Ulubiona postać z Final Fantasy X-2

Pierwsza część na nową (w ówczesnych czasach) konsolę Sony - PS2, która doczekała się bezpośredniej kontynuacji przygód bohaterów.

Moderator: Moderatorzy

Twój ulubieniec w Final Fantasy X-2?

Yuna
22
32%
Rikku
17
25%
Paine
11
16%
Nooj
0
Brak głosów
Baralai
1
1%
Gippal
5
7%
Leblanc
6
9%
Shuyin
4
6%
Lenne
1
1%
Brother
1
1%
 
Liczba głosów: 68

Awatar użytkownika
Go Go Yubari
Ifrit
Ifrit
Posty: 4614
Rejestracja: pn 20 gru, 2004 20:07
Lokalizacja: Gotham

Ulubiona postać z Final Fantasy X-2

Post autor: Go Go Yubari » ndz 04 lis, 2007 18:04

Druga część rewolucyjnej "dziesiątki" wzbudziła wiele kontrowersji oraz wiele pozytywnych i negatywnych opinii. Chcemy czy nie, postacie w X-2 są, a ich osobowości są różnorakie. Podziel się z nami, kto jest Twoim faworytem i dlaczego :]



Jako, iz X-2 nie należy do moich ulubionych części, a postacie w niej występujące nie posiadają cech, które cenię i nie pociągają mnie wizualnie, daruję sobie komentarz ;)
"Getting killed made me feel alive for the very first time"

Awatar użytkownika
Gveir
Moderator
Moderator
Posty: 2961
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 18:37
Lokalizacja: Newport City

Post autor: Gveir » wt 06 lis, 2007 14:28

Yuna! XD Bo jest 10 razy bardziej autentyczna w swojej głupocie niż kiedy była świętą w X. Autentycznie potrafi głupotą rozbawić, azali zdenerwować ;] No i nosi po prostu bardzo fajny dekolt ^^" Dodam do tego, że fajnie jej w większości strojów (a co!), a szczególnie White Mage, Warrior i Lady Luck. O i Rikku nie da się wiele powiedzieć więcej niż w przypadku X, ale raczej tam była fajniejsza. Paine stawiam na równi z Yuną prawie, za komentarze, stoickie podejście do kretynizmu towarzyszek (chociaż mądrą wydawała się tylko dlatego, że zestawiono ją z nimi dwiema :P ). LeBlanc też była fajna. W swojej zmanierowanej francowatości miała jakąś metodę :lol:
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...

Awatar użytkownika
Lenneth
Moderator
Moderator
Posty: 2189
Rejestracja: sob 30 paź, 2004 11:53
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Lenneth » pt 01 lut, 2008 15:35

Widzę, że temat cieszy się niebywałą wręcz popularnością. ^_^
I w zasadzie nie widzę konkretnego powodu, żeby wygrzebywać trupa spod ziemi, ale co mi tam szkodzi.


Problem polega na tym, że w FFX-X wszystkie postaci ssą równo. Jedyne osobniki, które jako-tako przypadły mi do gustu, to LeBlanc i Brother.
LeBlanc - to była autentyczna w swojej kobiecej różowości, nieprzerysowana (sic!), zabawna lecz niegłupia - powiedziałabym nawet, że mądrzejsza od wszystkich głównych bohaterek razem wziętych. :lol: Całkiem w porządku jako czarny charakter - nie cierpiała na żadne wygórowane kompleksy i obsesje (przez co niektórzy złoczyńcy podają w śmieszność), tylko po prostu stanowiła konkurencję dla Yuny w branży. A w sytuacjach krytycznych umiała się zachować. (Btw, IMHO każda postać w FFX-2, która dokopuje Yunie, automatycznie zasługuje na akceptację. XD)
Natomiast Brother był tak kretyński i karykaturalny ze swoim wyglądem, mimiką, sposobem bycia i portretem psychologicznym idioty oraz zboczeńca-podglądacza-obmacywacza, zakochanego kazirodczo w swojej równie niedorozwinientej emocjonalnie kuzynce, że wręcz mnie śmieszył. :] Generalnie nie lubię humoru na poziomie totalnej żenady, ale większość cutscenek z udziałem Brothera autentycznie mnie bawiła... cóż, może po prostu cała reszta dowcipów stała na tak niskim poziomie, że Brother wybijał się przez kontrast. :lol:

O reszcie szkoda gadać. Rikku bardzo lubiłam w FFX, a Yunę spokojnie tolerowałam, ale ponieważ sama jestem kobietą, sequel mnie nie zachwycił - "zaokrąglone" piksele wyzierające spod stringów i bikini nie zrekompensowały mi traumy wynikłej z "intelektualnych" wyczynów obu dziewczyn. A po "key... mon...?" to już była w zasadzie tylko równia pochyła. Żebym jeszcze mogła się identyfikować z rozterkami głównej bohaterki... no ale na bogów, kto normalny chciałby zakładać rodzinę z Tidusem? Wątek polityczno-społeczny, rewolucjoniści kontra masowa religia, też nie dał jej wielkiego pola do popisu...

Paine była płaska jak naleśnik (jeśli chodzi o głębię jej charakteru...), nudna, nadęta i kompletnie bezbarwna. Jej ironiczne komentarze były wygłaszane bez jakiejkolwiek ikry.

Panowie... hm... tak spapranych "bishounenów" nie widziałam do tej pory w żadnej innej grze, serio. :lol: Potrafię wymienić szereg NPCów z innych produkcji, którzy podobali mi się o wiele bardziej. :lol: Nooj - ca. dwudziestolatek (!) zachowujący się jak zgrzybały dziad z dziwnymi kompleksami i skrupułami, super-poważany lider, dla kochanki "Noojie-Woojie" XD, obiektywnie przebijający "udanym" chara-designem nawet Seymoura. (Tyle że w przypadku Seymoura skopany chara-design rekompensują oczy, głos, charakter, historia - a Nooj nie ma żadnych elementów pozytywnych.) Baralai - na jego przykładzie widzimy, że homoseksualizm wsród kleryków jest powszechny nawet na Spirze - przy czym nie wydaje mi się, żeby sam Baralai był kiedykolwiek stroną czynną. *cough* Gipal - kolejny sportsman-blondas, przynajmniej ubiera się na czerwono. On akurat byłby do zniesienia, ale jak na ironię ma akurat najmniej znaczącą rolę. _^_

Buahahaha, rozpisawszy się bardziej, niż ten temat na to zasługuje, dochodzę do wniosku, że może warto zmienić nazwę na "najmniej lubiana postać". Pamiętacie jeszcze Bartello? Shinrę? Niebieskie ryboludy? Shelindę? ....... _^_
Ostatnio zmieniony czw 30 lip, 2009 19:51 przez Lenneth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sephiria
Administrator
Administrator
Posty: 2554
Rejestracja: sob 13 wrz, 2003 14:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sephiria » sob 02 lut, 2008 11:54

Lenneth pisze:zakochanego kazirodczo w swojej równie niedorozwinientej emocjonalnie kuzynce
małe sprostowanie ;) - seks z kuzynką nie jest kazirodztwem :)
Lenneth pisze:Nooj - ca. dwudziestolatek (!) zachowujący się jak zgrzybały dziad z dziwnymi kompleksami i skrupułami, super-poważany lider, dla kochanki "Noojie-Woojie" XD
On tylko jest poważnym i odpowiedzialnym leaderem* prawie jak Squall, tyle że prawie stanowi wielką różnicę XD To miało chyba podkreślić jego status jako głónego gracza na arenie politycznej.
Lenneth pisze:tyle że w przypadku Seymoura skopany chara-design jego rekompensują oczy, głos, charakter, historia - a Nooj nie ma żadnych elementów pozytywnych.
Który głos - oryginalny, czy dubbing amerykański (we KNOW where the nickname 'Seymour Gayus' came from 8) )?
Lenneth pisze:Baralai - na jego przykładzie widzimy, że homoseksualizm wsród kleryków jest powszechny nawet na Spirze
Zabiłaś mnie tym :lol:
Lenneth pisze:Pamiętacie jeszcze Bartello? Shinrę? Niebieskie ryboludy? Shelindę?
Ktoś, chyba White Seed, Go Go albo Izrail, pięknie o Shelindzie kiedyś napisał "padawan Yuny". Strzał w 10 :lol:
Ive seen that frustration
Been crossed and lost and told no
And Ive come back / unshaken
Let down and lived and let go.

