiem nieźle daje rade i jest 100% lepsza niż hybryda fire/frost... Już widzę te itemy za MF na Hell'u *__*

Sry za slang _^_

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2569
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sephiria » pn 05 lis, 2007 18:17

Gość pisze:Maksymalny jest 50, ale współczuję każdemu, kto ten poziom osiągnął, bo musiała to być męka).
Po sieci to pół biedy, bo na Hellu jakoś to idzie - mam maga 50 i rogue 48 i do 45-tki idzie dość sprawnie. Tylko ostatnie 5 leveli wymaga samozaparcia.

prawdziwym masochizmem jest bić choćby 40-tkę, nie mówiąc o 50-tce na singlu, gdzie jest tylko normal i expa zbiera się tylko na poziomach 12-16.
Gość pisze:ie wiem dlaczego, jakoś jego umiejętności nie trafiają mi do przekonania. Tyle.
Palek naprawdę dobra rzecz. Lammerdin (Hammerdin) co prawda jest banalny do bólu ale skutkuje, ciekawi są Smiter, Zealidin, niezły jest FoHin. Osobiście gram hybrydą Zealidin-Fohin wg własnego wymysłu a nie z poradników (tą hybrydę zrobiłam jeszcze w czasach 1.09, gdy mało kto o czymś takim myślał, a teraz w 1.11b jest ich sporo), która nie wymiata może z 10 k dmg, ale za to jest dość wszechstronna.

[ Dodano: Pon 05 Lis, 2007 18:19 ]
kwazi pisze:Trap-aaski nie próbowałem robić....
Polecam, gra się teraz zdecydowanie lep[iej niż Martialinka. W 1.09 Trapassinki nie itniały, teraz jest na odwrót.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Tiglatpilesar
Kupo!
Kupo!
Posty: 26
Rejestracja: wt 26 cze, 2007 16:43

Post autor: Tiglatpilesar » pn 05 lis, 2007 18:26

kwazi pisze:Najlepsza postać - Druid elementalista
Niespecjalnie przepadam za tą postacią :/ Generalnie lubię mieć kontrolę nad tym, co się dzieje wokół mnie, a jego czary mają duże opóźnienia. Nie lubię stylu gry typu "stoję w miejscu i nic nie robię, a potworki same umierają" (może dlatego nie przepadam również za nekromantą).
kwazi pisze:Ostatnio szkole nową czarodziejkę - błyskotke :D
Nom, ta to potrafi zelektryzować :D Swego czasu grałem hybrydą light/frozen orb i spisuje się całkiem nieźle. Generalnie gra wolniej idzie, ale w razie immunów na błyski można przynajmniej zdziałać coś więcej, niż tylko manewrowanie najemnikiem i leczenie go.

[ Dodano: Pon 05 Lis, 2007 18:52 ]
Sephiria pisze: Palek naprawdę dobra rzecz. Lammerdin (Hammerdin) co prawda jest banalny do bólu ale skutkuje, ciekawi są Smiter, Zealidin, niezły jest FoHin. Osobiście gram hybrydą Zealidin-Fohin wg własnego wymysłu a nie z poradników (tą hybrydę zrobiłam jeszcze w czasach 1.09, gdy mało kto o czymś takim myślał, a teraz w 1.11b jest ich sporo), która nie wymiata może z 10 k dmg, ale za to jest dość wszechstronna.
Wiem, wiem, paladyni wymiatają - ale moim zdaniem są dobrzy tylko na bn. Na singlu Zealot jeszcze daje radę (i to nawet bardzo dobrze, ale pod warunkiem, że ma dobry ekwipunek), ewentualnie FoH. Natomiast Hammer ma ciężkie życie, jak trafi na potwory odporne na magię (choć mało takich), a Smiter... Cóż, na bossów jest dobry, na duelach też potrafi dużo zdziałać, ale w regularnym przechodzeniu gry... Nigdy nie osiągnie się takiego dmg jak od broni albo czarów, a grzmocenie tarczą jednego potworka przez kilkadziesiąt sekund jest mozolne i niebezpieczne. Poza tym - zniechęcili mnie trochę do tej postaci gracze bn'owi. Teksty w rodzaju: "Aaa czarka, omg noob, mój pal ma cię na one hita, lolol" były na porządku dziennym. Tak, wiem, że to mniejszość, ale wrażenie pozostaje.

Awatar użytkownika
gilgamesh
Cactuar
Cactuar
Posty: 210
Rejestracja: pn 06 gru, 2004 19:29
Lokalizacja: Mazury

Post autor: gilgamesh » pn 05 lis, 2007 22:16

kwazi pisze:Najlepsza postać - Druid elementalista *___* Boże święty - jak to to miecie - i ma chyba najprostszy bulid ze wszystkich postaci Naprawdę mocarz - nawet na piekle wrogowie maja niewiele do pozwiedzania...
Druid doskonale sprawdza sie na HC ale na SC bardziej polecal Hdina, moze dlatego, ze rozjechanie Baala na hellu druidem zajmuje dobre 5 min, kiedy Hdin rozjedzie go w kilkanascie sekund.
kwazi pisze:Zabójczyni nie trawie - za skomplikowana jak dla mnie - i ciężko znaleźć jakieś dobre kuthary dla niej:/ Trap-aaski nie próbowałem robić....
Build nie jest tak skaplikowany, jak sie wydaje, a dobrze wyszkolona trap asska swietnie sobie radzi zarowno PvP jak i PvM. Radze sprobowac ;) .
Tiglatpilesar pisze:Natomiast Hammer ma ciężkie życie, jak trafi na potwory odporne na magię (choć mało takich)
I tu sie mylisz, bowiem jedyne potwory odporne na mlotki sa w relikwiarzach w akcie 3. Pozostale, mimo ze sa okreslone jako niewrazliwe na magie, dostaja 100% obrazen od mlotkow ;) .

Awatar użytkownika
kwazi
Redaktorzy
Redaktorzy
Posty: 2062
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005 19:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: kwazi » wt 06 lis, 2007 12:47

gilgamesh pisze:Build nie jest tak skaplikowany, jak sie wydaje,
Miałem na myśli Asske na sztuki walki, których obsługa w trakcie gry jest dość upierdliwa dla mnie... ;)
Sephiria pisze:
kwazi pisze: Trap-aaski nie próbowałem robić....
Polecam, gra się teraz zdecydowanie lep[iej niż Martialinka. W 1.09 Trapassinki nie itniały, teraz jest na odwrót.
Właśnie - podobno dzięki wprowadzeniu synergii Death Ward <Wartownik śmierci> stał się zaiste potężny... Musze się w końcu przełamać i spróbować tego builda. :) Tym bardziej, że mam 2x siekacze Baltruca <czy jakoś tak...> :]

Moim Paldkiem (Zapał+Fanatyzm) zaciąłem się w II akcie Hell na tajemnym Sanktuarium - Duszki mnie zabijają w try-miga... :/ niezbyt lubie tą postać - GZO kiedyś Hammer'a próbował zrobić ale zrezygnował dość szybko... Może niedługo zacznę robić Fohina ;)

Ciekawie wygląda moja Amka-zamiataczka :] Strzela jak karabin maszynowy :D Nigdy nie miałem siły za to zabrać się za pikinierke :P jakoś mam dość postaci walczących w zwarciu ^__^'

Awatar użytkownika
Dyzio_USSJ
Kupo!
Kupo!
Posty: 162
Rejestracja: wt 22 sie, 2006 16:04
Lokalizacja: Leszno

Post autor: Dyzio_USSJ » wt 06 lis, 2007 21:02

Druid Ementalista!? Chyba sobie żarty robicie... Ogólnie Diablo II ma to do siebie, że jest mase patchów i praktycznie nie bardzo wiadomo na co sie zdecydować bo na jednym będzie lepszy druid wilkołak będzie niepokonany na innym śmiech na sali... Chyba najlepiej grać w wersji podstawowej mimo że jest znacznie ogołocona. Ogólnie sam system walki mi w Diablo nie odpowiada. Warto poruszyć kwestie bossów osobiście w akcie pierwszym i z Andariel nigdy nie ma problemu ale pozostała część bossów to różnie bywa. Niedawno grałem Necrusem Bonemancerem czyli włócznia z kości i duszek grałem na patchu 1.10 i szczerze mówiąc zawiodłem się na tej postaci w singlu główną bronią aż do Aktu IV była włócznia potem ostro przypakowalem postać do 30 byle tylko dostać ducha. Zawsze się staram kończyć IV Akt z 30 levelem wzwyż mimo że to strasznie długo idzie. Wytrwałem tylko do koszmaru, singiel ma to do siebie, że często giniemy, kiepskie przedmioty choć to możliwe i najbardziej prawdopodobne, że brak mi umiejętności do tej gry :P

Diann
Kupo!
Kupo!
Posty: 123
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 16:05

Post autor: Diann » śr 07 lis, 2007 17:32

Kod: Zaznacz cały

Co się stanie jak trzeci raz zabije się Diablo? Wiem o tych tytułach bo sam doszedłem do Lorda, ale nigdy nie chciało mi się uzyskać tytuł barona. Czy po zabiciu demona po raz trzeci jest koniec gry, czy możemy grać dalej?