Awatar użytkownika
..::PHOENIX::..
Kupo!
Kupo!
Posty: 171
Rejestracja: sob 14 paź, 2006 15:14
Lokalizacja: TRABIA

Post autor: ..::PHOENIX::.. » sob 02 lut, 2008 18:06

Hmmm....Myślę, że najlepszą postacią jest Yuna :D pewnie dlatego, że była głowną bohaterką FF10. Yuna ma dobre ataki, i jest najsilniejsza z 3 dziewczyn :D Jest barwną postacią, poszukuje swojego ukochanego......czyż to nie romantyczne :D :D Jej stroje świetnie do niej posują nawet jej specjalny kostium :P Brakowalo mi jednak u niej Aeonów, gdyż tego rodzaju stworki są chyba tradycją w FF.
Jest ładna, urocza, zabawna, zawsze pomaga ludziom i nie odwraca się od innych.
"I'll be here...
Why...?
I'll be waiting here...
For what?
I'll be waiting for you...so...
If you come here...you'll find me...
I promise".

Awatar użytkownika
Tesse
Kupo!
Kupo!
Posty: 57
Rejestracja: sob 22 lip, 2006 00:23

Post autor: Tesse » pn 18 lut, 2008 01:23

Yuna to dobra postać ale zdecydowanie lepsza jest Rikku. W tej części Finala zaskoczyła mnie w 100% gdy ukazała się prawie naga w szaliku :grin: . Rikku jak zwykle żartuje sobie ze wszystkiego, ale też nieźle kombinuje. Spaja ze sobą dwie pozostałe dziewczyny. Rikku jest żwawa,śmiała i pełna życia dlatego w pełni zasługuje na uznanie.
the friends that we have lost, or dreams that have faded... never forget them

Kimimaro

Post autor: Kimimaro » pn 24 mar, 2008 22:09

Rikku to typowy obraz imprezowiczki, za to ma u mnie wielki + ;] Yuna jakaś taka dziwna jest jakby patrzeć na FFX, zdecydowanie poprzednia część była lepsza no ale nie o tym temat. Postacie są o niebo lepsze w FFX, chodź bez zakończenia z X-2 sam bym sobie napisał opowiadanie, by i tak była Yuna z Tidusem razem. Skoro zawsze musi być źle w real life to chociaż na niby niech się uda ;]

Heero

Post autor: Heero » sob 05 kwie, 2008 23:25

Najlepszy był Shuyin z chęciom zniszczenia całej Spiry, i swoją nieszczęśliwą miłością. Dowód na to, że miłość pierniczy życie.

Viera

Post autor: Viera » pt 16 maja, 2008 23:21

Wg mnie to różowa Leblanc i jej dwaj głupi pomocnicy byli najlepsi. to oni tworzyli akcje i to oni najbardziej rozśmieszali

nikus287

Post autor: nikus287 » czw 28 sie, 2008 13:49

Tesse pisze:Yuna to dobra postać ale zdecydowanie lepsza jest Rikku. W tej części Finala zaskoczyła mnie w 100% gdy ukazała się prawie naga w szaliku :grin: . Rikku jak zwykle żartuje sobie ze wszystkiego, ale też nieźle kombinuje. Spaja ze sobą dwie pozostałe dziewczyny. Rikku jest żwawa,śmiała i pełna życia dlatego w pełni zasługuje na uznanie.
Zgadzam się w 100% :D ale też ciekawą postacią jest Paine... z początku nic o niej nie wieemy :) ale głos na Rikku

GGY: Radzę się wysilić z argumentacją -_-
Ostatnio zmieniony czw 28 sie, 2008 13:53 przez nikus287, łącznie zmieniany 1 raz.

zibi
Kupo!
Kupo!
Posty: 1
Rejestracja: czw 19 lut, 2009 11:24

Post autor: zibi » ndz 22 lut, 2009 21:04

No tak Rikku pierwsze wrażenie z FFX rob zajebiste. i zdecydowanie jest nr 1 jak dla mnie :)

Gveir: ale dlaczemu robi takie zajebiste wrażenie? Charakter, oczy czy tyłek? Nieco argumentów ;]
Ostatnio zmieniony ndz 22 lut, 2009 22:49 przez zibi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gagarin
Malboro
Malboro
Posty: 631
Rejestracja: śr 28 gru, 2005 18:44
Lokalizacja: się znamy?

Post autor: Gagarin » śr 08 lip, 2009 18:10

ja uwielbiam Yune w tej części! jest taka dobra, miła i do tego śpiewa! Nie ma nic lepszego od pięknie śpiewającej kobiety... Inteligencja powala nawet doktorów hałsów - a Yunie jej nie brakuje, chyba skończy Harvard. Kolejny plus mej lubej, to zamiast walczyć - tańczy! niezwykle mnie tym faktem uradowała, jak walczę i walczę, trudzę się z pokonaniem wroga... a Yuna sobie tańczy. Ignorancja - to też świetna cecha.
Kolejna moja ulubiona postać to Rikku, Jest jeszcze bardziej radosna i szczebiotliwa niż w FFX - lubię takie kwiczące dzierlatki.


Na razie tyle, jak ktoś mnie przykuje do kanapy i przyklei mi pada do reki i wrzuci FF X-2 do konsoli, to może pogram więcej...

Lenneth:
Gagarin pisze:jak ktoś mnie przykuje do kanapy i przyklei mi pada do reki i wrzuci FF X-2 do konsoli, to może pogram więcej
Już do Ciebie jadę z łańcuchem. :*
Ostatnio zmieniony śr 08 lip, 2009 23:15 przez Gagarin, łącznie zmieniany 1 raz.
Umierając zawsze miej przy sobie prezerwatywę... nawet po śmierci możesz zarazić się HIV albo jakimiś innymi fajnymi wenerami.

Awatar użytkownika
Bartek-Strange
Kupo!
Kupo!
Posty: 7
Rejestracja: czw 01 sty, 2009 15:45
Lokalizacja: Żary/Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bartek-Strange » wt 28 lip, 2009 16:28

hmm...Jak Widze Paine Dalej Zostaje Niedoceniona. Ja Stawiam na Nią! Gdyby nie ona reszta ekipy (czytaj Yuna i Rikku) nie wiedzialaby od czego zaczac . Przytocze kawalek dialogu pomiędzy Yuna a Rikku podczas misji w Kilice (nie oznacze cudzysłowiem bo niepamietam dokladnie)
Yuna - I Wonder What this awesome sphere is like !(tlum. Zastanawiam sie jaka jest ta wspaniala sfera!)
Rikku- i dont know but its totally Awesome !!(nie wiem ale napewno jest wspaniala)
Yuna -It Sure is....(tak napewno jest) itd...

gdyby nie nasza Paine ten dialog zajalby pewnie jakas godzine XD

Co Więcej Paine jak dla mnie świetnie sie prezentuje w ciuszkach Dark Knighta, Warriora i Alchemista reszta tak jakoś do niej nie pasuje.
Co wiecej ma ciekawa historie xd ale nie moge wylapac skad ona zna Jezyk Al Bhed o.o
(tlum. jej tekstu z chapteru 4 - Did someone asked you, Airhead ?)
i te jej zabojcze Czerwone Oczy *.*

PS.
Baralai - na jego przykładzie widzimy, że homoseksualizm wsród kleryków jest powszechny nawet na Spirze
No cuż jak realizm to realizm xd

Awatar użytkownika
Caladbolg
Kupo!
Kupo!
Posty: 32
Rejestracja: pt 19 lut, 2010 16:58
Lokalizacja: Calm Lands

Post autor: Caladbolg » pt 19 lut, 2010 18:22

Shuyin! Wygląda jak Tidus, ma głos Tidusa, nawet sposób ruszania i ataki mają podobne, ale to nie Tidus! :) Ma ciekawą historię (troszkę smutną), extra kwestie no i ogólnie jest super ;)
NA 2 miejscu znajduje się Gippal, gdyż ma głos Zacka z Final Fantasy VII i bardziej wyluzowanym niż on, to już chyba być nie można xD
Celestial Weapon, to JA !

Awatar użytkownika
Rikkux33
Kupo!
Kupo!
Posty: 27
Rejestracja: śr 28 lip, 2010 10:23

Post autor: Rikkux33 » śr 28 lip, 2010 12:18

Cóż ja mogę powiedzieć... Yuna! W FF X-2 jest poprostu świetna , bardziej pogodna i zabawna ;) Bardzo spodobała mi się też Paine :P Taka. . . Tajemnicza :P Jednak Rikku. . . W FF X była śmieszniejsza ( wytłumaczenie czemu boi sie blyskawic : bo brat ją trafił thunderem w dzieciństwie przez przypadek xD)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Final Fantasy X i X-2”