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2569
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sephiria » śr 07 lis, 2007 19:40

Właśnie - podobno dzięki wprowadzeniu synergii Death Ward <Wartownik śmierci> stał się zaiste potężny... Musze się w końcu przełamać i spróbować tego builda. :) Tym bardziej, że mam 2x siekacze Baltruca <czy jakoś tak...> :]
To prawda, ale za to niemozliwe stało się zrobienie dobrej hybrydy. Kiedyś popularne były (w 1.09) Hybrizon - połączenie Javy z furią i Bowy z GA (guided Arrow). W 1.09 miałam Hybrissin TS (tiger Strike) + mnóstwo pułapek. Gdybym dobrze poinwestowała w pułapki to byłaby z niej dobra postać. Nie mniej w 1.10+ takie hybrydy nie bardzo mają szansę - Zon została osłabiona, Asn zżera dużo punktów na dobry buid sprofilowany i robienie ich hybryd nie ma sensu. Jako tako możliwy jest barb WW + frenzy, Zeal-FoHin, jak dudu i necro nie wiem.

Bartki (Bartucs Cut-Throat) na dzisiejsze standardy są słabe, ale to nadal niezła podstawa dla assin 65 - 80.
kwazi pisze:Moim Paldkiem (Zapał+Fanatyzm) zaciąłem się w II akcie Hell na tajemnym Sanktuarium - Duszki mnie zabijają w try-miga... :/ niezbyt lubie tą postać - GZO kiedyś Hammer'a próbował zrobić ale zrezygnował dość szybko... Może niedługo zacznę robić Fohina
Klucz leży w broni. Ja duchy Sanktuarium rozwalam normalnie wręcz na zapale z fanatyzmem, bo w łapce mam Schaefer's Hammer (Static Field zjeżdza hp do 1/3, a dmg z "magic damage od młotka robią swoje). Swoją hybrydą zacięłam się dopiero w akcie 4 Hell na Równinach grozy, bo tam grasują te pier...te Dead Souls. Pomaga dobry ekwipunek - Exile to podstawa, bo często rzuca Life Tap, dzięki czemu nawet z fizyków wyciągniesz życie i sie podleczysz. No i resy.
Dyzio_USSJ pisze:Ogólnie Diablo II ma to do siebie, że jest mase patchów i praktycznie nie bardzo wiadomo na co sie zdecydować bo na jednym będzie lepszy druid wilkołak będzie niepokonany na innym śmiech na sali...
Tia... bo Dyzio gra single TCP/IP i OBN, gdzie można sobie do woli zmieniać wersję, a na OBN czyli Overcheated Battle.net (a na serio Open Battle.net) wystarczy wgrać odpowiednie mody. Na CBN wersja jest jedna - aktualna. Wilkołak z burizą wymiatał w 1.09, więc widać dlaczego Dyzio z takim żalem się wypowiada o nowszych wersjach.
"Mój świat się składa ze mnie,
Bo żyję tutaj sam
To moje przeznaczenie
Tu tylko ja i tylko ja"
(IRA - Wyspa ego)

Awatar użytkownika
Dyzio_USSJ
Kupo!
Kupo!
Posty: 162
Rejestracja: wt 22 sie, 2006 16:04
Lokalizacja: Leszno

Post autor: Dyzio_USSJ » śr 07 lis, 2007 19:57

Sephiria pisze:Tia... bo Dyzio gra single TCP/IP i OBN, gdzie można sobie do woli zmieniać wersję, a na OBN czyli Overcheated Battle.net (a na serio Open Battle.net) wystarczy wgrać odpowiednie mody. Na CBN wersja jest jedna - aktualna. Wilkołak z burizą wymiatał w 1.09, więc widać dlaczego Dyzio z takim żalem się wypowiada o nowszych wersjach.
Skąd te pochopne wnioski co do mojej osoby xD :lol:??

Pierwsza sprawa to taka, że nie gram na lanie wyłącznie na singlu....
Druga to taka, że nie ma się czym chwalić ale mam Diablo II pirata...
Trzecia sprawa to taka, że nawet nie mam czasu grać i ostatni patch jaki grałem to był 1.10.

ODPOWIEDZ

Wróć do „RPG”